Aten@ Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 gdy jadę z moją suką nad wodę, staram się rozłożyć w takim miejscu, gdzie jest pusto. Wtedy głupie teksty ludzi kwituję krótkim: "byłam tu pierwsza, proszę iść tam, gdzie psa nie ma". Choć ogólnie wszyscy patrzą przychylnie na moją wariatkę, może z racji tego, że ona ma kompletnego świra na punkcie wody i nikt inny jej nie interesuje wtedy. Quote
Blow Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Kori: wody w naszym klimacie są tak zanieczyszczone,ze pies w nich to jak wysterylizowany wacik na wysypisku śmieci:Cool3: w wodzie zachodzą przeróżne procesy gnilne,sr**ą do niej ludzie,ryby,ptaki itp.itd.spływają najrozmaitsze nawozy sztuczne i te naturalne(czyli tak zwana QPA) z okolicznych pól(wcale niemuszą być zaraz obok),wylewa się ścieki komunalne i chemiczne... a pies?pies ma po prostu kłaki,błony śluzowe i narządy rozrodcze(i wszystko inne co może obrzydzać)takie same jak ludzie,tyle,że różni się od nich tym,że nie załatwi się będąc w wodzie:diabloti: nie rozumiem więc,skąd u Ciebie takie stwierdzenie:o Quote
kopfer Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 A ja bym wszystko oddała, byleby moja psina chciała ze mną się wykompać w jeziorze. Póki co on stoi na brzegu i szczeka, żebym już wyszła :diabloti: Ewentualnie łapki zamoczy Chyba się o mnie boi. :evil_lol: Quote
Mada:) Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Gdy mojego urwiska wciągnę do wody, to płynie zawsze w jedną stronę - w stronę lądu. :evil_lol: Quote
Blow Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 a ja z moim jeszcze nie byłam....ale mam taki zamiar:Dnie wiem jak się zachowa,jako labradoropodobne powinno lubić wodę ale na razie mozna powiedzieć,że lubi ją umiarkowanie,tak,zeby łapki zanużyć czy trochę się pochlustać ale broń Boże nie pływać :evil_lol: Quote
papisia Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Kori napisał(a):Mam psa. Kocham je. Ale nie chciałabym się kąpać z psem w jednej wodzie :roll: A chciałabyś się kąpać/pływać w wodzie do której ktoś nasikał?? nie?? to licz się z tym, że sporo osób cedzi w wodzie :p więc nie wiem co gorsze :evil_lol: Więc ja już wolę kąpać się z psami :evil_lol: czasami są czystsze i bardziej kulturalne od ludzi :roll: Nie oszukujmy się... Quote
serek Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Blow napisał(a):a ja z moim jeszcze nie byłam....ale mam taki zamiar:Dnie wiem jak się zachowa,jako labradoropodobne powinno lubić wodę ale na razie mozna powiedzieć,że lubi ją umiarkowanie,tak,zeby łapki zanużyć czy trochę się pochlustać ale broń Boże nie pływać :evil_lol: ile twoj labus ma?moj 3 miesiace skonczyl 1 czerwca :) Quote
Arlene Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Być może w tym roku z Nusią wybierzemy się nad morze :multi: To jeszcze nic pewnego, inna możliwość to góry. Małą niestety nie potrafi mi powiedzieć, co by wolała ;) Muszę się domyśleć. Jeśli pojedziemy nad morze, to włożę wiele wysiłku w to, aby Nusię zachęcić do pływania. Kąpiele raczej lubi, więc myślę, że nie będzie z tym większych kłopotów. Chociaż nigdy nic nie wiadomo :D Quote
Dzaga Posted June 10, 2007 Author Posted June 10, 2007 No cóż mój bydlaczek pozostanie chyba w wannie :( :( :( :( Quote
haker11 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 A nie wiecie gzie w okolicy Pozania można by pojechać nad wodę z psem? Chodzi mi o takie miejsce gdzie jest mało ludzi! Quote
Blow Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Serek:mój ma niecałe siedem miechów już ale właściciele innych labków twierdzą,że czasem tak bywa,ze pies na początku nie jest przekonany do wody a potem mu się włącza natura:cool3:tyle,ze mój jest zdeko skundlony wiec zobaczymy co z tego wyniknie;)ale na razie jak idziemy nad potoczek(taki płyciutki)to pies świruje na widok wody(ale tylko płytkiej;)) i skacze w niej jak oszalały:D Quote
serek Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Blow napisał(a):Serek:mój ma niecałe siedem miechów już ale właściciele innych labków twierdzą,że czasem tak bywa,ze pies na początku nie jest przekonany do wody a potem mu się włącza natura:cool3:tyle,ze mój jest zdeko skundlony wiec zobaczymy co z tego wyniknie;)ale na razie jak idziemy nad potoczek(taki płyciutki)to pies świruje na widok wody(ale tylko płytkiej;)) i skacze w niej jak oszalały:D heh ja bylem nad jeziorkiem z Majorem i stanal, popatrzyl i juz :P moze jeszcze nie wiedzial oco za bardzo chodzi, ale jak sie dowie to ma podobno nie odpuscic i chciec plywac xD Quote
znikam Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 haker11 napisał(a):A nie wiecie gzie w okolicy Pozania można by pojechać nad wodę z psem? Chodzi mi o takie miejsce gdzie jest mało ludzi! a w okolicach Warszawy? :lol: Quote
serek Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 nad jeziorem zagleboczem 50 km od Lublina sa plaze gdzie jest duzo ludzi, ale tez takie, ze jest ich zwykle malo wiec tam psa mozna wypuscic aby sie wykapal Quote
Eventing Star Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 haker11 napisał(a):A nie wiecie gzie w okolicy Pozania można by pojechać nad wodę z psem? Chodzi mi o takie miejsce gdzie jest mało ludzi! Ja pochodzę z Poznania, co prawda już nie mieszkam, ale wiem... Strzeszynek... Ale nie tam gdzie jest główna plaża, możesz sobie zrobić fajowy spaceros dookoła jeziora z psem i po drugiej stronie (w zasadzie naprzeciw będziesz widzieć główną plażę i pomosty) jest kilka dzikich mini plaż, gdzie możesz sobie z psem wejść i popływać. Jedna jest szczególnie fajowa, pławiliśmy tam konie i psy - super wejście i piaseczek na dnie. Quote
haker11 Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 Eventing Star napisał(a):Ja pochodzę z Poznania, co prawda już nie mieszkam, ale wiem... Strzeszynek... Ale nie tam gdzie jest główna plaża, możesz sobie zrobić fajowy spaceros dookoła jeziora z psem i po drugiej stronie (w zasadzie naprzeciw będziesz widzieć główną plażę i pomosty) jest kilka dzikich mini plaż, gdzie możesz sobie z psem wejść i popływać. Jedna jest szczególnie fajowa, pławiliśmy tam konie i psy - super wejście i piaseczek na dnie. Wielkie dzięki, jak jutro będzie taki upał jak dziś to pędzę z piechami nad jezioro!Do strzeszynka mam dosłownie kilka kroków!:lol: Quote
Eventing Star Posted June 10, 2007 Posted June 10, 2007 :razz: Ja mieszkałam na Smochowicach długo i też miałam blisko Quote
martesa Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Tam gdzie mieszkam niestety nie ma ani stawu ani jeziora a moj pies tak uwielbia wode.Narazie szaleje w miejskiej fontannie,na szczescie psy moga tam sie bawic,tez chce jechac z nim nad wode ale boje sie ze ludziom raczej sie to nie spodoba,szukam jakiegos ustronnego miejsca Quote
PATIszon Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Merson napisał(a):O rany, nigdy nie patrzylam na to z tej strony. Racja...Ludzie czasem sami nie wiedza co mowia. A woda jest naprawde brudna jak ch****a, i nikt nie chce z tym nic zrobic. Albo, na przyklad krowy, ktore maja dostep do nturalnego wodopoju. Wchodza i jakos nikt do nich pretensji o to miec nie moze :niewiem: Tak, ze pretensje do ludzi, ze pies zabrudzi wode w jeziorze sa absurdalne. Quote
papisia Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Blow napisał(a):Serek:mój ma niecałe siedem miechów już ale właściciele innych labków twierdzą,że czasem tak bywa,ze pies na początku nie jest przekonany do wody a potem mu się włącza natura:cool3:tyle,ze mój jest zdeko skundlony wiec zobaczymy co z tego wyniknie;)ale na razie jak idziemy nad potoczek(taki płyciutki)to pies świruje na widok wody(ale tylko płytkiej;)) i skacze w niej jak oszalały:D Blow - TO o niczym nie świadczy :cool3: Moja rok temu miała pare miesięcy... brodziła sobie w wodzie, skakała i bawiła się. Pływała tylko przy Nas... po jakimś czasie, po zimie, jak zrobiło się ciepło wzięliśmy ją nad wodę to początkowo tylko aportowała z wody tylko do miejsca gdzie czuła grunt...nie było mowy, żeby weszła głębiej!! skakała przy brzegu, taplała się, szalała... stopniowo rzucaliśmy dalej patyki, aż nie wiadomo kiedy przełamała się i skoczyła na wodę.. Teraz sama wskakuje zeby sobie popływać :loveu: Skacze do wody nawet z dużej wysokości. Nurkuje tez. Także daj mu czas. Jeśli już lubi wodę to pewnie wkrótce się przełamie. Quote
Sonika Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Ja jakos mieszkam blisko morza, chodzę tam z psem nawet w okresie letnim i żyje. :razz: Nikt się mnie nie czepia. :p Tylko, ze ja spaceruje najwczesniej o 19. kiedy juz ludzi jest mniej. Pies najczęsciej w ogóle z wody nie wychodzi(szczególnie jak sie z nim kąpie) wiec nikomu nie przeszkadza. ;) To golden, więc czesto podchodzą do mnie dzieci i się pytają, czy mogą rzucić piłeczkę. :) Quote
Blow Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 no niby ludzie się nie czepiają,ale nie chciej spotkać straży miejskij która bywa bezwzględna:cool3:przepisy jakie są takie są ale trza ich niestety przestrzegac:shake: Quote
Wiza Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 ja mieszkam blisko jeziorka akiego gdzie każdy z psem przychodzi, sama bym do niego nie weszła ale dla psów jest ideolo :D http://www.youtube.com/watch?v=nGstQdQxB6s Quote
Sonika Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Blow napisał(a):no niby ludzie się nie czepiają,ale nie chciej spotkać straży miejskij która bywa bezwzględna:cool3:przepisy jakie są takie są ale trza ich niestety przestrzegac:shake: Dla mnie ważniejszy jest pies niż jakieś głupie przepisy. Jak bym miała ślepo za nimi podązac, to mój pies nie byłby nigdy spuszczony ze smyczy, nigdy nie biegałby po lesie, nigdy by się nie kąpał. Zwariowałby chyba. :roll: Dbam tylko o to, aby mój pies nie przeszkadzał innym. Straż miejska? w czerwcu jej na pewno nie ma. W lipcu, spierpniu jest, ale nie na samej plazy tylko obok. :cool1: Moze z dwa razy spotkałam ich jak szli brzegiem morza, wtedy jednak szybko się zmyłam. Dodam tylko, ze odkąd pamietam jeżdze na plaze, zarówno z psem jak i bez, wiec te dwa przypadki to bardzo malo. ;) Do tego chodzę do Brzeźna. Gdańszczanie więdzą ile tam normalnie jest ludzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.