DOG Line Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Mnie ostatnio życie szkoli :cool3: Ale skutki bardzo miłe, po miesiącu oczekiwania - właśnie wracam od weta - będą dzieci!!! :laugh2_2::cool2::dog::klacz::bigcool::iloveyou::sweetCyb::B-fly::Cool!::tort::cunao::laola: Quote
jola_li Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 DOG Line napisał(a):Mnie ostatnio życie szkoli :cool3: Ale skutki bardzo miłe, po miesiącu oczekiwania - właśnie wracam od weta - będą dzieci!!! :laugh2_2::cool2::dog::klacz::bigcool::iloveyou::sweetCyb::B-fly::Cool!::tort::cunao::laola: Małe Mysie :)??? No to gratulacje dla rodziców :)! Quote
Poker Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 DOG Line napisał(a):Mnie ostatnio życie szkoli :cool3: Ale skutki bardzo miłe, po miesiącu oczekiwania - właśnie wracam od weta - będą dzieci!!! :laugh2_2::cool2::dog::klacz::bigcool::iloveyou::sweetCyb::B-fly::Cool!::tort::cunao::laola: Czyje z kim? Myślałam ,że ludzie nie chodzą do weterynarza :evil_lol: Żarty żartami ,a która sunia będzie miała dzieci? kto jest tatusiem ? Quote
Nutusia Posted February 24, 2014 Author Posted February 24, 2014 Nasza złota, rodowodowa Mistrzyni! Sądzę, że z taty też jakiś mistrzunio jest ;) Quote
AMIGA Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Mysi gratulacje wielkie ślemy, no i życzymy udanego rozwiązania Quote
Mattilu Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Nutusia napisał(a):Przyjmiesz mnie na szkolenie w tym zakresie? ;) Poprosze wersje letnia tego szkolenia to i ja sie zalapie;-) No dobra, to ja powolutku zaczynam sie cieszyc :-) A TZ stwierdzil: dobrze, ze to w Warszawie, bo przeciez trzeba bedzie odwiedzic tego NASZEGO psa... Quote
DOG Line Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Poker napisał(a):Czyje z kim? Myślałam ,że ludzie nie chodzą do weterynarza :evil_lol: Uwierz, z sobą byłam u lekarza... jakieś.... hmm.. z parę lat temu... Z psem u lekarza już w tym roku byłam z 10 razy... :mdleje: Quote
AMIGA Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 DOG Line napisał(a):Uwierz, z sobą byłam u lekarza... jakieś.... hmm.. z parę lat temu... Z psem u lekarza już w tym roku byłam z 10 razy... :mdleje: :mad::crazyeye: Quote
inka33 Posted February 24, 2014 Posted February 24, 2014 Gosiapk napisał(a):Szok w kratkę :crazyeye: Własnie, właśnie... :-o Quote
Nutusia Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 Kreska pozbawiła życia jeża Jerzego - instynkt wziął górę nad całą resztą. Od dłuższego czasu oswajanie przebiegało bardzo dobrze. Jerzy spacerował wieczorami po całym domu, psy się nim specjalnie nie interesowały. A nawet jeśli były takie chwile, nie podchodziły nigdy blisko, bo fukał i trząsł się po jeżowemu, żeby odgonić i przestraszyć przeciwnika, ewentualnie zwijał się w bardzo ciasną kulkę - to je zniechęcało skutecznie. Zamierzaliśmy go wiosną przenieść do ogrodu, budując specjalny wybieg - dziś wiem, że musiałby to być bunkier, żeby Krecha nie dała mu rady. I mylą się ci specjaliści, którzy twierdzą, że dorosły jeż nie ma naturalnych wrogów - wystarczy mały, zawzięty jamnik :( Quote
AMIGA Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu. Biedny Jeży Jerzyk :-( Quote
jola_li Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Biedny malutek :( :( :( :( :( :( :( :(... (Psy i lisy są naturalnymi jeżowymi wrogami). Quote
Mattilu Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Bardzo nam przykro :( :( :(:( Biedny Jerzy i biedny Sławek :-( Dziewczyny kochane ja do Was z prywatą: moja przyjaciółka z Warszawy ma ukochaną 13letnią kotkę - zwierzątko od kilku dni rzyga dalej niż widzi i słabnie w oczach - a lekarze nie wiedzą co jej jest. Możecie polecić jakiś sprawnych doktorów kocich? najlepiej na terenie Warszawy, bo przyjaciółka niezmotoryzowana, ale może być i poza, byle nie daleko, będzie od kogoś pożyczać samochód. Przepraszam za offa, ale chciałabym jej pomóc, jest zrozpaczona. Quote
Nutusia Posted February 25, 2014 Author Posted February 25, 2014 Gdy Jerzy do nas trafił, pytałam pana specjalistę z azylu jak to będzie, bo mam psy (w tym jamnika!)... Powiedział, że małego jeżyka trzeba chronić, dopóki ma miękkie kolce, ale dorosłemu jeżowi nic nie grozi. Mając takie zapewnienie, i tak bacznie obserwowałam relacje jeżo-psie - nigdy żaden pies nie zbliżył się do niego tak, by móc go dotknąć! Co najwyżej z tej "bezsilności" na niego szczekały (szczególnie Alutka). Kreska wczoraj była bardzo "winna". Schowała się za fotel i leżała tam skulona (!) przez dobre 2 godziny. Na kolację przyszła, ale potem zniknęła mi z oczu. Dacie wiarę, że ona go wniosła na kanapę!?!?!? A na pysku nie ma żadnych zadrapań!!!!! Quote
jola_li Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Ja mogę polecić dwukrotnie sprawdzonego (na psach, ale kotami na pewno też się zajmuje) w trudnych diagnozach Romana Lechowskiego. Przyjmuje w kilku miejscach w Warszawie, ale obawiam się, że nie jest dostępny od ręki. Słyszałam też, że bardzo dobrym diagnostykiem jest Adrianna Kaczmarska: http://www.animal-center.pl/a.kaczmarska.html Quote
Mattilu Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 jola_li napisał(a):Ja mogę polecić dwukrotnie sprawdzonego (na psach, ale kotami na pewno też się zajmuje) w trudnych diagnozach Romana Lechowskiego. Przyjmuje w kilku miejscach w Warszawie, ale obawiam się, że nie jest dostępny od ręki. Słyszałam też, że bardzo dobrym diagnostykiem jest Adrianna Kaczmarska: http://www.animal-center.pl/a.kaczmarska.html Jolu, bardzo Ci dziękuję, właśnie miałam pisać do Ciebie na priv. Quote
jola_li Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Nutusia napisał(a):Kreska wczoraj była bardzo "winna". Schowała się za fotel i leżała tam skulona (!) przez dobre 2 godziny. Na kolację przyszła, ale potem zniknęła mi z oczu. Dacie wiarę, że ona go wniosła na kanapę!?!?!? A na pysku nie ma żadnych zadrapań!!!!! Kiedyś na moich oczach jeden z "naszych" mazurskich psów - owczarek Aron, którego już nie ma - zagryzł jeża. Trwało to chwilę. Do dziś słyszę pękanie kosteczek :( :( :(... Quote
Poker Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Ale przykra sprawa z jeżem Jerzym. :-( Człowiek potrafi się przywiązać do muchy ,a co dopiero do jeża. Brzydka Krecha :mad: Quote
Marysia R. Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Poker napisał(a):Ale przykra sprawa z jeżem Jerzym. :-( Człowiek potrafi się przywiązać do muchy ,a co dopiero do jeża. Brzydka Krecha :mad: W sumie Krechy też nie ma co winić. Po prostu zadziałał u niej instynkt psa myśliwskiego i nic nie można na to poradzić. Szkoda, że specjalista z takim przekonaniem mówił o tym, że pies nie jest dla jeża groźny bo może w zastosowałoby się więcej środków ostrożności mając świadomość, że jednak może być groźny. Quote
DOG Line Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 Jarosław Falkowski w Legionowie. Dla mnie jest geniuszem weterynarii :thumbs: Quote
Mattilu Posted February 25, 2014 Posted February 25, 2014 DOG Line napisał(a):Jarosław Falkowski w Legionowie. Dla mnie jest geniuszem weterynarii :thumbs: Zanotowane! Dziekuje :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.