inka33 Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Ziutka napisał(a):Ja jestem :) A mnie nie ma! :sleep2: Quote
Gosiapk Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 inka33 napisał(a):A mnie nie ma! :sleep2: Jak Cię nie ma, jak jesteś ;) Quote
AMIGA Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Nocne Marki pewnie teraz śpia, to ja - ranny ptaszek odwiedzam Łobuzicę Quote
Nutusia Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 Ech... wczoraj się małpy psie włamały do sypialni :( 2 książki, które miały trafić na kolejny bazarek bazarek trafiły w strzępach... do pieca. I tak cud, że tylko dwie!!!! Do tego łóżko... zasikane (to sprawka Gapci zapewne). Nic, tylko je wszystkie... kochać! Obrażona poszłam spać do pokoju Tomka - SAMA! Quote
Gosiapk Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Pewnie się nie wyspałaś Nutusiu, bo całą noc sterczały potwory pod drzwiami i w nie drapały. Quote
Nutusia Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 Nie. Zamierzały oczywiście wedrzeć się do łóżka ze mną, ale... pokazałam im drzwi, powiedziałam co o nich myślę i poszły precz! To są cwaniaki - one wiedzą, że robią źle. Gdy w domu jest porządek, po powrocie z pracy cieszą się, skaczą i trudno je na dwór na siku wyprawić. Ale gdy coś zbroją... wypadają z domu jak bomby i z pół godziny ich nie ma!!!! Nawet gdy pada albo jest mróz, nie dobijają się do domu i wracają dopiero jak je zawołam (po tym, jak już posprzątam pobojowisko). Wczoraj pokazałam całemu "audytorium" pogryzione książki - 2 były wyraźnie zmieszane, pozostałe 3 nie wiedziały o co chodzi ;) Chyba powinnam je karcić za takie haniebne zachowania, ale JAK? Quote
AMIGA Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 No właśnie - jak. Bo gdyby byla jedna sprawczyni, to inna sprawa. Ale przy zbiorowej odpowiedzialnosci nie masz 100%-owej pewności na którą masz nakrzyczeć Quote
Nutusia Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 To też. Ale przede wszystkim jak je karcić PO FAKCIE?... Quote
inka33 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Sorry, ale tym razem odpowiem zupełnie bez żarcików... Nutusia napisał(a):Nie. Zamierzały oczywiście wedrzeć się do łóżka ze mną, ale... pokazałam im drzwi, powiedziałam co o nich myślę i poszły precz! To są cwaniaki - one wiedzą, że robią źle. Gdy w domu jest porządek, po powrocie z pracy cieszą się, skaczą i trudno je na dwór na siku wyprawić. Ale gdy coś zbroją... wypadają z domu jak bomby i z pół godziny ich nie ma!!!! Nawet gdy pada albo jest mróz, nie dobijają się do domu i wracają dopiero jak je zawołam (po tym, jak już posprzątam pobojowisko). Widzą, że jesteś zła i wolą usunąć się z drogi aż Ci przejdzie, żeby nie "oberwać". Nie, nie mam tu na myśli, że je tłuczesz, ale może krzyczysz albo rzucasz ścierką. Nutusia napisał(a):Wczoraj pokazałam całemu "audytorium" pogryzione książki - 2 były wyraźnie zmieszane, pozostałe 3 nie wiedziały o co chodzi ;) To tylko takie nasze czysto ludzkie wrażenie - one odbierają Twoje emocje (złość, zdenerwowanie itd.), więc przybierają pozy uspokajające Cię lub/i poddańcze, a nie "skruszone", chociaż dla nas tak to często wygląda. Które były najbardziej "zmieszane"...? Pewnie Gapcia i Alutka...? Nutusia napisał(a):Chyba powinnam je karcić za takie haniebne zachowania, ale JAK? Wyłącznie W TRAKCIE czynu lub w sekundę-dwie po, czyli, jak przyłapiesz na gorącym uczynku, np. poprzez zdecydowane FE czy rzut ścierką. Jeśli później (jak widzisz już tylko efekty), to odbiorą to jako zagrożenie z Twojej strony, bez związku z wcześniejszym "przestępstwem", a np. w związku z Twoim powrotem do domu. W przypadku zwłaszcza "słabszych" psychicznie zwierzów może to skutkować w końcu, po kilku/wielu takich sytuacjach utratą zaufania do Ciebie i wręcz strachem przed Tobą. Nutusia napisał(a):To też. Ale przede wszystkim jak je karcić PO FAKCIE?... Nijak. WCALE...! Niezależnie od ilości "podejrzanych". Quote
malagos Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 u nas jak sie zdarzy siku na podłodze, już nawet zaschnięte, na moje pytanie "Kto to zrobił" tylko jedna psinka spuszcza głowę i umyka - one dobrze wiedzą, o co chodzi. Nawet po fakcie. Quote
Nutusia Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 Też mi się tak wydaje. Skruszone, w sensie z poczuciem winy były wczoraj Alutka i Lili. Kresce też się zdarza taki "wstyd", ale akurat wczoraj wyglądała na niewinną. Lesio jest poza podejrzeniem i wkracza z wysoko uniesionym ogonkiem ;) A Gapcia właśnie się nie boi - pierwsza wraca do domu, cieszy się, tuli. Ona nie szarpie rzeczy, nie wyszukuje ich do zniszczenia (tak, jak to robi Ala, której wszystko się "przyda"). Ale na wyrko nasikała ona - na bank. No to ja się w takim razie pytam - wcale nie na żarty - co mogę zrobić, żeby one wiedziały, że nie wolno demolować naszej wspólnej budy?!?!?!? Rano mają ponad półgodzinne wyjście, dostają zamrożone kongi, gryzaki, mają swoje towarzystwo i co powrót do domu, to jedna wielka niewiadoma i dłuuuuugie sprzątanie :( Quote
inka33 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Poproś na wątek np. Maćka777 - ja jestem tylko amatorką, więc jestem za cienka... :oops: Quote
Kejciu Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 (edited) Rozmówki : Edited January 21, 2014 by kejciu Quote
konfirm13 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 inka33 napisał(a):Poproś na wątek np. Maćka777 - ja jestem tylko amatorką, więc jestem za cienka... :oops: Oooooo, ja też chętnie posłucham/poczytam. Nic jeszcze nie wiem o Buffy i cały czas myślę, z czym (oprócz dwóch suk w domu), będe się musiała w najbliższej przyszłości zmierzyć. Wiem, że teoria mówi , żeby reagować wyłącznie "w chwili zbrodni", ale życie z psami mi podpowiada, że tak się dzieje głównie w przypadku szczeniąt. Dorosły, udomowiony pies, najczęściej wie, co przeskrobał(z różnych powodów) - tak myślę :). Czasem człowiek jeszcze się nie zorientuje, że coś się stało - a pies - już przeprasza w momencie wejścia Pani/Pana do domu ;) Alutka - przesyłam Ci należne mizianko :) Quote
Nutusia Posted January 21, 2014 Author Posted January 21, 2014 No, dziś pojechaliśmy po bandzie! Więcej szczęścia mamy niż rozumu ;) Sławek rano zapomniał zabezpieczyć wejście do pokoju gościnno-książkowego. Gdy weszłam do domu i zobaczyłam swoją koszulę nocną, którą zostawiłam na stołeczku we wzwyż wzmiankowanym pokoju - nogi się pode mną ugięły. Bo mało, że w tym pokoju są odkryte regały z książkami (wiele nie moich!), to na "podmordziu" była cała paka chusteczek higienicznych, poduszeczka, którą Alutka już pozbawiła zamka błyskawicznego, a w dodatku po sąsiedzku jest łazienka, gdzie zamieszkuje Je(ż)y - drzwi suwane, które Kreska swoim szpiczastym nochalem otwiera bez problemu! A tu miła niespodzianka - oprócz wywleczenia mojej koszuli oraz kilku sztuk rzeczy do prania z kotłowni, wydartego kolejnego fragmentu gąbki z psiego posłania oraz kałuży w drugiej łazience - zero demolki!.... No i Je(ż)y ŻYWY! ;) Quote
Poker Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Ale emocje, jak na filmie sensacyjnym.A tu niespodzianka, pieski były , no prawie , grzeczne. Quote
AMIGA Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Bo one przecież grzeczne są, tylko się nuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudzą Quote
Mazowszanka13 Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Z takimi zdjęciami psy szły by do adopcji jak świeże bułeczki :) http://deser.pl/deser/51,111858,15288783.html?i=0&bo=1#Cuk Quote
AMIGA Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 [quote name='Mazowszanka2']Z takimi zdjęciami psy szły by do adopcji jak świeże bułeczki :) http://deser.pl/deser/51,111858,15288783.html?i=0&bo=1#Cuk Oj faktycznie ! Quote
Nutusia Posted January 22, 2014 Author Posted January 22, 2014 Jak to się nudzą?... Mało mają atrakcji? To co mają powiedzieć te, które samiuśkie zostają w domu, gdy ludziki do pracy się udają?... Quote
jola_li Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Orany, takie codzienne emocje, to jak gra w ruletkę - stoi dom czy nie stoi... Szczerzę współczuję Ci dodatkowej roboty i coraz to nowych strat w ruchomościach :shake:. Quote
Mattilu Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Nutusia napisał(a):Jak to się nudzą?... Mało mają atrakcji? To co mają powiedzieć te, które samiuśkie zostają w domu, gdy ludziki do pracy się udają?... No wiesz, one glownie...spia. Z psami chyba jest tak jak z nastolatkami: najbardziej rozrabiaja w gromadzie...vide Hopencja ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.