Nutusia Posted September 23, 2013 Author Posted September 23, 2013 Ale się zaroiło u Alusi! ;) Szkoda, że na co dzień tak nie ma :) Nie Elu, pani się nie odezwała - dałabym Ci znać. U nas ciężko pracować z Alutką nad tymi słabymi zachowaniami. Wychodząc poza naszą posesję, to jest dramat! Za każdym płotem są psy i "spacer" odbywa się na dwóch łapach przy potwornym jazgocie i Alutki i tych zza płotu - nie do opanowania!!! Gdy wyjdziemy dalej, gdzie nie ma domów - jest OK. Możemy iść tylko na krótkiej smyczy, żeby nie zeszła z asfaltu, bo w trawie aż roi się od kleszczy (Kreska nam zwiała przedwczoraj, nie zdążyła nawet dobiec do końca Poziomki, a już zdążyła złapać "pasażera"!!!!). Nie odwiedza nas też dużo ludzi - zazwyczaj jesteśmy sami ze Sławkiem - więc i z obcymi trudno ją oswajać. Chyba powinnam ją po prostu raz na tydzień zabierać do Nowego Dworu na miejski spacer ;) Quote
Gusiaczek Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 wcale nie głupi pomysł z "miejskimi" spacerami ;) Quote
Nutusia Posted September 23, 2013 Author Posted September 23, 2013 No... jeszcze jak by mi tak ktoś dobę wydłużył o czas tych spacerów, czarodziejsko napełniał bak paliwem i odwołał zimę, żebym po ciemaku się nie pętała po osiedlach, byłoby super! Quote
Mattilu Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 Noooo, to moze raz w tygodniu...przy niedzieli... ;) Quote
Nutusia Posted September 23, 2013 Author Posted September 23, 2013 To może ja jednak zamknę "działalność" dopóki nie przestanę pracować! :) No, chyba że będę musiała dorobić do emerytury ;) Quote
Kejciu Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 Zawsze jest jeszcze druga strona medalu :) można samemu przyjechać, porwać i Alutę wyspacerować?:) Kto zatem chętny?:) Quote
Nutusia Posted September 23, 2013 Author Posted September 23, 2013 Doskonała myśl - zapraszam! Mogę dołożyć w drugiej turze Chmurkę, w trzeciej Kreskę, a w czwartej Lili! Gapcia i Lesio są niewychodzący ;) Z każdym po godzince i można oglądać wschód słońca!!!! :) Quote
Gosiapk Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 [quote name='Mattilu']A jeza? Jeza kto wyprowadzi?[/QUOTE] jeż JeŻy ma osobistego opiekuna w postaci Nutusiowego TZta :) Quote
Nutusia Posted September 23, 2013 Author Posted September 23, 2013 No właśnie - oni się obaj wy-prowadzają i MOJE psy mają w nosie ;) Usiłowałam chociaż Buźkę podłączyć pod TZową miłość do kotów, ale gdzie tam! Ciągle tylko słyszę "zabierz SWOJEGO kota, bo się MOJEMU do miski tryni!!!!! Albo "TWOJE psy denerwują MOJEGO Lesia"... Quote
Gosiapk Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 Męska solidarność się odezwała -> "mojego Lesia" :) Quote
Nutusia Posted September 24, 2013 Author Posted September 24, 2013 Lesio zdecydowanie jest psem Sławka. Nie pójdzie na dwór, dopóki pan śpi (albo jak już śpi, a ja chcę wypuścić psi na ostatnie siusiu), a gdy Sławek pojedzie np. po zakupy, a ja zostaję w domu - Lesio twardo siedzi pod bramą i czeka. A że czeka tak bez względu na pogodę, czasami muszę go przekupić, żeby wrócił do domu i sobie zadka nie odmroził ;) Quote
Mattilu Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 Synuś Tatusia:-) A dziewczyny Twoje... Quote
Nutusia Posted September 24, 2013 Author Posted September 24, 2013 Jeszcze się do Gapci przyznaje... czasami... ;) Quote
Marysia R. Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 A ja zaglądam, czytam i nieśmiało zapytuję co słychać u mojej ulubienicy Buźki?:) (Bardzo przepraszam Alutkę, że u niej ale ponieważ kicia nie ma swojego wątku to gdzieś muszę;)) Quote
jola_li Posted September 24, 2013 Posted September 24, 2013 [quote name='Nutusia']Jeszcze się do Gapci przyznaje... czasami... ;)[/QUOTE] Czasami ;)? Przecież to ulubienica od pierwszego wejrzenia :)! Quote
Nutusia Posted September 25, 2013 Author Posted September 25, 2013 [quote name='Marysia O.']A ja zaglądam, czytam i nieśmiało zapytuję co słychać u mojej ulubienicy Buźki?:) (Bardzo przepraszam Alutkę, że u niej ale ponieważ kicia nie ma swojego wątku to gdzieś muszę;))[/QUOTE] Buźka rozrabia jak pijany zając w kapuście! Z psami funkcjonuje doskonale. Alutkę trochę terroryzuje, bo już się zorientowała, że ta się jej boi, więc ją gania, napuszywszy się wcześniej jak wiewióra!!! Apetyt ma nieziemski - stołówka powinna być czynna 24 h. Zjada swoje i wyjada Helence! Hela nie jest zachwycona obecnością "obecego" w domu - warczy na nią i syczy - ale to małe nic sobie z tego nie robi! Bezceremonialnie pcha się do Helciowej miski i Hela... ustępuje! Najdalej jutro ma zapaść decyzja czy adoptuje ją mój kolega-animals z pracy. Jeśli nie, będziemy ogłaszać. W poniedziałek miałam jechać ją zaszczepić, ale przez Merlina nie zdążyłam. Pojedziemy dopiero w najbliższy poniedziałek. Quote
Nutusia Posted September 25, 2013 Author Posted September 25, 2013 I jeszcze dwie sprawy. 1. Wreszcie rozliczyłam finanse Kajtusia i niestety ciągle był na minusie (-46,40). Żeby wyczyścić jego konto - niech już nic ujemnego nad nim nie wisi, skoro wiedzie szczęśliwy żywot w DS - pokryłam Kajtusiową dziurę budżetową z pieniędzy Alutki, co oczywiście zapisałam w Alutkowym i Kajtusiowym rozliczeniu. 2. Dla śledzących losy Jeżego: Juras teraz mieszka w garażu. Ponieważ tam jest chłodno, Sławek przykrył jego domek wielką poduchą z ogrodowej huśtawki, której wypełnieniem są moje ulubione miliardy mikro-gąbeczek. I przedwczoraj... Jeży ZNIKNĄŁ! Nie wyszedł do jedzenia, nie pokazał się przy wchodzeniu do garażu. Wczoraj już mieliśmy wynająć psiego detektywa do poszukiwań, gdy nagle... poducha się poruszyła!!!! Okazało się, że z jednej strony na szwie było małe pęknięcie (mówiono nam, że jeże potrafią się zmieścić w naprawdę niewielkie otwory), a Jeżol postanowił uwić sobie gniazdko na własną modłę, w gąbce właśnie. Z wielką determinacją Sławek postanowił go wyciągnąć z poduchy i został... dwa razy ugryziony w palec ręki, która karmi tego niewdzięcznika!!!! (Jeżego, nie Sławka, rzecz jasna!). Wysikany, najedzony i naburmuszony Jeży wrócił do swojej wcześniejszej willi, ale w ramach zadośćuczynienia, dostał do niej dwie porządne garście mikro-gąbeczek. Jak wygląda garaż, lepiej nie mówić. W każdym razie nasze auto parkuje pod chmurką ;) Quote
Gosiapk Posted September 25, 2013 Posted September 25, 2013 Miliardy małych gąbeczek śnią się teraz Nutusi po nocach jako ten koszmar. :) Quote
jola_li Posted September 25, 2013 Posted September 25, 2013 Najwyraźniej Jeży ma swoją koncepcję urządzenia mieszkania ;). A może naznosilibyście mu trochę (taką niewielką stertę ;)) opadłych liści :)? To by się dopiero ucieszył! A jak jego kondycja? Quote
Nutusia Posted September 25, 2013 Author Posted September 25, 2013 Liście są w planie, już część się suszy. Muszą porządnie wyschnąć, żeby nie spleśniały i nie zgniły. Na razie ma same gałązki... Kondycję ma - popyla jak szalony, ale tylne nóżki ciągnie za sobą :( No i nie sika sam i to jest powód, dla którego nie można go wypuścić na wolność :( Quote
Mattilu Posted September 25, 2013 Posted September 25, 2013 [quote name='Nutusia']Buźka rozrabia jak pijany zając w kapuście! Z psami funkcjonuje doskonale. Alutkę trochę terroryzuje, bo już się zorientowała, że ta się jej boi, więc ją gania, napuszywszy się wcześniej jak wiewióra!!! Apetyt ma nieziemski - stołówka powinna być czynna 24 h. Zjada swoje i wyjada Helence! Hela nie jest zachwycona obecnością "obecego" w domu - warczy na nią i syczy - ale to małe nic sobie z tego nie robi! Bezceremonialnie pcha się do Helciowej miski i Hela... ustępuje! Najdalej jutro ma zapaść decyzja czy adoptuje ją mój kolega-animals z pracy. Jeśli nie, będziemy ogłaszać. W poniedziałek miałam jechać ją zaszczepić, ale przez Merlina nie zdążyłam. Pojedziemy dopiero w najbliższy poniedziałek. Kto to jest Merlin? Quote
jola_li Posted September 25, 2013 Posted September 25, 2013 [quote name='Mattilu']Kto to jest Merlin?[/QUOTE] Czarodziej :). Ten od zamku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.