Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nutusia napisał(a):
Wracacie mi wiarę we mnie samą - dziękuję :)
A swoją drogą, to już chyba wolę spadać, albo jechać windą, która nie zatrzymuje się na ostatnim piętrze, tylko jedzie przez dach w niebo niż się męczyć, nie mogąc wyjść z domu, znaleźć karmy albo zwołać psów do domu!!!!
Ja też miewałam w dzieciństwie sny o windzie wyjeżdżającej przez dach, albo nie zatrzymującej się na ostatnim piętrze i wjeżdżającej do maszynowni, albo podłodze windy podjeżdżającej pod sufit windy a ja oczywiście w środku - cieszę się, że nie mam już tych snów :)

Nutusia napisał(a):
Podopieczna - jak znam życie - sama się znajdzie ;)
(...)


A może ta sunia spod krzaka malutka od malagosi?


Mattilu napisał(a):
Ciesze sie, ze u Alki zajefajnie. Nutusiu, to moze zanim ta nowa sama sie znajdzie, to odpocznij? Tak troche ;)
Odpoczynek wysoce wskazany :)

Posted

No pięknie się wykluczyły 2 ostatnie wypowiedzi Gosiapk ;) :)

Sunia spod krzaka zniknęła i pozostanie to moim wyrzutem sumienia, nie ukrywam. Przewidywałam nieco inny scenariusz po prostu (albo właśnie wcale nie po prostu) :(
Panna z Boguszyc śliczna! Bejotko, gdzie jesteś? ;)

A ja wczoraj z Gliździochem byłam na wizycie PA w prawie sąsiedniej wsi, w przecudownym domu, u przecudownych ludzi, u których znajdzie szczęśliwą przystań jakiś boksiołkowy rozbitek, gdy tylko znajdzie się taki kotolubny. Bo jakiś czas temu Państwo przygarnęli kota, który przez wiele miesięcy się błąkał po wsi i wszyscy się go bali (!) Ogromny main coon (czy jak to się tam pisze ;))! Państwo zachwyceni, że przyjechałam z Liluchną, bo a) wszyscy mogli wygłaskać i wyprzytulać wniebowziętą z tego powodu psicę - w dodatku bardzo im przypominającą ich sunieczkę i b) od razu sprawdziliśmy czy Ikuś (czyli monstrum nie kot) nie pożre psa :) Tak się cieszę, że jakiś boksiołek będzie miał cudny domek, a my kolejnych zwierzolubnych, normalnych znajomych po sąsiedzku :)

Posted

Nutusia napisał(a):
H Dodam tylko, że od dłuższego czasu miewam sny z gatunku "męczących".
Jakieś namiary na dobrego psychiatrę ktoś ma;)?


Poker napisał(a):

Myślę ,że psychiatra nie jest potrzebny , może odpoczynek.


Podobno po ciężkostrawnej kolacji miewa się takie ciężkie sny ;-)

DOG Line napisał(a):
Oj, dziewczyny, dziewczyny... Ręce opadają :mad: U Alki jest zajebiście, juz nawet pani Ewa do mnie dzwoniła zapewniając o tym, także dajcie już spokój. Ja teraz mam bardzo ciężką sytuację z Myszką i nie mam ani czasu, ani głowy zaglądać na dogo. Trzymajcie się mocno i... poszukajcie nowej podopiecznej :) :evil_lol:


Niech nie opadają ręce. Bo chyba lepiej, że się wszyscy interesują, niż gdyby mieli "odfajkować" psa. Bo przecież różnie to bywa. A Alutka u Nutusi była już tak długo, że chyba nic dziwnego, że się interesuje nadal jej życiem.
A Tobie życzymy, żeby z Myszką się wszystko dobrze poukładało i nastąpił szczęśliwy koniec :-)

Posted

Na kolację jadam obiad - taka jest prawda... Ale przepisowo - ok. 18tej ;)

A jeśli chodzi o interesowanie się życiem - to jeśli mogę, interesuję się życiem każdego mojego tymczasa - bez względu na to jak długo u mnie był. Myślę, że każdy DT ma takie "zboczenie" :)

Za Myszkę i za Agę trzymam kciuki nieustająco - baaaaaaaaaaardzo są im potrzebne...

Posted

Dzien dobry. No wiec snilo mi sie dzis, ze zamieszkalam u Nutusi i bylam odpowiedzialna za wypuszczanie psow i zwolywanie ich potem do domu. I caly czas sie balam, ze ktorys mi sie zgubi. Bardzo meczace. Nutusia, przestan z tymi snami!

Posted

Ale numer!!!!!! :) Wypuszczanie u mnie psów to faktycznie zajęcie ekstremalne - godne survivalu - Amiga wie coś o tym ;)
Dziś mi się nic nie śniło, bo mi moje panny pozwoliły spać do pory wstawania - zazwyczaj mam sny, które pamiętam, jeśli mnie obudzą wcześniej, wypuszczę je na siku, wpuszczę i jeszcze możemy dospać. Tak więc petycję o zaprzestanie z tymi snami proszę składać głównie do Kreski i Gapci ;)

Posted

[quote name='Nutusia']Panna z Boguszyc śliczna! Bejotko, gdzie jesteś? ;)

Oglądałam :) Takiej szerokiej nie chcemy ;) Chcemy, by była "dziewczyńska", jak Ala :)
Nutusiu a może chcesz na dt naszą Ritkę, dopiero po kwarantannie, bieda wystraszona, przerzucono ją przez ogrodzenie do schroniska. Zrobiłam jej właśnie ogłoszenia: RITA

Posted

Wiesz, szerokiego zawsze można... zwęzić! :)

Widziałam ją. Ani ze mnie opiekun spokojny, ani cierpliwy - w dodatku z małą wiedzą. Świadomie się na zdystansowanego strachulca nie zdecyduję...

Posted

Nutusia napisał(a):
Widziałam ją. Ani ze mnie opiekun spokojny, ani cierpliwy - w dodatku z małą wiedzą. Świadomie się na zdystansowanego strachulca nie zdecyduję...


A mi się dziewczę strrrrasznie podoba. Nie wychodzi mi z głowy :) Strach może być efektem rzucania przez ogrodzenie i schroniskowych realiów. Suńka już pomału się otwiera. Oj, pojedziemy chyba w sobotę pomiziać :) A ze strachulcami to ja mam doświadczenie jak nikt inny chyba :)
Jak kupię już ten dom, to dam dt kilku nawet stworzeniom... (problem tylko, że oddać potem nie będę może chciała i zostanę ze sforą) :-D

Posted

[quote name='Bejotka']A mi się dziewczę strrrrasznie podoba. Nie wychodzi mi z głowy :) Strach może być efektem rzucania przez ogrodzenie i schroniskowych realiów. Suńka już pomału się otwiera. Oj, pojedziemy chyba w sobotę pomiziać :) A ze strachulcami to ja mam doświadczenie jak nikt inny chyba :)
Jak kupię już ten dom, to dam dt kilku nawet stworzeniom... (problem tylko, że oddać potem nie będę może chciała i zostanę ze sforą) :-D

Ona nie jest szeroka...:p

Posted

Nutusia napisał(a):
Śniło mi się, że wyszłam z psami - strasznie dużo ich jakoś było [...] na szczęście zadzwonił budzik...

Jakieś namiary na dobrego psychiatrę ktoś ma;)?

Nie jestem dobrym psychiatrą, ale "uszyma duszy" słyszę, co by powiedział ;) ---
4 psy, praca zawodowa, długa nieobecność w domu - po kilku latach nieustannego tymczasowania należy się urlop :)!

(to "tymczasowanie", to oczywiście mój skrót myślowy, bo psychiatra nie zna takiego słowa ;)).

Posted

Nutusia napisał(a):
No pięknie się wykluczyły 2 ostatnie wypowiedzi Gosiapk ;) :)

(...)
Wcale że nie :) Przecież nie napisałam, że masz tą suczynkę podkrzakową brać już dzisiaj :eviltong: ( może być jutro, gdy odpoczniesz :diabloti:)

Posted

Nutusia napisał(a):
A ta "szeroka" to jaki ma status na dzień dzisiejszy?...

Baryłka jest odchudzana i będzie ogłaszana :).
I wierzę, że znajdzie dom, bo jest bardzo fajna :).

Posted

A mnie sie ta Zabaryłka, bardzo podoba. i ....pasuje do psa na awatarku Bejotki(jeśli on, to on).
Odchudzić - zawsze ;) można, ale....... łatwiej siebie, niż psa. Moja Bliss upasła się przy tymczasach i pewnie odchudzi się dopiero na działce, jak bedzie dużo wiecej biegać.

Posted

konfirm13 napisał(a):
A mnie sie ta Zabaryłka, bardzo podoba. i ....pasuje do psa na awatarku Bejotki(jeśli on, to on).


Tak - to mój kochany Jazz :) Strasznie cierpiący na jedynactwo jedynak.

Posted

jola_li napisał(a):
Baryłka jest odchudzana i będzie ogłaszana :).
I wierzę, że znajdzie dom, bo jest bardzo fajna :).
Jolu, czy mogłabyś wziąć mnie na odbaryłkowanie? :p

Posted

Bejotka napisał(a):
Tak - to mój kochany Jazz :) Strasznie cierpiący na jedynactwo jedynak.


To koniecznie trzeba jak najszybciej zmienić. Nie może przecież żaden psiak tak cierpieć :-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...