Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Napisałam tekst ogłoszeniowy dla Altuki, ale jakiś taki chyba bez polotu :(

Młodziutka Alma – całe życie przed nią

Alma ma obecnie ok. 7 miesięcy, a tym, co przeżyła mogłaby obdzielić kilka psich istnień. Na świat przyszła niechciana, trafiła do schroniska, stamtąd do domu tymczasowego, wyadoptowana, po tygodniu zwrócona, po raz kolejny adoptowana i po 3 miesiącach szczęścia oddana z powodu alergii dzieci, znów trafiła do kolejnego domu tymczasowego, gdzie czeka na ten już ostatni, jedyny dom na zawsze.

Na szczęście kolejne rewolucje w życiu Almy nie wpłynęły negatywnie na jej stosunek do świata i ludzi. Jest radosnym, skorym do zabawy psim dzieciakiem. Dobrze dogaduje się z innymi psami i choć początkowo zachowuje dystans, świetnie się z nimi bawi. Zaprzyjaźniła się też z kotem. W stosunku do ludzi jest nieco nieufna, ale po chwili już się przytula i dopomina o głaskanie. Uwielbia dzieci i jest wobec nich delikatna.

Alma jest nieduża (sięga przed kolano) i filigranowa (waży ok. 6-7 kg) - takie chucherko na długich łapkach. Jest grzeczna, nie niszczy, zachowuje czystość. Jest zdrowa, zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana.

Im szybciej trafi do własnego domu, tym lepiej dla niej i dla ludzi, którzy jej taki dom podarują. Będzie wdzięcznym i oddanym przyjacielem – tego jesteśmy pewni!

Warunkiem adopcji jest wyrażenie zgody na wizytę przedadopcyjną oraz podpisanie umowy adopcyjnej.

Kontakt: Magda Lipińska
608 33 86 72, mstswf@wp.pl

Posted (edited)

Alusia wczoraj poznała naszych Doktorów. W aucie była niezwykle grzeczna - położyła się na siedzeniu pasażera i nawet nie musiałam jej przywiązywać. Zanim weszła do lecznicy, zapamiętale obwąchiwała każdą kępkę trawy i każdy fragment chodnika. Do lecznicy weszła bez oporów, do gabinetu też. Niewielka panika była przy wstawianiu na stół i zaglądaniu w ząbki. Zaszczepiłyśmy się przeciw wściekliźnie i dostałyśmy tabletkę na odrobaczenie na wynos (łącznie 20 zł). Ukłucie zabolało, ale reakcją nie było szczerzenie ząbków, a próba zwiania ze stołu. Po wszystkim, zanim Doktor wypisał kwity i dał nam stosowny medalik z numerem ewidencyjnym - jakaś zupełna nowość - działa podobnie jak czip! - Alutka się położyła spokojnie obok krzesła, na którym usiadłam.
To jeszcze nie był koniec atrakcji! Po wyjściu z lecznicy, pojechałyśmy z Kejciu na wizytę przedadopcyjną. Alma szła zaciekawiona przez osiedle, bez oporów weszła do klatki, wdrapała się po schodach na III piętro i weszła do mieszkania. Sunia rezydentka na wszelki wypadek została zamknięta. Al spacerowała chwilę po mieszkaniu, obwąchała kąty, zajrzała do posłanka, a potem wywaliła się na boczku na chłodnej podłodze.
Po wyjściu chciałyśmy się chwilę przejść, ale psy w posesjach po drugiej stronie ulicy ujadały na widok Al, a ona nie pozostawała im dłużna - zadziora mała jaka!
W drodze powrotnej od razu zasnęła, dzięki czemu już w domu była w pełni sił do szaleństw z Lili i Kreską :)

Aha, zapomniałabym o najważniejszym - na 4 lipca jesteśmy umówione na sterylkę, by do końca życia mieć święty psiejski spokój ;)
W związku z powyższym oraz w związku z kosztami powyższego, nadejszła wiekopomna chwila, by sięgnąć do żelaznej rezerwy finansowej, pozostałej na koncie Insektów, czyli Pchełki i Muszki. By nie komplikować rozliczeń, które i tak są zawsze dla mnie trudne i stresujące, cały "spadek" przepisuję na Almę, która potem sceduje na kolejną podopieczną to, co zostanie.
W poście rozliczeniowym wpisuję też koszt karmy, którą do tej pory zakupiliśmy i właśnie została pożarta. Dziś się wybieramy po kolejny zapas jedzonka (samo suche nadal jest absolutnie niejadalne :().

Edited by Nutusia
Posted (edited)

A my mamy fotki made in Ciocia Kejciu :)

Ale tu wyszłam duża!!!!



Dwie "nie nasze" ;)



Raz, dwa, trzy - gonisz ty!



Wchodzimy czy nie?



Nasz król haremu!

Edited by Nutusia
Posted

AMIGA napisał(a):
Jakie dłuuuuuuuugie łapska :-)
A Lesio został na glacę ogolony????


Tak, Lesław zaraz po fryzjerze był golasek. Teraz już odrósł i niedługo trzeba będzie znów odwiedzić salon piękności. Chyba, że lato jednak nie przyjdzie...

Posted

Ja też czekam, bo - jak Ci wczoraj pisałam - już nawet nie mogę sobie przypomnieć jak duża jest Hopcia... Ale i z obawą myślę jak to się wszystko odbędzie...

Posted

Nie, no skąd! Tak się tylko zastanawiam jak to rozegrać, bo reakcję moich głupoli na gości widzieliście na własne oczy ;) A do tego teraz dojdzie "obcy pies" ;) Musimy to rozegrać strategicznie, wchodzić po kolei, wypuszczać po kolei itp. Tak "łatwo" jak przy Waszej pierwszej wizycie nie będzie - to znaczy nie skończy się na obskakiwaniu i zalizywaniu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...