esperanza Posted May 22, 2007 Author Posted May 22, 2007 Cudak sięga poniżej kolana, ma pewnie około 30-33 cm w kłębie. Quote
outsi Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 A wagowo? Dużo ma ciałka? Czy to taki kieszonkowiec, czy już większy kaliber wagowy? Quote
LittleMy Posted May 22, 2007 Posted May 22, 2007 piesiaczek cudaczek, sa gotowe plakaty do wydrukowania moze ? Quote
esperanza Posted May 22, 2007 Author Posted May 22, 2007 Myślę, że nie waży więcej niż 8-10kg. LittleMy dzięki, że przypominasz o ogłoszeniach. Zaraz wyślę beam6 poprawioną wersję. Quote
Fela Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 W sobotę po przywiezieniu do hotelu biegał, całą niedzielę też biegał za piłką jak szalony, i w poniedziałek. Wczoraj trochę polegiwał, ale wszystkie psy były wymęczone upałem, po kątach się chowały. Cały czas apetyt miał wielki, mocz nie był ciemny. Dziś rano o 7.30 przy pierwszym sikaniu p. Grażynka zobaczyła, że powłóczy łapkami tylnymi. W ciągu pół godziny była u lekarza. Pies wymiotował, lał się przez ręce. Została zrobiona natychmiast morfologia i rozmaz. Wynik: poziom hemoglobiny 2. Wykryto pierwotniaka. Lekarz zamówił natychmiast krew, ale zanim dojechała (z drugiej strony Warszawy) Bursztynek (takie imię dostał od Grażynki) już nie żył. :-( Grażyna mu obiecała, że jeśli z tylko z tego wyjdzie, zostanie u niej na stałe. Dotrzyma słowa, nie pozwoli na utylizację Bursztynka. :-( Śpij malutki Quote
OlimpiaK Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 A my mu w piatek kleszcza wyciagnelismy z doktorem... [*] :-( Quote
esperanza Posted May 23, 2007 Author Posted May 23, 2007 Psiak był przecież dokładnie oglądany. Nic nie wskazywało na rozwój choroby. Sama mam do siebie żal, że nie zleciłam ponownego badania krwi przed sobotą. Strasznie mi go szkoda. Był takim fajnym,wesołym psiakiem :-( Quote
OlimpiaK Posted May 23, 2007 Posted May 23, 2007 esperanza tego raczej ni edalo sie przewidziec. :calus: jak znalezlismy tego kleszca to dr powiedzial ze pewne ryzyko istnieje,ale to byl tylko jeden kleszcz... :shake: Quote
beam6 Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 TO JEST NIESPRAWIEDLIWE ! Nie mogę się pogodzić z myślą, że Rudas nie żyje. On był taki, no taki ! I jak to ktoś juz napisal - całe życie miał przed sobą. Jest mi bardzo smutno. Cudaczku - za Tęczowym Mostem nie ma tych ch........ch kleszczy - baw się dobrze z Kolegami, którzy odeszli wcześniej <*> Quote
Fela Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Choroba musiała się rozwijać już bardzo długo. Morfologia (mam wyniki) była tragiczna, czerwonych ciałek praktycznie nie było. Dlatego sądzę, że winien nie był ten kleszcz znaleziony w piątek, ale te, które Cudaczka oblazły wcześniej. Quote
czarna60 Posted May 29, 2007 Posted May 29, 2007 [FONT=Arial Black]===CUDACZKU.......[/FONT] [FONT=Arial Black]Śpij spokojnie po drugiej stronie.....[/FONT] [FONT=Arial Black]to za Tobą:placz: :placz: :placz: [/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.