Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Macia']Niestety, aktualnie jest bardzo kiepko z adopcjami...[/QUOTE]
Wyróżnialam Oli ogloszenia na tablica .pl i jest teraz 91 wejsc i 5 pobran numeru tel.
Pomyslalam tez o tym ,zeby wydrukowac kilkanascie ogloszen i rozwiesic w okolicy domu Ani.

Posted

Miałam dzisiaj telefon w sprawie adopcji suni... stanęłam na baczność i grzecznie pytam, o którą sunię Pani pyta. Okazało się, że o Biankę, która jest już w DS. Pytam jednak dalej, jaki piesek Pania interesuje.
"Mały" słyszę w odpowiedzi. Mówię, że ja nie mam w tej chwili małych, ale mogę podpytac koleżanki. Wcześniej chciałabym się jednak dowiedzieć czegoś o domku i Pani preferencjach.
Okazuje się, że Pani szuka pieska małego dla czwórki dzeci. Oczami wyobraźni zobaczyłam taką małą kuleczkę w rękach rozbawionych dzieci, ale drążę dalej temat. Dzieciaki są w wieki od 3 do 13 lat, a właścicielem suni miałby być 13-letni chłopiec... Powiedziałam, że popytam, ale oczywiście od razu wyrzucam telefon z listy:-(

Posted

[quote name='Ewa Marta']Miałam dzisiaj telefon w sprawie adopcji suni... stanęłam na baczność i grzecznie pytam, o którą sunię Pani pyta. Okazało się, że o Biankę, która jest już w DS. Pytam jednak dalej, jaki piesek Pania interesuje.
"Mały" słyszę w odpowiedzi. Mówię, że ja nie mam w tej chwili małych, ale mogę podpytac koleżanki. Wcześniej chciałabym się jednak dowiedzieć czegoś o domku i Pani preferencjach.
Okazuje się, że Pani szuka pieska małego dla czwórki dzeci. Oczami wyobraźni zobaczyłam taką małą kuleczkę w rękach rozbawionych dzieci, ale drążę dalej temat. Dzieciaki są w wieki od 3 do 13 lat, a właścicielem suni miałby być 13-letni chłopiec... Powiedziałam, że popytam, ale oczywiście od razu wyrzucam telefon z listy:-([/QUOTE]

Niezły pomysł. 13letni chłopiec właścicielem. :shake:
TZmestudio

Posted

Oli byla wczoraj razem z Łatka i Ania na bardzo dlugim spacerze ponad 2 godzinnym, trzeba bylo wykorzystac czas kiedy jeszcze nie jest tak bardzo upalnie.
Olis zachowuje sie cudownie, nigdy juz nie probowala wyjsc po za ogrodek, na spacerach tez reaguje na komendy i nie zamierza uciekac.

Posted

[quote name='Nutusia']Praca nie poszła w las.[/QUOTE]

To prawda:-)

Dzisiaj Olisia ostrożnie, ale podchodziła do mnie obserwując Łatkę, która już bez żadnego zachamowania przychodzi na pieszczoty. Kiedy weszlyśmy wszystkie do domu, nagle Olisia zaczęła puchnąć w oczach z jednej strony pyszczka. Pomyślałam, że biorę ją do samochodu i wiozę do weta, ale najpierw Ania ją unieruchomiła, a ja zajrzałam d pyszczka. Wyobraźcie sobie, że ten łobuziak łapal osę i ta użądliła ją w dziąsło, zostawiając żądło:-( Udało mi sie je wyjąć (Olisia byla naprawdę super grzeczna), a kilka minut później opuchlizna zaczęła maleć, więc obyło się bez weta. Ufff...
Po wyjęciu żądła pozwolila mi sie głaskać dwiema rękami i nawet pocałować w nosek. Kiedy jednak chcialam ją wziąć na ręce, żeby zrobić jej okład z sody, strasznie sie rzuciła do ucizeczki i zrobiła mi kooopkę na ręce. Nie podchodziłam juz do niej blisko, ale jej z daleka powiedziałam, że bardzo ja przepraszam i że nie będę już jej brać na ręce. Pomerdala do mnie ogonkiem.

Posted

Zawsze strasznie mnie niepokoi jak psy próbują załapać osy czy pszczoły, bo sama jestem uczulona na ich jad i użądlenia kończą się jazdą do lekarza i zastrzykami.
Najgorsze w przypadku psa byłoby użądlenie w gardło - opuchlizna mogłaby prowadzić do uduszenia. Na szczęście nie wszystkie psy (i ludzie) mają takie reakcje alergiczne, ale trzeba być na nie przygotowanym.

Na marginesie - jeśli zostało żądło, to była pszczoła. Osy nie zostawiają żądła (które jest u nich proste) i mogą żądlić wielokrotnie.
Pszczoła zostawia żądło (haczykowate) ze zbiorniczkiem jadu (dlatego trzeba uważać wyciągając by go nie ścisnąć i nie wtłoczyć więcej jadu) i częścią swoich organów wewnętrznych - dlatego zaraz potem umiera.

Posted

[quote name='jola_li']Zawsze strasznie mnie niepokoi jak psy próbują załapać osy czy pszczoły, bo sama jestem uczulona na ich jad i użądlenia kończą się jazdą do lekarza i zastrzykami.
Najgorsze w przypadku psa byłoby użądlenie w gardło - opuchlizna mogłaby prowadzić do uduszenia. Na szczęście nie wszystkie psy (i ludzie) mają takie reakcje alergiczne, ale trzeba być na nie przygotowanym.

Na marginesie - jeśli zostało żądło, to była pszczoła. Osy nie zostawiają żądła (które jest u nich proste) i mogą żądlić wielokrotnie.
Pszczoła zostawia żądło (haczykowate) ze zbiorniczkiem jadu (dlatego trzeba uważać wyciągając by go nie ścisnąć i nie wtłoczyć więcej jadu) i częścią swoich organów wewnętrznych - dlatego zaraz potem umiera.[/QUOTE]


A widzisz Jolu, zapomniałam o tym, choć kiedyś wiedziałam:-) Oczywiście masz rację, że osa nie zostawia żądła, ale ja ewidentnie wyjęłam je z dziąsła i pokazałam jeszcze Ani. Jednym słowem to musiala byc pszczola. I dobrze, bo jej jad jest jednak mniej uczulający niż osy.
Olinka ma dzisiaj jeszcze delikatną opuchliznę. Na szczęście nie przeszkadza jej w jedzeniu i zabawie;-)

Posted

[FONT=comic sans ms]DLA KOCHANEJ PANI ANI
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA IMIENINOWE
[/FONT]:loveu:
[FONT=comic sans ms]
U OLISI ZOSTAWIAMY DLA NIEJ
MOC SERDECZNOŚCI I BUZIAKÓW :)


[/FONT]

[FONT=comic sans ms]OVOLINKA I GUSIACZEK[/FONT]

Posted

[quote name='Ellig']W imieniu Ani , serdecznie dziekuję:) Jak czytam Ani to co piszecie to zaraz poplakuje sobie ze wzruszenia.[/QUOTE]

Ovo u siebie też zamieściła życzenia ;)
U Oli (bo Saruni nie chcemy przeszkadzać) uznałyśmy wyłączność dla Pani Ani ;)

Posted

[quote name='Mattilu']Dolaczamy do serdecznych zyczen wszystkiego dobrego dla Pani Ani!:iloveyou:


Mattilu i Hopka[/QUOTE]

W imieniu Ani, serdecznie dziekuję.

Ania zrobila zdjecia Oli i nakrecila filmik, chce ,zebyscie zobaczyli jak bardzo Oli sie zmienila.
Ewunia jak znajdzie chwilę to wklei zdjecia .

Isadora pozyczyla Ani aparat fotograficzny, dziekujemy :)

Posted

[quote name='Ellig']W imieniu Ani, serdecznie dziekuję.

Ania zrobila zdjecia Oli i nakrecila filmik, chce ,zebyscie zobaczyli jak bardzo Oli sie zmienila.
Ewunia jak znajdzie chwilę to wklei zdjecia .

Isadora pozyczyla Ani aparat fotograficzny, dziekujemy :)[/QUOTE]


Rzeczywiście zgrałam zdjęcia i filmiki z aparatu, ale zostawilam je na dysku w pracy:-( Miałam zgrać na usb i w domu przygotować do przesłania i niestety zapomniałam. Filmików sama nie oglądałam, bo sa w formacie, którego nie mogę odczytać w pracy... Pozostaje nam zaczekać do poniedziałku...

Posted

Ojj, ale miala dziewczynka przygode. Przynajmniej wiadomo, ze nie jest uczulona. W takim razie czekamy do poniedzialku na filmiki ;). A moze niedlugo osobiscie sunie odwiedzimy? :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...