Anula Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 W zasadzie nie mam o czym pisać.Sawanka czuje się bardzo dobrze,mam wrażenie,że po tabletkach na serduszko i czyszczeniu ząbków jest bardziej żywsza,roześmiana.Często podchodzi do mnie aby ją pogłaskać,podaje łapki,nawet daje się przytulić,co wcześniej było niemożliwe.Jej zachowanie się zmienia,staje się przylepą,może to wynikać z tego,że już przyzwyczaiła się do nas i do naszych zachowań wobec psiaków.Bardzo pilnuje mnie,nie odstępuje na krok w domu,natomiast na ogrodzie to wciąż wybiega z domu i sprawdza,czy przypadkiem nie zniknęłam.Psiaki zostawiamy same w domu gdy musimy pojechać do sklepu,nic nie jest zniszczone,wszystko stoi na swoim miejscu oprócz kapci poroznoszonych po chałupie ale to nam akurat nie przeszkadza,gorzej by było gdyby zostały skonsumowane.Meble całe,stopnie schodowe też nie naruszone jak były naprawione po mojej Isi chuliganie tak są całe do tej pory.Przeprowadzałam renowację mojego kompletu w jadalni i właśnie naprawiałam nogę od stołu obgryzioną przez Isię,wcześniej tego nie zauważyłam,a więc Sawana pod tym względem jest ideałem psa.Sawanę mogę czesać ale łapki nie bardzo,szczególnie lubi czesanie główki,brody szyi,grzbietu i ogona.Teraz już nie gubi sierści,sierść jest lśniąca,miękka i przyjemna w dotyku i odrasta.Sawana robi się coraz ładniejsza,ma jaśniutką czuprynę,grzbiet ma czarny a łapki lekko rude.Z lasu psiaki przyniosły sublokatora albo my, w postaci kleszcza,który sobie maszerował po chodniczku,w te pędy psiaki zostały potraktowane Fiprexem,my wylądowaliśmy pod prysznicem a cała chałupa tj.podłoga została umyta domestosem,chodniczki wyprane,mamy nadzieję,że już żaden kleszcz nie zagości na psiakach i naszej skórze.Ogólnie Sawana jest przesympatyczną sunią jedynie nie za bardzo lubi starszych panów,lubi gości,przymila się do nich,podchodzi na głaski,towarzyszy nam przy rozmowie.Dalej boi się małych dzieci,unika ich,idzie w odosobnione miejsce.Dużo bierze przykładu z Mikusia,naśladuje go z dobrych i złych stron.Miki Sawanę bardzo lubi, tylko Sawana nie chce się z nim spoufalać za bardzo.To tyle wiadomości o nas,nie ma zapytań o adopcję Sawany,ogłoszenia odświeżam,nie wiem może zmienię tekst na bardziej zwięzły. Quote
Poker Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 Sawanie jest po prostu dobrze u Was i zaczarowała telefony , by nikt nie dzwonił. Nie wiem jaki ona ma tekst,ale chyba treściwe czyli krótkie lepiej działają. I może napisać o tym jaka ona jest teraz , nie pisać o przeszłości. Quote
sharka Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 Poker napisał(a):Sawanie jest po prostu dobrze u Was i zaczarowała telefony , by nikt nie dzwonił. Nie wiem jaki ona ma tekst,ale chyba treściwe czyli krótkie lepiej działają. I może napisać o tym jaka ona jest teraz , nie pisać o przeszłości. popieram w całej rozciągłości :] Quote
rodzice Posted October 29, 2013 Author Posted October 29, 2013 To dobre wieści . W takim srodowisku , w takim domku może sobie spokojnie czekać . Dobrze ze wyzdrowiała i miewa się znakomicie . Sama mam starszą sukę ( 11 lat) mniej więcej w jej wzroście i wiem że taki psiak moze miec jeszcze sporo lat przed sobą . Moja zachowuje się jak młodziutka sunia , jest tak pełna werwy i radosci , ze trudno mi sobie wyobrazić ze ma juz swoje lata . Sawance tez tego zyczę . a jak sie domek nie znajdzie to przecież za bramę nie wystawicie prawda ;) . Quote
b-b Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 Anula napisał(a):W zasadzie nie mam o czym pisać.... A jednak dużo nam napisałaś :) Fajnie, że mała coraz bardziej się otwiera. Mimo, ze jej dotychczasowe życie było inne od tego jakie ma u Was to ładnie się resocjalizuje i mam nadzieję, że to nie koniec jej postępów:) Quote
Anula Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 Za bramę Sawany nigdy nie wystawimy nawet gdyby miała czekać latami na adopcję, tylko szkoda,że tak ciężko idzie adopcja,ponieważ już inny psiak by mógł mieć u mnie DT i nie siedział by w schronie. Jestem przekonana,że Sawana wysiadła psychicznie w schronie i powrót do normalności jest dość długi.Sawana do tej pory nie chce iść na spacer,nie cieszy się a przecież przez 8 lat chodziła na spacery i jestem pewna,że cieszyła się i uważała to za normalne.Może być tak,że pamięta moment wyprowadzenia jej z domu do schronu w nieznane jej warunki i tam przeżycia traumy.Sawana jest bardzo delikatną sunią o kruchym charakterze,zawsze ustępująca,nie narzucająca się,niekiedy bojąca się a przecież my ją nigdy nie skrzywdziliśmy,obchodzimy się z Sawaną jak z jajkiem.Miałam kiedyś na tymczasie Filipka,który panicznie bał się spacerów,za bramkę nie było mowy aby wyszedł,trzeba było wiele czasu aby się przekonał,że spacer to przyjemność. Tekst do ogłoszeń jest w 3 poście,poradźcie Kochani,może zmienić go jakoś? Quote
rodzice Posted October 30, 2013 Author Posted October 30, 2013 kurcze nie wiem , według mnie tekst jest ok Quote
Anula Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 rodzice napisał(a):kurcze nie wiem , według mnie tekst jest ok Nie wiem,może pominąć zdanie z samotną osobą,ponieważ Sawana dobrze dogaduje się z moim TZ no ale z moim, a nie wiem jak będzie w przypadku innego pana.Pan by musiał być bardzo tolerancyjny i wyrozumiały.Sawana do TZ podchodzi jak sama ma życzenie i w momencie jak Miki jest przy TZ ze względu na zazdrość. Quote
Poker Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 Pozwalam sobie na zaproponowanie takiego tekstu. Sawana, sunia ok.8.letnia o wadze ok.11 kg i wzroście w kłębie ok.45 cm czeka u tymczasowych opiekunów na właścicieli, którzy pokochają ją i odpowiedzialnie zaopiekują się nią do końca jej życia. Bardzo kocha ludzi,ale boi się dzieci. Jest przesympatyczna, spokojna i posłuszna,zachowuje czystość, nie niszczy. Wysterylizowana i z kompletem szczepień jest gotowa do adopcji.Informacje można uzyskać pod nr telefonu ..... Dlaczego w sumie Sawana nie nadaje się do domu z innym psem ? Quote
Anula Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 (edited) Poker,nie jestem w 100% przekonana,że nie nadaje się do domu z innym psem jednak mam obawy,ponieważ tam gdzie była poprzednio zaadoptowana,spotkała się z samcem foksterierem i sunią bernardyn i nie zaakceptowała ich tj.warczała na te dwa psiaki.U mnie jest o tyle dobra sytuacja,że Miki jest bardzo uległym psem,ustępuje Sawanie,może dam przykład, jak stoi jedzenie i Miki chce do niego podejść,Sawana warczy a wtedy Miki się wycofuje i czeka aż Sawana odstąpi od jedzenia i pójdzie.Następny przykład to, w sypialni mamy drzwi balkonowe przy których Miki bardzo lubi leżeć,obok drzwi jest położone legowisko Sawany,jeżeli Miki podchodzi,ona najczęściej warczy,jeżeli nie warczy i Miki dotrze do drzwi to Sawana odchodzi stamtąd i kładzie się na innym legowisku.Sawana nie do końca akceptuje Mikiego,narzuciła swoje warunki i Miki na to przystał,nie wiem co by było gdyby Miki miał podobny charakter.Faktem jest,że nigdy nie doszło do szczepienia się tj.pogryzienia.Nieraz ja reaguję na Sawany warczenie i ostro odwołuję ją na swoje miejsce i Sawana odchodzi.Można powiedzieć,że Sawana broni miski tylko nie zawsze,u mnie jest spora przestrzeń a więc psy nie ocierają się o siebie.Nie wiem jakby to wyglądało na małej przestrzeni,podejrzewam,że tak jak u Państwa,którzy zaadoptowali Sawanę.Głównym powodem zwrotu z adopcji było warczenie Sawany na dwa psy (foksterier był krótko przedstawiony Sawanie a sunia bernardyn tydzień przebywała z Sawaną).Ogólnie nie jest tragicznie ale by mogło być lepiej bez tych warczeń Sawany i okazywania niezadowolenia, odstraszania przeciwnika.Takie sytuacje tylko zdarzają się w domu.Na spacerach,na ogrodzie,w samochodzie jest okey,bardzo są zgodni.nie wiem,może przesadzam. Edited October 30, 2013 by Anula Quote
Poker Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 To można napisać ,że może być pies o ustępliwym charakterze. A jak reszta treści tekstu ? Quote
Anula Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 Poker napisał(a):To można napisać ,że może być pies o ustępliwym charakterze. A jak reszta treści tekstu ? Wolałabym aby Sawana trafiła do domu bez innych zwierząt,ponieważ o taki dom bym była spokojna.A treść jest fajna, zwięzła i rzeczowa.Jutro pozmieniam gdzie się uda mi.Może ten nowy tekst przyniesie Sawanie domek. Poker,dziękuję. Quote
rodzice Posted October 30, 2013 Author Posted October 30, 2013 A moze dodać jeszcze ze jest powsciągliwa w stosunku do mężczyzn i musi mieć wiecej czasu na akceptację Quote
Poker Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 [quote name='rodzice']A moze dodać jeszcze ze jest powsciągliwa w stosunku do mężczyzn i musi mieć wiecej czasu na akceptację Myślę ,że takie informacje jest lepiej udzielać podczas rozmowy.Tak samo o jej udarze. To może tak: Sawana, sunia ok.8.letnia o wadze ok.11 kg i wzroście w kłębie ok.45 cm czeka u tymczasowych opiekunów na domek bez innych zwierząt, który pokocha ją i odpowiedzialnie zaopiekuje się do końca jej życia. Sunia bardzo kocha ludzi,ale boi się dzieci. Jest przesympatyczna, spokojna i posłuszna,zachowuje czystość, nie niszczy. Wysterylizowana i z kompletem szczepień jest gotowa do adopcji.Informacje można uzyskać pod nr telefonu ..... Quote
Anula Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 Kochani dziękuję za podpowiedzi i tekst,jestem bardzo wdzięczna Wam,ja kompletnie nie nadaję się do tworzenia tekstów.Dzisiaj nie miałam czasu pozmieniać w ogłoszeniach tekstu,może jutro wynajdę chwilkę.Wciąż obserwuję Sawanę i Sawana naprawdę jest bardzo fajnym,przyjaznym miłym psem,gdybym mogła Sawanę zaadoptować bym była bardzo zadowolona z adopcji.Jest to spokojna przemiła sunia,która potrzebuje tylko człowieka aby nim się opiekować i być przy nim.No i staje się coraz ładniejsza.Cieszę się,że ma wyczyszczone ząbki,ponieważ teraz odżyła,myślę,że musiały ją boleć,biedna mogła cierpieć w milczeniu.Na serduszko też dostaje tableteczki,że wszystko jest okey.Biega,obszczekuje,jest zadowolona a mnie to bardzo cieszy,jest bardzo kochana.A jej wiek,jak wiek,przecież nie jest starsza od węgla. Quote
WiosnaA Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 Ojej :shake:....dawno nie zaglądałam i byłam pewna,że Sawanka jest w nowym domku. Anula, dobrze,że rękę na pulsie trzymałaś. Quote
Anula Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 W zasadzie to dzięki innym osobom dowiedziałam się,że Sawanie grozi powrót do schronu,no ale to już jest za nami,pozostał tylko niesmak i przestroga,że nie można całkowicie ufać ludziom. Dzisiaj mieliśmy gości,Sawanka była przeszczęśliwa a wujostwo zachwycone Sawanką,jaka to prześliczna,wspaniała,spokojna Sawana.Gdyby nie ich wiek,Sawanka by dzisiaj pojechała do domku.Ciocia ma 82 lata a wujek 86 i zdają sobie sprawę,że nie podołali by w opiece Sawany.Sawana zauroczyła ich,swoim wyglądem i zachowaniem,nie odstępowała do końca wizyty.Było im przykro rozstawać się z Sawaną i przykro,że mają te lata. Quote
Poker Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 Niestety, starszy wiek niesie za sobą dużo ograniczeń ,a szkoda. Chociaż u mnie na osiedlu mieszka 90.letnia dziarska pani. Miała sunię, niską na krzywych krótkich łapkach. Umarła nagle. Ale ja wiem ,że to z zatuczenia serduszko musiało jej wysiąść. Pani wielokrotnie mówiła mi ,że jak Misia umrzem to ona weźmie ode mnie jakąś sunię , najchętniej młodą. Zero realizmu w tej sprawie. Na szczęście córka właściwie ocenia sytuację i nie zgadza się na psa (mieszkają osobno),ale w razie czego opieka nad stadem kotów pani i psem spadłaby na córkę. Quote
Anula Posted November 2, 2013 Posted November 2, 2013 Tak mi ten psiak leży na sercu,wstawiam z innego wątku. Witam. Piszę w sprawie psiaka w typie (chyba...?) hawańczyka, który jest w wielkiej potrzebie. Ciapek ma 6 lat, przebywa w Modliborzycach koło Kraśnika, województwo lubelskie. Jego pani niedawno zmarła, przegrała długą walkę z rakiem. Tym samym osierociła 6 psiaków, z których jeden już ma dom, ale Ciapek i pozostała czwórka (owczarek Collie i 3 kundelki) mieszkają same na posesji ich zmarłej pani, obecnie nie mieszkają już nawet w domu, tylko w małej przybudówce. Nie ma się nimi kto zajmować, dokarmia je sąsiadka i siostra ich pani, ale nie mogą tam zostać wiecznie, bo dom będzie sprzedany, a nikt z rodziny nie ma możliwości przygarnięcia psiaków. Ciapek błaga o pomoc! Jest przyjazny i śliczny, ale jego sierść jest mocno zaniedbana- jego pani przed śmiercią bardzo chorowała, a teraz jej nie ma- nie ma się kto zajmować długowłosym Ciapkiem. Tutaj można obejrzeć więcej zdjęć i przeczytać więcej informacji o Ciapku i jego towarzyszach. 1. Wydarzenie na fb. 2. Wątek. Każda pomoc się liczy, nawet udostępnianie i rozsyłanie zdjęć i informacji do znajomych, o co BARDZO prosimy! Numer telefonu w sprawie adopcji [FONT=Helvetica Neue]695-695-062. [/FONT] [FONT=Helvetica Neue] [/FONT] Quote
walentyna140202 Posted November 7, 2013 Posted November 7, 2013 Gabi79 napisał(a):Zaglądam do przecudnej Sawanki:lol: Ja też...i jestem zszokowana,bo dawno mnie nie było na Dogo. Dobrze,że miała psina dokąd wrócić. Jest śliczna i kochana,więc myślę,że jeszcze trochę i znajdzie swój domek na stałe. Chociaż pewnie chciałaby zostać u Anuli:lol:. U nas wszystko o.k. Napisałam na wątku Kajci. Ciągle nie mam jak wysłać zdjęć,bo nie mam maila do Ani. Quote
Ziuta_63 Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 Dawno nie zaglądałam, ale przestały mi przychodzić powiadomienia, nie wiem, czemu. To smutne, ze Sawanki nikt nie chce, ale z drugiej strony to miłe, ze jest w domu pełnym serdeczności. Dodam tylko, że Sawanka nigdy nie lubiła spacerów, jak tylko sięgnę pamięcią, to najszczęśliwsza była w domu. Wychodziła z musu... Pozdrawiam serdecznie bardzo!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.