Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Anulka,przeczytałam cały wątek :( Ludzie są popaprani...jak mogli zrobić coś takiego tej biednej suni, nie potrafię tego zrozumieć...Trzymam za nią kciuki i mam nadzieję,że znajdzie naprawdę wspaniałych ludzi ODPOWIEDZIALNYCH i kochających...Śliczna jest :)

Posted (edited)

Na tablicy jest 1114 wejść i trzy tel.Widocznie Sawanki nikt nie chce albo domek nie jest odpowiedni.
Sawana ma wielbiciela wirtualnego:

"Mam małą prośbę.
Mogła by Pani pisać mi raz w tygodniu co u Sawany? Polubiłem ją.
Pozdrawiam-Mariusz
PS. Jeśli mi się uda wcześniej wrócić-napiszę".

Edited by Anula
Posted (edited)

[quote name='Poker']A co to za Mariusz? Nie przebywa on przypadkiem w Holandii?[/QUOTE]
Tego nie wiem,nazywa się Mariusz Szabla.
"Mieszkamy na wsi. W domu jest 11,5 latek. Dom piętrowy, około 100 metrów kwadratowych. Z tyłu pola i łaki. W pobliżu jest rzeka".

Edited by Anula
Posted

[quote name='Raffa']Anula, może potrzebujesz pomocy przy ogłoszeniach czy coś?[/QUOTE]
Nie,Raffa nie potrzebuję ogłoszeń,ogłoszenia idą ale marne jest zainteresowanie.W przypadku Sawany potrzebny jest dom bez dzieci.Sawana boi się dzieci,nie bawi się z nimi,unika ich,potrzebuje spokoju.

Posted

Sawanka jest śliczna i taka spokojna...Jak widać,tylko pilnuje drzwi do domu,więc na to wygląda,że najlepiej się w nim czuje.Ona znajdzie wreszcie swój właściwy i odpowiedni domek,to tylko kwestia czasu...

Posted

[quote name='Anula']Na tablicy jest 1114 wejść i trzy tel.Widocznie Sawanki nikt nie chce albo domek nie jest odpowiedni.
Sawana ma wielbiciela wirtualnego:

"Mam małą prośbę.
Mogła by Pani pisać mi raz w tygodniu co u Sawany? Polubiłem ją.
Pozdrawiam-Mariusz
PS. Jeśli mi się uda wcześniej wrócić-napiszę".[/QUOTE]

o rany nasza Sawanka ma wielbiciela ! To bardzo miłe nie sądzicie ? A pan czyta wątek czy ma dane tylko z ogłoszenia ?

Posted

[quote name='rodzice']o rany nasza Sawanka ma wielbiciela ! To bardzo miłe nie sądzicie ? A pan czyta wątek czy ma dane tylko z ogłoszenia ?[/QUOTE]
Pan Mariusz nie czyta wątku nie podałam z tego względu,że jest umieszczone jego nazwisko w celach informacyjnych.Sawana do tego domku nie nadaje się ze względu na 11,5 letniego chłopca(chłopiec zakochał się w Sawanie i chce tylko ją) i tu tkwi problem dziecko-Sawana.Tłumaczenie jak do tej pory nie pomogło.Pan wczoraj wyjechał za granicę,wróci na Święta Bożego Narodzenia,gdyby nie to podejrzewam,że by nie odpuścił i mnie maltretował o adopcję Sawany a ja już nie mam atutów.A zaczęło się od zwykłego maila z zapytaniem o moją tymczasowiczkę Isię-chuligana,która już dobrze od roku grzeje dupcię w fajnym domku w Kłodzku,podesłałam Panu Sawanę i się zaczął dialog mailowy.

Posted

[quote name='Anula']Pan Mariusz nie czyta wątku nie podałam z tego względu,że jest umieszczone jego nazwisko w celach informacyjnych.Sawana do tego domku nie nadaje się ze względu na 11,5 letniego chłopca(chłopiec zakochał się w Sawanie i chce tylko ją) i tu tkwi problem dziecko-Sawana.Tłumaczenie jak do tej pory nie pomogło.Pan wczoraj wyjechał za granicę,wróci na Święta Bożego Narodzenia,gdyby nie to podejrzewam,że by nie odpuścił i mnie maltretował o adopcję Sawany a ja już nie mam atutów.A zaczęło się od zwykłego maila z zapytaniem o moją tymczasowiczkę Isię-chuligana,która już dobrze od roku grzeje dupcię w fajnym domku w Kłodzku,podesłałam Panu Sawanę i się zaczął dialog mailowy.[/QUOTE]

Chłopiec byłby zawiedziony ze ma pieska z którym nie moze sie pobawić . zwłaszcza w tym wieku oczekiwałby gonitw , rzucania piłeczki i wariactwa ze swoim psem - a Sawanka tego mu nie da

Posted

[quote name='rodzice']Chłopiec byłby zawiedziony ze ma pieska z którym nie moze sie pobawić . zwłaszcza w tym wieku oczekiwałby gonitw , rzucania piłeczki i wariactwa ze swoim psem - a Sawanka tego mu nie da[/QUOTE]
No właśnie.Czekamy na inny domek.

Posted

[quote name='Poker']Czyli byłaby miłość nieodwzajemniona. Szkoda chłopca,żeby się zawiódł.Może poszukać mu inną kandydatkę.[/QUOTE]
Poszuka się innego kandydata jak Pan wróci i jeżeli dalej będzie kontakt.

Posted (edited)

[quote name='Martika@Aischa']Dziś rozmawiałam z domkiem z Katowic pilnie szukającym sunieczki. Przesłałam linki do ogłoszeń na @ :) zobaczymy ;) może akurat Sawanka znajdzie swoje miejsce na ziemi :)
BARDZO DZIĘKUJĘ,ŻE PAMIĘTASZ O SAWANIE.
Jeżeli potrzeba mogę więcej zdjęć przesłać na maila Pani.

Tak mi się ten szkic podoba,że pozwoliłam sobie wstawić na wątek Sawany.Jest trafny w wielu przypadkach,mam na myśli porzucanie psiaków.

Edited by Anula
Posted

[quote name='Martika@Aischa']Dziś rozmawiałam z domkiem z Katowic pilnie szukającym sunieczki. Przesłałam linki do ogłoszeń na @ :) zobaczymy ;) może akurat Sawanka znajdzie swoje miejsce na ziemi :)[/QUOTE]

Trzymam kciuki oby to był ten domek

Posted

[quote name='Anula']BARDZO DZIĘKUJĘ,ŻE PAMIĘTASZ O SAWANIE.
Jeżeli potrzeba mogę więcej zdjęć przesłać na maila Pani.

Tak mi się ten szkic podoba,że pozwoliłam sobie wstawić na wątek Sawany.Jest trafny w wielu przypadkach,mam na myśli porzucanie psiaków.



życzę tego kazdemu s..........który porzucił , przywiązał itp

Posted

W niedzielę byliśmy z psiakami w lesie po grzybki.Miki biegał luzem,Sawanka była przypięta na krótkiej smyczy i tak zbierałyśmy sobie grzybki.TZ nie mógł znieść Sawany uwięzi i przepiął Sawanę na linkę 5m i już było po zbieraniu grzybów.Następnie w rozmowie zaoferował,że będzie gonił Sawanę po lesie jeżeli ją uwolni ze smyczy i Sawana zwieje.Ja byłam cała w nerwach no i jakie było moje zaskoczenie Sawanka biegła sobie przodem i ani w głowie było jej uciekanie w las.Pilnowała się nas i co chwile zatrzymywała się i patrzyła czy gdzieś nie zniknęliśmy,pilnowała się też Mikusia i tym sposobem dozbieraliśmy pełen koszyczek grzybków.Następnie zabłądziliśmy i musieliśmy nadrobić 6 km w tym 3 szosą.Dzięki GPS znaleźliśmy samochód.Psiaki były wykończone,ledwo szły,Miki przy końcu drogi już musiał być niesiony na rączkach.A jaka była radość wszystkich,że dotarliśmy do samochodu,pierwsze psiaki wpakowały się do niego i nie było mowy aby ruszyły się z niego,pomimo,że jeszcze rozmawialiśmy przez dobrą chwilę z napotkanymi grzybiarzami.Sawana nie trzyma się blisko nogi ale też nie oddala się na dużą odległość,przywołana,każdorazowo pędziła do nas.To są nowe odkryte spostrzeżenia.W Polkowicach nie spuszczam Sawany ze smyczy,po prostu boję się o nią.

Posted

Grzeczna dziewczynka, wie że nie wo,no się jej zgubić ,bo straci to co ma teraz najlepsze.
Mikuś za to mądry chłopczyk, bo wie że nie wolno tyle mu chodzić.
Ja też byłam w tym roku na grzybach :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...