Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[quote name='Anula']To i tak adopcja by była aktualna od końca czerwca,tak napisała dziewczyna,podejrzewam,że od tego momentu bo zaczynają się ferie wakacyjne i by miała czas dla psa.

no oczywiście, że z tego maila wynika, że dziewczyna uzyskała zgodę od rodziców, na zasadzie: jeśli będziesz się nim opiekowała, to weź. I oczywiście, zdrowy pies mógłby do takiego domu trafić. Natomiast, już wiemy, że Sawana wymaga odpowiednich dla niej warunków, przede wszystkim pod względem zdrowotnym, tj. dość droga karma wątrobowa, gotowane jedzenie, stałe podawanie drogich, nasercowych leków. Trzeba pamiętać, że miała już mikrowylew, czyli opiekun powinien mieć możliwość szybkiego zareagowania do weta. I jeszcze mężczyzna w domu. To są sytuacje których muszą być świadomi odpowiedzialności wszyscy domownicy.
Edit. dlatego w poście powyżej napisałam, że może Anula ustali z nią coś więcej. może należałoby z nimi bardziej temat podrązyć lub poprostu przeprowadzic wizytę PA, a z niej by wszystko było zrozumiałe.

Ta druga oferta pani pracującej 10 godzin, chyba też w przypadku Sawany, jest niedobra.

Edited by docha
Posted (edited)

[quote name='docha']no oczywiście, że z tego maila wynika, że dziewczyna uzyskała zgodę od rodziców, na zasadzie: jeśli będziesz się nim opiekowała, to weź. I oczywiście, zdrowy pies mógłby do takiego domu trafić. Natomiast, już wiemy, że Sawana wymaga odpowiednich dla niej warunków, przede wszystkim pod względem zdrowotnym, tj. dość droga karma wątrobowa, gotowane jedzenie, stałe podawanie drogich, nasercowych leków. Trzeba pamiętać, że miała już mikrowylew, czyli opiekun powinien mieć możliwość szybkiego zareagowania do weta. I jeszcze mężczyzna w domu. To są sytuacje których muszą być świadomi odpowiedzialności wszyscy domownicy.
Edit. dlatego w poście powyżej napisałam, że może Anula ustali z nią coś więcej. może należałoby z nimi bardziej temat podrązyć lub poprostu przeprowadzic wizytę PA, a z niej by wszystko było zrozumiałe.

Ta druga oferta pani pracującej 10 godzin, chyba też w przypadku Sawany, jest niedobra.
Dorotko Kochana to co napisałaś wyjęłaś mi to z ust.Podesłałam Zibusia ale dziewczyna nie odezwała się jeszcze.Wyjaśniłam jej,że Sawana jest specyficznym psem,potrzebuje opieki i szukam jej domu doświadczonego,który już miał psiaki i zdaje sobie sprawę co to jest opieka nad starszym psem.Napisałam też,że staram się dopasować dom do psiaka i odwrotnie.Zibi by do tego domku pasował,młoda osoba,mająca czas na zabawę z psem,może agilitty,ogród,przestrzeń,las,spacery to jest to co wydaje mi się powinien mieć Zibi.No ale nie wiem,podałam tel i mail.Przeważnie jest tak,że podsyłając inne psiaki w zamian Sawany nie ma odzewu,nie wiem dlaczego,może są te osoby urażone,że chcą pomóc Sawanie a ja wybrzydzam i podsyłam innego psiaka, ale nie oddam Sawany do domu,do którego mam wątpliwości.Najbardziej mi pasuje domek Ani no ale zobaczymy co z tego wyjdzie,ponieważ jest to odległa sprawa.
Muszę napisać też,że bardzo przywiązałam się do Sawany(może to jest wynikiem przysporzonych zmartwień,problemów zdrowotnych,opieki) i zaakceptowałam jej charakter,który mi nie przeszkadza.Sawana jest teraz śliczna,jest coraz bardziej kontaktowym psiakiem.Ma przepiękne okrągłe czarne oczy jak perełki,sierść jej urosła jest fajna,gęsta - uwielbiam się na nią patrzeć,obserwować ją,przytulać,a ona odwdzięcza się mi podawaniem na przemian łapek - to jest piękne.

Edited by Anula
Posted

Anulka, wiem, że zrobiłaś to jako DT, ale byś przemyślała DS???
Sawanka pokochała Ciebie, przecież z wzajemnością...
Przepraszam, ze to napisałam, ale jej los tez mi leży na sercu...
Pozdrawiam serdecznie!

Posted

Hej, przepraszam za długą nieobecność, ale podróż do domu i sprawy organizacyjne nie pozwoliły mi tu wchodzić.

Przeczytałam wszystkie wpisy. Najbardziej przemówił mi do serca post Ziutki, ponieważ napisała to, o czym myślałam.
Sawanka zasługuje na najlepszy dom pod słońce, a Ty Anulka właśnie taki stworzyłaś.Może zostanę zbesztana przez Ciebie, ale trudno, napiszę.Ponieważ nasza ukochana sunia tyle już przeszła, tak smutne życie miała w schronie...Mimo, że staram się o dom dla Sawani, wiecie przecież, że zakochałam się w niej. Ale to Ty Aniu włożyłaś w nią katorżniczą pracę, to Ciebie ona uważa za wybawcę i opiekuna, do Ciebie przychodzi każdego dnia (rany, łzy same lecą, nie potrafię utrzymać suchych oczu) .Dla mnie jesteście parą stworzoną do bycia razem. Ja już sobie wyobrażam, co ona będzie czuła, jak ją ewentualnie zabiorę, co z tego że zrobię wszystko, by miała jak najlepiej, już widzę ten smutek w oczach, zarówno u niej, jak i pewnie u Ciebie. Wiem też, że nie jestem w stanie zapewnić jej tak cudownego domu jaki Ty oferujesz. Uwierz mi Anulka, strasznie ciężko mi o tym pisać, to nie jest tak, że zrzekam się. Sama podejmiesz decyzję. Nie jest młodym psiakiem, a ja niczego więcej nie pragnę, jak tego, by była szczęśliwą dziewczynką do końca swoich dni.A przy Tobie odzyskuje to wszystko, czego nie miała. Wiem, że martwisz się o to, że w schronie tyle bidul, wspominałaś, że jak oddasz Sawanię w dobre ręce to chcesz się zaopiekować kolejnym nieszczęściem.Ale ja się boję, że nikt nie da takiego dobrego i cudownego, uważnego domu jaki Ty Skarbie jej zaoferowałaś. Ja nadal podtrzymuję, że od maja będę wpłacać sumę, o której wspominałam, po świętach zrobię zbiórkę na bazarek dla niej.Zastanów się proszę, przemyśl to, decyzja i tak zawsze należy do Ciebie <3
Proszę dziewczyny, powiedzcie co o tym sądzicie.

Posted

Wiem jak ciężko rozstawać się DT ze swoimi podopiecznymi.
Robią to tylko dla tego aby móc pomóc kolejnej biedzie.
Niestety większość DT jest w ciężkiej sytuacji i nie może pozwolić sobie na wzięcie psiaka bo wtedy przekreśli to bycie dalej DT.
Jestem pewna, że Anula nie raz myślała nad tym aby Sawanka została u niej.

Ja miałam 3 psiak. Jednego z wyboru a dwie z przypadku. Psiaki wyrzucone przy drodze głównej gdzie leży moja wieś. Jeden już ze starości odszedł w ubiegłym roku za TM. Pozostała dwójka ma się dobrze a ja ciągle myślę nad 3 psiakiem. I gdyby nie sytuacja życiowa w jakiej obecnie jestem pewnie już trzeci dawno byłby u nas. I mam nadzieję że kiedyś będzie to możliwe.

Posted (edited)

Na każdym wątku moich tymczasików zawsze pojawiał się wpis pełen wątpliwości i obaw o nowy dom i moja rozterka z rozstaniem się z tymczasikiem.Uwierzcie mi,że nie było to dla mnie obojętne,ponieważ każdy psiak wymagał wyprowadzenia na prostą i bardzo dużo zachodu wymagał z mojej strony aby był psiakiem adopcyjnym i miał swój prawdziwy dom.Wszystkie te psiaki zasługiwały na pomoc im i ją otrzymały w postaci mojego BDT.Kto był od początku mojej działalności(pomocy) na rzecz zwierzaków wie jak mi było ciężko w momencie rozstania się ale dzięki pomocy osobom z Dogo,ustawiano mnie do pionu (Cecylka miała pozostać u mnie na stałe) i dzięki temu pozostałe psiaki otrzymały ode mnie pomoc i trafiły do wspaniałych,bardzo dobrych domów i są tam szczęśliwe,żyją (to są wszystko starsze pieski),oprócz mojej Cecylki-Calinki,która odeszła w tamtym roku za TM.Myślicie,że nie płakałam,płakałam bardzo i długo nie mogłam się z tym pogodzić,ale wiedziałam,że Pani Aldona na końcówkę jej życia podarowała ogromną jej miłość i opiekę i jestem przekonana,że Cecylka bardzo pokochała swoją panią.Z Panią Aldoną byłam prawie w ciągłym kontakcie i tak było.
Gdyby Cecylka u mnie pozostała na stałe,nie otrzymały by pomocy i nie wiadomo co by się stało:Filipek ze Szczytna;Tusik-Rysio z Żywca;Filipek z Zamościa;Liwia-Atena ze Szczytna;Isia z Piły;Maja z Wałbrzycha;Kama z Poznania;Kaja z Tomaszowa Mazowieckiego;Sara z Poznania i Sawana z Poznania.No i właśnie Sawana by prawdopodobnie nie otrzymała pomocy i by gniła w schronie aż by skonała.I tu nasuwa się pytanie,czy warto znaleźć psiakowi porządny dom i pomagać dalej? Czy pozostawić u siebie psiaka i przestać pomagać?
Nie jestem zbieraczką i nigdy nie będę,pomagam tylko jednemu psu,ponieważ mam taką umowę z TZ a nie inną.Mój TZ nie jest w stanie zaopiekować się dwoma psami, jedynie jednym w razie mojego wyjazdu i tu jest też utrudnieniem dla mnie,ponieważ mogę wyjechać tylko w momencie jak nie mam tymczasika.Jeszcze chcę coś napisać,każdy tymczasik w bardzo szybkim tempie przywiązywał się do nas i do naszych warunków i taka sama sytuacja następuje jak zamieszka w nowym domu.Mam kontakt z adoptującymi osobami ode mnie psiaki i wiem,że tak jest.Na Dogo można przeczytać o odwiedzających swoje psiaki w domach stałych i to się potwierdza,że psiak pokochał swoich nowych opiekunów a do poprzedniego opiekuna nawet nie chciał podejść.
Jeszcze przytoczę tu tylko jeden przykład Majeczki,sądzę,że gdyby nie moja pomoc Maja by dawno już nie żyła,nikt jej nie chciał pomóc, adoptować ze schronu bo sami zobaczcie,kto by chciał takiego wyłysiałego psa:



A tu już po pobycie u mnie, w swoim domku,szczęśliwa.



A teraz ocencie,czy warto pomóc następnemu psu,a tymczasikowi wyprowadzonemu na prostą znaleźć swój prawdziwy stały dom?

Edited by Anula
Posted

nie przeczytawszy postu Anuli wiem, że chce być bdt i pomagać innym psom. wiele razy już na ten temat dywagowałyśmy, w zasadzie przy każdym kolejnym podopiecznym u Anuli. za każdym razem pojawiał się ten sam problem- domu stałego tzw. domu ze złotymi klamkami i Anula takie domy wybiera. Jeśli trafi się właściwy dom dla Sawany zapewne do niego trafi. Jeśli nie- zostanie u Ani. Jej zasada nic na siłę, czas pokaże. (teraz poczytam co Ania popisała;))

Posted

[quote name='Anula']
A teraz ocencie,czy warto pomóc następnemu psu,a tymczasikowi wyprowadzonemu na prostą znaleźć swój prawdziwy stały dom?

W A R T O :)

[FONT=comic sans ms] radosnej Wielkanocy [/FONT]

Posted (edited)

Ziuta_63,z całego serca dziękuję za pomoc dla Sawany w kwocie 120zł.Jest mi bardzo miło,że pamiętasz o Sawani i jej pomagasz.Wpłatę umieszczę w 3 poście.Jeszcze raz bardzo dziękuję,jesteś Kochana.

Wszystkim,którzy obchodzą te Święta,życzę Spokojnych,Radosnych Świąt.


Edited by Anula
Posted

każdy mając zwierzaka na tymczasie ma takie rozterki, sama je znam
ale tak zbaczając z tematu
życzę wszystkim spokojnych, zdrowych i pogodnych Świąt, żeby chociaż na chwilę móc zapomnieć o przyziemnych sprawach, codzienności i problemach, by spędzić te świąteczne chwile w przyjaznej i miłej atmosferze, dającej siłę i motywującej do dalszych zmagań w życiu :)

Posted

Anulka, wiem, że kochana jesteś, wszystkim psiakom chciałabyś pomóc. Znam Sawankę i mogę się tylko domyślać, co przeżywa. Pies chyba czuje, że jest "tymczasowy", choćby bardzo kochany. W dodatku to staruszka. Ile jej zostało??? A z drugiej strony - masz swoje cele, znasz ograniczenia i uwarunkowania, które dla mnie są odległe, nie moje... No, to są trudne dylematy, obiecuję nie wtrącać się, w końcu sama wiesz najlepiej, co robić. I tak najważniejsze, że wyciągnęłaś skotłunioną i zgnębioną Sawankę z klaty i dałaś jej miłość. Nie stała się tym samym "co czwartym psem", który umiera w schronisku, jak wynika z danych pokontrolnych NIK-u. Uratowałaś ją i masz prawo do decydowania o jej dalszym życiu.
Pozdrawiam i ściskam Was obie. :roll:

Posted

No właśnie w schronach są spartańskie warunki i tylko przeżywają psy w miarę młode silne zdrowe.Jestem przekonana,że Sawana by nie była zdiagnozowana ani leczona i nie wiem czy by mogła cieszyć się życiem do tej pory,a cieszy się bardzo.W Święta po śniadaniu wychodziliśmy wszyscy sobie na spacer ponad trzygodzinny do lasu.Sawana bardzo dobrze reagowała na spacerze na dzieci.Moje wnuczęta głaskały ją,praktycznie były wciąż blisko niej.Sawana była na długiej smyczy,natomiast Miki biegał wolno no i mało by się nie utopił w bagnie nad rozlewiskiem,zaczął bardzo szybko zapadać się.Na szczęście TZ,syn znaleźli jakieś stare drzwiczki drewniane dzięki którym udało się dostać do Mikusia i go wytaraskać.Ja w tym momencie nie żyłam:-( Na szczęście się wszystko dobrze skończyło,Miki został umyty w rozlewisku i dalej kontynuowaliśmy spacer.Nie wzięłam aparatu oczywiście i fotek nie ma.

Posted

[quote name='docha']Aniu, mieliście przejścia.[/QUOTE]
Ano,mieliśmy,jak tam kiedykolwiek pójdę to tylko z Mikim na smyczy.Całe szczęście,że Sawania była na smyczy bo by się utopiły dwa psy.Sawana trzyma się zawsze blisko Mikusia.

Posted

Fibi tez mi w zeszłym roku wpadła w bagno . Wleciała z rozpedu i wpadła po pierś . Na szczęscie udało jej sie samej wydostać . Wspomne tylko , ze była po kapieli i robiłysmy z córką sesję psom w lesie :evil_lol:

Posted

Dzień dobry!
Anusia, bardzo Ci dziękuję za ten post. Rozsądny i dający mi kopa w tyłek ;-) Są ludzie, którzy pomagają, są i tacy, którzy oferują ostoję do końca. Tego się trzymajmy.Czekam na Sawanię. Bardzo czekam i dziękuję, że jesteś.
Mam jeszcze prośbę o inne Twoje psiaki (wątki), ponieważ to najlepsza terapia na smutki.
Ściskam Ciebie i wszystkie dziewczyny.

Posted

Bezula,dziękuję,że czekasz na Sawanię,mam przeczucie,że to będzie dla Sawani dom ze złotymi klamkami jak to określiła docha ale oczywiście czas pokaże i co przyniesie.
Wczoraj nie miałam ugotowanego dla psiaków ryziku z kurczakiem i dałam psiakom puszkę.Mikowi nic nie było a Sawania miała luźny stolec.Sawana jednak musi mieć ugotowany ryż z chudym mięsem i suchy pokarm i wtedy jest okey.Podałam jej tabletkę i już jest okey.Na łapce prawie nie widać już blizny a na głowie jeszcze widać.Odrasta już pomału sierść.Jeszcze ten tydzień poczekam i wykąpię Sawanię.Bardzo się cieszę,że zabieg ma za sobą Sawana bo nie wiadomo co z tego świństwa by mogło powstać.Sawana wspaniale przetrwała zabieg i te dwa tygodnie po.
A to wątki moich tymczasików,zapewne niektóre zdjęcia są pokasowane ale można poczytać o wspaniałych moich tymczasikach,które nie raz mi spędzały sen z powiek.
Moja najukochańsza sunia Cecylka-Calinka - pierwszy tymczasik:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/197687-Cecylka-poprzez-DT-u-Anuli-już-w-DS-)-powodzenia-czarnulko!!!
Filipek-Fifi ze Szczytna - przekochany mój tymczasik:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/207570-Fifi-już-po-operacji-dziękujemy-wszystkim-za-pomoc-)
Filipek - sznaucerek - kręcidupka przekochana:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/209919-Filipek-w-kochającym-DS-dziękujemy
PON-Tusik-Rysio - moja najukoszańsza przepiękna mordka:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/211302-PONik-po-wspaniałym-BDT-u-Anuli-juz-w-DS-)
Liwia-Atena -moja kochana sunia:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/215448-Maleńka-Liwia-już-w-domu-stałym-we-Wrocławiu!-dziękujemy
Majeczka -kupka nieszczęścia -moja bidulinka:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/218706-Pudliszonowata-Maja-w-domu-stalym-DZIEKUJEMY
Isia -mój niesamowity, przesympatyczny, kochany chuligan:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/221376-Mała-sympatyczna-Tobisia-jedzie-do-BDT-u-Anuli
Kama-moja wspaniała,kochana sunia:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/225671-Kama-kudłata-sunia-już-nie-spogląda-smutnie-za-krat-ma-najcudowniejszy-DS
Kaja - przesympatyczna,kochana sunieczka,która przysporzyła mi siwych włosów na głowie;)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/229226-Kaja-ma-super-dom!!!-)dziękujemy-Anuli-TZ-owi-i-Mikiemu-)
Sara -kochany pudliszonek:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/239291-Sara-brzydkie-kaczatko-z-poznańskiego-schronu-już-w-swoim-wspaniałym-domu-i
No i jesteśmy na końcu,na wąteczku Sawani,

http://www.dogomania.com/forum/topic/129996-sawana-porzucona-po-raz-drugi-zaczynamy-od-pocz%C4%85tku/page-47

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...