zasadzkas Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Potrzebuję wsparcia finansowego na diagnozę chudego Bobka ALARMOWY FUNDUSZ NADZIEI NA ŻYCIE UL.JAGIEŁŁY 5 M 19 14-100 OSTRÓDA NIP 7412025929 KRS 0000264523 numer konta 78213000042001038801430001 z dopiskiem "skierniewickie biedy" Historia Boberka w odcinkach: Początek historii: Schronisko miejskie w Skierniewicach nie spełnia żadnych wymogów, żadnych. Są 3 duże zagrody i tyle, psy chore ze zdrowymi, suczki z psami, w ciąży, ze szczeniakami, z rujką... :shake: Szkoda gadać. Bardzo pilnie potrzebujemy pomocy w wyadoptowaniu szczeniąt, cześć jest już chora, pozostałe będą lada moment, to choroby skóry, ale w schronisku bardzo źle leczone, zwłaszcza świerzbowiec. Dziś znalazłyśmy jamnika w strasznym stanie, podejrzewamy wirusówkę, mieszkał w zagrodzie z najmniejszymy szczeniakami. Leczenie na tymczasie to jedyna ich szansa, nawet kosztem zabrania od suczki przed czasem, choć najmłodsze szczenięta mogą mieć 7-8 tygodni. Zobaczcie, co możecie zrobić. Skierniewice są 67 km od Warszawy, podobnie do Łodzi. Transport jakiś załatwimy. 27.04.2007. Wyderka i Boberek: Obdzwoniłyśmy różne lecznice, w Skierniewicach ja, Arka w Warszawie, nigdzie nie chcą psa z podejrzeniem choroby zakaźnej :shake: Trzymajcie kciuki, żeby mały przeżył noc, jutro rano jadę do schronu i zadbam, żeby dostał kroplówki i co tylko się da. 29.04.2007. Rozmawiałam z weterynarzem: jest poprawa, nawet coś zjadł. To wirusówka, ale nie parvo czy nosówka, coś mniejszego. Dobrze zabezpieczone szczepieniami zwierzęta są bezpieczne. Boję się, czy nowe szefostwo schroniska z nowym wetem nie będzie chciało selekcji. Nie wiemy tego. Trzymam kciuki za tymczas u Dorci. Wcięło mi posty: zabieram jutro Boberka do siebie, to postanowione. Dziś nie zdążyłam dojechać do schronu. Nie chcę ryzykować, ze nowy wet zarządzi selekcję bo Boberek byłby do uśpienia. W domu szybciej dojdzie do siebie. Rozmawiałam dziś z wetem: lepiej, nawet coś zjadł. To wirusówka, ale raczej nie pravo czy nosówka. Zaszczepione psy są bezpieczne, zwłaszcza przy porządnej opiece. Wyderka wymaga takiej opieki, nawet profilaktycznie, żeby nie doszła do takiego stanu. No, i żeby nie poszła do rozmnażaczy, w końcu jest ładną, pseudorasową sunią. 30.04.2007. Boberek już u mnie. Widać poprawę w jego zdrowiu, wtedy słaniał się na nogach, nie ruszał. Mimo, że wniosłam go na rękach, to obwąchał wszystkie kąty, nawet na kanapę chciał wskoczyć, ale nie miał siły :shake:, rozglądał się i cały był taki żwawy. Cudownie był na to patrzeć. A potem moja sunia go pogoniła i zamieszkał w łazience. Jest tam okno, więc nie jest tak źle. Ugotowałam mu ryżu z mięskiem, zaraz sprawdzę, czy ruszył. Zaczynam podejrzewać, czy on się czymś nie zatruł, bo nie widzę innych psów w takim stanie na jego wybiegu, nawet Wyderka, choć bardzo chuda to żwawa. Antybiotyk kontynuujemy jeszcze 3 dni, podkarmiamy i szukamy mu domu. Boberek ma pierwsze ogłoszenie: http://dajmudom.pl/futro.php?id=1219 01.05.2007. Święto Pracy, więc do dzieła: Czy ktoś nie widział dla mnie domu na zawsze? Jestem taki grzeczny Poczekam sobie po cichutku Tylko nie zapomnij o mnie Kontakt ze mną w sprawie adopcji: 0602187712 lub zasadzkas@tlen.pl 02.05.2007. Żeby nie było, oprócz tego, że jest uroczym, idealnym psem, naprawdę; to jest też strasznie wychudzony i w trakcie leczenia. Prawdopodobnie kaszel kenelowy. Mam nadzieję, że moja sunia uniknie zarażenia się, bo miała zestaw przeciwwiursowy szczepiony, choć nie pamiętam, jaki. Bobek z innej strony wygląda również tak: Boberek na allegro /dzięki, Gabrysiu :loveu: http://www.allegro.pl/item189727026_boberek.html 04.05.2007. On raczej jadł, tylko kaszel kenelowy nieleczony plus zimne noce i wiatr ostatnich chłodów to wycieńcza. Dokładnie tydzień temu słaniał się na nogach. Jeszcze bierze tabletki, kaszle znacznie rzadziej. 05.05.2007. Bardzo się cieszę, że Wyderka ma domek :multi: Boberek nadal potrzebuje, coraz bardziej bym powiedziała. Wracamy do pracy, a stosunki z naszą sunią są napięte. Bobek nie nadaje się do zamknięcia w łazience, bo przeraźliwie szczeka i jest to dla niego wielki stres. No, i przyzwyczaja się do nas, biedaczek, niepotrzebnie. Nie może u nas zostać, z różnych względów. Dzięki kochanej Gabrysi, Rybcie, a teraz Zurdo, mały ma pełno ogłoszeń i miałam już 3 telefony w jego sprawie, jednak to wstępne rozmowy. Boberek jest bardzo nierasowym jamnikiem, przeziębionym w dodatku i chudym. Nie chcę ukrywać żadnych faktów. Za każdym razem był to wstępne rozmowy, a ja mam nadzieję na kontynuację. Prosimy o kciuki bardzo mocno. Quote
zasadzkas Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Miałam przed chwilą bardzo fajny telefon w sprawie Bobka, przemiła Pani, której nie przeszkadza, że Bobek jest nierasowy i chudy. Trzymać kciuki proszę. Quote
zurdo Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 wspaniała wiadomość. kciuki pozawijane, kości bieleją ;) , czekamy na dobre wieści Quote
zasadzkas Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Byli pewni Państwo oglądać małego, ale, niestety, jest za mało-jamniczy :roll: Byli bardzo mili. A jamnik musi mieć zrobione specjalistyczne badania: dzisiaj u weta wyszło podejrzenie wady serca :shake: Kto go weźmie, takiego? U mnie biega bez windy na 4 p., dobcia go przegania :shake: Mam zły dzień. Idę z malutkim na siku. Quote
Lemoniada Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 A ta pani co dzwoniła o 14 i ta co przyjechała z Łodzi to ta sama? Quote
zasadzkas Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Nie, jeszcze inna Pani się zastanawia, ale wątpię, czy będzie chciała pieska chorego na serduszko :roll: Boże, żeby tylko nie to serce. Jest jeszcze nadzieja, że to wycieńczenie, przewlekły kaszel kenelowy. Mała, ale jest. Quote
akucha Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Cioteczki, przeczytajcie ostatni post, może ten Pan wziąłby Boberka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=63842 Quote
zasadzkas Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Pięknie dziękuję. Wkleiłam Bobka, choć jeszcze musimy go zdiagnozować do końca. Quote
ARKA Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 [quote name='zasadzkas']Byli pewni Państwo oglądać małego, ale, niestety, jest za mało-jamniczy :roll: Byli bardzo mili. A jamnik musi mieć zrobione specjalistyczne badania: dzisiaj u weta wyszło podejrzenie wady serca :shake: Kto go weźmie, takiego? U mnie biega bez windy na 4 p., dobcia go przegania :shake: Mam zły dzień. Idę z malutkim na siku. Jestem w szoku co ta wetka zasadzkas powiedziala:placz: :placz: zasadzkas, napisz, co dokladnie powiedziala. W zwiazku z powyzszym Boberek musi miec porobione badania. Moim zdaniem na samym ekg i konsultacjach kardiologicznych sie nie skonczy. Wiem zasadzkas, ze pracujesz od rana do nocy-moze Lemoniada by cos pomogla np. jak Twoj maz wroci z pracy zabrala Boberka na badania krwi. Przemyslałam wszystko i doszlam do wniosku ze Boberkowi trzeba porobic koniecznie badania krwi tez!! Ja jutro postaram sie zalatwic jak najszybciej-czyli jak ustalałysmy te konsultacje kardiologiczne i ekg. Ja placilam 100zl plus rtg klatki piersiowej(nie pamiętam ile). Nie chce mi sie wierzyc aby tak mlody psiak mial az tak chore serce, mnie sie wydaje ze to zapalenie płuc jest-przeciez tam w schronie same gołe dechy:placz: :placz: Prosze o wsparcie skarpety Boberkowej, na badania.:placz: Quote
Lemoniada Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 ARKA napisał(a): Wiem zasadzkas, ze pracujesz od rana do nocy-moze Lemoniada by cos pomogla np. jak Twoj maz wroci z pracy zabrala Boberka na badania krwi. Pewnie, że Lemoniada by coś pomogła:) tylko niech Marlena mi da znać co i jak. Quote
zasadzkas Posted May 6, 2007 Author Posted May 6, 2007 Dokładnie i na spokojnie: osłuchała mu serducho dwa razy i powiedziała, że ten kaszel jej wygląda na sercowy. Że w płucach też coś słyszy. Że powinien mieć porządne badania ekg, nie ma w naszym mieście :shake: Dostał antybiotyk w zastrzyku i tabletki nasercowe. Jeszcze dodała, że długo nie pożyje :crazyeye: ale to chyba przesadziła mocno :mad: Policzyła mnie też weekendowo, czyli podwójnie. Prośba o pomoc finansową bardzo na miejscu, niestety. Wygląda na to, że mały musi mieć wiele badań. Quote
ARKA Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 olenka_f napisał(a):ten pan to by był fajowy dla Boberka:cool3: No widac super Pan! tylko trzeba szybko zdiagnozowac Boberka i ustawic lecznie. Nie mozna ani komus oddac niezdiagnozowanego do konca psiaka, ani psa narazac jesli to nie leczone prawidlowo jest zaplenie płuc:placz: jakos mi ciezko uwierzyc w to chore serc. A wlasnie powiklania po kaszlu kenelowym to moze byc zaplenie pluc, niestety.. Quote
Masza4 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Jak już pisałam na wątku jamniora-zguby, zaproponuję znajomemu tego psiaka. Nie ukrywam jednak, że dla niego mogą być przeszkodą jego wady serca, czy choroba wirusowa...:-( Ale warto spróbować! W jakim on może być wieku? A ta wada serca to co to właściwie jest? Kardiomiopatia? Szmery? Sorry, ale ta wetka jakaś dziwna kobita...Już wyrokuje, że pies nie pożyje długo?! Szkoda gadać... Quote
gamoń Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Najlepszy kardiolog -Rafał Niziołek.Wykonuje EKG z opisem ,zleca leki (głównie ludzkie ,wiec nie takie drogie).Dokładny ,nie naciąga i bardzo sympatyczny.Byłam ze swoim Gamoniem i stwierdzam ,ze to b.dobry wet. Ekg -koszt z wizyta chyba 150 zł. Przyjmuje na żoliborzu na Schróegera. Quote
pidzej Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 banerek Boberka był podlinkowany do Wyderki wiec trzeba zmienić tu prawidłowy Quote
ARKA Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 W czwartek ma badanie ale przed trzeba zrobic badanie krwi i rtg klatki piersiowej. Badanie krwi: pelne morfologia plus 5-ięć parametrow biochemii)AIAT,ASPAT,MOCZNIK,KREATYNINA,CUKIER) ekg plus badanie 100zl rtg 35 zl badanie krwi+chemia, mysle, ze ok 70zl. Zapewne jakies leki pozniej beda zaardynowane. Jesli to jest zapalenie płuc tylko to długa kuracja antybiotykowa. To jest minimum na poczatek kosztów.:shake: :shake: :shake: Bardzo prosze o wsparcie finansowe. Quote
Lemoniada Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Dzisiaj drugi wet go osłuchał i niestety potwierdził - jest wada serduszka:-( Nie domykają się zastawki. Psinek już do końca będzie musiał brać lekarstwa, to mu poprawi komfort zycia. Ale dobrze będzie jeszcze zrobić te badania... Pomyślę nad Bazarkami, pieniądze potrzebne. Quote
ARKA Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Ja uwierze, jak to potwierdzi ekg. ps. moja suka miała tą przypadłość i zyla dlugie lata:p Tylko ze u niej, jakos kurcze, osluchowo nikt tego nie wysluchal, hm... Quote
ARKA Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 [quote name='gamoń']Najlepszy kardiolog -Rafał Niziołek.Wykonuje EKG z opisem ,zleca leki (głównie ludzkie ,wiec nie takie drogie).Dokładny ,nie naciąga i bardzo sympatyczny.Byłam ze swoim Gamoniem i stwierdzam ,ze to b.dobry wet. Ekg -koszt z wizyta chyba 150 zł. Przyjmuje na żoliborzu na Schróegera. Tak, Niziołek to znany specjalista od serca. Boberka bedzie badal wet. Jacek Lesiak, tez ma dobre notownia, powiedziala bym, ze bardzo dobre, szczegolnie dla bezdomniakow i 'ciezkich przypadkow'(przeczytalam o nim dzis sobie na miau). http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=727&postdays=0&postorder=asc&start=30 On badal moje 'osobiste' trzy psy i naprawde diagnoza postawiona 100% trafnie. Felka miala robione ekg przed sterylka przez niego. Wyszlo ze ma powiekszone obie komory sercowe ale on zadnych specjalnych zastrzezen nie mial co do przeprowadzenia zabiegu ani jakis specjalnych przygotwan tez, czy tez aby to leczyc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.