Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 133
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ceris zgodziła się przeprowadzić wizytę przedadopcyjną w ewentualnym domku Lopeza pod Sejnami.DZIĘKUJĘ BARDZO!!!:lol: Już wysyłam informację

Posted (edited)

Piszę w imieniu Romki :-) Jadę dzisiaj późnym popołudniem na wizytę PA dla Lopeza. Wiem, że wszyscy czekają z niecierpliwością, ale opóźnienie wzięło się stąd, że miałam awarię w samochodzie w układzie kierowniczym. Musiałam się z tym najpierw uporać. Zatem trzymajcie kciuki, aby moja lustracja była skuteczna dla dobra Lopeza :loveu:. Napiszę co widziałam.
Romko wracaj szczęśliwie do domu!


edit.
I dopisuję jeszcze, że ten nasz koniec świata może byc dla Lopeza istnym rajem, bo adres domku wskazuje na same lasy, łąki i jeziora. Marzenie każdego wyżła :-D

Edited by ceris
Posted

Słuchajcie, nie wiem co sądzić o tym domku. Z tego co wiem, pani podała, ze mieszka w Suwałkach, później okazało się, że jednak mieszka za Sejnami. Dzwoniłam do niej dzisiaj po dziewiątej rano, pytając czy nadal jest zainteresowania Lopezem. Zapytała jeszcze raz o imię, jakby orientowała się w temacie. No nic, może to tylko taki mój subiektywny odbiór. Zapytałam więc, czy mogę przyjechać z wizytą PA. Pani stwierdziła, ze nie ma jej w domu, że będzie po południu. Nie mogła podać bliższej godziny i zaproponowała, że gdy już będzie w domu to do mnie zadzwoni. No i zgadnijcie, czy oddzwoniła? Jest wpół do ósmej wieczorem i cisza...
Może rzeczywiście nie ma jej jeszcze w domu, a może się rozmyśliła? Wiem od Romki, że nie odbierała również od niej telefonów...
Hm.... sama nie wiem co o tym myśleć. Miejsce dla Lopeza byłoby może wymarzone, ale ludzie... Nie chcę zbyt pochopnie oceniać, ale coś mi tu nie gra.

Posted

nie ma żadnych wątpliwości to NIE TEN dom. Pani wykazała się żenująca nieodpowiedzialnoscią. Tak sobie zadzwoniła, tak sobie pogadała, tak sobie dała nam wszystkim nadzieję. Zmarnowała energię osób działających dla Lopeza. Skoro przed adopcją nie kontaktuje się to co dopiero jakby ten pies poszedł w te lasy i łąki. Ślad by po nim zaginął. Ja nie mam wątpliwości żadnych Ceris.

Posted

Ceris, dziękuję bardzo za pomoc.

Tak jak pisze tanitka to nie jest ten dom.Dzwoniłam do pani przed wyjazdem 3 razy,wysłałam też smsy z prośbą o kontakt i...nic.Liczyłam jeszcze na to,że wyjechała na urlop i dlatego nie kontaktuje się ze mną ale widzę,że nic się nie zmienia.

Kiedy sprawdzaliśmy dom do schroniska przyjechał myśliwy i chciał adoptować Lopeza.Schronisko czekało na wynik wizyty przedadopcyjnej.Jest zapisany numer telefonu i adres pana.Jeśli nic się nie zmieni czyli jeśli pan nadal będzie zainteresowany adopcją to bardzo prawdopodobne,że Lopez zostanie adoptowany już w poniedziałek.Będzie to adopcja ze schroniska.

Szkoda ,że domek okazał się nieodpowiedzialny,liczyłam,że Lopez będzie miał swoją rodzinę.

Posted

[IMG]http://foto1.m.onet.pl/_m/090f66ae7dc747c6855cd783fe35c369,10,19,0.jpg[/IMG]

[IMG]http://foto2.m.onet.pl/_m/34c2961a847c615469b94c9179882a96,10,19,0.jpg[/IMG]

Lopez pomaga przy pracach w schronisku.

Posted

Nic złego Jaro,tylko myśliwi,którzy przychodzą do schroniska patrzą na Lopeza użytkowo a ja chciałbym,żeby też trochę go kochał. Bo Lopez jest kochanym przytulakiem i super łagodnym,ufnym psem.Ta ufność nie zawsze jest doceniana przez tych ludzi.Obok naszego schroniska widywałam wyżła,którego opiekun myśliwy nie leczył.Psiak już dojrzały, miał chorą łapę,która po złamaniu nigdy nie była leczona.Nie uogólniam ale osoby,które przychodzą do schroniska nie interesuje Lopez tylko zupełnie coś innego.

Posted

Problem myśliwych może być taki, że są to głównie panowie ze wsi. A wiadomo jak na wsiach podchodzi się do tematu psów. Mój teść też myśliwy, psa myśliwskiego wprawdzie nie ma, bo ma shar peia, ale kocha go nad życie ;)

Posted

[quote name='Jara']Problem myśliwych może być taki, że są to głównie panowie ze wsi. A wiadomo jak na wsiach podchodzi się do tematu psów. Mój teść też myśliwy, psa myśliwskiego wprawdzie nie ma, bo ma shar peia, ale kocha go nad życie ;)[/QUOTE]

No takiego to chcę;)

Posted

Wszyscy chcemy, żeby psy spod "naszej ręki" wychodziły do dobrych, odpowiedzialnych domów. Zawsze, gdy dochodzi do momentu adopcji tłuką się myśłi, czy to aby na pewno dobry wybór, właściwy człowiek? Nigdy nie mamy 100% odpowiedzi. Lopez lepiej, ze nie trafił do pani z Berżnik. Miałam już podobne sytuacje, "Tak adoptuje pieska, ale... wizyty przedadopcyjne, poadopcyjne, kastracja - po co?" Tylko ludzie świadomi i niemający nic do ukrycia zgadzają się na takie warunki. Trzymam kciuki za Lopeza :loveu: niech idzie w dobre, najlepsze ręce!
[SIZE=1]Ps. trochę prywaty od siebie - myślistwo uważam za archaizm i barbarzyństwo. [/SIZE]

Posted

no i mysliwi swoje psy trzymają w kojcach, traktują użytkowo, a jak przychodzą starość i choroby, to do lasu i kulka w łeb.... szkoda, ze wszystkim psom nie można pomóc, ta bezsilność z braku możliwości w takich sytuacjach mnie dołuje... :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...