Figunia Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Korunia, ratujesz kolejne psie nieszczęście. Kochana Jesteś! Życzę Ci, byś jakoś Sobie wszystkie sprawy tak poukładała, żebyś miała choć trochę czasu na odpoczynek, dla Siebie. Bo życie w pośpiechu i stresie może owocować przemęczeniem i zniechęceniem. Wiem, łatwo mówić i radzić...ale chciałam tylko napisać, że rozumiem Cię, współczuję i życzę jak najlepiej. Trzymam kciuki za dobry DS dla tego uroczego smyka. Quote
kizimizi Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 [quote name='kora78'] ze nie, bo tata sie nie zgadza i musimy go oddac do pana, zeby go kochal, a my pomozemy innemu, itp. to tz sie zgodzil :) ale ja nie chce, bo tak nie bede juz dt. http://www.dogomania.pl/forum/threads/244431-Ogrodowo-do-06-07-na-utrzymanie-Skutera-w-dt?p=20973283#post20973283 nie no padlam i nie zyje! Dziewczyny czy Skuter ma jakies ogloszenia juz? Quote
kora78 Posted June 21, 2013 Author Posted June 21, 2013 nie ma ogloszen, ja nie mam czasu na to. satrina miala robic i milczy. nie wiem. Quote
marta0731 Posted June 21, 2013 Posted June 21, 2013 Nie masz czasu to przestań się grzebać w ogródku :eviltong: Chyba że specjalnie nie ogłaszasz, żeby Skuter został............. ;) Quote
Dominika84 Posted June 23, 2013 Posted June 23, 2013 Może jak Skuterek dłużej zostanie to nie będziesz go chciała oddać i będzie na stałe a na DT weźmiesz drugiego :eviltong: Quote
kora78 Posted June 24, 2013 Author Posted June 24, 2013 nie mam szans na drugiego, bo nie mam miejsca. swinka, papugi, dziecko, dwa psy i brak kuchni, przechodnie pokoje itp. nierealne. nie chce byc Violetta Villas przeciez. Skuter sie ucywilizowuje, choc lepiej powiedziec, ja sie ucze, co on zna i co umie, bo juz chodzimy bez smyczy. na naszej, spokojnej ulicy go puszczam, gdy nie widze psow. Skuter zawsze biegnie. biegnie przed siebie, zatrzyma sie, nasika i znow biegnie. on nie spaceruje, on prze do przodu lub do tylu, gdy biegiem wraca do mnie. duzo sika, znaczy, mimo kastracji. mialam takich psow kilka i on naprawde sporo znaczy terenu. koo robi 2 razy dziennie ladnie, nigdy w domu nie nabrudzil tymi sprawami :) tylko tone siersci zostawia. przy odkurzaniu ida 2 kubly siersci. wracajac, Skuter jest juz u mnie ponad 2 tyg, wiec w okolicy wekendu zaczelam go spuszczac bez smyczy. ladnie wraca na zawolanie, na 90proc przypadkow siada ladnie na komende i zapinamy smycz. lub odpinamy. czasem nie chce wykonac komendy. koty gania wciaz namietnie. w sobote popoludniu zostal sam w domu. ale w niedziele wieczorem pojechalismy wszyscy razem autem nad wode, lowic ryby. skuter troche obawial sie wskoczyc do auta, ale jak wracalismy to sam juz wskoczyl. a dzis specjalnie jechalismy do babci i pomyslalam, ze to dodatkowa okazja, zeby go uczyc jazdy autem i pooswajac z obcymi domami i obcymi ludzmi. wskoczyl, jak blyskawica :) w czasie jazdy juz jest bardzo grzeczny. czasem wskoczy lapami na oparcie fotela, z ciekawosci moze bardziej. ale zdecydowana wiekszosc czasu nawet go nie widac, wiec chyba lezy. nad woda lezal grzecznie przywiazany do lawki, ale pozniej urzadzalismy dzikie biegi. marta to moze opisac ;0 pedzi, jak szalosny, predkosci zawrotne osiaga. cwałuje doslownie :) w jedna i druga strone. do wody podchodzil sie napic, ale brzeg byl wysoki, wiec o plywaniu nie bylo mowy. aha, Skuter lapie namietnie muchy, jak tylko cos w domu bzyczy, to juz poluje :) a u babci, u obcych ludzi pilnowal sie mnie, chodzil i zebral za ciastem oczywiscie, wciaz ogon mu chodzil, pychol usmiechniety, wciaz byl w gotowosci, tylko raz sie polozyl. Quote
Satrina Posted June 28, 2013 Posted June 28, 2013 No miałam zrobić ogłoszenia i du....a. Nie mam zupełnie czasu-może jutro się zabiorę, ale nic na 100%, bo gadam a potem nic z tego. Quote
marta0731 Posted June 28, 2013 Posted June 28, 2013 Poznałam Skutera, to szaleniec jest :D Ja przy moim staruszku Montku to już wogóle się odzwyczaiłam i nie mogłam się napatrzeć, jak on biega ;) On biega i biega i biega i biega :D Powinien się nazywać Sprinter nie Skuter :eviltong: Konieczne zdjęcia przy człowieku, ale tak z dalszej perspektywy, bo ja po zdjęciach myślałam że większy jest, a on taki kurdupelek przesłodki :) A w Korze i synku zakochany że hoho, ja zostałam w zasadzie olana (oprócz chwili, gdy jadłam kiełbasę z grila) ;) Quote
kora78 Posted June 28, 2013 Author Posted June 28, 2013 hahaha dobrze powiedziane. a my dzis bylismy w lesie. na tej samej sciezce co kiedys, ale dzis juz bez smyczy. szalal i szalal, stada pilnowal. jak to marta fajnie powiedziala: "stado mu sie rozbiega" :D wiec i dzis mu sie rozbiegalo, tz lecial do przodu, ja z dziecmi z tylu (1 dziecko wypozyczone, rowniez po buzi wylizane) i Skuter raz do przodu, raz do nas. cwałem. doslownie cwałem. a potem picie wody ze strumyka. gdy odwiedzilismy krowe na lace, skuter ja strasznie obszczekiwal, najezony. a my ja glaskalismy. odganialam go, ale wracal uparcie. zwziął sie. bronil nas, czy co... nie ma mowy, zeby szedl na smyczy przy calej rodzinie, ciagnie, musi byc pierwszy, musi prowadzic. ciagnie, az harczy, jak sie poddusza. juz znamy kilka psow na ulicy, z ktorymi zyjemy w zgodzie. ale zabaw z psami nie ma. tylko obwachiwanie. psy i suki. ale jeden tez nasz schroniskowiec, wczoraj chcial Skutera ujezdzic, wiec byl atak. na smyczach, wiec sytuacja opanowana po kilku sekundach. skuter nie lubi byc wykorzystywany seksualnie :D jutro wycieczka w gory, wiec wspolna. a w niedziele wyjazd do zoo, wiec pies bedzie sam w domu, dlugo. Satrina, ok. czekam. dzieki. Quote
kizimizi Posted June 28, 2013 Posted June 28, 2013 Kora porob ladne zdjecia Skuterowi w gorch :) ps. jak pies "cwaluje" ? :D Quote
Malgoska Posted June 29, 2013 Posted June 29, 2013 przeczytajcie koniecznie: http://www.dogomania.pl/forum/thread...4#post21025264 być może ktoś oddawał do niej psy?? każda informacja jest ważna. Quote
kora78 Posted June 29, 2013 Author Posted June 29, 2013 Malgoska, juz czytalam tez na fb o tym. my tam nie dawalysmy psow. ale cos mi sieropsiniec chodzi po glowie, chyba sie z kizi miejscowke dowiadywalysmy... Skuter dzis zaiczyl wycieczke rowerowa. kolo 20km w sumie zrobilismy. pozniej spytam tza, ile bylo na liczniku. chlopak jest nie do zajechania. na poczatku troche sie szamotal na smyczy przy rowerze, bylo kilka zachwian rownowagi mojej, ale szybko zalapal. ja tak nie jezdzilam z psem juz z 15lat i sama sie dziwie, ze sie udalo. decyzja na wariata byla. ze skoro jutro bedzie wiele godzin sam, to dzis mu to trzeba wynagrodzic. bo w tygodniu to tz szybciej prace konczy, niz ja, lub w ogole wychodzi na 3 godziny i siedza razem, siku w porze obiadowej robi z tz, rzadko trzyma, az ja po 16stej wroce. do rzeczy. pojechalismy poza nasze miasto, do takiego lasu na gorach, na laczke, na piknik. 2 rowery. po miescie, na chodniku, na smyczy. na obrzezach miasta bez smyczy, po lesie juz spokojnie, a nie z dusza na ramieniu. skuter biegnie przy 1szym rowerze. jak mialam go na smyczy, jako 2gi rower, to znow ciagnal, ze az harczal. musi byc na przodzie, musi prowadzic. choc kolo 1szego roweru polowe czasu biegnie z przodu, polowe jednak po bokach lub z tylu. Skuter biega z predkoscia do 25km na godzine, wiec przyspieszenie ma niezle :) no i jest nie do zajechania. bylismy tez na placu zabaw, to zmaiast odpoczywac, on zjezdzal ze slizgawki :D:D:D na odpoczynkach- robionych czesto, bo raz, ze to jego pierwszy raz, dwa ze ma slaba kondyche po latach w schronie, trzy ze my z doopami na siodelku, a on nogami przebierac musi non stop. wiec na tych postojach nie polozyl sie ani razu. nakrecony, wciaz w ruchu, zwarty i gotowy. wlasnie najsmieszniejsze bylo to, jak biegal za dzieckiem z ciastkiem, na placu zabaw. wlazl po pochylni z ruchomymi belkami na lancuchach. nie wiem, czy wiecie. jak dziecko idzie po tych belkach to sie musi trzymac, bo wszystko sie rusza i kolysze. a skuter ze 2 razy i mial opanowane perfekt, jak po tym chodzic :) to byl hit nr 1. a hit nr 2, ze sam chcial i wciaz wracal, zeby zjezdzac z metalowej slizgawki :) konczac zeskokiem. on jest boski, akrobata. gdy uslyszal pianie koguta to zaczal biegac wkolo, szczekac. moglby uciec. zeby pogonic kury. tak samo wczoraj na lace, gdy ostro obszczekiwal krowe. a pozniej dal znac, zaszczekal, jak kawalek dalej pojawila sie sarna. naprawde daleko byla, a on juz wyczul. zlapalam go, bo co innego straszyc krowe, a co innego sarne przerazona, bez uwiezi, ktora moglby pogonic po lesie i sie zgubic. teraz wreszcie Skuter spi. zobaczymy, czy jutro bedzie mial zakwasy :D po powrocie jeszcze chcial sie ze mna bawic. wariat jakis. aha, codziennie je trawe. nie wiem, czemu. je royala przeciez. raz dodatkowo ryz z udkiem i 2 puszki Carno. i smakolyki, zadne sztuczne. i frolic, jako nagroda na spacerach, niewiele. moze kupic mu jakies witaminy? dezo tabs, itp ? Quote
marta0731 Posted June 30, 2013 Posted June 30, 2013 I nawet nie mów, że nie masz żadnych zdjęć z tej wyprawy:mad: to musiało być super :D I z twojej slizgawki pod oknem i hustawki nie korzysta? ;) Quote
NikaEla Posted June 30, 2013 Posted June 30, 2013 Podczytuję (od początku istnienia wątku) z przyjemnością :) Quote
kora78 Posted June 30, 2013 Author Posted June 30, 2013 Nikaragua napisał(a):Podczytuję (od początku istnienia wątku) z przyjemnością :) Miło mi to czytać :) Marta, nie mam fot, nie bralismy aparatu, ograniczaliśmy ciężary. u mnie pod domem nie zjeżdża, bo jest plastikowa zjeżdżalnia. mniej śliska. ale mamy niedaleko metalowa, z tym, że ogólna, wiec tam z psem wolę nie chodzić. zwlaszcza, że juz wakacje i dużo dzieci tam będzie. z rodzicami to roznie, bo sa i tacy, ktzorzy wlasnie tam na trawke swoje pseudopsy- yorki na siku wyprowadzaja, wrrrr do psow juz Skuter coraz lepiej, mielismy kolejne 2 postkania dzis, z 2 goldenami samcami, przebiegło pomyslnie. jak na poczatku myslalam, ze moze w ds byc problem z agresja do psow, to teraz wiem, ze to tylko pokazowka byla i jak ds bedzie dobrze reagowal, to Skuter nie bedzie zadymiarzem na swojej ulicy. o ile do kotow na te chwile jednak go bym nie dała, tzn do domu z kotami na bank, to do domu z gryzoniami chyba się nada, bo moja swinke morska chce dorwać, by polizać. wyjada jej tez granulat z miski, gdy wyciagam do sprzatania :) granulat, do jedzenia, nie ściółke. Raz mi zjadl na spacerze wymiociny innego psa, takie trawiaste, pozniej te trawe wydalał i mial problem, bo nie chciała do konca wyjsc. bleee. pazerny na jedzenie jest wciąż strasznie. z obrzydliwych rzeczy, to jeszcze zawsze pamięta, gdzie jego koo lezy i zawsze, jak przechodzimy obok to musi iść sobie powąchać. sprawdza, czy nic nie zniknęło, czy co ;) z dziecmi zyje w pelnej komitywie. z moim synkiem i jego kolezanka mala. cieszy sie tez do dzieci na ulicy. i chce wsiadac obcym ludziom do auta ;0 u nas wolalby jechac na siedzeniach, bo tez chce wskoczyc, ale niestety nie da rady, ma bagaznik. Jutro chyba wreszcie idziemy do weta, po ksiazeczke zdrowia. p.s. tak wracalismy niedawno ze spaceru, szłam i myslalam, ze to dobry pies. dobrze wychowany, bez wiekszych problemow. ja nie wiem, czemu go ktos oddał. nie mogl sie zgubic, pilnuje sie czlowieka, odwolany od razu cwałuje w moja strone. nie niszczy w domu, szczeka raz na tydzien, nie wyje, nie gryzie, zna komendy. byl dobrze wychowywany w pierwszym domu. nie wiem, czemu go oddali :( Quote
kora78 Posted July 2, 2013 Author Posted July 2, 2013 no i na mojej slizgawce Skuer tez zjezdza, a raczej zbiega :) a wchodzi na nią po drabince. dzis zwial z ogrodka tzowi, ale wrocil. jak bylam w pracy. Quote
wykrywka Posted July 3, 2013 Posted July 3, 2013 kora78 napisał(a): p.s. tak wracalismy niedawno ze spaceru, szłam i myslalam, ze to dobry pies. dobrze wychowany, bez wiekszych problemow. ja nie wiem, czemu go ktos oddał. nie mogl sie zgubic, pilnuje sie czlowieka, odwolany od razu cwałuje w moja strone. nie niszczy w domu, szczeka raz na tydzien, nie wyje, nie gryzie, zna komendy. byl dobrze wychowywany w pierwszym domu. nie wiem, czemu go oddali :( Kora78 jednym słowem idealny tymczasowicz Ci się trafił :lol:. Nie martw się, znajdziesz mu dobry domek, z równie co Ty, mądrym i kochającym opiekunem. Wyczyny Skutera na placu zabaw zadziwiające, wyjątkowy z niego akrobata i widać, że jest niesamowicie sprawny. Quote
kora78 Posted July 3, 2013 Author Posted July 3, 2013 kizimizi napisał(a):hehe obfoc skutera na slizgawce nie da rady, za szybko zbiega :) ok, sprobuje, ale fotki beda rozmyte na pewno. wykrywko, dziekuje :) dzis bylismy na kontroli u weta. chcialam go sprawdzic i nie sugerowalam wieku. ocenil na 4 do 6 lat, blizej 4-5lat. starte zeby nie sa, ale maja spory kamien nazebny. uszka bardzo czyste, serce osluchane. Skuter wazy 11,4kg. ja ocenialam na oko na 12kg. :) za ogloszenia juz zaplacilam, musze wieczorem wyslac tylko maila. Skuter boi sie burzy, grzmotow, jest wtedy nieswoj, wystraszony, sploszony. spacerujemy wtedy na dworze na smyczy, zeby od grzmotu z oddali, nie chcial zaczac uciekac. cos mialam jescze pisac, ale zapomnialam.... Quote
Dominika84 Posted July 5, 2013 Posted July 5, 2013 Jak dużo informacji o nim :) To już chyba wszystko wiadomo :multi: Mnie w tym wszystkim najbardziej zadziwia, że twój TZ wozi go swoim autem, hehehe ;) Jak jest bezproblemowy to powinien szybko domek znaleźć, ale teraz to różnie bywa, Keksik też szybko miał powędrować do DS :shake: To go staro wet ocenił. Simon i Keks jak pierwszy raz byli u weta, też mówił, że trzeba im będzie w przyszłości kamień usunąć, ale to już w ds, bo miały go sporo. Ale z czasem im się w większości starł od suchej karmy i smakołyków, Keksowi może jeszcze dodatkowo od patyków. Teraz mają bieluśkie zęby ( w porównaniu do wcześniej). To pewnie przez to, że w schronisku dostawali "mokre", nie ścierał im się. Keksik i Simon też łapią muchy i nie ukrywam mojej radości z tego powodu ;P Teraz zaczynają się wszystkie lenić, Keksikowi cały podszerstek wychodzi. Sama nie jesteś z tym problemem ;) Skuterek boi się burzy tak jak Keksik. Keks to po całym domu biega jak szalony. Życzę Skuterkowi, żeby biegiem domek znalazł Quote
kora78 Posted July 5, 2013 Author Posted July 5, 2013 taaa, pozwala, ale w bagazniku. mimo wszystko narzeka na siersc wciaz. od dzis podaje tabletki na linienie, dermatex, czy podobne. wypluwa skubaniec, zawijam w mieso. wlasnie wyslalam Skutera do ogloszen. dam znac, kiedy beda gotowe. oglaszam na wroclaw. fajnie, ze dwojce naszej kamien zszedl ladnie, cieszy mnie to :) oby skuterowi tez zszedl. masz racje, ze moze od braku twardych rzeczy w schronie. a muchy pewnie lapie wiekszosc schroniskowcow, zycie je do tego zmusilo :( ostatnie 2 dni krotkie spacerki, bo dziecko mam chore i kiblujemy w domu. dzis mi chapnal jakas kosc pod smietnikiem, sasiadka wyklada dla kotow :( namietnie chce biegac po moim warzywniaku, zakazany owoc najlepiej smakuje. a leci gamoń, jak wlezie, na przełaj, a mnie szlagtrafia, ze depcze i niszczy. swintuch wciaz ma nawyk robienia koo na betonie, czyli chodniku, lub pod samymi oknami sasiadow, wrr niedlugo ochrzan zalapie od kogos za to... musze sie wziasc za nowe fotki. Quote
NikaEla Posted July 6, 2013 Posted July 6, 2013 To normalne, że pies poschroniskowy linieje mocno, zwłaszcza latem. Muchy moja tez łapie - fajne to jest :) Kupa czy na betonie czy w trawie to przecież wszystko jedno, skoro i tak zaraz ją sprzątasz. A z twardego podłoża to nawet łatwiej zbierać ;) Quote
kora78 Posted July 6, 2013 Author Posted July 6, 2013 Nikaragua napisał(a): Kupa czy na betonie czy w trawie to przecież wszystko jedno, skoro i tak zaraz ją sprzątasz. A z twardego podłoża to nawet łatwiej zbierać ;) hehehehe ..... ;) Quote
kizimizi Posted July 6, 2013 Posted July 6, 2013 heh moje psy tez muchy lapia a ze schroniska nie sa, to taki "poryw natury" dla nich ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.