Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 192
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Javena']Miałam pytanie o Skutera.


Witam,szukamy pieska, interesuje nas Skuter. Czy nadal szuka domu? Prosimyo odpowiedz.

Podałam nr tel i email. Jesli dobrze znalazłam osobę to byłby super domek.

Kto ma nk. moze zobaczyc.http://nk.pl/#profile/4898665

odwiedzam Skuterka, zajrzałam sprawdzić, czy to nie ci sami, u których byłam..... ale nie :)

Posted

kora78 napisał(a):
no i cisza :((((((((((((((((((((((((

Myśle ,ze jeśli komuś zależy na piesku ,to bierze i dzwoni ,a nie pisze. Jeśli pisze ,świadczy o tym ,że jest nie zdecydowany i tak tylko pisze ,zeby pisać. Pewnie szuka dalej.....

Posted

taaaa. tez tak mysle ;/ no wiec, nie dzwonili. wiec juz nie zadzwonia.

mialam tez wczoraj maila o skutera, na 2 linijki. odpisalam. odpowiedz na 1 linijke, gdzie zawiera sie glownie pytanie o transport. odpisalam,ze nie ejst to chyba problem, bo to pani z wroclawia pisala, a mamy 80km odleglosci tylko. odpowiedzi juz nie mam.
wkurza mnie, ze ludzie mysla, ze robia łaske i wymagaja, by im psa pod drzwi podsstawic z wyprawka i karmą pewnie jeszcze. samochod ma teraz prawie kazdy, sa pks, pkp, samoloty nawet. wszystko jest.

Posted

kora78 napisał(a):
taaaa. tez tak mysle ;/ no wiec, nie dzwonili. wiec juz nie zadzwonia.

mialam tez wczoraj maila o skutera, na 2 linijki. odpisalam. odpowiedz na 1 linijke, gdzie zawiera sie glownie pytanie o transport. odpisalam,ze nie ejst to chyba problem, bo to pani z wroclawia pisala, a mamy 80km odleglosci tylko. odpowiedzi juz nie mam.
wkurza mnie, ze ludzie mysla, ze robia łaske i wymagaja, by im psa pod drzwi podsstawic z wyprawka i karmą pewnie jeszcze. samochod ma teraz prawie kazdy, sa pks, pkp, samoloty nawet. wszystko jest.


a ja własnie miałam telefon w sprawie Pirata ( to mój tymczasowicz)
dlaczego tu o tym piszę?
bo domek sympatyczny, a wyborem psa kierował się widząc zdjęcie z dzieckiem, jest tam dwoje dzieci 3-letni chłopczyk i 1,5 roczna dziewczynka, mieszkanie w bloku 45-metrowe....
tak się zastanawiam, czy nie lepszy byłby Skuter zamiast Pirata, jest mniejszy chyba trochę i do mniejszych dzieci przyzwyczajony (moja Kasia ma 4,5 roku)
domek daleko, bo w Trzciance ( wielkopolskie), brzmi fantastycznie, ale nauczona przypadkiem Środy Ślaskiej z radością poczekam do potwierdzenia tej fantastyczności i poszukam kogoś do wizyty przedadopcyjnej

co Wy na to?
nie jestem pewna, czy pani zechce "zamiany", bo twierdzi, że zakochała sie w Piracie i tylko jego chce....
mogę jej zaproponować - co Wy na to?

Posted

pewnie, ze mozna :)
ale ja mam 5letniego synka. plus czesto sasiadke 4letnia.
plus dzieci w roznym wieku, ktore do nas czasem na spacerach dolaczaja. 3lata, 9lat.

skuter dziecka nie skrzywdzi, dziecko moze mu wiele robic, a on nie ugryzie. ale w ciagnieciu sie o zabawke nie jest delikatny, moze nie wymierzyc i za reke szczypnac.

Posted

[quote name='kora78']pewnie, ze mozna :)
ale ja mam 5letniego synka. plus czesto sasiadke 4letnia.
plus dzieci w roznym wieku, ktore do nas czasem na spacerach dolaczaja. 3lata, 9lat.

skuter dziecka nie skrzywdzi, dziecko moze mu wiele robic, a on nie ugryzie. ale w ciagnieciu sie o zabawke nie jest delikatny, moze nie wymierzyc i za reke szczypnac.

dokładnie tak samo i Pirat - on łapie zębami za rękę ( nie ściskając zębów oczywiście, ślad żaden nie zostaje, tak delikatnie to robi), Kasia to wie, ale taki widok może kogoś przestraszyć

wydaje mi się, że Skuter jest trochę mniejszy od Pirata, pani kocha owczarki
oto Pirat:
http://tablica.pl/oferta/pirat-stroz-i-przyjaciel-do-adopcji-ID31dEF.html#ecbc26f10b

Posted

tak, zdecydowanie jest mniejszy.
mari, prosze polecaj Pirata. nie oddawaj domkow swoich, masz za dobre serce :)

a my dzis bylismy daleko w lesie, Skuter latał, jak szalony, biegał za szyszkami, pozniej je obgryzał. ale, gdy wracaliśmy prawie po zmroku, biegł już bez uniesionego dziarsko ogona. chciał wracać ewidentnie.
wskakiwał do nas na pocięte, poukładane pnie sosen.
karny jest strasznie, na byle jaki mój znak, już reagował, zawracał i biegł do mnie.

ostatnio, gdzieś śmiałam się z niego, że się wdrapywał gdzieś... ale nie pamiętam gdzie...

a przez tyle czasu, co jest u mnie, zdążył się zaprzyjaźnić z 2 wielkimi ONkami pilnującymi jednej posesji. zawsze się witają przez płot, piszczą do siebie :) jednak z wieloma psami na ulicy, niestety wszczyna bójki ;/

Posted

Musze ogloszenia pilnie odnowic, dzis mam mocne postanowienie pomęćzyć się z tym wieczorem.
Wyjezdzam na niepodległościowy wekend i co z psem? :(
Chyba jakiś hotel miejscowy :(

Posted

kora78 napisał(a):
tak, zdecydowanie jest mniejszy.
mari, prosze polecaj Pirata. nie oddawaj domkow swoich, masz za dobre serce :)

a my dzis bylismy daleko w lesie, Skuter latał, jak szalony, biegał za szyszkami, pozniej je obgryzał. ale, gdy wracaliśmy prawie po zmroku, biegł już bez uniesionego dziarsko ogona. chciał wracać ewidentnie.
wskakiwał do nas na pocięte, poukładane pnie sosen.
karny jest strasznie, na byle jaki mój znak, już reagował, zawracał i biegł do mnie.

ostatnio, gdzieś śmiałam się z niego, że się wdrapywał gdzieś... ale nie pamiętam gdzie...

a przez tyle czasu, co jest u mnie, zdążył się zaprzyjaźnić z 2 wielkimi ONkami pilnującymi jednej posesji. zawsze się witają przez płot, piszczą do siebie :) jednak z wieloma psami na ulicy, niestety wszczyna bójki ;/



niestety się za wcześnie cieszyłam - wiadomość o konieczności wizyty przedadopcyjnej chyba panią zniechęciła - nie odbiera telefonu...

a miałam sms z zapytaniem o piękną onkę ( pan z Wałbrzycha, pytał o kontakt psa z dziećmi)
ale pytał też ile sunia kosztuje, a jak odpisałam, że nic, tylko wizyta i umowa adopcyjna.... odpowiedzi już nie było.....
a znów zanim panu odpisałam, to pomyślałam o Skuterze do dzieci...

Posted (edited)

ehh, co jest z tymi ludźmi??? czego tu sie bać?


postaram sie, jak najszybciej o jesienne fotki w plenerze, w ten wekend. choc zyje na antybiotyku, musze sama z nim łazic na spacery. moze dorwe jeszcze niedaleko jakies ladne, zolte liscie i sloneczko, zeby piekne fotki porobic, jak kiedys mi sie jednemu dtowiczowi udalo...a moze ktos umie wyciac sylwetke psa i wkleic w fotke z jesiennym plenerem????

probka nowego tekstu:

Masz dzieci, które coraz częściej proszą Cię, żebyście mogli mieć pieska? Dzieci kochają zwierzęta, głaszczą i bawią się ze wszystkimi psami w okolicy? A Ty powoli zaczynasz ulegać ich presji i zastanawiasz się nad zrobieniem dwóch dobrych rzeczy jednocześnie, pomocy bezdomnemu psu w potrzebie, oraz uszczęśliwienia swoich dzieci i wprowadzeniu do Waszej rodziny nowej energii, radości i wigoru?
Adoptuj Skutera!
To rodzinny, radosny, energiczny pies. Wyciągnięty ze schroniska, gdzie spędził 2 lata, czyli połowę swojego życia. Mieszka w domu tymczasowym w Wałbrzychu, gdzie jest przyjacielem 5-cioletniego chłopca i wszystkich jego kolegów i koleżanek. Skuter uwielbia dzieci, zabawy z nimi, gonitwy przy rowerzach, czy hulajnogach, aportowanie patyków, zabawę w chowanego w wysokiej trawie, gdy skacze jak zając, by z wysokości dostrzec schowane dzieci. Dla zabawy nauczył się wchodzić po drabinie i zjeżdżać ze ślizgawki.
Skuter lubi towarzyszyć w pracach ogrodowych, sam zrywa sobie maliny z krzaka :)
Zna kilka komend, jest bardzo posłuszny, karny, wpatrzony w człowieka, chcąc mu się przypodobać. Zrobi wszystko dla smakołyka.
Grzecznie jeździ autem, zostaje pod sklepem, a zostawiony sam w domu głównie śpi i z radością wita powrót domowników.
Solidaryzuje się ze świnką morską, jednak koty na ulicy gania.
W biegu jest niedościgniony, Skuter to iskierka życia.

Skuter jest w pełni zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony, posiada mikroczip. Ma 4 lata.
Nic tylko brać i kochać, a w domu tymczasowym zwolni się miejsce na przygotowanie do adopcji kolejnego, skrzywdzonego psiego serduszka.

Skuter waży 12kg, sięga w kłębie pod kolano, jest psem średnim. Bystrym spojrzeniem zjedna sobie każdego.

Kontakt:
tel po 16stej 668- 836- 964
mail: lucyna1981@wp.pl

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej oraz zgoda na wizytę przed i poadopcyjną.

Edited by kora78
Posted

Kora78 świetny tekst :klacz:, najlepszy z dotychczasowych. Myślę, że dlatego, że znasz już dobrze Skutera, czujesz go i ... kochasz. I jeżeli z takim ogłoszeniem nie znajdzie idealnego domu, to :niewiem:. Ale to niemożliwe, wierzę głęboko i szczerze Wam życzę wielu ofert i szczęśliwego wyboru :p

Posted

dziekuje bardzo :)

a moje dziecko nie chce go oddac :( i nie wiem, jakich argumentow uzyc. powtarzam mu czasem, ze jak znajdzie sie domek to go oddamy. a czemu? ........ nie mam odpowiedzi :(

ja jednak nie daje rady, za duzo mam rzeczy na glowie. tz nie pomaga. jest mi ciezko z tymi obowiazkami.

mam piekne zdjecia z liscmi. jeszcze domowe porobie nowe i zmusze psa i swinke do wspolnej fotki. ostatnio swinka wlazla na legowisko i tak bardzo jej sie podobalo wylegiwanie tam, ze sie zesikala ;D Skuter pozniej lezal obok. ale jak wstawalam po aparat to pies wstal razem ze mna.

Posted

kora78 napisał(a):
dziekuje bardzo :)

a moje dziecko nie chce go oddac :( i nie wiem, jakich argumentow uzyc. powtarzam mu czasem, ze jak znajdzie sie domek to go oddamy. a czemu? ........ nie mam odpowiedzi :(

ja jednak nie daje rady, za duzo mam rzeczy na glowie. tz nie pomaga. jest mi ciezko z tymi obowiazkami.

mam piekne zdjecia z liscmi. jeszcze domowe porobie nowe i zmusze psa i swinke do wspolnej fotki. ostatnio swinka wlazla na legowisko i tak bardzo jej sie podobalo wylegiwanie tam, ze sie zesikala ;D Skuter pozniej lezal obok. ale jak wstawalam po aparat to pies wstal razem ze mna.


tekst wspaniały !!! zdjęcia śliczne!!!!!
a to ze świnką.... ech.... doprowadziło mnie do łez.....
moja pierwsza psinka - Majeczka - była ruda, przygarnięta z ulicy..... kiedy dzieciaki dostały rudą świnkę, Majeczka traktowała ją, jak swoje dziecko - wylizywała ją, aż świneczka była cała mokra....
a Gucio ( imię dobrane do Maji - z bajki na dobranoc) traktował Majke jak swoją mamusię :)

a z adopcją i wytłumaczeniem 4-letniej dziewczynce faktu oddania psa też mam problem poważny.... to dlatego Majeczka i Kicia nie poszły do adopcji.....
ale oddałam ostatnio Misia - Kasia bardzo płakała, tłumaczyłam jej, że Misio ma teraz swój domek i kochają go inne dzieci....
no i po 2 dniach zobaczyłyśmy Misia na spacerze ( bo Misio to prawie mój sąsiad teraz)
Kasia obiecała, że jak pójdziemy pogłaskać Misia, to już nie będzie płakać - słowa dotrzymała ( no, prawie ;))
ja mam o tyle łatwiej, że Kasi po oddaniu jednego zostaje 12 innych piesków na pociechę.... i dwójka kotków pieszczochów ;)

Posted

skrzynka oczyszczona.

wlasnie mari, moj synek nie ma innego psa w zastepstwie. kiedys stwierdzilam, ze nie bede brac juz psow, bo dziecku "ryje beret". moze sie nauczyc, ze zwierzatka sie zmienia, jak rekawiczki, jak sie znudza to sie oddaje...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...