Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Od 24.11 Skuter w ds.


Zwany roboczo Szpic. Bo ma stojace uszka, szpiczaste, bardzo ladne. Dostal na imie Skuter.

ma 4 lata, rowno polowe swojego zycia sprzedzil w schronisku. I zbiegiem okolicznosci pofarcilo mu sie i zdecydowalam sie wziasc go do siebie na dt. To dt za zwrot kosztow, postaram sie sama pobazarkowac na jego utrzymanie. Dotad wszystkie moje tymczasy byly na moim utrzymaniu. Pracuje w zoologu, wiec zarelko bedzie mial pierwsza klasa. Ja juz nie mam czasu bawic sie w gotowanie.

Szpicek zabrany dzis, dziarsko i energicznie maszerowal z jezorem na wierzchu kilka kilometrow, w tym przez park, do domku tymczasowego. w autobusie byl bardzo grzeczny. Na smyczy potrafi pociagnac, ale nie ma tragedii i mysle, ze szybko nauczy sie savouir vivre.
Koty w kociarni zignorowal, ptaki ignoruje. Do psow roznie. Na razie omijam psy lukiem. On albo sie cieszy, albo sie jeży.

Uwielbia sie bawic, z czlowiekiem i zabawkami, biega za nimi, przynosi pieknie i juz biegnie po nastepna. rzucona.

Grzeczny w kapieli.

Dosc narwany, skacze duzo, niecierpliwy. Bardzo energiczny, ruchliwy. Przed wyjsciem na spacer sie nakreca i ciezko mu sie wyciszyc, przy czesaniu tak samo.





Uploaded with ImageShack.us






Uploaded with ImageShack.us









Finanse Skutera:

wydatki:
- legowisko 37zl
- szampon 19zl
- fiprex 21zl razy 4szt= 84zl
- vet 20zl i 15zl= 35zl
- puszki animonda ok. 10szt= 55zl
- makaron za 5zl woreczek 0,5kg razy 3szt= 15zl
- smakolyki 50zl
- zabawka sznurek 5zl
= 250zl bez smaczkow

- karma bytowa royal canin medium adult 16zl za 1kg: 220g dziennie razy 30dni= 6.600g miesiecznie = 104zl miesiecznie- dajmy 100zl.
Pobyt od 07.06 do 24.11= 5mcy i 16dni. dajmy 5,5 mca
100zl razy 5,5 mca= 550zl

Razem: 850zl

miski, smycze, obroze, reszte zabawek posiadam.

Wplywy:


+ 74,5zl moj bazar ogrodowy
http://www.dogomania.pl/forum/threads/243525-Ogrodowo-rozliczony
+ 188,5 drugi bazar ogrodowy
http://www.dogomania.pl/forum/threads/244431-Ogrodowo-rozliczam
+ 234zl
http://www.dogomania.pl/forum/threads/246930-Ogrodowo-rozliczam
+ 100,5zl
http://www.dogomania.pl/forum/threads/247944-zakonczony?p=21425158#post21425158
+ 10zl od mrowa 23
+ 68zl
http://www.dogomania.pl/forum/threads/249130-Ciuszki-Rozliczam

= 671,5zl

850= 671,5= 178,5zl brak

z bazarku wyrownany brak


http://www.dogomania.pl/forum/threads/252136-Ogrodowy-Koniec-rozsyłam




Tekst do ogloszen

tytul:
Skuter, 4letni, żwawy, nieduży, chowany z dziećmi


Skuter jest dobrze wychowanym psem. Ładnie chodzi na smyczy, grzecznie jeździ autem i autobusem, zna podstawowe komendy. Jest łakomy na smakołyki, więc chętnie wykonuje komendy, gdy tylko zobaczy nagrodę w ręce. Skuter uwielbia biegać i potrafi to robić w niezłym tempie. Dobrze zachowuje się przy dzieciach, biega i przynosi rzucane zabaweczki.
W domu jest czysty, grzecznie zostaje sam i radośnie wita domowników po ich powrocie.

Skuter jada karmę suchą i gotowaną, nie grymasi. W schronisku nauczył się, że nie wolno wybrzydzać i przebierać, bo wtedy nie dostanie nic. Spędził tam aż połowę swojego młodego życia, czyli 2 lata. Bez spacerów, wciąż w jednym i tym samym kojcu, bez zabawy, którą tak lubi. Imię Skutera nie jest przypadkowe. Ten pies to żywioł, wciąż w ruchu, wciąż uśmiechnięty, wciąż radosny i wpatrzony w przewodnika. W domu tymczasowym codziennie pokazuje, jak fajnym i mądrym jest psem, jak wszelkimi siłami pragnie przypodobać się człowiekowi. Cieszy się każdą chwilą. Tak śmiesznie przebiera łapkami, gdy musi zrobić "siad" podczas zapinania smyczy. Skacze, cieszy się, chce polizać po twarzy. A najsłodszy jest, gdy kładzie pysk na kolanach, żebrząc o kawałek z kolacji.

Skuter jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany, odrobaczony i posiada mikroczip. Mieszka w domu tymczasowym w Wałbrzychu. Jest psem średnim, niedużym, wysokości pod kolano, waży niewiele ponad 10kg.
Warunkiem adopcji jest zgoda na przeprowadzenie wizyty przed i poadopcyjnej, oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Pies nie jest chwilową zabawką dla dziecka!

kontakt tel. 668- 836- 964 po godz 16stej.
mailowo: lucyna1981@wp.pl

Edited by kora78
  • Replies 192
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Śliczne skośne oczka ma, wygląda na bardzo młodego.

Na pewno się uspokoi, taki jak Simon, musi się wyszaleć po wyjściu ze schroniska, chociaż Simo to staruszek w porównaniu do niego ;)

Imiona: Romik, Spring ( z angielskiego bo go na wiosnę wzięłaś a na niemiecki znaczy "skok", więc też pasuje do tego, że narwany), Lambo, Cmok, Lazlo, Orfik, Lako, Czad (bo czadu daje :P ), Bonek, Chaps albo Korek, nie .... Lucynek (Luś) ! hehe

Posted

Skuter. choc jeszcze na imie nie reaguje. on ma motorek w tylku, doslownie. bawilby sie prawie na okraglo, na spacerach zawsze z przodu kilka metrow przede mna.

Tyle mam do opisywania, a nie wiem, od czego zaczac. Moze, jak nam minela noc i dzien. Wczorajszy dzien i noc spedzilismy sami w domu. Dzis dojechal juz tz i synek.
W nocy poszlam spac do drugiego pokoju, psa nie wpuscilam, drzwi zamknelam. ze 2 minuty sie pokrecil i szybko poszedl spac i byl grzeczny calutka noc. Rano wielka radocha na powitanie :)
Przed praca 2 spacerki, jeden jako rundka na zalatwienie pptrzeb, drugi, jak juz bylam ubrana i naszykowana do pracy, do ogrodka. Tam za plotem, szalenstwo z zabawkami, zeby go zmeczyc.
Przed wyjsciem dalam dentastixa i wyszlam bez pozegnania, patrzyl za mna, ale nie polecial do drzwi.

Wracalam z dusza na ramieniu. Po 5,5godzinach. Z daleka nie slyszalam wycia, weszlam do domu i bylo wszystko, jak byc powinno. ani siku, ani drzwi podrapanych, nic. Pies marzenie :)


niestety, na jednym spacerku rzucil sie na psa, ale tamten tez warczal. no i zepsul mi przy tym automatyczna smycz ;/

Popoludniu rodzinka wrocila i co dziwne, przy zapoznaniu pod domek, Skuter mi do dziecka wystartowal tak, jak do psow biegajacych wzdluz plota. Czyli na maxa dziasla odsloniete, zeby wyszczerzone. On ogolnie jest bardzo cichym psem, odglosow nie wydaje zadnych. to bylo w ciagu pierwszych 5 min, jak sie zobaczyli. Dziecko stalo zachwycone, Skuter na smyczy sie krecil kolo nas, dziecko w radosci tupalo w miejscu i ojej, ojej, czy cos takiego, a pies podbiegl z tymi zebami. Tak robi kolo plotow, identycznie, dobiega, pokaze zeby i leci dalej w swoja strone. sekundowa akcja, tutaj tak samo. ale ja dalam mu w dupe, sorry, ale nie moge sobie pozwolic, ze do dziecka bedzie startowal, bo wrocilby do schronu. dziecko najwazniejsze.

Teraz juz wszystko wyglada dobrze, przebywaja kolo siebie normalnie, bawia sie, dziecko rzuca zabawki, pies gania za nimi, wlazi dziecku na kolana, gdy cos je, itp.

Skuter pieknie pakuje sie na kanape, najpierw glowe opiera, robi mine kota ze Shreka, potem lapki, klata, brzuch i nogi i juz jest caly :) cwaniak :)

Generalnie wie, ze na lozko nie wolno. Na korytarzy ciagie do gory, ja mieszkam pod nr 1, on zawsze leci pod ostatnie mieszkanie, czyli nr 4. Sprawdzalam w 2 klatkach schodowych. Mieszkal wiec kiedys pod nr 4 na pewno. :)

Do jedzenia nienazarty. Wszystko by zmiotl, a zachudzony nie jest. Ma tylko koscisty obojczyk, zero miesni. I starte pazury tylnych lap, od skakania. Odbija sie, jak pong pong, skacze po drzwiach, zanim otworze idac na spacer, skacze do twarzy, jak sie cieszy, itp. w schronie bardzo duzo skakal po kracie wlasnie. Ma u tylnych lap wilcze pazury do obciecia. Dam wetowi w pon do obciecia, gdy na przeglad bedziemy szli.

Szczepiony fuksiorem w dzien wyjscia ze schronu. Niby tez odrobaczony wtedy.

Umocowany na tej smyczy automatycznej do plotu (gdy kosilam trawe) bardzo ladnie wisi, nie gryzie smyczy, nie piszczy, nie skacze. Stoi i czeka, zwiedza trawke, lezy sobie na kupce skoszonej trawy. Rozne psy tak :wieszalam: ale on najladniej to znosi. wszystkie inne sie denerwowaly bardzo.
Nie moge zabierac psow na warzywniak, bo by stratowaly mi grzadki wszystkie.

Psy staram sie omijac, bo wiem, ze moze wyskoczyc, ale do kotow ok. Kociarnie ominal bez emocji, schroniskowa. a dzis rano moje dzikie koty byly na sniadanku, jak wyszlam z psem, to wiekszosc zwiala, ale jeden twardziel stal nastroszony i Skuter go ominal :)
Ale do klatki swinki z checia by sie dobral, troche drapie, lize, macha ogonem. To chyba przyjacielstwo, a nie chęć mordu. Ptaki ignoruje. Cech mysliwskich wiec brak :)

Wazy ze 12kg.
kastart od 2 lat. W schronie od 04.2010, mial 2 lata, stan na przyjeciu dobry.
Polowa mlodego zycia za kratami, rowno polowa.

Teraz odsypia dzien pelen wrazen. Skolowalam dopiero na noc poslanko- dotad spal na dywanie. poklepalam, podszel, wachal i wachal, pokrecil koleczka i od razu legnal do snu. Madry pies.
Wie tez juz, ze do zakladania obrozy i smyczy ma siedzien, a nie skakac po mnie.
Rozumie tez Zejdź (z kanapy).

Wydatki uzupelnie w poniedzialek.
Jemy royala, mam brita care na zapas i 2 puszki animondy.
Z reki je pazernie, razem z ręką.

Posted

jeszcze fotek nie mam, nie mialam weny ;/

Skuter dzis byl poddawany tresurze. mam Educy z royala. wzielam na spacerek, po wczesniejszej probce w domu. Skuterek nie reagowal na psy, gdy zapobiegliwie machalam mu smakiem przed nosem :) bo tak to do psow niestety sie rzuca, nie od razu, po chwili, ale wole psy unikac i schodzic im z drogi, zeby nie utrwalac jego zachowania negatywnego. a nie panuje nad nim na tyle jeszcze, by sobie z tym radzic. miedzy innymi zepsuta smycz, ktora recznie zawijam na dlon, ktora tapla mi sie w kaluzach, itp.

Skuter ma jeszcze maniere robienia ee na srodku chodnika. jak nie ma wysokiej trawy, po pas, to kuca na chodniku, a ja go ciagne na trawnik. okropnie to wygladac musi.

Dzis juz biegal luzem na ogrodzie, wszystko pozamykane, a my malutkie ringo i w deszcze ganial, ale sie cieszyl! i jak dlugo sie bawilismy! juz dawno tak wolny nie byl :))))))))

Co do tresury, cwiczylismy siad i lezec. a momentami sam z siebie ladnie prosil. kiedys umial prosic, ktos go kiedys tresowal.
problemem jest to, ze skacze, jak oszalaly, gdy nie moze sie doczekac smaka. co robic, zeby po mnie nie skakal? brudzi mnie strasznie na spacerze. i w zabawie skacze i w tresurze i w radosci jakiejkolwiek, z powitania, z radosci wyjscia na spacer, z radosci jak micha idzie, itp.

w popoludniowej zabawie w domu tak sie rozkrecil, ze mi dziecko zaczal gwalcic, heh.

No i ma bardzo wielkie pragnienie towarzyszenia, gdy ktokolwiek patrzy przez otwarte okno. Nie wiem, czy chce podziwiac widoki, robic rejony, czy szukac, czy kocia karma tam zostala, naszykowana dla kotow.


Ogolnie, w ogloszeniu bedziemy pisac takie rzeczy:
1. zostaje sam w domu, nie zalatwia sie, itp
2. aktywny, ruchliwy, lubi sie bawic
3. lubi bawic sie z dziecmi
4. nie lubi psow na ulicy
5. nie gania kotow
6. na 90proc umie jezdzic autem
7. na smyczy troche ciagnie, ale ogolnie zna zasady, jak poczuje napiecie to sie wstrzymuje. tyle, ze na zbyt krotko.

Posted

nikt nie podziwia? a ja fotki mam, cieple jeszcze, bo robione na ostatnia chwile, wieczorem, w ogrodku. ledwo widze na oczy. gotuje wlansie zupe na jutro, ufff. dnia mi brakuje :(

skuter pogonil dzisiaj kotki moje biedne, glodne ;/

Dominika, co robic, zeby tak nie skakal????????

Posted

Na swoje imię już zaczyna reagować ?

Jak piesek ciągnie, lepiej nie używać automatycznej smyczy, u nas leży nieużywana, bo jak Simek albo Keks zobaczyłby psa, kota, wiewiórkę, ... byłoby po smyczy, ale tyle to już też teraz wiesz :P

cyt ."dziecko w radosci tupalo w miejscu i ojej, ojej, czy cos takiego, a pies podbiegl z tymi zebami." Mógł się bać - jak mój dziadek wymachuje nerwowo rękoma przy psach to też tak samo nerwowo odpowiadają - wszystkie tak miały na początku. Później się przyzwyczajają, że im nic nie grozi, więc to zupełnie normalne moim zdaniem.

Jedzenie łącznie z Twoją ręką też mu przejdzie, samo z siebie, w schronisku było pewnie tak, że kto pierwszy ten lepszy jak raz na ruski rok ktoś smakołyki rozdawał. Keks to chciał mnie całą pochłonąć ze smakołykiem, teraz nawet delikatnie biorą jak w trójkę koło siebie siedzą i czekają na smakołyka.

A z tresurą to spokojnie można jeszcze poczekać, teraz i tak ma bardzo duże przeżycia i emocje, pewnie dlatego też skacze po tego smaczka. Jest wniebowzięty, że go wyciągnęłaś
:multi: Jakbyś pół życia w więzieniu siedziała, też nie hamowałabyś się w okazywaniu uczuć. W momencie dawania smaczka: nie dać mu dopóki się nie uspokoi, później za uspokojenie właśnie dać mu tego smaczka. A uspokoi się w ten sposób, że go zupełnie będziesz ignorować. Albo jak skacze dać mu komendę siad tyle razy aż zrobi (jak już będzie umiał siad), jak nie chce, ignorować go znowu i odczekać dłuższa chwilę i znowu powiedzieć siad. Do skutku.

A jak brudzi na spacerze to ubierać się w brudne dresy jak z nim idziesz ;P Poczekaj jeszcze, on musi się wyszaleć. Nie wymagaj od niego za dużo ... wszystkiego ... na początek. We wszystkich innych sytuacjach ignorować jego skakanie bo nawet jak się denerwujesz, tak mówią, to też nagroda dla niego, bo ma Twoją uwagę. Nagradzać natomiast ciągle jak się uspakaja, wycisza. A z miską to daj komendę siad, jak usiądzie to daj dopiero wtedy miskę z jedzeniem daj - za każdym razem bez wyjątku. Jak się nie uspokoi miskę odłożyć najpierw na kilka sekund, później na coraz dłużej jak dalej się nie uspakaja i dopiero wtedy miskę z jedzeniem mu dać, jak się uspokoi lub jak usiądzie - tu tez za każdym razem bez wyjątku - przynajmniej na początku.

A podczas zabawy to Sima nie oduczyłam skakać po mnie albo szczekać jak mam piłeczkę, ale Keks za to jak mu powiem nie wolno to mogę trzymać przed jego nosem frisbee i nie ruszy, oczywiście raz na 20 razy zdarzy mu się trafić zębami w moją rękę a nie frisbee, ale to już niechcący. To wszystko z czasem....

Nie jestem ekspertem, ale tak ja bym próbowała postępować na twoim miejscu.

Ja bardzo podziwiam, szczególnie pkt. 6, że Twój piesek autem umie jeździć
;)

Posted

hahahha. nooo umie na pewno grzecznie usiedziec w aucie :) bo w autobusie po niedlugim czasie polozyl sie grzecznie i bardzo rzadko wstawal. wskakiwal mi na kolana, na siedzenie, przymilal sie. czyli chcial zyskac poczucie bezpieczenstwa, uspokoic sie, ze wszystko dobrze, ze nie jest sam, ze nie ma sie czego bac.

dzieki Domka za te porady wszystkie :0


teraz juz nam sie sytuacja troche zmienila.
jedzenie w misce juz zaczal gryzc, a nie lykac w calosci :D jest postep :) ja zawsze nasypuje mu na szafce, jakbym dala nizej i sypala to w zyciu, by mi sie nie udalo, bo wpychalby pysk do worka i skakal po mnie.

przed wyjsciem i po powrocie, od samego poczatku smycz, obroze zapinam tylko na Siad. czasem mu sie zdarzy wyskoczyc z radochy, ale kaze znow usiasc. to akurat dosc dobrze lapie od poczatku. czasem, jak tak siedzi i patrzy we mnie, to az lapkami przednimi przebiera. jakbym simka widziala :) tylko skuter to robi znosnie, bez przesadyzmu :)

na spacerach niektore psy juz mi ignoruje. a jak ubieram pewna bluze z Educzkami, to oglada sie na mnie co 20 sekund chyba i czeka, czy go nie przywolam na Siadanie i Lezenie, na tresurke :)

smycz automatyczna juz sie sama jakos naprawila :) jest taka zwykla, z Pedigree, kiedys dostalam od kogos, z jakiegos bazarku, juz chyba 5 dtowiczow na niej wychowalam, w tym 2 boksery :) niezniszczalna :) aaa od Grubej Berty dostalam, pamietam...
nie mam sily uzerac sie na normalnej smyczy, jeszcze nie. na razie zaganiana jestem, praca, dom, zakupy, pranie, sprzatanie, pies, papugi, swinka, dziecko, plus zycie osobiste, jak wyjscia, czy szalenstwo w galerii. planujemy wekend nad jeziorkiem, ze Skuterem oczywiscie. zobaczymy, jak to wyjdzie. chcielibysmy pod namiot, ale nie wiem, jak psa na smyczy 24/dobe, zorganizuje... na pewno choc nad wode pojedziemy w niedziele, z psem.
tz tez z nim na spacery wychodzi popoludniu, musze sie pochwalic :D

koty wciaz gania :( wiec nie jest ze mna non stop na ogrodzie, koty tez musza sie nie bac i przyjsc sie najesc. a dzis jeża odkrylam tez, dozywiajacego sie suchym kocim zarelkiem :)

Posted (edited)

mam fotki, jedna, najlepsza w 1 poscie.
a reszta tutaj.

musze dorobic tez pozowane. z dzieckiem, w domu. w odniesieniu do czlowieka, itp. te cykalam dzis, na szybko. przedwczorajsze za duza pojemnosc mialy.











Edited by kora78
Posted (edited)

uhahany, bo wybiegany :)


tekst na szybko:

Skuter, 4letni, żwawy, nieduży, chowany z dziećmi


Skuter jest dobrze wychowanym psem. Ładnie chodzi na smyczy, grzecznie jeździ autem i autobusem, zna podstawowe komendy. Jest łakomy na smakołyki, więc chętnie wykonuje komendy, gdy tylko zobaczy nagrodę w ręce. Skuter uwielbia biegać i potrafi to robić w niezłym tempie. Dobrze zachowuje się przy dzieciach, biega i przynosi rzucane zabaweczki.
W domu jest czysty, grzecznie zostaje sam i radośnie wita domowników po ich powrocie.

Skuter jada karmę suchą i gotowaną, nie grymasi. W schronisku nauczył się, że nie wolno wybrzydzać i przebierać, bo wtedy nie dostanie nic. Spędził tam aż połowę swojego młodego życia, czyli 2 lata. Bez spacerów, wciąż w jednym i tym samym kojcu, bez zabawy, którą tak lubi. Imię Skutera nie jest przypadkowe. Dostał je w domu tymczasowym. Tutaj pokazuje, jak fajnym i mądrym jest psem, jak wszelkimi siłami pragnie przypodobać się człowiekowi. Cieszy się każdą chwilą. Tak śmiesznie przebiera łapkami, gdy musi zrobić "siad" podczas zapinania smyczy przed wyjściem na dwór. Skacze, cieszy się, chce polizać po twarzy. A najsłodszy jest, gdy kładzie łeb na kanapie i patrzy w oczy, gdy człowiek tam siedzi i coś je. Lub, gdy po prostu kładzie pysk na kolanach prosząc o głaskanie, o bliskość.

Skuter jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany, odrobaczony i posiada mikroczip. Mieszka w domu tymczasowym w Wałbrzychu.
Warunkiem adopcji jest zgoda na przeprowadzenie wizyty przed i poadopcyjnej, oraz podpisanie umowy adopcyjnej. Pies nie jest chwilową zabawką dla dziecka!

kontakt tel. 668- 836- 964 po godz 16stej.
mailowo: lucyna1981@wp.pl

Edited by kora78
Posted

zdjecie pod tytulem: pocalujcie nas w D...

:)






Skuter na widok takiej wody najpierw radocha, skakanie, itp. do wody gleboko nie wszedl, plywac nie chcial, za patykami podazal tylko kawalek, lowil wysminicie moczac glowe az po uszy :) pekalam ze smiechu, jak nurkowal. ale plywac nie chcial, mimo usilnego mojego naklaniania go. cieszyl sie do ludzi, chcial biegac z dziecmi, polowac na kaczki. a jak poszlismy do lasu to 2 razy warczal na ludzi zdazajacych z naprzeciwka.

w aucie niestety sporo fisiowal. jechal w bagazniku w combi i skakal po aucie, polowe czasu lezal, w sumie mniej, niz polowe skakal i ziajal. bal sie.

Posted

Znalazłam wątek już jakiś czas temu, poczytałam, ale nie mogłam nic napisać, pojawiał się komunikat o jakimś błędzie :mad:. Może i dobrze, bo oberwałoby się korze78 :cool3:. Mam tu na myśli poznanie Skutera z rodziną a w szczególności z synem. Teraz to "musztarda po obiedzie", bo czytam, że sytuacja opanowana, stosunki między chłopakami dobre. Zgadzam się całkowicie z radami udzielonymi przez Dominikę 84. Wiem, że łatwo radzić, w teorii takie wszystko proste, gorzej w praktyce. Poza tym Skuter dopiero się "ujawnia". Inaczej reaguje na koty niż można było się spodziewać, jazdę w samochodzie też niekoniecznie lubi :evil_lol:. Tak więc przygotuj się kora78 odpowiednio na poznawanie Skutera, bo od Twoich reakcji zależy jego prawidłowa socjalizacja, Ty masz teraz największy wpływ na jego ułożenie. Kibicuję i życzę powodzenia w znalezieniu wspaniałego domu.
Cudownie wygląda Skuter na ostatnich fotkach. Już na pierwszy rzut oka poznać po iskierkach w oczach, że to żywioł i energia. Miał radochę z wypadu nad wodę :lol:

Posted

No to, jak mam reagowac? Jak mnie ciagnie na smyczy, by kota gonic, to co mam robic?
jak sie zachowywac, gdy mijamy psa na chodniku? ja sie boje, ze on sie rzuci, wiec pewnie automatycznie sie spinam, choc staram sie nie. i teraz z niektorymi psami jest ok, ale to tylko zapoznawcze obwachiwanie. a na niektore niby wachanko, a za chwile proba ataku. jak wtedy reagowac?

zapoznanie z dzieckiem bylo na wariackich papierach, bo moja dzidzia wrocila po 2 tyg nieobecnosci w domu i niewidzenia sie ze mna, pierwszym raz w naszym wspolnym zyciu. nie myslalam wtedy, jak to rozegrac, a robilam tak, by byc z dzieckiem nareszcie.

ide spac, jestem bardzo zmeczona, mam takie dni ostatnio, ze nie wiem, za co sie zlapac. a do tego od dzis dodatkowe 2 papugi na dt. zaczynam sie nie wyrabiac ze swoim zyciem... ;/ nie mam czasu na nic.

Posted

A dzis bylo ponowne kapanko, jutro porzadne czesanie. Leni sie okropnie, moj dywan stal sie dywanem perskim. makabra.

dzis rano Skuter wymiotowal. nie wiem czemu. lekka glodowke mu zrobilam. od rana spokoj.

musze porozliczac finanse skutera i 1 post uaktualnic. troche kasy mi juz poszlo na niego. musze sobie pobazarkowac na to.

w dzisiejszy upal ziajal i ziajal skuter, ufff

Posted (edited)

co dziwne, bardzo dobrze go znosi :) marta sama moze zaswiadczyc.
gdy dziecko mnie prosilo, czy piesek moze u nas zostac na zawsze, a ja jak zwykle, ze nie, bo tata sie nie zgadza i musimy go oddac do pana, zeby go kochal, a my pomozemy innemu, itp. to tz sie zgodzil :) ale ja nie chce, bo tak nie bede juz dt.


bazar ogrodowy dla skutera

http://www.dogomania.pl/forum/threads/244431-Ogrodowo-do-06-07-na-utrzymanie-Skutera-w-dt?p=20973283#post20973283

Edited by kora78

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...