ania91sc Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 choba napisał(a):A Centek dalej jest wypuszczany na wybieg? Bo ostatnio robił sobie krzywdę, chcąc z niego wyjść... Tak on właściwie cały czas na nim przesiaduje, jedynie wczoraj był zamknięty z powodu dnia otwartego. A co robił??? Quote
choba Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 Jak ostatnio (chyba wtorek) byliśmy na wybiegu agility, to Centek bardzo chciał do nas przyjść i próbował przegryźć się przez siatkę - tą już i tak naprawianą. A tam są takie wystające druty, którymi poranił sobie pysk. A on sam już miał pół głowy poza wybiegiem. Wyglądało to wszystko mało ciekawie... Pani Ania zamknęła go wtedy w boksie, ale najwyraźniej tylko tymczasowo. Quote
Patrycja* Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 Za to Centek nie bardzo polubił się z Czortem. Jak ostatnio byłyśmy z nim koło wybiegu gdzie biegał Centek z Gapą, to tak przy ogrodzeniu szczerzyli na siebie zęby... Quote
ania91sc Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 choba napisał(a):Jak ostatnio (chyba wtorek) byliśmy na wybiegu agility, to Centek bardzo chciał do nas przyjść i próbował przegryźć się przez siatkę - tą już i tak naprawianą. A tam są takie wystające druty, którymi poranił sobie pysk. A on sam już miał pół głowy poza wybiegiem. Wyglądało to wszystko mało ciekawie... Pani Ania zamknęła go wtedy w boksie, ale najwyraźniej tylko tymczasowo. Na szczęscie nic poważnego się nie stało, bo wczoraj nie miał po tym śladu... Ciężko cokolwiek na ten temat powiedzieć... Może uda się to jakoś lepiej zabezpieczyć??? Pogadam w czwartek z Panią Anią. Patrycja* napisał(a):Za to Centek nie bardzo polubił się z Czortem. Jak ostatnio byłyśmy z nim koło wybiegu gdzie biegał Centek z Gapą, to tak przy ogrodzeniu szczerzyli na siebie zęby... Pracownik znowu mi mówił, że jak Gapa była jeszcze z drugiej strony i próbowali ją wypuścić na wybieg z Czortem to znowu on jej nie polubił za bardzo... :roll: Quote
Patrycja* Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 ania91sc napisał(a): Pracownik znowu mi mówił, że jak Gapa była jeszcze z drugiej strony i próbowali ją wypuścić na wybieg z Czortem to znowu on jej nie polubił za bardzo... :roll: To naprawdę dziwne, bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby Czort zareagował na jakiegoś psa agresją, poza tym incydentem z Centkiem. Choć to wyglądało tak, jakby Centek mu coś brzydkiego powiedział, a Czort nie wytrzymał i też zaczął na niego krzyczeć :eviltong: Quote
ania91sc Posted June 1, 2014 Posted June 1, 2014 Patrycja* napisał(a):To naprawdę dziwne, bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby Czort zareagował na jakiegoś psa agresją, poza tym incydentem z Centkiem. Choć to wyglądało tak, jakby Centek mu coś brzydkiego powiedział, a Czort nie wytrzymał i też zaczął na niego krzyczeć :eviltong: Właśnie też się zdziwiłam jak pracownik o tym mi powiedział... A Centek to lubi sobie poszczekać i ponakręcać się na psy jak są za ogrodzeniem, albo on jest za nim :) Quote
Romina_74 Posted June 3, 2014 Posted June 3, 2014 Dawno mnie nie było, spróbuję odrobić zaległości ... No nie jest pocieszającym fakt, że Centek nadal w schronie niestety :( Pomimo, że może sobie biegać po wybiegu. A co z tym owczarkiem, który zwykle biegał z Centkiem na wybiegu? Quote
ania91sc Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 Romina_74 napisał(a):Dawno mnie nie było, spróbuję odrobić zaległości ... No nie jest pocieszającym fakt, że Centek nadal w schronie niestety :( Pomimo, że może sobie biegać po wybiegu. A co z tym owczarkiem, który zwykle biegał z Centkiem na wybiegu? Niestety sunia za TM :( Quote
maciaszek Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 ania91sc napisał(a):Niestety sunia za TM :(Na pewno? Bo schronisko nie zdjęło jej ze strony, a inne psiaki pozdejmowali... I teraz nie wiem czy mam ją zdjąć czy to jakaś pomyłka... Quote
Xxxxxxxxxxxx Posted June 4, 2014 Posted June 4, 2014 maciaszek napisał(a):Na pewno? Bo schronisko nie zdjęło jej ze strony, a inne psiaki pozdejmowali... I teraz nie wiem czy mam ją zdjąć czy to jakaś pomyłka... Na pewno :-( Pani Ania w sobotę mówiła. Bidulka już przez te chore stawy nie mogła się podnieść, a już silne leki dostawała. To było jedyne wyjście. Quote
Romina_74 Posted June 8, 2014 Posted June 8, 2014 A u Centka cisza co? W sensie adopcyjnym ... A może on by się właśnie nadawał do pilnowania gdzieś? Quote
piescofajnyjest Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 zagladam do Centulka....ktos dzwonil z ogloszen? Quote
ania91sc Posted June 10, 2014 Posted June 10, 2014 Niestety cisza :( Nikt nie dzwonił do Magdy... Ja go widzę tylko i wyłącznie wolno puszczonego na jakieś posesji, aby miał kontakt z ludźmi, żeby mógł wchodzić kiedy chce do domu ale większość czasu aby był na dworze... z czasem pewnie też zacząłby pilnować, jedynym warunkiem DOBRZE ogrodzona posesja... Quote
madzia.uje93 Posted June 10, 2014 Author Posted June 10, 2014 Romina_74 napisał(a):A u Centka cisza co? W sensie adopcyjnym ... A może on by się właśnie nadawał do pilnowania gdzieś? piescofajnyjest napisał(a):zagladam do Centulka....ktos dzwonil z ogloszen? Niestety w sprawie domku cisza...:-( Centek spokojnie nadawałby się do pilnowania dobrze ogrodzonej firmy, albo do mieszkania w ogrodzie, ale niestety żadnych chętnych... Quote
ania91sc Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 Dzisiaj Centek udał się ze mną na spacerek w towarzystwie koleżanki labradorki - Lary :) Przez cały spacer był bardzo grzeczny, tylko na początku lekko ciągnął na smyczy, potem chodził już właściwie przy nodze. Jedynie trzeba go troszkę strofować jak idziemy przy ogrodzeniach, za którymi są psy... Poza tym Centek poprzypominał sobie wszystkie komendy, a na koniec przed schroniskiem wylegiwał się w najlepsze, wystawiał brzuch do głaskania. Dostał dzisiaj też denta stixa, który został pochłonięty w dosłownie 5 sekund :) Do boksu chętnie wskoczył, ale za to jego koleżanka dała popis i musiałam ją gonić po pawilonie, Centek tylko patrzył co to się dzieje :D Quote
Patrycja* Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 Dobrze, że też mu nie przyszedł pomysł do głowy, żeby biegać po pawilonie, bo już w ogóle miałabyś wesoło :D Quote
ania91sc Posted June 12, 2014 Posted June 12, 2014 Patrycja* napisał(a):Dobrze, że też mu nie przyszedł pomysł do głowy, żeby biegać po pawilonie, bo już w ogóle miałabyś wesoło :D Ojjj byłoby baaaaardzo "wesoło" :) Quote
Romina_74 Posted June 14, 2014 Posted June 14, 2014 To co ten dentastix zdążył zdziałać w te kilka sekund? ;) Quote
ania91sc Posted June 14, 2014 Posted June 14, 2014 Romina_74 napisał(a):To co ten dentastix zdążył zdziałać w te kilka sekund? ;) Był po prostu kawałkiem "parówki" dla Centka :D :D :D Quote
choba Posted June 14, 2014 Posted June 14, 2014 Centuś był dzisiaj taki smutny, jak byłam w pawilonie odstawić Atosa do boksu... Gdzie ten jego domek?... Quote
madzia.uje93 Posted June 14, 2014 Author Posted June 14, 2014 choba napisał(a):Centuś był dzisiaj taki smutny, jak byłam w pawilonie odstawić Atosa do boksu... Gdzie ten jego domek?... Niestety teraz rzadko mogę do Centka przyjeżdżać, a jak już w przyszłym tygodniu mam czasu, to święto jest...:placz: Quote
ania91sc Posted June 21, 2014 Posted June 21, 2014 Dziś Centek pojechał z nami na akcję w Parku Chorzowskim. Cały czas był bardzo grzeczny, jedynie na początku lekko zdziwiony i rozkojarzony, wszystko go interesowało i był trochę niespokojny. Ale dość szybko "doszedł do siebie" :) Potem już zwracał uwagę na mnie albo raczej na smaczki, był bardzo posłuszny i reagował na każde zawołanie i każde korekty. Zaliczył kilka kąpieli w fontannach i jeziorku z czego był bardzo zadowolony :) Kiedy zrobiliśmy sobie przerwę na jedzenie to grzecznie siadł i tylko patrzył, czy dostanie coś dobrego do jedzenia :D Jedynie problem pojawił się jak zobaczył konie, dostał wówczas furii i najchętniej by je wszystkie pozjadał, później musieliśmy pilnować aby żaden na jego drodze się nie pojawił :) Do schroniska wrócił z nami, jechał z tyłu z Larą i muszę powiedzieć, że oboje byli bardzo grzeczni :) Lara to też nowa koleżanka Centka z wybiegu :) Quote
piescofajnyjest Posted June 25, 2014 Posted June 25, 2014 i gdzie ten domek??? taki fajny psiak.......:( Quote
ania91sc Posted June 26, 2014 Posted June 26, 2014 Dzisiaj z Centkiem udaliśmy się na samotny spacerek z czego chłopak był w sumie zadowolony, a na pewno mu to nie przeszkadzało :) Poszliśmy w kierunku Borek, Centek był bardzo grzeczny reagował na każde zawołanie, wykonywał komendy, jedynie na spacerze nie spodobał mu się jeden napotkany psiak na którego trochę naskoczył. Oczywiście jak mijaliśmy kałużę to musiał się w niej położyć i wytaplać :D Kiedy pochodziliśmy po łąkach to poszliśmy po Marcina na przystanek i jak tylko Centek zobaczył go z daleka to zaczął merdać ogonem, piszczeć i ciągnąć w jego stronę, a kiedy w końcu byli obok siebie to Centek wyglądał na najszczęśliwszego psa na świecie :) Naprawdę nie widziałam jeszcze nigdy aby tak się cieszył :) Po tym trochę się rozbrykał i zaczął lekko ciągnąć na smyczy. Do boksu wrócił bez problemu, a na koniec dostał 12 parówek (jego nowe koleżanki nie miały apetytu) więc był też zadowolony :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.