paulawaldi Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 witam. od półtora tygodnia mam szczeniaczka. ma około 3 m-cy. jesteśmy w trakcie nauki czystości. w dzień załatwia się na dworze, ewentualnie jeśli nie wytrzyma na szmatce w przedpokoju. problem pojawia się jednak w nocy. rano w pokoju syna jest kupa, a zazwyczaj dwie kupy. ostatnie wyjście z psiakiem jest ok. godz. 23, a rano pierwsze ok. 7. jak nauczyć psiaka, żeby w nocy (jeśli już musi) też załatwiał się na ściereczkę? bardzo proszę o pomoc. jest to nasz pierwszy piesek i nie bardzo wiemy jakie metody odniosą skutek. Quote
Błyskotka Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 A o której piesek dostaje kolacje ? Pić przed snem najlepiej aby też nie dostawał. Quote
Saskja Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Cóż, ja wstawałam przez 3 m-ce o 4:00, żeby nauczyć moją sunię czystości. Niektóre piesie tak chyba mają. Poza tym chyba musisz robić to, co robisz - kłaść tę ściereczkę (albo lepiej gazety, odpada problem płukania) i nagradzać za każdym razem, gdy się na nią załatwi w dzień. Wówczas skojarzy, że tam właśnie trzeba. Poza tym spokojnie, daj jej trochę czasu, zazwyczaj problem brudzenia w domu znika dopiero ok. 6 m-cy. A mądre książki piszą, że może trwać nawet do 9-go. :cool3: Quote
Gosia>>> Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Co do metod.... chwalić za załatwianie się na dworze, w domu rozkładać gazety, przemieszczać je coraz bliżej drzwi. Ale co bym nie napisała, to i tak prawda jest, że ten okres poprostu trzeba przezyć, pies z czasem zrozumie, że nie należy załatwiać się w domu i im będzie starszy, tym dłużej będzie mógł wytrzymac. Quote
Lila46 Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Witajcie...Ja też mam od kilku dni malusieńką sunię ma zaledwie 6 tygodni,a więc mało jeszcze kumata,ale faktycznie gazetke juz powoli pojmuje, ale poza gazetką też się zdarza. Jest maleńka. Jednak wiem że właśnie z czasem napewno będzie tylko lepiej. Ale nie wiem od czego to zależy że jeden psiak uczy sie szybciej drugi wolniej, ale napewno to minie. Quote
Blow Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 powiem Wam,że jeśli już się uczy psa załatwiania to albo TYLKO na gazetę na początku,dopiero potem TYLKO ns dworzu albo od razu TYLKO na dworzu.w przeciwnym wypadku piesek będzie zakręcony:) z moim piesiem wychodziłam nawet parę razy w nocy:Dim więcej energii poświęcimy na samiutkim początku,tym szybciej piesek się nauczy:D faktycznie nie powinien też dostawać jeść ani pić przez jakiś czas przed spaniem,żeby nie miał za bardzo czym siusiać i kupkac;) dacie rade!;)cierpliwosci i konsekwentnie tylkotrzeba!!:D Quote
paulawaldi Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 Witajcie. Dziękuję za rady. Zmieniliśmy troszkę sposób żywienia, tzn piesek dostaje ostatnie jedzenie w porze obiadowej. Efekt - po nocy jest jedna kupa, a nie dwie. ;) Niestety nie dam rady wyprowadzać go w nocy, gdyż mam małe absorbujące dziecko i w nocy po prostu "padam" i śpię twardo. ;) Wiem, że taka nauka czystości trochę potrwa, więc uzbroiłam się w cierpliwość i po prostu wychodzę z nim tak często jak się da, a "niespodzianki" sprzątam. ;) Ale nie wiem czemu czasem jestem z psiakiem na dworze ok. 15-20 minut, on biega i się nie załatwia, a siku robi jak tylko wejdzie do domu :/ PS szmatkę zamieniliśmy na gazetkę ;) Quote
Aserath Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 to może ja napiszę jak z nami było. U hodowcy luna sikała na deski i nauczenie jej potem że siusiu nie na panele tylko na gazetki wymagało nie lada refleksu i garści smakołyków. W miarę sie udawało, piszę w miarę bo 90% sików było na gazetki, a 10% to na panele. Od jakis 2-3 tygodni, stwierdziłam, ze mam dość gazetek i zaczęłam uczyć sikania na dworzu. Gazetki od razu poszły aut, bo jak jej sie zdarzy w domu to i tak na panele, a gazety potrafiła porozdzierać po całym domu. Ale co chciałam napisać - na początku też była niekumata - 20 minut spacerku kończyło się sikiem dopiero w domu. Pomogło podczas majowego weekendu, kiedy to po prostu cały dzień siedzieliśmy na działce, a każdy sik na trawkę kończył się smakołykiem. Tak piesek nauczył się że na trawkę też można :D Teraz luna ma 3 miesiące całą noc wytrzymuje (od 23 do 6 rano), jak jesteśmy w pracy, to zrobi w domu, bo jeszcze do końca nie zakumała że trzeba trzymać, ale jak jesteśmy w domu, to zawsze na dworzu :) także szkolimy, szkolimy :) paulawaldi - jeśli to coś pomoże, to napiszę Ci że przeczytałam kiedyś że szczeniak trawi 12h, i po takim czasie od posiłku można się spodziewać nr2. Luna z moich obliczeń trawiła na początku ok.9-10 godzin, także krócej. Spróbuj sama obliczyć, może to coś ci pomoże. Quote
Martens Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 paulawaldi napisał(a):witam. od półtora tygodnia mam szczeniaczka. ma około 3 m-cy. jesteśmy w trakcie nauki czystości. w dzień załatwia się na dworze, ewentualnie jeśli nie wytrzyma na szmatce w przedpokoju. problem pojawia się jednak w nocy. rano w pokoju syna jest kupa, a zazwyczaj dwie kupy. ostatnie wyjście z psiakiem jest ok. godz. 23, a rano pierwsze ok. 7. jak nauczyć psiaka, żeby w nocy (jeśli już musi) też załatwiał się na ściereczkę? bardzo proszę o pomoc. jest to nasz pierwszy piesek i nie bardzo wiemy jakie metody odniosą skutek. Z tego co wiem, zazwyczaj dopiero conajmniej 4miesięczny szczeniak jest w stanie wytrzymać całą noc (8 godzin). I to o ile nie jest późno karmiony i pojony. No a wcześniej niestety trzeba wstawac w nocy albo sprzatac rano :cool1: Quote
puli Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Dla mnie jedno nie podlega dyskusji: Pies ma mieć dostęp do swiezej wody przez całą dobę (A już ograniczanie dostepu do wody podczas gdy karmi sie zwierzę suchą paszą jest po prostu nieludzkie) Quote
Martens Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 [quote name='Puliszonka']Dla mnie jedno nie podlega dyskusji: Pies ma mieć dostęp do swiezej wody przez całą dobę (A już ograniczanie dostepu do wody podczas gdy karmi sie zwierzę suchą paszą jest po prostu nieludzkie) Przy suchej karmie i w upały zgadza się. Ale nie widzę nic niestosownego w tym, że zabiorę miskę z wodą załóżmy o 20.00, jeśli oczywiście pies pił przez cały dzień. Trzeba psa obserwować, przecież nikt nie mówi, że ma się skręcać z pragnienia. Quote
puli Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Cóż, ja bym tego nie zrobiła nawet dorosłym psom a co dopiero 3-miesięcznemu szczenięciu. Mówisz "obserwować", a co jezeli zaobserwuję ze szczenię podchodzi do miejsca gdzie powinna stac woda? Nie dać? Czy dać? A wtedy jaki sens ma obserwacja? Malutkie dziecko gdy chce mu sie pić podniesie wrzask - psie dziecko pocierpi w milczeniu. Ja uczyłam czystosci psy przez trzy dni. Ale nie dałam im możliwości załatwienia sie w domu. Wychodziłam po posiłkach, po przebudzeniu, na ostatni spacer o 24.00-1.00 a na pierwszy o 5.00. Potem kładłam sie dalej spać. Mieszkam na 4 pietrze bez windy, więc na poczatku znosiłam psiaki aż na najbliższy trawnik zeby nie przyszło im do łebków rozkraczyc sie na schodach albo na chodniku pod klatką. Po kilku dniach zaczęłam przesuwac poranny spacer na późniejsza godzinę. Przyszło mi do głowy zeby pomanewrowac porami karmienia ale nie zeby zabrac szczeniętom miski z wodą.... Każdy z psów posikał sie w domu tylko raz - w przedpokoju gdy zbyt długo marudziłam z ubieraniem. Wiecej wpadek nie było Quote
Martens Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Puliszonka napisał(a):Cóż, ja bym tego nie zrobiła nawet dorosłym psom a co dopiero 3-miesięcznemu szczenięciu. Mówisz "obserwować", a co jezeli zaobserwuję ze szczenię podchodzi do miejsca gdzie powinna stac woda? Nie dać? Czy dać? A wtedy jaki sens ma obserwacja? Malutkie dziecko gdy chce mu sie pić podniesie wrzask - psie dziecko pocierpi w milczeniu. Oczywiście że dać. Ja wodę zabierałam tylko kiedy uczyłam ok. 5-miesięcznego psa wytrzymywania już całą noc. Pies jadł koło 19.00, woda stała do 20.00-21.00, o 23.00 ostatni spacer, a zaraz po obudzeniu woda z powrotem. I broń Boże nie uważam tego za metodę uczenia czystości :p bo podstawą jest właśnie jak najczęstsze wyprowadzanie i pochwały. Quote
Moderna Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Ja mam podobny problem. Od samego początku szczeniak spal z nami w łóżku. Potrafił wytrzymać z toaleta do 7 czy 8 rano. Niestety zdecydowaliśmy, ze pies z nami już nie śpi i teraz śpi w swoim kojcu w przedpokoju. W ciągu dnia wszystkie potrzeby załatwia na zewnątrz.. niestety jak rano wstaje zawsze czeka na mnie zestaw :). Jak pozbyć się tych nocnych niespodzianek? Pies wie, ze toaleta jest na trawce, w dzień nie mamy problemów. Czy mam wstawać w nocy, czy przeczekać? Quote
Martens Posted July 8, 2007 Posted July 8, 2007 To oznacza że szczeniak po prostu nie uważa przedpokoju za teren "gniazda". Ja polecałabym w tej sytuacji klatkę - transporter, żeby zamknąć psiaka na noc (jest o tym dużo na Dogo, wejdź w 'szukajkę'), z tym że wtedy musisz bardzo uważac aby szczeniaka w pore wyprowadzic (4-5 miesieczny szczeniak moze wytrzymac max 8 godzin w nocy i lepiej nie narazac go na wiecej). Całą klatkę powinno stanowić posłanie (pies nie nasika na legowisko), więc nie może ona być zbyt wielgachna. Poza tym możesz sprobowac karmic go w przedpokoju, bawic sie tam z nim - tam wlasnie gdzie zazwyczaj sie w nocy zalatwia. Jesli szczeniak przyzwyczai się że jest to miejsce w któym czesto musi przebywac, to nie bedzie chcial go zanieczyszczac. Z tym że jeśli szczeniak ma mniej niż 4 miesiace, to raczej nie obejdzie sie bez minimum 1 spacerku w nocy. Quote
_layla_ Posted July 17, 2007 Posted July 17, 2007 Jak tak czytam wasze posty to doszłam do wniosku, ze mam ogromne szczęście. Mój 11 tygodniowy piesek od paru dni nie sika już w domu a co więcej od pierwszego dnia w nowym domku nie załatwiał się w nocy, co prawda zdarzało mu sie nie wytrzymać na początku po nocy i popuszczał na klatce a to, ze nie załatwia się w nocy jest spowodowane tym ze od kiedy tylko do nas przyszedł wymyślił w swojej mądrej główce ze nie będzie sikał w pokoju w którym śpi tzn. u mnie. Jeśli chodzi o metodę to szczerze powiem ze zużyłam tylko kilkanaście ciasteczek - nagród. A to co pomogło mi na pewno to to, ze te 3 tygodnie które u nas jest poświęciłam tylko jemu w 100%, konsekwencja i dawanie wyraźnych, za każdym razem takich samych sygnałów co jest złe a co dobre no i wybuch radości i totalna euforia na dworze gdy tylko tam się załatwił - zaliczyłam przy tym parę dziwnych spojrzeń przechodniów ;) A co do godzin to ostatni spacer 22-23 a pierwszy 6-7. Natomiast jeśli chodzi o wodę to w ciągu dnia nalewam mu kiedy tylko chce (siedzi przy misce z pyszczkiem w niej) a nalewam ostatni raz przed pójściem spać (przed północą) nie jest to pełna miska tylko powiedzmy szklanka. A Martens ma w 100% racje z tym gniazdem bo nasz malec nie ma wstępu do jednego pokoju z racji tego, ze jest tam wykładzina a niedługo sprzedajemy mieszkanie, i jak tam sie parę razy prześlizgnął to od razu zrobił siku ale na początku myśleliśmy ze to dlatego, ze mu mięciutko i ze wydaje mu sie, że to trawka :) W ciągu dnia wychodzę z nim o : 6,9,13,18,22 - czyli mniej więcej 5 razy a dzisiaj nawet pierwszy raz zasygnalizował potrzebę wyjścia gryząc smycz na moich oczach. Życzę powodzenia i cierpliwości Quote
Martens Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 _layla_ napisał(a):A co do godzin to ostatni spacer 22-23 a pierwszy 6-7. Natomiast jeśli chodzi o wodę to w ciągu dnia nalewam mu kiedy tylko chce (siedzi przy misce z pyszczkiem w niej) a nalewam ostatni raz przed pójściem spać (przed północą) nie jest to pełna miska tylko powiedzmy szklanka. W ciągu dnia wychodzę z nim o : 6,9,13,18,22 - czyli mniej więcej 5 razy a dzisiaj nawet pierwszy raz zasygnalizował potrzebę wyjścia gryząc smycz na moich oczach. Jak dla mnie to trochę za rzadko na tak młodziutkiego szczeniaka. Owszem, pies załapał o co chodzi z czystością, ale nie powinien też trzymać moczu tak długo, żeby na zewnątrz dostawał szaleju, żeby tylko się w końcu wysikać. Dla zdrowia to na pewno nie służy :shake: A przy takich upałach jak teraz woda powinna stać przez cały czas... Quote
_layla_ Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 Na początku chodziłam z nim co 2 godziny ale skutek był taki, że robił cokolwiek na co drugim spacerze no ale pewnie masz racje i co 3h to minimum. A teraz przy 30 stopniach ma wody pod dostatkiem :) Quote
Szarik Posted August 5, 2007 Posted August 5, 2007 Ja już nie mam tego problemu, pies informuje mnie, kiedy mu się chce, średnio to jest co 3-4 godziny, więc nie jest zmuszony do trzymania. Dostęp do wody ma zawsze, poprostu jest bardzo dzielny. Ja też poświęcam mu do tej pory bardzo wiele mojej uwagi, kazde siusiu jest kwitowane nagrodami i pochwałami, co dopiero kupka. I nigdy nie był uczony na gazetę, itp, więc nie robiłam mu wody z mózgu, jestem zadowolona z Niego i z siebie. Quote
Anuśka Posted October 2, 2007 Posted October 2, 2007 Ja uważam, że szczeniak wodę powinien mieć cały czas. Mnie siki w nocy nie denerwują tak jak kupki :) Denerwują to może źle powiedziane ale nie mogę spać bo Manio strasznie śmierdzące kupki ma i sam "zapach" mnie budzi. W nocy nie wychodzę z nim na dwór bo nie mogę jeszcze się na to zdobyć (wypleniam powoli leniuszka z sieie :P ) jednak trzeba zacząć. Rano są zawsze trzy kupy ale może błędem jest dawanie mu jeść ostatni raz o 21. Muszę jakoś zmienić pory karmienia. Dostaje jesc o 9 13 17 21, nie wiem jak to poprzestawiać zeby jadł cztery razy dziennie ale nie tak późno.. Wode ma w nocy przy posłaniu i często pije więc nie zabiorę mu miseczki. Oj jeszcze dużo muszę się o pieskach nauczyć.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.