Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 596
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Sunie śliczne!

Nastepni chętni na Grzesia. Wrocław, we wrześniu przeprowadzaja sie do domu na wsi, dzieci 14 i 5 lat. Na wsi wykańczają teraz dom, robia ofrodzenie, duzy ogród... W tej chwili mieszkaja jeszcze w Centrum. Pani brzmiala sensownie, powiedziała, że juz od dawna chcieli miec psa, ale zdecydowali sie teraz, gdy juz zbliżaja sie do przeprowadzki, corka jest juz duża i akurat ma wakacje...
Kto zrobi PA? :cool3: ;)

Telefon sie urywa w sprawie Grzesia. Juz mowie ludziom, że Grzes jest jeden, a chętnych wielu i w związku z tym moge im zaproponować jeszcze inne dwa pieski (Antoś i Dino)

Kolejni chętni z Wrocławia, domek na Biskupinie, rodzice i 14-letni syn. Pani jest stomatologiem. Wizytę trzeba zrobić szybko, do środy, bo w czwartek mają wyjazd dawno zaplanowany, autokarowy.
Kto zrobi Pa? :-D :-D ;-)

Edited by beta ata
Posted

O matko, ale się ruszyło! Jakieś mądre ludziska u Was mieszkają i wiedzą jak "wykorzystać" wakacje ;)
Ciocia Poker chyba się będzie musiała sklonować :)
Z Wrocka jest też Nikaragua, Terierfanka, Abilab i Bros (jej już nie ma na dogo, ale mam do niej nr tel, jak coś ;))

Posted

beta ata napisał(a):
No, fajnie, uczą dzieci odpowiedzianości, ale jednak nie jestem pewna czy 11toletnie dziecko powinno chodzić z psem samo na spacer... No, może na krótki... Nie wiem też do konca, czy chodziło o to, że dziewczynka faktycznie ma chodzic na te spacery, czy tylko o zabieg psychologiczny mający uświadomic dziecku odpowiedzialność i "sprawdzić" je... :cool3:

To bardzo zależy od dziecka. Ja jak miałam 11 lat to sama zajmowałam się swoimi zwierzętami, rodzice mi nic nie pomagali, a jak miałam 13 lat to zapisałam się do schroniska na wolontariat, gdzie wiadomo jak praca z psami wygląda. Nigdy mnie żaden nie pogryzł, żaden mi nie uciekł, a moje ulubienice to były przeważnie duże psy typu - owczarek czy rottweiler ;) Więc mały Grześ i 11 latka myślę, że nie jest to zły pomysł ;)

Posted

Wlazłam tu i widzę ,że się mogę przydać.Na Biskupin mam rzut kamieniem , na Psie Pole też blisko.Więc się decydujcie czy mnie chcecie.
Dziś nie dam rady ,ale jutro wieczorem ok.19 dam radę najpilniejszą wizytę zrobić ,a drugą w środę.

Posted (edited)

Grześ jest sliczny i ma duże zblizenia na zdjeciach, gdzie wdac te jego "maślane" oczy ;-) i to wszystkich oczywiście urzeka.
Na dzis mamy trzy kandydatury na dom dla Grzesia z Wrocławia. Dzwoniła tez pani z Krapkowic pod Wro. , na emeryturze, mieszkaja z mężem w bloku na IV pietrze, mają działke, na ktorej spędzają całe dnie od wiosny do jesieni, nawet tam gotuja, nocują... To mi sie mniej podoba niz domek z ogródkiem, bo w zimie pies miałby tylko spacerki.
Koniecznie chciałabym sprawdzić tych ludzi z Biskupina, bo mają w tym tygodniu ten wyjazd na tydzień czy półtora (pani nawet powiedzia, że ona byłaby gotowa zrezygnować, ale to zbiorowy wyjazd, nie da sie przesunąć, od dawna są umówieni, wszystko zarezerwowane itp, moim zdaniem nie mialoby sensu, żeby rezygnowali ze względu na adopcję, aż tak sie nie pali, Grześ jest bezpieczny). Rodzice pani maja adoptowaną suczkę i pani jest bardzo przekonana do adopcji, uświadomiona co do sterylizacji itp, suczka była u nich, gdy rodzice pojechali do sanatorium i po tym oni uznali, że teraz to oni juz musza też adoptować psa. W razie jakichś wyjazdów, na które nie mogliby zabrać psa, to zostanie u rodziców, ktorzy mieszkaja pare ulic dalej.
Pozostałe dwa domy jeszcze nie maja tych domów z ogrodem, tylko dopiero beda mieć, jeden niby już we wrześniu, ale znając życie, wykonczenie może sie opóźniać, a tu juz jest "gotowy" dom z ogrodem ;-)

edit:
O! To na Biskupin idź koniecznie jutro! ;-) Proszę! ;-) Ci ludzie nawet jeśli nie Grzesia, to i tak adoptuja jakiegoś psiaczka, więc warto ich sprawdzić i "dać" im psa, jeśli sie nadają ;-) Juz wysłałam pani na mail zdjęcia Antosia i pare słów o nim, bo mówiłam im, że na Grzesia jest tłum chętnych...

edit II:
Poker, wysłałam Ci pw z numerami telefonów do państwa z Biskupina i z Psiego Pola. Juz ich uprzedziłam, że zadzwonisz, żeby sie umówić.

Edited by beta ata
Posted

Dostałam 3 numery telefonów. Biskupin jest na I miejscu ,a potem jaka kolejność?
Jutro pojadę na Biskupin, a potem w zależności od potrzeby.
Jeżeli dom na Biskupinie będzie dobry dla Grzesia, to mogę chyba pozostałe wizyty zrobić w kolejnych dniach?
Wklejcie mi zdjęcie Grzesia , bo mi się mylą.
Dla takiego małego psa jak chłopaki naprawdę nie ma większego znaczenia czy mieszka w bloku czy w domu z ogródkiem.Byle miał spacery.
Moje psy mieszkają w domu z ogródkiem ,a i tak bez nas nie zostaną na nim ani chwilki.

Posted

ALE NUUUUMER DO KWADRATU !!!!
dzwoniłam do pani wielokrotnie, w końcu teraz oddzwoniła. Okazało się ,że syn pani chce ANTOSIA :multi: ,a nie Grzesia.
a Grzesia są chyba 2 chętne domy , więc obaj chłopcy mają szanse na domki.
Mało tego, gadałyśmy sobie i od słowa do słowa okazało się ,że pani rodzice mają sunię Atenę, która wcześniej nazywała się Liwia i ja też byłam u nich na wizycie przed i poadopcyjnej:evil_lol:, a sunia przyjechała z DT u Anuli. :crazyeye:Jaki świat jest mały.
Jestem umówiona z panią na jutro na ok.15.

Posted

Tak, tak, mi tez pani powiedziala, że sunia rodziców nazywała sie przed adopcją Livia i tak mi coś świtalo, że kojarzę taka sunie z dogo, ale zapomniałam o tym napisać :-) :-D
A powiem Wam, że ja czułam, że to Antoś bardziej sie spodoba synowi pani, no miałam jakies takie odczucie, gdy wysyłałam do pani mail ze zdjeciami i opisem Antośka :-) Fajnie, fajnie!
A przy okazji myśle praktycznie - może transport sie zorganizuje wspólny i może właściciele psiaków zechcą sie czasem spotkać, żeby psiaki mogły sie zobaczyć... ?? ;-) :-)

Posted

W takim razie co mam robić? Umawiać kolejne wizyty dla Grzesia?
Pani powiedziała ,że się dorzuci do kosztów kastracji Antosia.Dziś porozmawiamy o szczegółach. Sterowałam tak rozmową,żeby pojechali po Antosia.

Posted

Poker, tak, umawiaj kolejne wizyty dla Grzesia.
Własciwie to może nawet lepiej by bylo gdybym to ja zawiozla psiaki, bo z pewnością będzie to dla nich mniejszy stres, moznaby to ustawic razem i koszt paliwa podzieliloby sie na pół na dwa domy... Fajnie, że pani chce sie dolożyc do kastracji Antośka, szkoda że nie wszyscy nowi właściciele tak myslą :-)

A Antośka własnie pokąsały chyba mrówki, grzebal coś tam sobie pod kamieniem (nie kopał, tylko zaglądał), a teraz przybiegl do domu i trze pycholem o łóżko, obejrzałam, ale nic nie widać, nic nie puchnie.

Posted

No, słuchajcie, to jest chyba jakis rekord. Zadzwoniła pani z Sandomierza i jest gotowa adoptować Grzesia. Najpierw wydawalo mi się, że cos nie tak, ale porozmawiałam z nia chwile i brzmiała całkiem sensownie, pani moze osobiście przyjechać po psa. Powiedziałam, że jest sporo chętnych na Grzesia na Dolnym Sląsku, ale jeśli nie znajdzie sie tu odpowiedni dom, to wezmę ja pod uwagę, z drugiej strony powiedziałam, że mogę jej pomóc w poszukaniu pieska bliżej. Pani w piątek ma być w Krakowie, powiedziałam, że dam jej znac na mail, jeśli dowiem sie o jakimś małym piesku do adopcji w Krakowie lub w jej okolicy. Może ktos z Was cos wie o psiaku w tamtych stronach? Oczywiście napisze na wątku Krakowskim.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...