gosiaczek1984 Posted June 16, 2013 Author Posted June 16, 2013 dramat http://www.dogomania.pl/forum/threads/244394-Dramat-DONka-Niufy-i-Collie%21%21%21 Quote
Poker Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 Chłopak dał na luz, wywalił się kołami do góry.Fajnie. Quote
kiyoshi Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 dziewczyny, wiem że to nie moja sprawa, ale moim zdaniem źle robicie czekając na podwójny dom... takie cuda wyjątkowo rzadko się zdarzają, a psiaki po rozdzieleniu szybko dochodzą do siebie i to nie jest dla nich taki problem jak nam się wydaje... jeśli dom jest dobry....nie traćcie go, bo w takie nie ograniczone czekanie- po prostu nie wierze... co zrobicie - wasza sprawa Quote
gosiaczek1984 Posted June 16, 2013 Author Posted June 16, 2013 Beta ata,a moze Pani by Dinusia wziela?moja mama na poczatku sierpnia wyjezdza,musimy do tego czasu znalezc dom Quote
Nutusia Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 Też jestem zdania, że nie ma co czekać na wspólny dom dla Grzesia i Antosia. Oni trzymali się razem i wspierali w biedzie. Do porządnych domków, gdzie będą szczęśliwi niech idą osobno - nie będzie to dla nich tagedia. Zimą trafiły do mnie dwie sunie - jedna bez drugiej nawet nie drgnęła z posłania. Ale już po kilku dniach się otworzyły i spokojnie funkcjonowały osobno. Znalazły osobne domki i są w nich super szczęśliwe jako jedynaczki. Gosiaczku - ludzie zazwyczaj dzwonią z ogłoszenia po obejrzeniu zdjęć i to na ich podstawie są złapani za serducho. Nie wiem czy jest sens "wciskania" innego psiaka... Quote
kiyoshi Posted June 16, 2013 Posted June 16, 2013 [quote name='Nutusia'] Gosiaczku - ludzie zazwyczaj dzwonią z ogłoszenia po obejrzeniu zdjęć i to na ich podstawie są złapani za serducho. Nie wiem czy jest sens "wciskania" innego psiaka...[/QUOTE] w pełni popieram, mam takie same zdanie na ten temat.. ;) Quote
beta ata Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Też uważam, że rozdzielenie chlopców wcale nie byłoby dla nich złe. Juz ich troszke poznałam i widzę, że wcale nie są od siebie uzależnieni i dla każdego z nich najważniejszy jest czlowiek. Troszke sie bawia razem oczywiście, ale poza tym wcale nie przebywaja blisko siebie, śpia na osobnych posłaniach, mimo, że mogłyby razem, bo wszędzie jest dużo miejsca, po podwórku chodza sobie prawie cały czas osobno... Jasne, że najfajniej byłoby, gdyby znalazły wspólny dom, ale w ich przypadku nie ma takiej konieczności, z pewnością parę dni beda tęsknić, a potem szybko zapomną i bedą sie cieszyc zyciem. I też uważam, że bardzo szkoda byloby zrezygnować z tej kandydatki na dom dla Grzesia, bo sam fakt, że pani wzięła ze schronu starego psiaka, leczyła go i kochała do końca i że ma odpowiedzialne podejście do adopcji - jest bardzo, bardzo pozytywny i mozna sie spodziewać, że psiak miałby naprawdę dobry dom. Tu mam pytanie _ czy ktoś mógłby pójść na PA do tej pani we Wrocławiu? Poker, czy Ty jestes w domu? (bo coś była mowa o urlopie). Szkoda kazać pani czekać 'bezczynnie", bo wyglada na bardzo fajną osobę, byłoby dobrze "zagospodarować" ja na dom dla jakiegoś psa ;-) nawet jeśli nie dla Grzesia. Z tym, że skoro Grześ poruszył jej serce, to szkoda jej odmówić. Wnioskując z tego, co pani o sobie mówiła i z tego, co ja juz wiem o Grzesiu, to myślę, oni bardzo pasowaliby do siebie :-) Tu pare fotek maluchów: https://picasaweb.google.com/108252648179427159760/GrzesIAntos2#5890302888910463378 niestety nie działa, nie wiem, dlaczego Quote
Nutusia Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Fajnie, fajnie... Pokerek to już chyba na wylocie, ale można poprosić terierfankę, abilab, Nikaraguę, ewentualnie mogę zadzwonić do bros, bo ona już prawie nie bywa na dogo. Trzeba łapać taki cudny domek - niech się zejdzie Pani z Grzesiem i niech żyją długo i szczęśliwie :) Quote
gosiaczek1984 Posted June 17, 2013 Author Posted June 17, 2013 (edited) Jesli tak wszyscy uwazaja to jestem za,bo wiem,ze znalezieniu domu dla dwoch graniczy z cude,a tu jeszcze Dinus czeka,Dinus juz ladnie chodzi na smyczy,mama mowi,ze jest cudowny Edited June 17, 2013 by gosiaczek1984 Quote
beta ata Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 W takim razie dzwonię do pani :-) Potem jadę z chlopakami na wizyte kontrolną, ale na szczęście wszystko w porządku, ranki ładnie sie goją :-) Quote
gosiaczek1984 Posted June 17, 2013 Author Posted June 17, 2013 Uff ,ale sie boje,to czekamy na wiesci,dzisiaj przeleje pieniadze na szczepienia,caly czas jestem zaganiana Quote
beta ata Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 No i niestety, pani juz zwięła suczke ze schroniska... Była w szoku, gdy zadzwoniłam, powiedziała, że widziała ogloszenia psiaków na tylu portalach, że doszla do wniosku, że z pewnościa nie ma juz szans na Grzesia i nie wytrzymała i adoptowała suńkę... Nie ma tego złego... Suczka ze schronu grzeje od wczoraj dupinke na podusi, a Grześ i Antoś i tak jeszcze musza czekać na zdjęcie szwów itp... Jak juz nie bedą w tych abażurach chodzić, to zrobie im nowe zdjecia portretowe ( najlepiej w apaszkach lub kokardkach przy obroży :cool3: ), wykupie ogloszenia na bazarku i wszystko bedzie dobrze :-) Dino tez trzeba zrobić zdjecie z apaszką na szyi, mowię serio, takie zdjęcia zwracaja uwagę przeglądających portale. Sprawdzone ;-) Quote
Nutusia Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Zawsze wychodzę z założenia, że nie ma tego złego, co bo na jeszcze lepsze nie wyszło ;) A suni się pofarciło - i dobrze :) Quote
Poker Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Jeszcze jestem. Fajnie ,że bieda ze schronu grzeje doopcię ,a nie przypadkowy szczeniak. Tyle,że jakby pani chciała właśnie Grzesia, to by czekała.Oznacza to ,że to nie był TEN dom. Czekamy na TEN dom. Quote
beta ata Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Wizyta kontrolna zaliczona, wszystko w porządku. Weci poprosili o zdjecia chłopaków, zamieszczą na swojej stronie na fb i ogloszą, że psiaki szukają domu. Może chłopcy znajdą dom/domy w mojej okolicy..? W ramach zaufania do stałej klientki weci wystawili mi paragon bez pokrycia. Zdziwiłam się, że wellington prosiła mnie o przedstawienie faktury, bo wiem, że na prywatne osoby nie wystawia sie faktur, ale uznałam, że może wie, co mówi i nie protestowałam. Mam nadzieję, że to bez znaczenia, czy to faktura czy paragon, bo jest dowód, że kastracje były. Welington, czy to Ci wystarczy? Tzn. wypisy z zabiegów i paragon? Oczywiście można potwierdzic fakty telefonicznie lub mailowo w lecznicy. Quote
Pipi Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 . . . popatrzcie, moze to ten sam? https://www.facebook.com/#!/photo.php?fbid=434631276616974&set=a.416742508405851.98518.129322507147854&type=1&theater Quote
beta ata Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 (edited) Nie, Pipi, to nie może być ten, bo pochodzenie tych "naszych" maluchów jest znane, mama gosiaczek wie, skąd psiaki wzięły sie na ulicy w jej mieście. Zapomnialam dodać, że pytałam wetów, co sądzą o wieku chlopaków, pani doktor oceniła Antosia na max. 1,5 roku, a Grzesia na 2-2,5 roku, czyli chlopcy raczej nie są braćmi :-) Edited June 17, 2013 by beta ata Quote
Nutusia Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 Mało prawdopodobne. Warka jest pod Warszawą... Quote
Poker Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 (edited) Mogą nie być bliźniakami,ale dlaczego nie mogą być braćmi? Mogą być z tych samych rodziców ,ale z innych miotów. Faktury można wystawiać na osoby prywatne i na firmy. Zrób chłopakom zdjęcie miejsca po klejnotach rodzinnych. Edited June 17, 2013 by Poker Quote
gosiaczek1984 Posted June 17, 2013 Author Posted June 17, 2013 to na pewno nie pies z ogłoszenia na milion procent,byłam dzisiaj u mamy poznałam Dinusia,super piesek,bardzo pogodny,bardzo przyzwyczaił się do mojej mamy,chodzi za nią krok w krok,jest pocieszny,uwielbia dzieci,mama dzisiaj była z nim nad wodą ,kąpał się i jak tylko zobaczył dzieci to leciał do nich bawić się,dzisiaj był dlużej sam w domu ,nic nie zrobił,myślę ,że trzeba skleić ogłoszenie i mu zrobić,bo czas powoli nagli,na dniach go zaszczepię,muszę jechac dalej na szcepienie ,bo nie mam ochoty widzieć weta tutejszego gburaaaa,zrobiłby ktoś ogłoszenia,bo ja się na tym w ogóle nie znam Quote
gosiaczek1984 Posted June 17, 2013 Author Posted June 17, 2013 cioteczki zapomniałam napisać,e zdąrzyłyśmy wziąć psiaki,wczorak była łapanka psów w naszej miejscowości Quote
Ewa Marta Posted June 17, 2013 Posted June 17, 2013 [quote name='Pipi']. . . popatrzcie, moze to ten sam? https://www.facebook.com/#!/photo.php?fbid=434631276616974&set=a.416742508405851.98518.129322507147854&type=1&theater To zupełnie inny pies. Bezik dodatkowo bywa mocno agresywny, jeśli ktoś dotknie go do ogona i jest większy od tych maluszków... To psiak, który uciekł w trakcie spaceru z potencjalnym adoptującym:-( cały czas jest szukany:-( Quote
beta ata Posted June 18, 2013 Posted June 18, 2013 (edited) No tak, oczywiście mozna wystawiac faktury na osobe prywatną. Zabawne bo niedawno mi wystawiono fakturę, a ja o tym oczywiście zapomniałam. Tylko, że mój niepełnosprawny zainfekowany mózg ma prawo zapominac teraz, a księgowa wetów nie powinna, bo to ich ksiegowa twierdzi, że nie moga wystawic faktury prywatnej osobie. Może ta ksiegowa jest z czasów PRL-u, wtedy nie mozna bylo :diabloti: Delikatnie im wyjasnię, że mogą tak wystawiać. Nie wiem, jak im powiedzieć, że powinni zmienić księgową... :cool3: Jednak najważniejsze, że są dobrzy w tym, co robią, to widać po chłopaczkach :loveu: brykają juz, jakby żadnego zabiegu nie było :loveu: Dobrze, że zabrałyście psiaki z ulicy! Dla Dino można wykupic ogloszenia na bazarku ogłoszeniowym. Gosiaczek, jeśli mi go opiszesz dokładniej albo Mama , to moge mu napisać tekst... Zrób mu fajne zdjęcia, tzn w mozliwie ciekawych ujęciach, kucnij lub połóż sie przed nim, żeby było zdjęcie portretowe z poziomu pychola psa, i może załóz mu jakąś czerwoną apaszkę do zdjęć, dobrze też, żeby bylo zdjęcie jak stoi przy nodze czlowieka... Edited June 18, 2013 by beta ata Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.