gosiaczek1984 Posted July 7, 2013 Author Posted July 7, 2013 Super,ze sa kolejne tel,oby byl ten jeden szczesliwy dla obojga na zawsze razem:)u Dinuqga cisza,musze zrobic nowe zdjecia tak jak napisala Beta ata,bo niestety byl tylko jeden bezsensowny tel,a czas ucieka,nawet nie mam kiedy podjechac Quote
gosiaczek1984 Posted July 10, 2013 Author Posted July 10, 2013 Co tam u chlopcow?bo u Dina cisza,ma 50ogloszen,nie wiem co bedzie z nim w sierpniu Quote
beta ata Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Chłopcy zdrowi i weseli. Antoś znalazł dom w Legnicy. Rozmowy i wizyta PA wypadły OK, warunki bardzo dobre, dom z dużym ogrodem, rodzina zwierzolubna, parę lat temu adoptowali z Dzierżoniowa chorego psiaka, wyleczyli i kochają, maja też kilka przygarniętych kotów, pies jeździ z nimi na wakacje i inne wyjazdy i drugi tez bedzie jeździł. Jutro, w sobotę, pod wieczór, mam go zawieźć do nowego domu. Jak sie z tym czuję? No, ciężko mi oddać taką cudowną slodką przylulankę/maskotkę i jeszcze ze świadomością, że zostanie rozdzielony z Grzesiem... Najchetniej zostawiłabym ich i miziała całymi dniami :-) Tylko, że "ochota" a rozsądek to niestety różne rzeczy, gdybym zawsze ulegała tym ochotom, to miałabym juz chyba ze 30 psów albo i 50, poza tym już się "spowiadałam", że przechodze teraz długie ciężkie leczenie i to nie jest u mnie czas na adoptowanie dwóch następnych psów, więc zacisnę zęby i oddam miśki do nowych domów, oczywiście jak najlepszych. Piszę to, bo Gosiaczek liczyła, że może chlopaczki zostaną u mnie na stałe... One naprawdę są cudowne i gdyby w życiu chodzilo tylko o emocje, to z pewnością zostałyby ;-) Wolałabym wyadoptować je razem, ale jak juz tu wszyscy pisaliśmy, chętnych brak. To młode psiaki, przystosują sie szybko. Ja mam nadzieję, że Antośkowi bedzie w tym domu lepiej niz u mnie, bo tam będzie dużo rąk do miziania i są dzieci, które bedą sie z nim bawić, a on potrzebuje miziania i zabawy jak powietrza :-) Grzesiowi wykupiłam pakiet ogłoszeń, powinny byc w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że szybko znajdzie sie jego człowiek. Dinowi trzeba kolejnych ogloszeń. Quote
Nutusia Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Antoni - POWODZENIA w nowym, lepszym życiu! :) Quote
beta ata Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Przyznam, że się denerwuję.. To maleństwo tak sie do mnie tuli :-) Np. rano zaraz po przebudzeniu musi byc seans miziania :-) oczywiście śpi całą noc przytulony do mnie :-) Pani powiedziała, że bardzo lubi spać ze zwierzakami i wszystkie okupują łóżka całej rodziny, więc liczę, że Antośko bedzie miał do kogo sie tulic co rano :-) Jutro bedzie ciężki wieczór. Martwie się też o Grzesia, jak to zniesie... No i moja Tami... ona tak sie zawsze przywiązuje do tymczasków, potem, gdy odchodzą jest smutna... Jeśli coś mi sie nie spodoba tam, to go nie zostawię! Quote
Nutusia Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Beata - trzymam kciuki chyba głównie za Ciebie ;) :) Będzie dobrze! Quote
beta ata Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Dzięki! Bycie dt jest wspaniałe i okropne zarazem! Te rozstania to doskonały przykład uczuć ambiwalentnych, człowiek cieszy sie i jednocześnie przeżywa koszmar :nerwy: Quote
Nutusia Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Jeśli psiak naprawdę dobrze trafi, cieszenia się jest o wiele, wiele więcej i szybko się o koszmarze zapomina - wiem z autopsji ;) Quote
gosiaczek1984 Posted July 12, 2013 Author Posted July 12, 2013 (edited) oczywiście przeczytałam i się popłakałam,nie wiem czemu,tzn.wiem,że zostaną rozdzieleni,ale wiem,że tak musi być,Antoś jest bardzo wrażliwy na pewno to przezyje,ale jak ma tam nowego kompana do zabawy to szybko zapomni,Beatko wyobrazam sobie co czujesz i jestem myslami z Tobą,dzieki Tobie nie są w schronisku,Dino ma 50 ogłoszeń aktywnych,nie wiem już gdzie robić następne,tracę ostatnio siły,cieszę się,że Antoś bedzie miał kochający domek i ważne,że już tam jest pies z którym na pewno się zaprzyjaźni,trzymam kciuki ze łzami w oczach Chciałam wam jeszcze pokazać Pusię jak bawi się z kotkiem https://www.facebook.com/photo.php?v=562207690484727 Edited July 12, 2013 by gosiaczek1984 Quote
gosiaczek1984 Posted July 12, 2013 Author Posted July 12, 2013 ogłoszenia Dina 1. http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/716689 2. http://www.ojej.pl/ link na mailu 3. http://wroclaw.kokosy.pl/ link na mailu 4. http://www.gumtree.pl/ link na mailu 5. http://www.olx.pl/ link na mailu 6. http://www.doadopcji.pl/ogloszenie/1...chajacy-dom--/ 7. http://www.top-ogloszenia.com/ogloszenia/515_Klodzko/ link na mailu 8. http://www.petworld.pl/ogloszenie/sp.../dodania/61256 9. http://www.morusek.pl/ogloszenie/177...jacy-dom...--/ 10. http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...8176,Lw==.html 11. http://www.przygarnijzwierzaka.pl/og...m-id68779.html 12. http://e-zwierzak.pl/pl/ link na mailu 13. http://www.bezrodowodu.pl/ link na mailu 14. http://www.zwierzeta.5aleja.pl/oglos...ka-na-dom.html 15. http://otiz.pl/ czeka na akceptacje modernizatora 16. http://www.eoferty.com.pl/dino_czeka...om_323248.html 17. http://www.anonse.pl/podglad_ogloszenia/6231076 18. http://www.kupsprzedaj.pl/o/dino-cze...cy-dom/2925062 19. http://www.offer.pl/show.php?id=19879 20. http://oglosili.pl/index.php?action=...08&method=jobs 21. http://klodzko.freecf.pl/dino-czeka-...acy-dom_a92805 22. http://www.rozglos.net/ogloszenie-423231.html 23. http://www.sprzedasz.pl/ link na mailu 24. http://tablica.pl/ link na mailu 25. http://www.adopcjepsow.org//animalinfo.php?id=7115 26. http://www.darmobranie.pl/oddam_za_d...hajacy_dom.php 27. http://www.pajeczyna.pl/ link na mailu 28. http://zwierzeta.azbazar.pl/ogloszenia/68701/ 29. http://zwierzaki.nasza-lista.com/ link na mailu 30. http://naszezwierzaki.info/15-oddam/...ajacy-dom.html 31. http://zwierzaki.a4z.pl/objects/show...ajacy-dom.html 32. http://tlenek.pl/ogloszenie/dino-cze...ajacy-dom.html 33. http://ogloszenia.atlas-zwierzat.pl/...ajacy-dom_i398 34. http://www.polgratka.pl/annoucements...-kochajacy-dom 35. http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/di...y-dom-5081.htm 36. http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie...ajacy-dom.html 37. http://www.neeon.pl/819119-dino-czek...ajacy-dom.html 38. http://www.n2m.pl/ogloszenia.html?pa...d=77&Itemid=11 39. http://www.wywerna.pl/7-Wroc-aw/ link na mailu 40. http://www.afisze.pl/ czeka na akceptacje modernizatora 41. http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.htm...d=26&Itemid=11 42. http://tygodniowe.pl/81659-dino-czek...szczegoly.html 43. http://www.lento.pl/ link na mailu 44. http://www.ogloszenia.twojafauna.pl/...._dolnoslaskie 45. http://wszystkotujest.pl/Zwierzeta/P...e,2081204.html 46. http://ogloszenia.com/dolnoslaskie/oferty link na mailu 47. http://24on.pl/detail.php?id=20637 48. http://www.psy.pl/ zostało zatrzymane do sprawdzenia 49. http://www.tusprzedaj.pl/temp-54032/...jacy-dom-.html 50. http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=7886 Ostatnio edytowane przez Bazyliszek ; 08-07-2013 o 20:52Bazarek ogłoszeniow http://www.dogomania.pl/forum/thread...0#post20937620 Quote
azalia Posted July 12, 2013 Posted July 12, 2013 Beatko,trzymam kciuki za CIebie i za malucha. Wierzę,że będzie to równie wspaniały dom,jak wszystkie poprzednie do których oddałaś "tymczasowiaki". Quote
gosiaczek1984 Posted July 13, 2013 Author Posted July 13, 2013 Tak sobie pomyslalam czy nie daloby rady zawiezc Antosia popoludniu do nowego domku,zeby sie pobawil,a wieczorem to on bedzhe piszczal jak tak nagle na wieczor sam zostanie bez Beatki Quote
beta ata Posted July 13, 2013 Posted July 13, 2013 Dzieki, dziewczyny! Gosiaczek, oczywiście, że pojadę troche wcześniej i dam małemu czas, żeby choć troche poznał teren i ludzi, tak sie z panią umówiłam, a nawet moze pójdziemy razem na spacer, jeśli pogoda pozwoli, pani go bedzie prowadziła na smyczy... Mam swój sposób, który nieźle sie sprawdza, podczas pobytu w nowym domu pare razy wychodzę i wracam, wychodzę i wracam, w tym czasie pan/pani maja psiakowi zaproponowac cos pysznego, głaskac itp, czyli moja nieobecność zostaje "zmiękczona" ;-) a ja w koncu wychodze i nie wracam... Quote
gosiaczek1984 Posted July 13, 2013 Author Posted July 13, 2013 Stresa mam strasznego,mysle caly czas o Antosiu Quote
gosiaczek1984 Posted July 14, 2013 Author Posted July 14, 2013 Co z Antosiem,bo od wczoraj zagladam co chwile na jakies wiesci Quote
beta ata Posted July 14, 2013 Posted July 14, 2013 Antoś nadal u nas. Nie zostawiłam go tam. Ludzie sa naprawde zwierzolubni, jak pisałam, dzieci wychowane w milości do zwierząt, ale bylo kilka rzeczy, które w moich oczach zdyskwalifikowały dom. Oczywiście bylo mi przykro ze wzgledu na dzieci, bo juz sie nastawiły na to, że bedzie piesek, przygotowały mu "łóżko" ;-) przygotowały mu pudełko z pluszakami ;-) i w ogole chcialy go głaskac i przytulać - no, ale trudno, rodzice muszą im wytłumaczyć tę "stratę". Jeśli państwo adoptuja psiaka ze schroniska, który siedzi zamkniety w boksie, samotny, smutny... to z pewnościa będzie to dla niego mały raj i te "niedociągniecia", o które mi chodzi, nie będa takie ważne, pies bedzie mial o niebo lepiej niż schronie. Jednak to nie jest dom dla Antosia. Quote
gosiaczek1984 Posted July 14, 2013 Author Posted July 14, 2013 Beatko dziekuje Ci,tak skrupulatnie sprawdzasz domki,to jest bardzo ważne,wiem,że gdyby to był odpowiedni domek dla Antosia to zostałby tam,ale Twoja czujna osoba jednak zauważyła,że jest parę mankamentów,za co bardzo Cie cenie,jesteś doświadczona w adopcjach i czujesz jak coś jest nie tak,nawet nie wiesz jak bardzo się ciesze ,że to Ty wyadoptujesz psiaczki,bo wiem,że trafią do najlepszych domków.Na pewno czeka na niego wspaniały domek. Quote
Poker Posted July 14, 2013 Posted July 14, 2013 A mogłabyś napisać co to za minusy? Dla nas to nauka w wykonywaniu wizyt PA. Quote
beta ata Posted July 14, 2013 Posted July 14, 2013 (edited) Nie napisałam o jakie minusy mi chodzilo, bo ja to ostatnio taka jakaś "zbyt szczera" ;-) sie sobie wydałam i stwierdziłam, że nie bede znów tak twardo nazywać rzeczy po imieniu... :-) No, ale skoro chcecie... W sumie racja - trzeba nazywac wszystko po imieniu, bo o psiaki chodzi, a nie o moje maniery i ich ewentualną ocenę, nawet jesli wyjdę na wyciągającą cudze brudy, to trudno :-D No cóż... Piesek rezydent jest skołtuniony i brudny! i niezbyt wychowany, tzn. państwo nie panują nad nim i nie maja pojęcia, jak to zrobić, kochają, głaszczą, dobrze karmią, leczą, ale pies ich kompletnie nie słucha. Mieszkanie jest zagracone i bardzo niefunkcjonalne, to może nie mieć znaczenia, bo można powiedzieć, że styl wnętrza to rzecz gustu, ale mi nie chodzi tu o styl, tylko o zawalenie masą jakichś rzeczy, braku uporządkowania, ładu. Co gorsza w pomieszczeniu gospodarczym, przez które wychodzi sie do ogrodu jest prawdziwy koszmarny bajzel. Nie chodzi o to, że pani i pan W TYM TYGODNIU nie mieli czasu posprzątać, to sa sterty jakichś starych zepsutych gratów, gruzu, które leża tam od kilku lat i najwyraźniej państwu nie przeszkadzają. Takie graty mogłyby byc dosłownie groźne dla Antosia, bo on uwielbia wciskać sie w różne dziury i cos wyciągać, a te graty mogłyby sie po prostu zawalic na niego i zrobić mu krzywdę. Ogród jest bardzo zaniedbany i pełno w nim też starych gratów i śmieci. To właściwie nie jest ogród, tylko plac przy domu, tam nie ma żadnych roślin czy krzewów, tylko jakies stare drzewo czy dwa na granicy działki. Nie chodzi o to, że pan nie miał W TYM TYGODNIU czasu skosić trawy, ale o to, że jest śmietnik porośnięty metrowym chwastem. Na końcu ogrodu jest placyk, który był dośc niedawno skoszony, ale nie zgrabiony, więc to co zostalo skoszone leży i podgniwa na ziemi, a na tym leży masa psich kupek w różnym stanie rozpadu. Po tym wszystkim chodzi piesek, koty i biegają dzieci... A pani wychodząc z nami do ogrodu zdjęła domowe klapki i ubrała bardzo wysokie czerwone satynowe szpilki (??) i zapaliła papierosa... Piesek rezydent warczał na Antosia, a pani kompletnie nie wiedziała, jak mu tego zabronić. Antoś był bardzo wystraszony, w tym ogrodzie wzięłam go na ręce i nie puściłam już do momentu wyjścia. Wiecie, ja wcale nie jestem "pani Porządnicka z Czystolandu"! Wcale! Ja mam duży luz ;-) I poza tym mam też swoje doświadczenia, które nauczyły mnie niestety szczególnej tolerancji na bałagan i brud, bo choruje od 11-tu lat, a diagnozę i leczenie mam od roku. Przez te 10 lat naprawdę , naprawdę nie miałam siły na robienie porządków i dopieszczanie ogrodu. Jednak pomimo naprawdę wrednej choroby zawsze, gdy tylko byłam w stanie, starałam sie choc ogarnąc teren i wysprzątać dom, na tyle na ile mogłam. Natomiast o psy (teraz jednego psa) absolutnie zawsze starałam sie dbać na najwyższym poziomie, czasem nie miałam siły na spacer, ale mam duży ogród, więc dzień, dwa bez spaceru da sie wytrzymać, czasem nie miałam siły na systematyczne szczotkowanie i w moim odczuciu robiłam to za rzadko... Ja naprawdę mam dużą tolerancję na jakis tam nieporządek. No, ale na Boga, nie wyobrażam sobie, żeby dwoje młodych zdrowych ludzi z małymi dziećmi miało taki bajzel w domu i "zagrodzie" !!! Pieska wzięli ze schronu w Dzierżoniowie, miał uszkodzone oko, miał zgnite zęby, wyleczyli go, wet usunął zęby - wielka chwała im za to, że przygarnęli taką biedę niemlodą, chorą i poturbowaną i dają jej dom i milość! To oceniam bardzo dobrze. Psiak mimo, że futro ma zaniedbane i biega po własnych kupach, miał wielkie szczęście, że trafił do nich. Natomiast absolutnie nie chcę, by Antoś miał zaniedbane futro i biegał po swoich kupach. A, no i teraz rodzi sie Wam pewnie pytanie, jak ta wizyta PA była zrobiona, że tego nie zauważono! Cóż, moja wina, moja wina. To mój Małżonek zajechał na PA wracając z domu do pracy po weekendzie. No, niestety wyszedł jego brak doświadczenia i taka zwykła męska nieuwaga ;-) Gdy juz wyjechaliśmy stamtąd - bo byliśmy razem - zapytałam go, jak u licha on to oceniał, że tak dobrze to ocenił?? :-) No, wiecie, ogrodu nie widział dokładnie, bo juz bylo ciemno, mieszkaniu sie nie przyjrzał dokładnie, zreszta bałaganu to on nigdy nie zauważa ( ;-) ), a o sierści psa to pomyślał, że może on taką po prostu ma... :mdleje::grab::huh::drink1:On tylko widział, że dzieci są szczęśliwe i otwarte i pies też jest zadowolony. Edited July 14, 2013 by beta ata Quote
gosiaczek1984 Posted July 14, 2013 Author Posted July 14, 2013 Beatko ocenic to ja mogę Ciebie ,ale na wielki plus,to co napisałaś,to na pewno nie byłoby miejsce dla Antosia,on potrzebuje ciepłego domu,ja tez nie mam super wielkiego ogrodu,ale zawsze skoszone,co drugi dzień kupy sprzatane,bo wiadomo,że zawsze się jakaś znajdzie,a kupy przed domem na ogrodzie i dzieci razem z nimiporażka,dzięki Bogu ,że jesteś taka dociekliwa:)bo to tylko na dobre psiakom wychodzi,a jak Państwo zareagowali na to,że nie zostawiasz Antosia?a mąż facet wiadomo na szczegóły nie zwraca uwagi:)to normalne u facetów,szkoda,że domek się nie sprawdził,ale najważniejsze,że Antoś tam nie został,to bardzo wrazliwa psinka,i takie burdello:)mogłoby nie zaowocować szczęściem dla niego,ja jestem Ci mega wdzięczna za taką czujność,jestem pod wrażeniem Twojej osoby,twarda babka z Ciebie:) Quote
beta ata Posted July 14, 2013 Posted July 14, 2013 Twarda babka ze mnie...? Znacie to powiedzonko, że kto ma miękkie serce, musi miec twardą d...pę ? :evil_lol: Quote
Poker Posted July 14, 2013 Posted July 14, 2013 beta ata napisał(a):Twarda babka ze mnie...? Znacie to powiedzonko, że kto ma miękkie serce, musi miec twardą d...pę ? :evil_lol: Znamy, znamy i doświadczamy tego niemal codziennie. Bardzo dobrze ,że Antoś nie został tam.Miałam podobną kiedyś sytuację na wizycie PA. Strach się było bać. Mój opis musiałby być o wiele dłuższy. Piesek prosto z łańcucha czy ulicy lub schronu czułby się pewnie u nich dobrze. Ale nie wychuchany i wyciumkany Antoś. Jak im umotywowałaś niepozostawienie Antosia? Quote
Ellig Posted July 14, 2013 Posted July 14, 2013 beta ata napisał(a):Twarda babka ze mnie...? Znacie to powiedzonko, że kto ma miękkie serce, musi miec twardą d...pę ? :evil_lol: Znamy, znamy....... Quote
beta ata Posted July 15, 2013 Posted July 15, 2013 Są chętni na Grzesia. Rodzina z Wrocławia, dzieci w wieku 8 i 11 lat, syn był adoptowany i jak pani powiedziała, w związku z tym dobrze wie, że przy adopcji obowiązuje procedura adopcyjna. Mieszkaja na Psim Polu(niestety, czyli wrocławski koniec świata ;-) ), na początku od strony Widawy, w trzypietrowym bloku, za rok mają przeprowadzić sie do budowanego domu szeregowego. Niedawno kupili szczeniaka, który okazał się chory i zmarł. Podobno wetka im już tłumaczyła, o co chodzi w tym handlu szczeniakami i dlatego juz nie chcą kupować psa, tylko adoptować bezdomnego. Pani powiedziała mi, że aby dzieci, zwłaszcza starsza córka, wiedziały, że piesek to nie tylko przyjemność, ale także obowiązek - córka chodziła przez miesiąc z samą smyczą na spacer. No, fajnie, uczą dzieci odpowiedzianości, ale jednak nie jestem pewna czy 11toletnie dziecko powinno chodzić z psem samo na spacer... No, może na krótki... Nie wiem też do konca, czy chodziło o to, że dziewczynka faktycznie ma chodzic na te spacery, czy tylko o zabieg psychologiczny mający uświadomic dziecku odpowiedzialność i "sprawdzić" je... Ogólnie wydaje mi się, że warto ten dom wziąć pod uwagę, tym bardziej, że Grześ mniej więcej takiego domu właśnie potrzebuje, tzn. gdzie bedzie często głaskany, gdzie ktoś sie z nim pobawi, ale bez szaleństw, bo Grześ nie jest wyczynowcem i podczas nieobecności domowników lubi sobie wygodnie pospać ;-) Kto pójdzie na PA ? :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.