Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Berek napisał(a):
Cavisiu, a tak na ucho, hmmmm....

Twoja teoria nr 2 jest jednak słuszna (co niezgodne z jedynie słuszną obowiązującą wersją to beee).
:lol:

Wiem.
To tak jak z solą, masłem itp. i ich zmieniającą się przez lata szkodliwością i nieszkodliwością.
Tylko, że tu chodzi o żywe zwierzęta, a nie coś, co się wyrzuci.
Smutne to po prostu.

Posted

[quote name='Cavisia']Czyżbyś Al-ko podważała wiedzę medyczną lekarza weterynarii? Bardzo ciekawe i szczerze mówiąc dość śmieszne. Ja przynajmniej nie piszę "teorii własnych" :razz: :-o . Dla mnie koniec dyskusji, bo jak na razie to ty nie przytoczyłaś żadnych prac, żadnej literatury, nieważne, czy z Mojego Psa, czy z literatury fachowej:lol:

Cavisio droga!Przytoczyłam w poście nr16 wiedzę stricte fachową i gdybyś zechciała to przeczytać uważnie- dostrzegłabyś to zapewne.(Rak stercza: rozpoznanie i leczenie; Tomasz Chwaliński z Kliniki Nowotworów Układu Moczowego Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie; Nowa Medycyna zeszyt 113 (5-6/2001)
Osoby piszące artykuliki o charakterze porad w różnych czasopismach nie ponoszą żadnej odpowiedzialności zawodowej.Poza tym czasopisma te nie są w żadnej mierze żródłem naukowym.Co do lekarzy weterynarii to zdarzyło mi się spotkać bardzo różnych fachowców-nawet znam takiego,który uważa,że suka powinna mieć szczeniaki dla zdrowia.W moim dość długim już życiu zawodowym spotkałam już niejedną teorię "medyczną" powszechnie głoszoną wśród społeczeństwa a będącą zwykłym zabobonem .A do tego w różnych pismach czasem aż roi się od głupot pseudo medycznych.Rozumiem więc rozterki niemedyków.
A wracając do rzeczonego artykułu:nie mogę odnieść się do niego w żaden sposób,bo go nie czytałam.Pana doktora nie znam,ani też nie widziałam ani jego pieczątki, ani też prawa wykonywania zawodu- nie wiem więc czy taki lekarz naprawdę istnieje(w przeciwieństwie do nauczycieli akademickich,których znam z nazwiska,dorobku i widuję na wykładach szkoleniowych na warszawskiej Akademii Medycznej i którzy są dla mnie autorytetami).Jeśli jednakże ów doktor napisał tak jak to przytoczyłaś to absolutnie i zdecydowanie w tym punkcie kwestionuję jego teorię jako pozbawioną absolutnie podstaw naukowych a tym samym nieprawdziwą.Po informacje medyczno farmaceutyczne zachęcam zaglądnąć jeśli nie do prac naukowych to choćby do portali fachowych (np Portal Farmaceutyczno-Medyczny),które są o niebo wiarygodniejsze od kolorowych gazetek.

Posted

Al-ko, patrząc stricte medycznie - nie masz racji. Nie wiem kim jesteś z zawodu (lub kim chciałabyś być- też nie widzę twojego prawa wykonywania zawodu, ani nawet jego numeru, a pieczątkę może sobie zrobić każdy - każdą).
W domu mieszkam, i z lekarzem, i z farmaceutą, a lekarkę weterynarii mam bardzo zaprzyjaźnioną. I akurat mój lekarz weterynarii potwierdził tą "głupią" według ciebie teorię. A bynajmniej "idiotą" nie jest, jest dobrym fachowcem.
Poza tym z tego co widzę, cytujesz pracę, ale dot. medycyny ludzkiej. Chyba sama widzisz różnicę, choćby tak prostą jak to, że niemożliwe jest porównywanie wpływu kastracji na rozwój nowotworu prostaty, z jeszcze prostszej przyczyny - ludzi się nie kastruje :cool3: .
Swoją drogą ciekawe, skoro kastracja jest taka zbawienna dla zdrowia, to czemu się nie wykonuje jej u ludzi?

Posted

Nie zrozumiałaś Cavisio.Wykonuje sie kastrację(czyli trzebienie) również u ludzi dla ratowania życia(chirurgiczną,chemiczna i hormonalną)i to zarówno u mężczyzn jak i u kobiet.Androgeny działają tak samo u wszyskich ssaków i mechanizm nowotworzenia jest taki sam.Z zawodu jestem magistrem farmacji z dwójką o specjalności farmacja apteczna i farmacja kliniczna( z 18letnim stażem).Mąż moj jest onkologiem w Centrum Onkologii.Nie jestem zwolenniczką kastracji dla kastracji.Znajomych też posiadam nawet z poważnym stopniem naukowym.Cieszę się,ze moje zwierzaki leczy inny fachowiec.Nie mam zamiaru Cię przekonywać ani nauczać.Wiedzę każdy musi zdobywać sam.A że nie jest to proste to na załączonym obrazku widać-w "narodzie " wciąż pokutują mity i niczym nie poparte przekonania dotyczące zdrowia.Cierpią wtedy pacjenci i pozostaje bezsilność.
A tak już z innej beczki-"wersal" Ci się kłania.....

Posted

Cavisia-oczywiscie mezczyzn sie kastruje ,gdy jest ryzyko raka prostaty.Kastracje sie wykonuje do 80 roku zycia,pozniej niestety nie .Natomiast podaje sie co 3 miesiace zenskie hormony.
Moja opinia jezeli chodzi o wypowiedzi pewnych wet.jest bardzo negatywna.Wielu wet.jest poprostu zacofanych,uwazam ,ze wielu pomylilo sie z wyborem zawodu.
Duzo wet. powinno miec zabronione wykonywanie zawodu za rozglaszanie sredniowieczych teori, za zle stawianie diagnozy i zle leczenie psow.

Posted

al-ka napisał(a):
O matko kochana- to jakiś nowy nobel się szykuje,czy to może jeszcze szkoła uczonych radzieckich?

Nie radziecka, ale szkoła amerykańska (University of Pennsylvania School of Veterinary Medicine, Departments of Clinical Studies and Pathobiology)

Posted

"Co do lekarzy weterynarii to zdarzyło mi się spotkać bardzo różnych fachowców-nawet znam takiego,który uważa,że suka powinna mieć szczeniaki dla zdrowia.W moim dość długim już życiu zawodowym spotkałam już niejedną teorię "medyczną" powszechnie głoszoną wśród społeczeństwa a będącą zwykłym zabobonem "

No taaa, tylko że wspomniana tu współautorka artykułu, Joasia Iracka, stanowi na tym forum niekwestionowany autorytet jeśli chodzi o wiedzę behawioralną (BTW jest jedną z NIELICZNYCH przedstawicieli tego zawodu którzy zrobili stacjonarne stuida behawiorystyczne na Zachodzie, a nie kupili dyplom "behawiorysty" na kursie korespondencyjnym....:cool3: ).

I nader często odsyła się skłopotanych właścicieli psów do... jej artykułów w "Moim Psie".
:lol:
Więc tak: jeśli treść artykułu jest dla nas wygodna, to wszystko jest O.K., jeśli niewygodna - to mozemy wyjaśnić piszącemu że - jak to było? Cytuję...
"Osoby piszące artykuliki o charakterze porad w różnych czasopismach nie ponoszą żadnej odpowiedzialności zawodowej.Poza tym czasopisma te nie są w żadnej mierze żródłem naukowym."
:lol: :lol: :evil_lol:

Tuatha, ktoś z naukowców wreszcie się za to wziął...? Ciekawiło mnie kiedy wreszcie ktoś zdobędzie grant na to żeby sprawdzić czy pod warstwą absolutnie różowej farbki na pewno jest w 100% gładko i jasno...

Posted

Tiaaa czyli rozumiem, ze najnowsza teoria mowi i zkastracja bee, bo powoduje raka prostaty.....:roll:
Ok w takim razie nie popadalabym w euforie, bo znajac zycie i ona sie wkrotce zmieni, na calkiem odmienna.....
Nie zdziwilabym sie jakby sie okazalo, ze przerost gruczolu prostaty nie ma nic wspolnego z trzebieniem, a wywolauje go wirus, na przyklad....
Oby sie tylko nie okazalo, ze kastracja suk powoduje ropomacicze, bo sie zalamie :evil_lol:

Posted

[quote name='Berek']"


No taaa, tylko że wspomniana tu współautorka artykułu, Joasia Iracka, stanowi na tym forum niekwestionowany autorytet jeśli chodzi o wiedzę behawioralną

Weterynaryjną też?

Posted

Nie mam pojęcia czy Szanowni Forumowicze odsyłali też do jej artykułów ściśle weterynaryjnych - bo tak się składa że jest weterynarzem, swego czasu przyjmowała w lecznicy na ulicy Gagarina w Warszawie...
:lol:

Posted

mam niemiłe doświadczenia z osobami opierającymi się na "moim psie":)
ostatnio spotkałam faceta,który był święcie orzekonany,że ma rasowego labradora( średni,czarny kundel z żółtymi łapami,żółtą maską i kropkami nad oczami:))i za żadne skarby świata nie chciał odejśćod swojej teorii bo o takim właśnie wzorcu rasy wyczytał w tymże czasopiśmie:)na moje słowa delikatnie dające panu dozrozumienia że we wzorcu rasy nie ma mowy o takich znaczeniach,chyba że pierwsze słyszę,facet stwierdził:"no bo ludzie się właśnie nie znają"!!!cholera mnie bierze jak widze takich ludzi chociaż doskonale wiem,że nie ma sensu się nimi przejmować:]no ale ten pan ma przecież racje;)acha,jego zdaniem do tych znaczeń dążono przez wieloletnią selekcję a tak w ogóle to labrador to nie retriever bo golden retriever pochodzi od labradora.wierzy też że istnieje pies rasy"wilczur":)
śmiszne:)

Posted

PATIszon napisał(a):
Tiaaa czyli rozumiem, ze najnowsza teoria mowi i zkastracja bee, bo powoduje raka prostaty.....:roll:
Ok w takim razie nie popadalabym w euforie, bo znajac zycie i ona sie wkrotce zmieni, na calkiem odmienna.....
Nie zdziwilabym sie jakby sie okazalo, ze przerost gruczolu prostaty nie ma nic wspolnego z trzebieniem, a wywolauje go wirus, na przyklad....
Oby sie tylko nie okazalo, ze kastracja suk powoduje ropomacicze, bo sie zalamie :evil_lol:

Ależ nikt nie twierdzi, że kastracja powoduje raka prostaty, tylko że z badań naukowych wynika, że psy kastrowane czterokrotnie częściej on dotyka. Można tylko jeszcze dociekać, czy kastracja stymuluje powstawanie komórek nowotworowych, czy też jej nie wykonanie hamuje ten proces. I nie należy mylić łagodnego przerostu prostaty z nowotworem prostaty, bo to dwa różne schorzenia i mogą występować niezależnie od siebie. Kastracja rzeczywiście minimalizuje wystepowanie łagodnego przerostu prostaty, a co za tym idzie schorzeń z nim związanych. Eliminuje również (z oczywistych względów) ryzyko wystąpienia raka jąder. Ale nie "gwarantuje nie wystąpienia raka prostaty" jak tu napisano.

Posted

Berek napisał(a):
Tuatha, ktoś z naukowców wreszcie się za to wziął...? Ciekawiło mnie kiedy wreszcie ktoś zdobędzie grant na to żeby sprawdzić czy pod warstwą absolutnie różowej farbki na pewno jest w 100% gładko i jasno...

W wielu przypadkach okazuje się, że nie ma róży bez kolców, często poniewczasie, kiedy "nowa moda" jest już głęboko zakorzeniona. Warto więc uświadamiać zawczasu o wszelkich za i przeciw, zanim będzie za późno :eviltong:
Berek napisał(a):
Więc tak: jeśli treść artykułu jest dla nas wygodna, to wszystko jest O.K., jeśli niewygodna - to mozemy wyjaśnić piszącemu że - jak to było? Cytuję...
"Osoby piszące artykuliki o charakterze porad w różnych czasopismach nie ponoszą żadnej odpowiedzialności zawodowej.Poza tym czasopisma te nie są w żadnej mierze żródłem naukowym."
:lol: :lol: :evil_lol:

BTW Pytanie podchwytliwe :evil_lol: Co sądzisz o treści tekstów Cezarego Marchwickiego?

Posted

Tuatha, zanim nas Modzi nie wywalą za zaśmiecanie topiku, to zadam pytanie pomocnicze:

- to nie chodzi o Wampira ze Śląska ;) ? tylko o takiego pana z wielkopolski co to "tresura'com"? Myśliwskie i te sprawy?

Posted

Berek napisał(a):
Tuatha, zanim nas Modzi nie wywalą za zaśmiecanie topiku, to zadam pytanie pomocnicze:

- to nie chodzi o Wampira ze Śląska ;) ? tylko o takiego pana z wielkopolski co to "tresura'com"? Myśliwskie i te sprawy?

:evil_lol: Masz jakieś skłonności do tych psychopatów, czy co? Toć to psie forum przecie jest.

Posted

TuathaDea napisał(a):
Ależ nikt nie twierdzi, że kastracja powoduje raka prostaty, tylko że z badań naukowych wynika, że psy kastrowane czterokrotnie częściej on dotyka.

Czyli tak naprawdę nie ma dowodów na bezpośredni związek kastracji z powstawaniem raka prostaty. To może poczekajmy, aż ktoś udowodni taki związek lub udowodni, że go nie ma. Póki co - nie ma się o co sprzeczać.

Posted

TuathaDea napisał(a):
Nie radziecka, ale szkoła amerykańska (University of Pennsylvania School of Veterinary Medicine, Departments of Clinical Studies and Pathobiology)

Berek napisał(a):
Nie mam pojęcia czy Szanowni Forumowicze odsyłali też do jej artykułów ściśle weterynaryjnych - bo tak się składa że jest weterynarzem, swego czasu przyjmowała w lecznicy na ulicy Gagarina w Warszawie...
:lol:


TuathaDea napisał(a):
Ależ nikt nie twierdzi, że kastracja powoduje raka prostaty, tylko że z badań naukowych wynika, że psy kastrowane czterokrotnie częściej on dotyka.


TuathaDea napisał(a):
W wielu przypadkach okazuje się, że nie ma róży bez kolców, często poniewczasie, kiedy "nowa moda" jest już głęboko zakorzeniona. Warto więc uświadamiać zawczasu o wszelkich za i przeciw, zanim będzie za późno :eviltong:

Czy te badania były przeprowadzane w USA czy równiez w Polsce?
Czy p. Iracka opierała sie w artykule na danych amerykańskich czy polskich?
W USA kastruje sie psy najczęsciej w wieku kilku miesięcy.
Wiadomo,ze kastrowanie przed osiągnięciem dojrzałości ma wpływ na rozwój zwierzęcia (m.in zachowuje ono szczenięcy infantylizm).
W Polsce wiekszość lekarzy zaleca kastracje po zakończeniu okresu rozwoju.
Czy były prowadzone badania celem ustalenia związku między wiekiem w jakim przeprowadzano kastrację a zachorowalnością?

Zeby nie było że sie czepiam - mam suki i nie zamierzam miec psa ale temat jest ciekawy. No i nie lubie rzucania sie na wszelkie nowinki bez dokładnego obwąchania zagadnienia.

I jeszcze jedno: czy ktos gdzieś badał rzecz w odniesieniu do kotów i koni które tez sa nagminnie kastrowane??

Posted

Puli-głowy sobie uciąć nie dam,ale wydaje mi się że mechanizm powstawania i raka prostaty(który jest androgenozależny) u człowieka jest taki sam jak u zwierzakow.Zacytuję tu fragment :

RAK PROSTATY – PRZYCZYNY
Wyróżnikiem raka gruczołu krokowego jest jego hormonozależność od męskich hormonów płciowych - androgenów, a głównie od testosteronu wytwarzanego przez jądra.
Tego typu hormonozależność inicjacji i rozwoju raka występuje jedynie w raku sutka i macicy. Paradoksem jest, że zarówno dla prawidłowej funkcji fizjologicznej gruczołu krokowego, jak i jego chorobliwego rozrostu zagrażającego rakiem - konieczna jest obecność wspomnianego testosteronu.
Nadmiar testosteronu we krwi zagraża rakiem prostaty
Równowaga androgenowa stercza warunkowana jest wytwarzaniem optymalnej fizjologicznie ilości testosteronu w jądrach. Decyduje o tym sprawność ośrodka kontrolującego oś podwzgórze-przysadka- jądra. Zaburzenie tej kontroli i nadprodukcja testosteronu zagraża rozrostem stercza i rakiem. Świadczy o tym fakt, że rak stercza nie występuje u mężczyzn, u których przed pokwitaniem usunięto jądra wywarzające testosteron.
Obniżenie poziomu testosteronu hamuje rozwój raka stercza i poprawia stan chorego.
Obecnie w leczeniu raka prostaty dąży się do całkowitej blokady androgenowej. Przy pomocy specjalnych leków – tzw. tzw. brokerów hormonalnych obniża się poziom testosteronu zarówno na poziomie komórek jądra (antyandrogeny), jak i na poziomie podwzgórza i przysadki (analogi LH-RH)
[SIZE=1]/Europejska Urologia - suplement- Selekcja pacjentów do terapii w raku prostaty E . David Crawford Wydział Urologii Universitu w Colorado/

POwtórzę więc:rak stercza(prostaty) nie występuje u mężczyzn,którym przed pokwitaniem usunięto jądra.
Jak jest u zwierzaków?Pewnie analogicznie.
Pozdrawiam,ala

Posted

puli napisał(a):
Czy te badania były przeprowadzane w USA czy równiez w Polsce?
Czy p. Iracka opierała sie w artykule na danych amerykańskich czy polskich?
W USA kastruje sie psy najczęsciej w wieku kilku miesięcy.
Wiadomo,ze kastrowanie przed osiągnięciem dojrzałości ma wpływ na rozwój zwierzęcia (m.in zachowuje ono szczenięcy infantylizm).
W Polsce wiekszość lekarzy zaleca kastracje po zakończeniu okresu rozwoju.
Czy były prowadzone badania celem ustalenia związku między wiekiem w jakim przeprowadzano kastrację a zachorowalnością?

Zeby nie było że sie czepiam - mam suki i nie zamierzam miec psa ale temat jest ciekawy. No i nie lubie rzucania sie na wszelkie nowinki bez dokładnego obwąchania zagadnienia.

I jeszcze jedno: czy ktos gdzieś badał rzecz w odniesieniu do kotów i koni które tez sa nagminnie kastrowane??

Żadne tam nowinki. Związek wieku kastracji u psów z występowaniem nowotworu prostaty badano lata temu.
Fragment abstraktu pracy sprzed 20 lat "The influence of castration on the development of prostatic carcinoma in the dog" pod kierunkiem onkologa dr Joyce Obradovich (Michigan State University, College of Veterinary Medicine, Department of Small Animal Clinical Sciences) :
"...castration at any age showed no sparing effect on the risk of development of PC in the dog. The etiology of PC in the dog may not be exclusively related to testicular hormones. Work in humans suggests that the adrenal and pituitary glands play a significant role in the disease. Preliminary work in dogs supports that nontesticular androgens exert a significant influence on the canine prostate."

co do kotów i koni to nie wiem jak to wygląda

Posted

TuathaDea napisał(a):


co do kotów i koni to nie wiem jak to wygląda

Do badan dostepu nie mam, ale przez moje zycie przewinela sie masa koni i nie slyszalam, zeby ktorys z walachow zachorowal na raka prostaty :roll:

Posted

Berek napisał(a):
Tuatha, zanim nas Modzi nie wywalą za zaśmiecanie topiku, to zadam pytanie pomocnicze:

- to nie chodzi o Wampira ze Śląska ;) ?
?

Wampirowi było Zdzisław :cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...