Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 1 month later...
Posted

Moja modelka! 

Ja też chce takie ładne szelki :(

 

Ja będę miała już jutro (chyba) :D, bo właśnie przyszedł mail, że wysłane :).

Wreszcie przestanę się wgapiać w Fancichę jak sroka w gnat :P tak mi się podoba, a w tych szelach to już w ogóle <3.

Guest TyŚka
Posted

Fanta bardzo mi się podoba, co tu wejdę, to jeszcze bardziej :P

No i gratuluję najaranka na piłeczkę, mój by się bał latających ludziów :D

Posted

Rok temu się bała, więc radość większa! W zeszłym roku jak Pan leciał, zwiała z podkulonym ogonem dobrze że miała linkę, bo w ostatniej chwili nadepnęłam na samą końcówkę. A teraz zlewka totalna, patrzyła czasami jak na zdjęciu i robiła swoje ;)

Jednak nie wiem czemu ale nasz rekord to 5 rzutów...i zaczyna mnie to martwić, bo to bardzo dziwne. Nakręcenie jest duże, chęci są, ale jak rzucę kolejny raz to wracając będzie się pokładać, i duże szanse że z piłką nie wróci. Tak jest od jakiegoś czasu. Oby jej coś tfutfu nie było...

 

Coraz lepiej panuje też nad swoimi emocjami. Od dawna nie było spięcia na spacerach z psami, przestaje wdawać się w bójki i pyskówki, daje się ładnie odwołać w najbardziej napiętej sytuacji. Dojrzało mi dziecko :D

Posted

Ooo i trafiłam do galerii..

Jak Fanta mi się podoba, ma w sobie to coś ;)

 

moje dzisiaj jarały się latawcem od sąsiadów, zachowywały się, jakby w kinie były...

 

 

a z tą piłeczką to zrób jej numer, że 3 rzuty i koniec... w największym najaraniu schowaj piłeczkę. Zrób jej tak parę razy i potem sprawdź ile razy przynosi.

 

Tak jak zasady nagina moja suka i jak "pięknie" do niej mówię :lol:

Posted

Witamy! Wpadaj wpadaj choć niewiele się tu dzieje :P

 

Ja oczywiście tak robiłam ;) od tego zaczynałam, potem było cacy robiłam po 20 rzutów. Potem sch....aniłam i pies zaczął uciekać z piłką i naprawa, która trwa do dziś . Rzucam najczęściej 4 razy i chowam, potem ew wyjmuję na drugą serię 2-3 rzuty i chowam. To nie o nakręcenie chodzi, bo to raczej jest cacy, ona jak się zmęczy zaczyna się kłaść. Nawet niekoniecznie, żeby pomemłać piłkę, po prostu kładzie się i dyszy jak po maratonie.

Czasami się jeszcze zdarzy, że wypluje piłkę i idzie węszyć, ale coraz mniej się tak dzieje.

Ja na aport kładłam duży nacisk od poczatku bo mi bardzo na tym zależało

Posted

Może ta zabawa jest za nudna? Czasem warto pobawić się innymi zabawkami, poszarpać, uciekać przed psem, rzucać w różny sposób i  w różne kierunki. 
Arnik kiedyś w ogóle nie aportował i sporo się namęczyłam by mieć to, co mam teraz ;) Jak się najara na maksa, to mimo zmęczenia, będzie zasuwał za zabawką, ale jak się nie nakręci, to nawet na piłkę nie spojrzy ;) 
 

Posted

Pies jest nakręcony na maxa, o nudzie nie ma mowy ;) dla niej piłka jest wszystkim, jest wpatrzona w piłkę jak pies stoi obok i ją tyka nosem. Robi non stop obieg wokół mnie, żeby piłkę rzucić, przyczajke no to jest stan piłkowy mocny u niej. I najczęściej więcej jak 4 rzuty nie robię, bo przy 5 już się położy wracając.

I najczęściej noszę piłkę na spacery dla swojej wygody, łatwo ją włożyć do kieszeni niż gruby polarowy szarpak czy ażurke :P co tez bardzo lubi ale ciężko mi ją przekonać do przynoszeniach takich zabawek, robi to ale nie z taką radością jak piłkę.

 

Naklejka, jak Fanta do mnie przyszła nie brała żadnej zabawki w pysk więc wiem o czym piszesz ;) o aportowaniu mogłam pomarzyć, żeby pobiegła a jeszcze przyniosła? po 2 mcach wyszłam z zabawką na spacer i to było jeszcze za wcześnie, zabawki dla niej nie istniały. Teraz przynosi każdą piłkę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...