Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No niestety, ale przy problemach z pęcherzem te 11h to jest bardzo długo... Ale ceny u Was mają piorunujące po prostu, rozumiem taki mega spacer ze szkoleniem i wymęczeniem fizycznym, ale też 30zł bym za to raczej nie wzięła :shake: Udało Ci się kogoś znaleźć do wyprowadzania? Z Wawy jesteś, prawda?

Posted

Mika no dlatego szukam kogos na najblizszy czas ale jesli jej sie unormuje to bede probowala wycofac te spacery w ciagu dnia.

Narazie mam, ale do momentu deszczy i zimy. Potem szukam i tak jestem z Warszawy, jak kogos masz podsylaj do mnie!

 

Wczoraj poszlysmy na jesienny sloneczny spacer, wzielam aparat.

Zaczne od lesnych fotek

 

DSC_4686.jpg

 

DSC_4678.jpg

 

DSC_4676.jpg

 

DSC_4665.jpg

 

A w lesie...

DSC_4623.jpg

 

 

Posted

Nie mogę Ci wysłać PW, nie wiem czemu :P Betty_labrador tutaj z dogo jest petsitterką z tego co wiem, pisz do niej, może nie ma TAKICH stawek ;)

A jesienne fotki mega, uwielbiam takie w liściach :loveu: Ale u nas w lesie jeszcze ich na tyle nie spadło.

Posted

Ona ma do mnie kawal drogi, mieszka pod miastem wiec nie ma szans. Rozmawialam z nia juz zreszta.

 

Lisci u nas masa, ale w lesie jest tak ciemno ze to bylo jedyne miejsce na takie zdjecia

Posted

Witajcie :)

Zastanawiałam się ostatnio czy mogłam Was widzieć, ale to chyba weekend był a Wy wtedy nie bywacie w stolicy? Jak Wam się znudzi jeżdżenie na weekendy to może uda się spotkać na spacer :)

Posted

Znalazłam przycisk "odpowiedz"  :mdrmed: 

 

Zdjęcia cudowne! Pięknie jej w tej różowo-pomarańczowej obroży. Tym jej wężowym językiem jestem niezmiennie zauroczona...

Posted

Hmmmm no to niestety nikogo innego nie kojarzę. A może sama daj ogłoszenie ze swoimi wymaganiami, może się ktoś zgłosi?

Właśnie problem z fotkami w lesie, zawsze jest za ciemno :shake: Trzeba czekać, aż więcej liści spadnie i jest baaaardzo słonecznie ;)

Posted

Oooo brawo Iza :klacz:  Ja uwielbiam ta obroze, jest genialna :loveu:

 

rashelek napisalam, znalazlam chyba duzy portal zbierajacy takie osoby, ale zeby odpisac tym ktorzy odpowiedzieli na moje ogloszenie musze zaplacic - 8 zl za tydzien :grins:  takze :evil_lol: dalam maila w tresci ogloszenia ale chyba nie kazdy czyta ze zrozumieniem ;)

Mam z tej strony 2 osoby. Mam jeszcze 2 inne wstepnie chetnie znalezione wsrod znajomych. Tylko kurde ja prawie nikomu nie ufam, jak pomysle ze ja w pracy daleko od domu a ktos w tym czasie wyprowadza MOJEGO psa. Masakra!

 

A na fotki to prawda trzeba poczekac, ale i ten las mocno zarosniety. Chociaz do glownej czesci nie dotarlam, tam sa szersze sciezki. Ale i w tamtej czesci bym nie odpiela smyczy ;)

 

DSC_4509.jpg

 

DSC_4510.jpg

 

DSC_4511.jpg

 

DSC_4516.jpg

 

DSC_4508.jpg

 

Dlugo czekalam, zeby moc zrobic takie zdjecia :) Zeby w ogole MOC zrobic zdjecia na spacerze nie patrzac nerwowo na psa

 

 

 
Posted

Aaaa jakie super fotki! Fanta jest przepiękna! 

Ja też tak panikuję, ale dziś np. oddałam Arniczego na cały dzień na plan, wiem, że nic mu się nie stanie, że opiekuje się nim jedna dziewczyna, że się znają, ale... za pierwszym razem, gdy został z nimi, dzwoniłam co godzinkę. Dzisiaj denerwowałam się tylko, że nie przyjechali z Arnim o umówionej godzinie :P

A jak panikowałam, gdy mój brat zabrał Jetsa na spacer! Nigdy z nim nie chodził... ale wrócili cali, tylko ja co chwilkę zerkałam przez okno. 

 

Posted

Z Aza jeszcze bardziej panikowalam. Tak na prawde dopiero Fanta jest wyprowadzana przez obce badz malo mi znane osoby. Do tej pory nie mialam takiej sytuacji ale i potrzeby. Zawsze byl ktos z rodziny kto mogl wyprowadzic psa. Teraz wyglada to troche inaczej ;)

Posted

Dobrze, że mam ogród, bo Jetsu obsługiwany jest głównie przeze mnie i czasem przez mamę. Tylko mama ma problemy ze zdrowiem i już Jetsa na spacery nie zabiera. No a ojciec go rozpuścił do tego stopnia, że musiałam znowu załozyć Jetsowi dławik i ostro przypomnieć jak należy chodzić na smyczy :roll: I nie zostawię go chyba nigdy obcej osobie...

Arniczego wepchnę każdemu, to sprzedajny, łatwy w obsłudze pies :P 

 

Posted

ja musiałam kiedyś zostawić Arona na pół roku u rodziców

heh nie pamiętam kiedy ostatnio tak czesto do nich dzwoniłam ;P

w zjadł, czy był na spacerze, czy tęskni... echhh to było dla mnie mordęgą

mam nadzieję, że juz nigdy więcej nie będę musiała się z nim rozstawać

 

super fotki :D ciekawe jak długo nam się taka fajna pogoda spacerowa utrzyma

Posted

To trzymam kciuki za znalezienie odpowiedniego pettsitera, miałam Ci zaproponować jakąś nastolatkę, niekoniecznie osobę, która się tym zawodowo zajmuje, ale nastolatkę, bo na siku to doświadczenia mieć nie trzeba, no ale skoro o nią tak drżysz to ten pomysł pewnie odrzucisz. Ja jak proponowałam u siebie wyprowadzanie psów na godzinne spacery i to ze szkoleniem i mówiłam cenę - 5-8zł za spacer to krzyczeli, że za dużo, taaakże :p

 

A fotki wspaniałe, Fanta jest bardzo fotogeniczna.

Posted

Naklejka moj ojciec chodzi z Fanta w weekendy rano bo jezdze do rodzicow najczesciej wtedy. Zawsze jak zapytam jak bylo "super, chodzila przy nodze, kupka i siku" Wyjechalam potem na 4 dni pies do rodzicow. Mowilam, nie bierzcie flexi bo ciezko sie toto obsluguje. Wzieli. Mama wyszla z ojcem i Fanta na spacer, najpier truchtala Fanta potem smycz dlugo dlugo nic i ojciec truchtal za nia. Tam gdzie pies tam on. Potem nagle szarpniecie potem znowu biegal za psem. A jak zobaczylam smycz po powrocie, pytam sie - upadla wam? a tak raz podobno. Smycz poszorowana jak nic :D smialam sie ;)

 

Clavia, sama zurawina to raptem jako suplement diety. Fanta miala 3 kuracje antybiotykiem i teraz jeszcze furagin. Gdyby sama zurawina pomogla to bym byla cala szczesliwa. Dostaje tez od 1,5 mca suplement ktory min zawiera zurawine.

 

IZMADO jezyk to Twoje zboczenie!

 

junoo pogoda by mogla byc taka caly czas :D oprocz tego ze klimat sie rypie i potem sie to na nas odbije to jest fajnie!

 

TyŚka, wiesz ja i moge ucznia liceum technikum. Ale ja mam zostawiac klucze rowniez a to juz wieksza odpowiedzialnosc niz wyprowadzenie psa. Czy zaufam nastolatkowi? Nie sadze. To generalnie duzy dla mnie problem, zyje dniem dzisiejszym i narazie mamy pomoc. Potem sie bede martwic...A moze sie okaze ze jest dobrze, ze nie potrzebna jest taka osoba w ciagu dnia? Oby!

Posted

Agnes, Ty musisz jej ten pęcherz wygrzać. Termoforek z ciepłą wodą i jedziecie :D Sama tak robię, a potrafię mieć chory pęcherz 2x w tygodniu, całe wakacje jechałam na żurawinie. 
To mój najlepszy kumpel:
 z10829873O.jpg

Posted

Ja przestałam chorować na pęcherz jak rzuciłam palenie... Ale wydaje mi się, że to słaba rada jeżeli chodzi o Fantę :evil_lol:

Fotki cudne :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...