Hope2 Posted June 7, 2013 Posted June 7, 2013 ciekawe jak Fionka zniesie kłucie szanownego zadka:cool3: Quote
inka33 Posted June 7, 2013 Posted June 7, 2013 [quote name='pinczerka_i_Gizmo']https://www.google.pl/search?q=australian+kelpie&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=6L2xUaDkIYbWPLvDgKAK&ved=0CAoQ_AUoAQ&biw=1280&bih=896 :-o To połowa psów w Polsce to rasowe kelpie! ;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 7, 2013 Posted June 7, 2013 Fionka już po wizycie u weterynarza :) Wszystko przebiegło w porządku, doopcia zabezpieczona przed wścieklizną/wirusówkami, pazurki obcięte, pani wet przejrzała dziewczynę i wszystko jest ok. Tylko ma kamień na zębach wyjątkowo duży, jak na ok.2letniego psa. Ah to schroniskowe żarcie... Koszt wizyty to 60zł - dodaję do rozliczenia w pierwszym poście. Quote
MALWA Posted June 7, 2013 Posted June 7, 2013 Wracam na wątek, ostatnio na wiele nie mam czasu, bo zaangażowałam się w pomoc 2 biedniutkim olkuszakom........... Biedna Fionka, wiele nie mam, ale jednorazowo podeślę 20 zł. Poproszę nr konta. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 7, 2013 Posted June 7, 2013 [quote name='MALWA']Wracam na wątek, ostatnio na wiele nie mam czasu, bo zaangażowałam się w pomoc 2 biedniutkim olkuszakom........... Biedna Fionka, wiele nie mam, ale jednorazowo podeślę 20 zł. Poproszę nr konta.[/QUOTE] MALWA dziękujemy za pomoc! Już nie jednemu naszemu podopiecznemu pomogłaś, także każdy grosik na wagę złota! Już ślę numer konta :) Quote
Ikusia Posted June 7, 2013 Posted June 7, 2013 [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Fionka już po wizycie u weterynarza :) Wszystko przebiegło w porządku, doopcia zabezpieczona przed wścieklizną/wirusówkami, pazurki obcięte, pani wet przejrzała dziewczynę i wszystko jest ok. Tylko ma kamień na zębach wyjątkowo duży, jak na ok.2letniego psa. Ah to schroniskowe żarcie... Koszt wizyty to 60zł - dodaję do rozliczenia w pierwszym poście.[/QUOTE] Moja podopieczna (u mnie od trzech tygodni) miała na zębach nalot w kolorze kości z prasowanych ścięgien, taki brązowy. Wiesz o czym mówię? Teraz kamienia prawie nie widać, tylko miejscami lekkie plamki. Wszystko odpadało płatami przy suchej karmie. Ona od dawna nic nie jadła, więc niewiele brakowało, żeby zeszło świństwo. Resztę przy sterylce się pościera i będzie dobrze:lol:. Zaglądam do dziewczynki Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 [quote name='Ikusia']Moja podopieczna (u mnie od trzech tygodni) miała na zębach nalot w kolorze kości z prasowanych ścięgien, taki brązowy. Wiesz o czym mówię? Teraz kamienia prawie nie widać, tylko miejscami lekkie plamki. Wszystko odpadało płatami przy suchej karmie. Ona od dawna nic nie jadła, więc niewiele brakowało, żeby zeszło świństwo. Resztę przy sterylce się pościera i będzie dobrze:lol:. Zaglądam do dziewczynki[/QUOTE] Sucha karma? Nie wiedziałam, że może też tak działać - dzięki za poradę! Będziemy obserwować ząbki, czy coś pomaga :) Problem z jedzeniem mamy już z głowy, Fiona dzielnie wcina śniadanka i kolacje. Zaczyna też rozglądać się za ludzkim jedzeniem - wszelkimi paróweczkami, konserwami i innymi mięskami w rękach człowieka... ;) Nadal jest wypłoszem i myślę, że jeśli chodzi o socjalizację z innymi ludźmi to jeszcze długa droga przed nami. Gdy tylko ktoś idzie z naprzeciwka to omija go szerokim łukiem na całej długości automatycznej smyczy. Jeśli próbuję ją przytrzymać, żeby ktoś spokojnie obok nas przeszedł - robi rodeo. Domowników już zaakceptowała, dziś byliśmy w odwiedziny u moich rodziców i po długich namowach dała się przekupić smakołykami. Natomiast budzi mnie od dwóch nocy i nie mam pojęcia o co jej chodzi :mdleje: Wieczorem idziemy na spacerek, kładziemy się spać, a ona np. o 3:00 siada koło mojej głowy i zaczyna skuczeć i się kręcić. Nie chce pić, nie chce jeść, cieszy się przy tym jak głupia. Na spacer też nie chce - raz dałam się nabrać i spacerowałyśmy o 4:05 po parku... Po 20 minutach spaceru raczyła się ledwie wysikać :p Jedyne co mi przychodzi do głowy, że budzi się i zaczyna jej się nudzić... No bo co innego :shake: Pomaga bura, idzie wtedy obrażona na swoją poduchę i śpi do rana... Quote
Bonsai Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 (edited) [quote name='pinczerka_i_Gizmo'] Nadal jest wypłoszem i myślę, że jeśli chodzi o socjalizację z innymi ludźmi to jeszcze długa droga przed nami. Gdy tylko ktoś idzie z naprzeciwka to omija go szerokim łukiem na całej długości automatycznej smyczy. Jeśli próbuję ją przytrzymać, żeby ktoś spokojnie obok nas przeszedł - robi rodeo. Domowników już zaakceptowała, dziś byliśmy w odwiedziny u moich rodziców i po długich namowach dała się przekupić smakołykami. Ja na Twoim miejscu bym dostosowała się do możliwości psa - nie doprowadzałabym do sytuacji, kiedy jest tak spanikowana, że szarpie się na smyczy, próbując uciec. Stopniowo zmniejszaj odstęp od obcych ludzi. Pamiętaj, że są straszniejsi, jeśli idą na wprost psa, a spojrzenie na psa, wycięgnięcie rąk i uśmiechnięcie się, to według psa poważne sygnały grożące. Możesz ćwiczyć z nią tak jak ja z Buddym: nachodzenie na człowieka, ale ZANIM pies poczuje się zestresowany obecnością człowieka, odchodzisz. Uczucie ulgi jest dla niego największą nagrodą i uczy się dwóch rzeczy: że bezpiecznie jest być zawsze przy pani, i że nie ma czego się bać. Tu jest filmik, jak ćwiczyłam z Buddy'm - od drugiej minuty jest to ćwiczenie, o którym piszę (wcześniejsze to proste ćwiczenia, jak np. dotykanie nosem palca - sukces wzmacnia pewność siebie lękliwych psów - to też możesz ćwiczyć, ale ważne by robić max 2-3 powtórki (choć to zależy od kiedy pies się deprymuje - musisz ubiec ten moment). Na filmiku od minuty 1:00 ćwiczę to z Buddy'm (i Piegusem, który dodawał Buddy'emu pewność siebie na początku ćwiczeń z klikerem - bo punktem wyjścia z Buddy'm była ucieczka na cokolwiek, co się od niego wymagało) http://www.youtube.com/watch?v=z_E7suQnZOE Co do nocnych pobudek - widocznie tak się przyzwyczaiła, ale spokojnie - przejdzie jej (Buddy był rannym ptaszkiem, gdy do mnie trafił, ale na szczęście już się do nas dostosował :evil_lol:) Edit: na filmiku rozrzucam też smaczki - to bardzo dobre ćwiczenie wyciszające psa, bo wymaga skupienia. Uprzedzam pytanie: nie, mimo to moje psy śmieci nie zjadają. :) Jedzą smakołyki z ziemi, gdy zawołam: "aaa! zooobacz co tu jest! szuuukaj szuuukaj!". A na koniec jest "okej". Edited June 9, 2013 by Bonsai Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Olu dziękuję za cenne rady :) Ciężko jest znaleźć drugą osobę do ćwiczeń, ale będę się rozglądać. W parku na szczęście nikt jeszcze nie cmokał ;) po prostu jak idzie człowiek/jedzie rowerzysta/biegacz to Fiona omija go szerokim łukiem po trawie - na co jej oczywiście pozwalam. Myślę, że dobre jest to, że mimo strachu jest też ciekawska, jak już człowiek nas ominie, zaczyna za nim iść niuchając. Czasem jednak są sytuacje podbramkowe, jak przejście z parku chodnikiem do mieszkania - musimy ominąć sporo ludzi, a wtedy zwykle jest panika. Kilka dni temu szłam ze znajomymi i kiedy idziemy razem to jest dobrze, Fiona idzie obok mnie na smyczy, trzyma dystans do ludzi idących zaraz obok mnie, ale się nie stresuje. Natomiast znajomy przejął tylko na chwilę smycz i wtedy właśnie był atak paniki. Ze smakami ciągle jeszcze to niestety nie działa, żaden rarytas nie skupia jej uwagi poza mieszkaniem, a i w mieszkaniu bywa trudno, żeby choćby nauczyć ją metodą pozytywną, że klik oznacza nagrodę. Po prostu nie jest nagrodą po drugim razie już kompletnie zainteresowana. Quote
Bonsai Posted June 9, 2013 Posted June 9, 2013 Większość odpisałam Ci na fb. :) Tu dodam jeszcze, że jeżeli pies nie chce przyjmować smakołyków to zwyczajnie jest "zablokowany" przez stres. Nie ma się jej co dziwić - tyle nowych bodźców! Ona ma tak, jak miał mój Buddy - jako szczeniaczek trafił do schroniska, a zanim do mnie trafił, był tam 1,5 roku. Przykład Buddy'ego i Fiony dobitnie pokazuje jak ważna jest socjalizacja szczenięcia w odpowiednim wieku... Oni nie mieli tej szansy, a gdy dorośli znaleźli się w nowej rzeczywistości, która ich przerasta - ale gdyby tak się zastanowić, każdy na ich miejscu byłby przerażony. Spróbuj omijać ludzi tak jak ja na filmiku (na początku też robiliśmy to bez smaków, bo też ich nie chciał - ale tu smakołyki prawdę mówiąc nawet byłyby bez sensu - bo największą nagrodą, jaką możesz dać takiemu psu jest uczucie ulgi) - nadłożysz trochę kilometrów, bo czasem, żeby coś ominąć trzeba zmienić trasę spaceru... Ale naprawdę warto, bo z czasem tych miejsc, które bezwględnie będziecie musiały omijać będzie coraz mniej. No i nie musisz ćwiczyć z kimś znajomym, to mogą być przypadkowi przechodnie w parku. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 10, 2013 Posted June 10, 2013 Dziękuję Olu za kolejne rady, na pewno będziemy się do nich stosować :) Wczoraj miałyśmy bardzo aktywny dzień :loveu: Dużo zabawy i 2-godzinny spacer po lesie, gdzie mnóstwo nowych zapachów, szaleństw i przede wszystkim ani żywej duszy, która mogłaby nas wystraszyć. Spała później jak zabita ;) Quote
from_wonderland Posted June 10, 2013 Posted June 10, 2013 Jaki ogonek wesoły:) wędrówki po lesie to szaleństwo, radośc na pysku. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 Pięknieje z każdym dniem :) Tylko dziś znów deszcz... więc prześpimy cały dzień... Quote
BBeta Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 [quote name='pinczerka_i_Gizmo']Przeglądałam ostatnio galerię kelpie na Google i zacznę ją ogłaszać, jako psiak w typie rasy :evil_lol: Tylko uszy podklej, żeby stały :diabloti: http://i40.tinypic.com/mhdduh.jpg Widać, że spacer udany :) Quote
Ikusia Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 Zaglądam do dziewczyny. Bardzo chętnie popatrzę na treningi Bonsai w domku, w pracy nie mogę. Ale jeszcze na jedno zwróciłam uwagę - smycz automatyczna. To fajny wymysł, kiedy dajemy pieskowi swobodę, np w lesie czy na łące, żeby się wybiegał (mówię o tych, których jeszcze ze smyczy nie da się uwolnić), choć ja wolę sznurek 15m kupiony w OBi itp sklepie, jest dużo bezpieczniejszy. Zresztą, w lesie to raczej i ze sznurkiem i z automatem ciężko. Natomiast co do spacerów "przy nodze" i do nauki chodzenia na smyczy (posłuszeństwa) zdecydowanie nie polecam. Każda próba odejścia od Ciebie (kiedy nie pozwalasz na to) powinna być stosunkowo szybko powstrzymywana, blokowana, natychmiast blokowane (cofamy się! lub zatrzymujemy) odskoki np do ptaków na ulicy czy "ataki" na inne pieski, koty czy ludzi. Nie da się tego zrobić na automacie. Ona zachowuje się identycznie jak "moja" Ajra na początku. Teraz, kiedy czuje się na spacerze zagrożona, przykleja się bokiem do mojej nogi, ale dalej idzie, nawet jeżeli jest to mniej niż metr do przeszkody. Czasem zatrzyma się, zlustruje sytuację, popatrzy w moje oczy i widząc, że jej nie pocieszam i nie bronię, nie okazuję sobą zdenerwowania, rusza za mną. Już nie omija szerokim łukiem, nie szarpie się. Zrobiła postępy. Ale i ja i moja córka mamy już jej PEŁNE zaufanie. Nie gniewaj się na mnie, bo nie wiem jakie masz doświadczenie a i moje nie jest imponujące. Ale kiedy ja zaczynałam pracę ze zwierzakami, każda taka porada była dla mnie jak stówa znaleziona na ulicy - bardzo cenna. Może Ci się przyda? I mam świadomość, że każdy pies jest inny, nie da się ich wychowywać "książkowo", czasem trzeba popatrzeć sercem i głową. Rób po prostu to, co jest skuteczne! Powodzenia i szybkich postępów. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 Ikusiu, nie gniewam się, a bardzo dziękuję za rady - trzeba sobie pomagać nawzajem :) Bonsai to jest mistrz psiej psychiki, także zdecydowanie zawierzam jej radom i polecam innym :) Fiona aktualnie ma właśnie smycz automatyczną, mimo, iż umie ładnie chodzić na smyczy. Ale własnie chcę jej dać teraz swobodę, aby mogła z bezpiecznej odległości minąć człowieka-potencjalne zagrożenie, a nie iść na krótkiej smyczy przy mojej nodze, co aktualnie jest dla niej zbyt przerażające i wprawia w panikę. Quote
Bonsai Posted June 11, 2013 Posted June 11, 2013 Ja i mistrz psiej psychiki! Justyna, nie wprowadzaj ludzi w błąd, jestem co najwyżej entuzjastą, a moja wiedza na temat psiej psychiki ogranicza się do problemów, jakie napotkałam z moimi dwoma, wcale nie najtrudniejszymi, przypadkami. Moja wiedza jest więc zerowa. :) Akurat tak się zdarzyło, że Fionka według Twoich relacji jest podobna z charakteru do mojego Buddy'ego, więc dzielę się doświadczeniem. Smyczy automatycznej bardzo nie polecam. ;) Powód jest prosty - jest ona cały czas napięta, a napięta smycz = napięty pies (zwłaszcza takie strachulce). Po niektórych psach będzie to widać mniej, po innych bardziej. Poza tym uczy psa ciągnąć, jeśli chce iść do przodu. Poza tym nieustanny nacisk na szyję (jeśli pies chodzi w obroży i w automacie) powoduje dodatkowy dyskomfort. Polecam wygodne szelki plus 2,5 - 3 m smycz albo linkę. Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 Właśnie miałam pod ręką tylko krótką skórzaną smycz albo automat, więc wybrałam automat, bo jednocześnie ma więcej luzu w parku, gdzie nie jestem w stanie jej puścić ze względu na nagromadzenie ludzi dookoła. Ale macie rację, trzeba będzie rozglądnąć się za smyczą, co by Panienka i przy nodze ładnie chodzic zaczęła :) Zaczyna żebrać skubaniec... Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 Cioteczka paula_t zrobiła Fionce super pakiet ogłoszeń, dziękujemy!!! :loveu: [quote name='paula_t'][FONT=Verdana]Ogłoszenia Fiony: gumtree.pl: do aktywacji tablica.pl: do aktywacji adopcje.org: oczekuje na akceptację adoptujemy.pl: oczekuje na akceptację przygarnijzwierzaka.pl: [/FONT]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/Samotna-Fiona-czy-dasz-jej-szanse-na-lepszy-los--id67530.html[FONT=Verdana] alegratka.pl: do aktywacji adopcjapsa.pl: [/FONT]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,77231,L2Fkb3BjamEtcHNhLXBpZXMtc3p1a2EtZG9tdSxzenVrYWosJUI2bCVCMXNraWUsYmxpJUJGZWolMjBuaWVva3JlJUI2bG9uYSUyMCUzQiUyOSwscDAuaHRtbA==.html[FONT=Verdana] doadopcji.pl/morusek.pl: [/FONT]http://www.morusek.pl/ogloszenia/slaskie/psy/0/[FONT=Verdana] olx.pl: pojawi się za 3-6h oglaszamy24.pl: [/FONT]http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenie/1852051030/katowice-Samotna-Fiona-czy-dasz-jej-szanse-na-lepszy-los.html[FONT=Verdana] pajeczyna.pl: do aktywacji pineska.pl: do aktywacji tusprzedaj.pl: do aktywacji zwierzeta.i-bazar.pl: [/FONT]http://zwierzeta.i-bazar.pl/psy/2599530-samotna-fiona-czy-dasz-jej-szanse-na-lepszy-los/[FONT=Verdana] najpewniej.pl: [/FONT]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=168310[FONT=Verdana] neeon.pl: [/FONT]http://www.katowice.neeon.pl/767766-samotna-fiona-czy-dasz-jej-szanse-na-lepszy-los.html[FONT=Verdana] lento.pl: do aktywacji ogloszenia.e-gratka.info: [/FONT]http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/682243[FONT=Verdana] e-zwierzak.pl: do aktywacji tlenek.pl: [/FONT]http://tlenek.pl/ogloszenie/samotna-fiona-czy-dasz-jej-szanse-na-lepszy-los.html[FONT=Verdana] petworld.pl: do aktywacji ogloszenia.com: [/FONT]http://ogloszenia.com/katowice/oferta/samotna-fiona-czy-dasz-jej-szanse-na-lepszy-los-130786.html[FONT=Verdana] kupsprzedaj.pl: do aktywacji owi.pl: do aktywacji rozglos.net: [/FONT]http://www.rozglos.net/ogloszenie-419096.html[FONT=Verdana] kokosy.pl: do aktywacji eoferty.com.pl: do aktywacji top-ogloszenia.pl: do aktywacji hiperogłoszenia.pl: [/FONT]http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/297442-samotna-fiona-czy-dasz-jej-szanse-na-lepszy-los--oferta-katowice/ Quote
halszka Posted June 12, 2013 Posted June 12, 2013 no to ludziska kochane dzwonić!!!:) trzymam z całych sił :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.