Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Najgorsze jest to, że nikt nie jest w stanie przewidzieć co by było, gdyby... Dziki Drops pojechał z jednego hotelu do drugiego i z tego nowego są wieści takie, że trudno uwierzyć, że o tego samego psa chodzi (na plus). Ale czy tak byłoby w przypadku Maksa, nikt nie zagwarantuje... :(

Posted

[quote name='Hałabajówka']Może Ela ma racje może potrzebuje kogoś stanowczego i silnej reki?[/QUOTE]

Jak w lipcu wracałam z Krakowa do Warszawy to wiozłam psa do Zielonego hotelu, za Warszawę, w Mszczonowie chyba, koszt to też jakieś 200zł a pan jest behawiorystą, w sumie nawet bym go tam mogla odwiedzać, tylko problem to znowu transport gdybyśmy doszli do takiej decyzji - koszt i stres dla psa - ZNOWU ...
Żeby też nie było - bo tak sobie gadamy - ja uwazam ze u Hałabajówki ma dobrze i dobrze, że tam pojechał, ale może rzeczywiscie jemu potrzebny jakis treser jest :(

Posted

Piszcie co uważacie ja się nie obrażę przecież, chodzi o jego los i dobre życie.
Do siebie go przekonałam ale nie umiem go namówić żeby polubił innych, przyznaje się do porażki w tym temacie.

A jak tam by się tez nie udało go naprawić to czy mógłby tam zostać na dłużej?
Lubie go bardzo i będzie mi go brakować. Gdyby nie kasa sama bym go adoptowała bo ma w sobie coś czym mnie kupił.

Posted

[quote name='Hałabajówka']
A jak tam by się tez nie udało go naprawić to czy mógłby tam zostać na dłużej?

To hotelik na pare boksow, to pewnie nie, zreszta nie wiem, bo nie pytałam;)

[quote name='Hałabajówka']
Lubie go bardzo i będzie mi go brakować. Gdyby nie kasa sama bym go adoptowała bo ma w sobie coś czym mnie kupił.

:diabloti::lying::knuje:

Posted

co to za niebieska minka ???? nie znam.

Kochana nie mam za co zaoferowałam dt dla suki z Kielc z wrośniętą obrożą tez dzikiej bez deklaracji i zapisana jestem na psa z rumunii na ds i jak będzie potrzeba to na 2-3 na dt.

Mam 3 faktury za weta do zapłacenia, kupienie albo zrobienie nowej budy dla kaukazicy której tez nikt nie chce adoptować i chyba nowego kojca bo ten nie wytrzyma zimy a musi być taki solidny żeby nie zniszczyła, jak obecnego i jeszcze jedna budę dla dzikich kotów i zapas jedzenia na przyszły miesiąc. Nie wiem jak to zrobię ale będę się martwic potem.

Posted

[quote name='Hałabajówka']co to za niebieska minka ???? nie znam.

Kochana nie mam za co zaoferowałam dt dla suki z Kielc z wrośniętą obrożą tez dzikiej bez deklaracji i zapisana jestem na psa z rumunii na ds i jak będzie potrzeba to na 2-3 na dt.

Mam 3 faktury za weta do zapłacenia, kupienie albo zrobienie nowej budy dla kaukazicy której tez nikt nie chce adoptować i chyba nowego kojca bo ten nie wytrzyma zimy a musi być taki solidny żeby nie zniszczyła, jak obecnego i jeszcze jedna budę dla dzikich kotów i zapas jedzenia na przyszły miesiąc. Nie wiem jak to zrobię ale będę się martwic potem.[/QUOTE]

Minka "Knuje", jak najedziesz na minke to będzie napisane.
Spokojnie, będę płacić ile będzie trzeba :placz:, akurat wiem, że u Ciebie nie wesoło, bo masz za miękkie serce i chcesz wszystkim pomóc, co też nie jest dobre:(.
Będę myślec co tu z nim zrobić:(

Posted

[quote name='Nutusia']Najgorsze jest to, że nikt nie jest w stanie przewidzieć co by było, gdyby... Dziki Drops pojechał z jednego hotelu do drugiego i z tego nowego są wieści takie, że trudno uwierzyć, że o tego samego psa chodzi (na plus). Ale czy tak byłoby w przypadku Maksa, nikt nie zagwarantuje... :([/QUOTE]

Nutusia - no o to mi właśnie chodzi.
Byłaś/jesteś też na wątku Joszki/Figi. Ile było zwrotów z adopcji? Dwa zdaje się.
A ja mogę z czystym sumieniem napisać, że u mnie żaden z opisywanych problemów nie wystąpił.

Posted

Uważam zatem, że jeśli się da, trzeba spróbować. Tylko to naprawdę musi być zaufany hotel i praca z prawdziwym specjalistą. Przepraszam, że to piszę, ale zbyt długo jestem na dogo, żeby nie mieć wątpliwości...

Posted

No ja mam takiego Daktyla co to mnie kocha na zabój ale tez po kilku miesiącach dopiero się otworzył, pierwsze tygodnie to z miotłom wchodziłam dać mu jeść bo się rzucał, teraz do rany przyłóż, ale dwa razy już tez wrócił z adopcji :(
Maksiu zamiast się otwierać na świat to broni mnie i swojego dobytku przed światem. Mam swoje ostre psy ale wiem jakimi sposobami je nakłonić do przyjęcia nowej osoby...a na Maksa żadna z metod nie działa. U niego obcy to obcy i tyle, najgorzej ze dalej się boi ale chce bronic.

Posted (edited)

o rany...noooo to nieciekawie..tez czytam wątek Dropsa ktos pisał powyzej o nim

ale jest jeszcze inny pies...dawniej Samsung teraz ZAP...tez był w hotelach z treserem..jakies minimalne postepy zrobił, cofał się i na tym sie skończyło...a potem zrozpaczone sytuacja dziewczyny (bo pies sie ponad 2 lata po hotelach tułał albo nawet wiecej) dały go do fajnej bechawiorystki..wy[pracowała z nim duzo..nie wiem co by na MAksa powiedziała, bo kazdy przypadek jest inny ..ale moze mozna sie skontaktowac i pogadac, kosztów nie znam...znajde wątek psiaka to wsatwie..a Olena sie zastanowisz co dalej....

edit:http://www.dogomania.pl/forum/threads/194756-Zap-niedawno-zagubiony-w-ludzkim-świecie-Sami-SZUKAMY-DOMU/page126 wątek psa od momentu kiedy piszą tam juz o przenosinach do tej treserki/bechawiorystki...

ale mozesz przeczytac cały jak amsz czas albo sie cofnąć ileś stron...

Edited by zozola77
Posted

A tak w ogóle to strasznie przykre, pies boi się wszystkiego, klapie zębami, do Magdy przytulać się nie chce, ale jej broni - takie smutne i wzruszające trochę:(

Posted

Dzwonił dzis pan w sprawie Maksa! Do domu z dziećmi, bo głosach chyba jedno niemowlę, oczywiscie odmówiłam, zaproponowałam inne psy Magdy ale pan chyba sie zawiódł bo odłozył słuchawkę, chyba że się pożegnał, ja nie zrozumiałam i mówiłam dalej:(, nie wiem jak to sie stało, że zadzwonił, skoro ogłsozenia już dawno przedawnione, może jeszcze gdzieś były i on go znalazł w tym tłumie psów, szkoda, ale powiedziałąm prawde, przecież Maks sie nie nadaje tak naprawde nigdzie, chyba ze do kogoś z podwórkiem kto chce z nim pracowac.

Posted

[quote name='Olena84']Dzwonił dzis pan w sprawie Maksa! Do domu z dziećmi, bo głosach chyba jedno niemowlę, oczywiscie odmówiłam, zaproponowałam inne psy Magdy ale pan chyba sie zawiódł bo odłozył słuchawkę, chyba że się pożegnał, ja nie zrozumiałam i mówiłam dalej:(, nie wiem jak to sie stało, że zadzwonił, skoro ogłsozenia już dawno przedawnione, może jeszcze gdzieś były i on go znalazł w tym tłumie psów, szkoda, ale powiedziałąm prawde, przecież Maks sie nie nadaje tak naprawde nigdzie, chyba ze do kogoś z podwórkiem kto chce z nim pracowac.[/QUOTE]

Nie mogłam Ci odpisać wczoraj cały czas mi anulowało wiadomość ;( Dziwny facet jakiś :roll:

Posted

[quote name='Nutusia']Dziękujemy Pani Mamie. Niedaleko pada jabłko od jabłoni albo... jabłoń rośnie od spadniętego jabłka ;)[/QUOTE]

W sumie nie wiem, opowiadam jej te smutne historie i się lituje;)

Posted

nie traćcie czasu ! Maks to młody psiak ...nie wiem czy Magda , ale ktoś kto konkretnie zajmie się Maksem jest Wam potrzebny , bo będzie tak jak z Zapem , był bezpieczny , niekłopotliwy więc przesiedział z łatką dzikusa nieprzystosowanego do ludzi 4 lata w hotelikach ,
Teraz to nie ten sam pies , gotowy do adopcji , wpatrzony w Magdę , akceptujący obcych sobie ludzi, ( gdybyście wiedziały o kimś kto lubi w miarę duże żółte psy to dajcie znać ;) )

Posted

Problemem są też pieniądze, Maks nie ma żadnych deklaracji, płacę sama ok 220zł miesięcznie, teraz pomagać będzie mama dając 100zł, ale to raczej miało mnie odciążyć a nie zrobić 320zł z tego:(, i gdyby miałjechac do innego hotelu, gdzie ktoś by z nim pracował, to jeszcze 300zł zabraknie, to nie dla mnie, przepraszam, ale chwilami załamuje sie tym, z jednej strony ciesze się, że mu pomogłam, mimo iż ale cały czas chciałam uratowac jakiegoś staruszka, nawet jakby nie miał szansy na dom, to i tak nie było by kilkanaście lat w hoteliku, a tutaj...

Posted

ja mogę Wam podpowiedzieć pierwsze kroki Magdy z Zapem , Zap przyjechał do niej głodny , miał być głodny bo to był sposób na oswojenie go z człowiekiem , miał jeść tylko z ręki , nie z miski , tylko z ręki człowieka , jadł tak długo , tylko z ręki , wtedy człowiek był dla niego atrakcyjny bo miał jedzonko ,
Magda pracowała z nim codziennie ale krótko , zresztą na wątku są filmiki o jej pracy z Zapem , obejrzyjcie sobie
nie przeczytałam wątku Maksa i nie wiem dokładnie na czym polega problem ale może obejrzenie filmików i przeczytanie obszernych opisów Wam pomoże choć trochę ,

Posted

[quote name='Olena84']Problemem są też pieniądze, Maks nie ma żadnych deklaracji, płacę sama ok 220zł miesięcznie, teraz pomagać będzie mama dając 100zł, ale to raczej miało mnie odciążyć a nie zrobić 320zł z tego:(, i gdyby miałjechac do innego hotelu, gdzie ktoś by z nim pracował, to jeszcze 300zł zabraknie, to nie dla mnie, przepraszam, ale chwilami załamuje sie tym, z jednej strony ciesze się, że mu pomogłam, mimo iż ale cały czas chciałam uratowac jakiegoś staruszka, nawet jakby nie miał szansy na dom, to i tak nie było by kilkanaście lat w hoteliku, a tutaj...[/QUOTE]

a ja przy nastepnym moim bazarku miałam w czesci przeznaczyc go na Maksia..najpier miałam napisac Ci na priv propozycje ale bałam sie ze mnie opitolisz ale teraz juz wiem ze tak zrobie.... przynajmniej zrobię mu dzieki temu jakąś reklame i mzoe ktos wpadnie na watek i cos pomoże, bo faktyczie bez deklaracji ani rusz

a lilka_a ma racje..tylko ze bez wiekszej kasy nie ruszymy z miejsca... chyba ze jednak powysyłasz zaproszenia z prosba o pomoc, deklaracje.... wiem ze zobowiazałas sie sama utrzymywac go w hotelu, ale sytuacja sie zmienia i trzeba spróbowac ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...