carolinascotties Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Grinajs - dziękuję za linka do tego wątku :loveu: - w piatek poogłaszam malą na stronach - dwukropek, kupisz psa, kupię psa, gazeta.pl - potrzebujemy ale gratki ? - kto może założyć aukcję? sunia jest po sterylce? Quote
grinajs Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Dziewczyny dajcie jakieś namiary-komóre,maila czy cóś;) .Z kim można się kontaktować w sprawie adopcjii Kleksi.Umieściam ją już na moim blogu i na blogu mojej psiuli.Ludzie tam zaglądaja,czytają...A noż komuś wpadnie ona do serduszka.:loveu: Boszzzzz gdyby mój paskudnik nie był o mnie obrzydliwie zazdrosny i mega zaborczy:angryy: ;) i tolerował by jakiekolwiek inne zwierzę w mieszkaniu to bez wahania ja bym małą Kleksię zabrała do domciu.Ale niestety moja Sonia dużo zła doświadczyła w Życiu przed znalezieniem się w schronisku.I od kiedy ją mam:loveu: jest obrzydliwie zaborcza i zazdrosna o inne zwierzaki a co dopiero psy-które znajdą się w jej mieszkanku.Ja to rozumiem-ja jestem TYLKO jej pancią i nikogo innego(ona tak sobie w tym malutkim rozumku mysli).A tak bym chciała bardzo jeszcze jedej psiej bidulce sprawic raj u mnie w domku.Eh...Wiecie co?Ja czuję po kościach,ze Klekię ma już ktoś na oku i że malutka pójdzie do szczęśliwej adopcji:loveu: Quote
amelka0 Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 Grinajs,wysyłam Ci p.w Oj mi też szkoda,że nie możesz przygarnąć jeszcze jednego pieska:-(:-( Quote
carolinascotties Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Grinajs - jesteś wróżką - ja wierzę w Twoje kości ;) Wiecie ...tak sobie myślę, ze jeśli będzie mi dane dorobić się czegoś w życiu... zrobię wiele dla psiutków... i nie będzie to tylko wpłata pieniędzy... bardzo chciałabym uczestniczyć w poprawie psich losów.... Quote
grinajs Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Carolino to myslisz tak samo jak ja:multi: Amelko pisze tu bo 2 razy pisalam do Ciebie dużo na PW ale mnie wywalało z dogo:angryy: :mad: i nie wiem,czy po powtórnym zalogowaniu uprzednio klikając w "wyslij wiadomosc" poszło to do Ciebie.Daj znac. Dobrej nocy Cioteczki wspaniale Quote
grinajs Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Pilnie potrzebuje fotke jej morduni z tymi smutnymi oczkami-guziczkami.Nic więcej nie moge powiedzieć;) Prosze Was o duchowe wsparcie bo...małą Ktos się zainteresował.Malenka Kleksiu nie damy Ci zginąć:multi: Quote
rotek_ Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 grinajs napisał(a):Pilnie potrzebuje fotke jej morduni z tymi smutnymi oczkami-guziczkami.Nic więcej nie moge powiedzieć;) Prosze Was o duchowe wsparcie bo...małą Ktos się zainteresował.Malenka Kleksiu nie damy Ci zginąć:multi: no nie:mad: jak ja nie lubię takich wtajemniczeń:evil_lol: grinajs, dawaj szybko znać jak już coś będzie wiadomo Quote
amelka0 Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 Grinajs,wielkie dzięki za ciepły list,a także za to,że umieściłaś małą w podpisie. A ja też czasu nie marnuję i zrobiłam Kleksi-Amelce ogłoszenia,dałam do wydruku i obwiesiłam Szczecin.Na razie nikt nie zadzwonił,tylko jedna Pani(wzięła mój nr z ogłoszenia)żebym przyjechała,bo......w ścianie budynku zaklinował się kotek i miauczy strasznie,a do schronu dzwoniła,ale powiedzieli,że mogą przyjechać dopiero jutro...Cóż było robić,wzięłam swojego Lubego , pojechaliśmy i udało mu się uwolnić kicię.Właśnie....może ktoś chciałby przygarnąć przemiłą,ufną koteczkę? Co do psinki ładuję aparat i potem wkleję Jej zdjęcia. Quote
grinajs Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 Zeżarło mojego długiego posta!Wrrrrrrr:angryy: sprzed godziny. Amela-czekam na focie:cool3: (jak coś to pogadulimy na PW) Rotek-nic nie mogę na razie napisać...Muszę czekać do jutra.szczerzę-zaliczam dzis doła i ryczę.Szanse Kleksi są na chwilę obecą 50/50.A do tego siedziałam długo na wątku o Zakochanych psich staruszkach Moni i Kreciku.Umieściałm o nich wiadomosc tu i ówdzie w necie.Wzruszyłam się ich historią.I czuje sie na chwilę obecną bezsilna jak dziecko.Ja stara 28 letnia baba;) siedzę i łzy mi lecą po policzkach.Czuję się bezsilna bo nie mogę,bo to nie realne bym wzieła każdego bidulka do siebie do domu(2 pokojowe mieszkanko w bloku).Co innego jakbym miałą dom z ogrodem...Jestem zła na złych ludzi,przez których one cierpią.Jestem zła na siebie,że nie mogę ich wszystkich przygarnąć,obdarzyc miłoscią...jak moją Sonię-zazdrośnicę:loveu: Jestem zła na to,ze w ludziach jest tyle egoizmu...Że duzo ludzi n ie ma w sobie miłości i szacunku do zwierząt.Że w Polandii nie ma prawa,które dotkliwie karało by ludzi,którzy dopuścili się okrucieństwa na zwierzętach albo po prostu zle je traktowali.Czasem mam dość życia w takim świecie.Ale wiary w lepsze jutro dla zwierząt dodają mi tacy wspaniali ludzie jak tu na dogomanii :loveu: -Wrażliwi na zwierzęce nieszczeście,mający potrzebe niesienia im pomocy.Dzięki za to,ze jestescie.:multi: Quote
rotek_ Posted May 11, 2007 Posted May 11, 2007 ja też nie mogę uratować całego świata.... nie martw się jakby co to umówimy się kiedyś na kawę i będziemy razem ryczeć....ale każda uradowana psinka daje taka motywację że starczy jej na pomoc jeszcze kilku psiakom..:multi: Quote
amelka0 Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 A my Grinajs,dziękujemy Tobie,że taka Wspaniała,Wrażliwa dziewczyna jak Ty,dołączyła do naszego gona:loveu: a oto fotki psinki: Quote
amelka0 Posted May 11, 2007 Author Posted May 11, 2007 To ja się z Wami na tą kawę ze łzami umawiam,bo je też wiele raz ze schronu zapłakana wychodzę (i z dogo też),koleżanki mi mówią,że jestem na to za słaba i za wrażliwa,że nie śmieje się jak dawniej,że nie jestem beztroska jak one,że tylko zwierzaki i zwierzaki,bo np.wigilia-wszyscy szaleją po sklepach,cieszą się,a ja...ryczę i jadę do schronu,nie mogę przeboleć ,że one tam same,że ludzie się cieszą,a one Cierpią.Nie mogę ich wszystkich zabrać,ale chociaż muszę złożyć życzenia i mam w nosie,że co niektórzy patrzą jak na wariatkę-wigilia,sylwester a ona do schronu??Potem jeszcze jazda na działki,bo tam bezdomne głodne koty i też muszą dostać poczęstunek(dlaczego tylko ludzie w domach mają się obżerać?)no i wizyta na wszystkie groby zwierzaków.Nic dziwnego,że rodzinka trochę zła,bo w domu już nic nie zrobię.Ale ja nie potarfię inaczej,a świąt to nienawidzę,nie potrafię być szczęśliwa jak One-Zwierzaki tak cierpią. Quote
grinajs Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Rotku-masz rację i dziękuję za dobre słowa... Amelka-dzięki za focie-Bozieee,jaka ona kochana:loveu: Wcale nie jest brzydka:mad: hehe.Wykąpać pannę,obiciąć parę dredów i laska nebeska:loveu: Dziękuje za ciepłe słowa i powiem Ci,że...mam takie samo podejście do zwierząt.Boże to co przeczytałam w twoim poście to jak bym o sobie pisała...Z ta małą różnicą,że ja do schronu toruńskiego nie jeżdżę a jezdziłąm...Dla mnie to miejsce wiąże sie z bardzo traumatycznymi przeżyciami i wstrętnymi pracownikami schroniska traktujacymi zwierzęta jak rzeczy.Dbającymi tylko o swoją ***ę,o swój interes.Dla nich liczy się tylko kasa,kasa,kasa a nie dobro zwierzęcia.Ale to już nie temat na to forum lecz na gg/maila...:placz: Póki co w swięta odwiedzam nasze koty osiedlowe skupione w 2 miejscach-chodzę do nich prawie co dziennie.Jak inni ludzie dokarmiam je,chodzę je wysmyrać,pogadac z nimi a jak w czasie świąt zostanie troche opłatka to mieszam go z żarełkiem i im zanosze...a co?Nie obchodzi mnie to,ze inni myślą,żem krejzol;) Ja tam wierzę,ze zwierzęta mają duszę i niech mnie przez to ściga hehe Tadeusz Rydzykant to i tak się nie dam!Ok,ok ja tu na osiedlu sama nie jestem bo są i rasowi kociarze co pudują tym kotom budki,kupują im obróżki anty kleszczowe,anty pchłowe i ogólnie dbają o nie.Za to ja mam bzika na punkcie chodzenia po mieście tu i ówdzie i podglądywania domów i obejsć gdzie w budach ludzie trzymają psy...Doglądam,czy mają wodę,jedzenie,czy nie są głodzone itp... Ja już tak mam od zawsze,że w 1 kolejności mysle o zwierzakach dopiero potem o sobie.Ich dobro jest dla mnie ważniejsze od mojego:multi: I niech sobie ludzie myślą:"ona oszalała"-Tak "oszalałam" i kocham to:evil_lol: Nie chcę się zmieniać.Bo wiem,ze moja misją na tym swiecie jest niesienie pomocy naszym Braciom Mniejszym:multi: Bo mam z tego ogromną satysfakcję i daje mi to poczucie szczęścia.Ok mykam dziewcynki bo przestało padać a muszę iśc z Sońką polatać po parku.Po południu zajrzę.Bo idę z Kleksiową misją po ludziach:p Quote
rotek_ Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 aż się łezka w oku zakręciła...widzę że dołączyła do nas dobra duszyczka:multi: Quote
grinajs Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 Smutna jestem bo wczoraj byłam jeszcze pełna entuzjazmu bo moja psiapsióła chciałą ja zaadoptować jednakze musiała tę decyzję podjąć razem z rodziną i niestety nie zgodzili się bo mają już zwierzyniec-kilka kotów i 2 psy wzięte z ulicy...Dziś byłam u dobrej znajomej z osiedla ale jej nie bbyło,bo wyjechała na przyjecie wnuka do Wrocławia i wraca dopiero w poniedziałek a z jej mrukiem-małżonem nie chciało mi się gadać bo gościu jest ciężkostrawny-zupełne jej przeciwieństwo.Maja dom z dużym ogrodem.Mieli wiele lat psiaczka,który miał u nich wspaniale ale odszedł jakiś czas temu za teczowy most i z tego co wiem chcą mieć piesa.Jeżeli z nimi się nie uda to sie załamię:placz: Muszę podramatyzować,popłakac podczas rozmowy ze znajomą.Boziu kochana to się musi udać! Aha w akcję wkreciłam też moja Mamę i jej byłych uczniów-licealistów. Do pojutra Cioteczki:loveu: Quote
rotek_ Posted May 12, 2007 Posted May 12, 2007 widzę że działasz.....3maj się..bo my tu bez ciebie się załamimy Quote
amelka0 Posted May 12, 2007 Author Posted May 12, 2007 Wielkie dzięki Grinejs,że się tak starasz.Mi też smutno,że z psiapsiółką nie wypaliło,ale....zobaczymy. Quote
grinajs Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 Kleksiu kochana:loveu: Nie pozwolimy ci zginąć!Znajdziemy ci domcio:loveu: Quote
carolinascotties Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 a ja już nie mam siły...sąsiadka mojej mamy... ma sunkę, która rodzi dwa razy do roku- do tej pory oddawali wszystkie szczeniaki po znajomych...teraz są cztery, których nikt nie chce - mam zdjęcia...ale coś mi aparat szwankuje- postaram się wkleić je wieczorem.... katastrofa... :( to 3 sunie, 1 piesek - małe, sliczne pieski... maja ok. 8 tyg. Myślę, gdzie tu najtaniej sterylkę załatwić.... Quote
rotek_ Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 sterylkę zawsze możesz wspomóc robiąc bazarki... Quote
grinajs Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 Carolino...to kolejny dowód na to,że przez ludzka głupotę zwierzeta cierpią.Boszzz:angryy: Kiedy nasze społeczenstwo stanie się krajem XXI wieku a nie Ciemnogrodzkim zaściankiem?(mam na myśli rozumowanie co po niektórych).Ode mnie tacy bogaci ludzie z osiedla przed laty hodowali owczarki niemieckie i ich suka przez kilka lat 2 x w roku miała szczeniaki.Sprzedawali je za nie małś sumkę i co najgorsze mieli do zwierząt podejście iście przedmiotowe:angryy: Krew mnie zalewa jak...eh...szkoda gadać. Quote
amelka0 Posted May 14, 2007 Author Posted May 14, 2007 Zobaczcie,tutaj cudem,Kleksia....wyszła z budy,zobaczyła wiosenne słoneczko,wiele piesków poszło sobie poleżeć,to Ona.....ośmieliła się wyjść.Usiadła i tymi przymrużonymi oczkami patrzyła się zamyślona hen,hen daleko.Niestety,jak ją wołałam,inne psy podchodziły,tylko nie Ona.Ona naprawdę nie wierzy w to,że ja(czy ktokolwiek)mogę Jej pomóc:-(:-(A ja tak pragnę pokazać Jej,że się myli,że znajdę Jej domek! ---spójrzcie jeszcze na tego Bidaczka w czerwonej skrzynce-te psy schroniskowe,tak bardzo tęsknią za przytuleniem,że jak nie mają do kogo,to...wtulają się całym ciałkiem w te skrzynki,w których ledwie się mieszczą-po prostu ryczeć się chce!:-(:-( Quote
rotek_ Posted May 14, 2007 Posted May 14, 2007 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/565959_on_juz_stracil_n_dzieje_na_lepsze.html Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.