brazowa1 Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Miesiac temu Straz Pozarna przywiozla do schroniska psa i krolika-z pozaru.pies nie ucierpiał fiizycznie wcale,za to kroliczek (w klatce) byl troche zweglony. pies zostal stosunkowo szybko odebrany przez wlascicieli-gdy tylko uporali sie ze skutkami pozaru,ale krolik juz tej łaski nie doznał :( Jest uroczym,cudownym kroliczkiem,socjalnym,ma apetyt,szybko doszedl do siebie:) Jeszcze miejscami ma spalone futerko,ale w błyskawicznym tempie dochodzi do siebie.Szukamy odpowiedzialnego domu,gdzie kochaja kroliki i znaja sie na opiece nad nimi. Quote
akucha Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Boże, Boże... :-( Brązowa, dajemy na nadmorskie??? Quote
brazowa1 Posted May 2, 2007 Author Posted May 2, 2007 dwie pierwsze fotki przedstawiaja krolika sprzed dwoch dni. Quote
pucka69 Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 jak to - psa odebrali a królika - nie!? Co za ludzie !:( Quote
brazowa1 Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 widzisz Pucko,pies byl w dobrej kondycji i 16letni.Nie bylo powodu,zeby go na siłę trzymac w schronie.O krolika nawet nie pytali,bo mysleli,ze zginal w pozarze.Dopiero przy odbiorze psa,dowiedzili sie,ze krolik jest takze u nas.Wlasciciel chcial zwierze zabrac w siatce-nie zgodzilismy sie,mial przyjechac po krolika z transportowka albo z duzym kartonem i kupic mu klatke-wtedy wydamy. nie pojawili sie-nie dzwonia...wiec szukamy dla zwierzaka kogos lepszego niz dotychczasowi wlasciciele. Quote
pucka69 Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 w takim razie dobrze ze nie oddaliście! komu królika? komuuuuu? brazowa - w avatarku Hela a nie Inka! nie poznałas?;) Quote
brazowa1 Posted May 4, 2007 Author Posted May 4, 2007 Pucko, jak juz wyslalam,to do mnie dotarło,ze pomyliłam imiona,a przeciez doskonale wiem,ze to Helenka :) wszystko stad,ze patrze na Helenke i mysle,ze imie Inka tez by do niej pasowala,bo ona taka troche "kawa z mlekiem" i dlatego :) A kroliczek ma ogromne szanse na opuszczenie jutro schronu :) :) :) ale czekajmy,az sie KTOŚ tutaj odezwie,ja nic nie napisze :) :) :) Quote
pucka69 Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 !!!! Brawo dla KOGOŚ! Czy to KTOŚ kogo znamy? Tak, Inka tez pasuje. I wołałabym "Inka1" i "Inka2" !;) A słowo "bawarka" jest Ci znane? Jak byłam mała to babcia dawała mi własnie bawarkę czyli herbate z mlekiem. Miała dokładnie kolor Helki . Też fajne imie właściwie, nie? Quote
wredne_słonko Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 No odzywam się :) Tak jest drogie Cioteczki jutro wyruszam w adopcyjną podróż po to maleństwo :) Quote
pucka69 Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 a więc to Ty jesteś tym KTOSIEM! Gratulujemy nowego domownika! Quote
akucha Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Zawsze mówiłam, że to Słonko wcale nie jest Wredne :multi: :multi: :multi: Quote
brazowa1 Posted May 5, 2007 Author Posted May 5, 2007 to czekamy na relacje od wrednego słonka! (oj,ten nick! mi az przykro jest tak pisac,ze "wredne") Quote
wredne_słonko Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Oj biedne Ciotki.. Może ja dla Was nik zmienie? ;) Ja nie wiem Brazowa skąd Ty masz informacje, że ten króliś przyjacielski ;) Miły to on był przez pierwsze 3 godziny. Później przez nieuwage tata wpuścił dwa maluchy do łazienki to tak je ofukał, że pouciekały z podkulonymi ogonami. Także już wiedzą kto jest szefem ;) Zestresowało go to spotkanie, bo zaczął też fikać do mojego królika, a zapowiadało się na przyjacielskie stosunki :roll: i kilka zdjątek :) Małe buzi na powitanie i dosyć tych czułości poleże sobie sam bo tak naprawdę to wszystkich olewam Quote
brazowa1 Posted May 5, 2007 Author Posted May 5, 2007 słonko,normalnie wstyd mi za niego :oops: Przy kotach był taki grzeczny. A ten Twoj krolik-rezydent-cudeńko! Slicznota.Mam nadzieje,ze nie bylo dla niego szokiem spotkanie z takim rozwydrzonym schroniskowcem. Quote
Kasia25 Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 ależ on ładniutki jest! Kumpel, też niczego sobie i wcale nie wygląda na smażonego, raczej gotowa jestem stwierdzić, że mu się upiekło:evil_lol: Quote
wredne_słonko Posted May 5, 2007 Posted May 5, 2007 Skiper raczej się nie przejął. To dżentelmen. Przez całe 8 lat nie zdarzyło mu się prychąć na cokolwiek :) Chociaż troszke się obraził, bo z uwagi na zaistniałą sytuacje musiał spędzić troche czasu zamknięty w klatce. Właśnie Brazowa wiadomo ile Lucjan ;) ma lat? Zastanawiam się czy go pod nóż nie dać :cool3: ale to zależy od wieku.. Quote
brazowa1 Posted May 5, 2007 Author Posted May 5, 2007 Lucjan,powiadasz? :) Jutro wypytam o wiek (jakos mi tez to umknelo,takie malo istotne sie wydało),ale on podobno młodziak. Quote
akucha Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Jakie one fajne :loveu: Też bym chciała króliczki i świnkę morską... ale taki jeden nie pozwala :shake: Lucjan szczęściarz, taki domek mu się trafił! Nie ma tego złego... Ale dziewczyny w schronisju się postarały, co? Śladu nie ma po smażeniu. Ile lat króliki żyją? Quote
wredne_słonko Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 Tylko uszko troche przypieczone ;) Mój Celt nie znosił Skipka. Dosłownie szalał i jestem pewna, że gdyby go dorwał to nie było by co zbierać. A teraz.. :loveu: Króliki żyją około 10 lat. Niestety często się zdarza, że te kupowane w sklepach zoologicznych umierają szybciej, zapadają na więcej chorób, a to dlatego, że zbyt szybko są zabierane od matek. Wiadomo im mniejszy królik tym łatwiej sprzedać :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.