rotek_ Posted March 21, 2008 Posted March 21, 2008 zdjątka będą...prawda barkot:diabloti: ja już wzięłam aparat w ręce i cykam fotki..... moj psiak swietnie wygląda na tle koszyka...co prawda jeszcze nie ubrany ale już niedługo.... Kot maro ma zdjęcia z jajkami.....wprawdzie ostanie dni...bo we wtorek już kastracja:evil_lol::diabloti: Quote
barkot Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 rotek, moze zanim odetniecie jajeczka, to je pomalujcie mu na Swieta?:diabloti: niech sie chlopak jeszcze nacieszy Saba jest przez nas UWIELBIANA! prawie nosimy ja na rekach, TZ ja caluje po glowie. To jest zupelnie cudowny pies.:loveu: Wesolych Swiat! Quote
barkot Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 rotek, co tam, jajeczka odciete? co prawda to watek Sabusi, ale znow musze o Czipsi:shake: Czipsi bardzo chora, to ostatnie zatrucie zniszczylo jej watrobe, lekarze okreslili to wrecz jako marskosc pies puchnie w bardzo roznych miejscach, ma klopoty z krzepliwoscia krwi - powstaja jej krwiaki pod skora znow prawie codzienne wyjazdy do lecznicy, badania, leczenie, ratowanie Tak strasznie bym chciala, zeby pozyla jeszcze z nami tych pare lat. zanim do nas trafila przeszla absolutny koszmar. Teraz jest cudownym psem i zasluguje na zycie. Sabusia musi sama biegac po ogrodzie, czeka codziennie na Czipsi, z ktora sie tak polubily. Ale Czipsi nie wychodzi prawie wcale....:shake: Smutno nam Quote
rotek_ Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 jak to??? biedna psiulka... niestety teraz czipsi niemoże się wysilac... do walki z chorobą potrzeba jej siły... Saba tez będzie musiala to zrozumieć... Barkot....miej oczy szeroko otwarte...bo nieraz zdarza się że jak pies się poczuje lepiej weci odpuszczają dalsze leczenie a wtedy bardzo często pies poprostu odchodzi.... i prawie nigy weci nie potrafia odpowiedzieć co było tego przyczyną.... U Maro dobrze...jeszcze jak był na narkozie położył się na moim łóżku i....zesikał się....:crazyeye: ciężko było pozbyć się tego zapachu z pokoju.... przez kilka dni spałam na materacu bo bałam się że jak pójde do pracy będę cała przesiąknięta zapachem siuśków kota:diabloti: Quote
barkot Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Ha! Zemsta straszliwa Maro za jajeczka jego!:diabloti: Tak, masz racje rotek, teraz musimy na Czipsi strasznie uwazac. Bylo przedwczoraj tragicznie, myslalam ze to koniec. Wszedzie krwiaki i opuchlizna. W pysku taki krwiak, ze sie jej pysio nie zamykal. Krew i slina przez caly czas z pyska. Slaniala sie na nogach. Cala obwieszona takimi workami ze skory - to tez krwiaki. Okazuje sie, ze to niewydolnosc watroby, brak krzepliwosci krwi. Codziennie jezdzimy do weta, zastrzyki, kroplowki, intensywne leczenie watroby. Dzis jest juz duzo lepiej. Krwiaki znikaja. Jesli uda nam sie podreperowac watrobe, bedzie jeszcze zyc. Dieta totalna, karma Hepatic i tylko chude mieso. WALCZYMY! Sabcia pomaga nam jak moze. Jest cichutka, grzeczniutka i bardzo mila dla Czipsi. No, bez przesady, psy sie az tak nad soba nie rozczulaja nawzajem, niemniej Saba tak jakby czula, ze moze stracic przyjaciolke. Quote
rotek_ Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 [quote name='barkot']moze stracic przyjaciolke. barkot nawet tak nie mów.....:mad: jest dobrze może być lepiej tak teraz zobaczyłam na zdjęcia bezi.... wyładniała...naprawdę...albo masz talent fotograficzny;) a tak poza tematem ty wszystkim psom nadajesz imiona zakończone na "i"??? Quote
justine. Posted April 3, 2008 Author Posted April 3, 2008 jejuu rzeczywiscie niedobrze :shake: ale nie mozna zakladac najgorszego! wyjdzie z tego, trzymam mocno kciuki i sciskam Quote
barkot Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Czipsi duzo lepiej, jeszcze pare dni musimy jezdzic na zastrzyki i kontrole, ale wychodzi z tego:multi::multi::multi: justine - chcialabym Ci podziekowac za Sabe. Ona jest zupelnie najcudowniejszym psem. Ostatnio bawi sie jakby miala pol roku. A do tego tyle w niej milosci. tyle spokoju i madrosci. nie do wiary. Naprawde nie podejrzewalam na poczatku ze moze byc az tak wspaniala. wyciagaj justine dalej ze schronu, masz dobra reke. bylam na watku Lolusia, tak strasznie bym chciala zeby ktos go zechcial. trzymam kciuki z calych sil rotek, nie tylko imiona konczace sie na -i. Baba, Giga to pies i kot u mamy. Imiona mojego autorstwa;) Ostatnio doszly Mika i Saba, no ale one juz mialy imiona z dogomanii. Quote
justine. Posted April 4, 2008 Author Posted April 4, 2008 barkot nie ma za co dziekowac, to my dziekujemy ze zgodzilas sie przyjac Sabe i otoczylas ja taka miloscia, to rzadko sie zdarza, a jest takie wazne bardzo bym chciala tak pomagac dalej... mowilam ze z czipsi bedzie lepiej, super, bardzo sie cieszymy Quote
barkot Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 nie umiem odsylac do innych watkow, ale sprobuje: jest petycja do podpisania, chodzi o odebranie kilkudziesieciu glodzonych psow watek zalozony wczoraj przez TOZ Wroclaw zajrzyjcie: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108998&referrerid=19001 Quote
rotek_ Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 przez weekend mnie nie było a tu takie wieści... pod tak troskliwą opieką jak u barkot cóż innego mogło się stać.... barkot to masz jeszcze jednego psa??? i się nie chwalisz ...dawaj wątek... Quote
barkot Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 aaaa,ten jeszcze jeden psiak to dluga historia niestety to moja porazka, a nie sukces:shake: to pierwszy pies, sunia Mika, w ktorego adopcje sie zaangazowalam, wziela ja w styczniu moja kuzynka i bylo super przez .....miesiac a potem po prostu mi powiedziala, ze juz jej nie chce. Myslalam ze mnie szlag trafi:angryy::angryy::angryy: Przeciez nie mozna bylo oddac suczyny z powrotem do schronu, albo DT gdzie przez chwile byla. I tu na wysokosci zadania stanely moja siostra i mama. Jakis czas temu odeszla ich sunia Tina i kot Giga. Maja tylko jednego psa Babe i powiedzialy ze przyjma Mikusie. No i Mika jest u moich dziewczyn. Wzystko jakos sie ulozylo, ale nie tak to mialo byc. Zrazilam sie totalnie do posredniczenia w adopcjach. Nie wierze juz ludziom. Jedyne adopcje jakich jestem pewna to jak biore sama, albo moje dziewczyny, albo moj ojciec. a tu watek Miki, jesli rotek masz czas zeby to przegladac.;): http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72646&referrerid=19001 Quote
rotek_ Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 barkot główka do góry... ja sprowadzałam psa z zabrza 7 letnia suczka z siwą mordką i krzywą łapką.... do rodziny która psa w życiu nie miała obawy miałam ogromne... rodzinka wiedziała że w razie jakichlowiek problemów moga liczyć na moją radę... liczyłam się też z tym że sunia może u mnie wylądować na DT miałam ogrom pytań ogrom wątpliwości ale wiedziałam ze warto zaryzykować bo schronisko to nie miejsce dla psa.... i wiesz...udało się Misia to był strzał w 10 rodzinka już nie wyobraża siobie życia bez suni.... 25 marca minął rok odkąd sunia jest w świdnicy misia w schronisku odrazu po przyjeżdzie do nowego domku oto nasza misia już w pełni oswojona z nową właścicielką na początku nie buylo łatwo...pies był bardzo agresywny w stosunku do obcych...a teraz tylko ktośwejdzie do domu i piesia pierwsza nastawia pupę do głaskania... sama bym ją wzięła:eviltong: Quote
barkot Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 rotek :loveu::loveu: pocieszylas mnie od razu trzeba faktycznie wierzyc, ze czesto sie udaje;) A Misia to niezla agentka, w oczkach to ma wymalowane. Quote
justine. Posted April 9, 2008 Author Posted April 9, 2008 ale tak bylo tez z nasza dalmatynka ze szczecina, byla ogromna, straszny obzartuch i lobuziara jak sama zostala, dlugo czekala w DT w koncu poszla do ludzi ktorzy byli w niej zakochani po uszy ale przez jakies 2 miesiace, trafila z powrotem do DT ale na kazdego przyjdzie pora, znalazla sie osoba ktora nad nia zapanowala i pokochala taka jaka jest i Paroweczka ma wlasny kat :) Quote
rotek_ Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 i jak czipsi...bo czekam na dobre wieści:diabloti: Quote
barkot Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 Moja kochana Czipsi ma apetyt, jest wesola i tak strasznie garnie sie do nas, wciaz sie chce przytulac i glowe na kolanach trzymac.... pojechalam dzis na wizyte kontrolna, myslac ze to tylko formalnosc, ze wet powie ze jest swietnie A badanie krwi wykazalo, ze jest tragicznie. Poziom enzymow swiadczacych o rozpadzie komorek watroby przekroczona norma kilkaset!!!! razy. Wet powiedzial, ze on w ogole nie rozumie jak ten pies zyje i w dodatku ma sie na oko dobrze. (to naprawde dobry wet, taka ma w Krakowie opinie) Powiedzial takie slowa: no ale leczymy psa a nie wyniki. Czyli walczymy dalej, nie baczac na wyniki,poki Czipsi sie dobrze czuje. Ostrzegl mnie, ze moze nadejsc kryzys i zalamanie z dnia na dzien:-(:-(:-( Ja i TZ i Sabusia probujemy wierzyc ze jest inaczej.... Quote
rotek_ Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 i tego się obawiałam....:shake: ale jak wet dokładnie zdaje sobie z tego sprawę to dobrze.... wiesz na co musisz się przygotować.... trzymam kciuki.... Quote
justine. Posted April 21, 2008 Author Posted April 21, 2008 :( biedna Czipsi, ma taka sile i wiare do zycia. cuda sie zdarzaja, psy mimo kiepskich wynikow czesto wychodza z choroby, trzymam mocno kciuki i jestem z wami myslami Quote
rotek_ Posted April 29, 2008 Posted April 29, 2008 barkot, sa jakies dobre wieści bo zaczynam się martwić:-( Quote
barkot Posted May 2, 2008 Posted May 2, 2008 Wiecie co????!!!! Czipsi mimo strasznie zlych wynikow ma sie bardzo dobrze. Wet nie chce wierzyc ze to mozliwe. Bawia sie z Sabka, na wyscigi pozeraja swoje miski. A ja tylko musze uwazac zeby sobie nie wyjadaly z misek, bo Czipsi ma absolutna diete. Gotuje dziewczynom osobno, i stoje nad nimi zeby przypadkiem sie nie zamienily miskami. Rano dostaja troche chrupek.Saba swoje, Czipsi swoje dietetyczne. Sabusia po prostu uwielbia dietetyczne chrupki Hepatic i tylko sie czai zeby dopasc rano miske Czipsi. Nie wiem co bedzie dalej, ale na razie jest cudownie. Czipsi ma tyle radosci zycia:roll: Caly czas zaczepia Sabke i ciagnie do zabawy.. Nikt mi nie wierzy jak mowie ze ten pies jest tak bardzo chory. Za pare dni znow wizyta kontrolna i badanie enzymow watrobowych. Zobaczymy... Cioteczki - cudnego dlugiego weekendu:loveu: , ktory jest wlasnie w polowie. Quote
rotek_ Posted May 3, 2008 Posted May 3, 2008 to dobrze...bo już się martwiłam... pogoda przynajmniej narazie dopisuje....i oby tak trzymała..... jutro wybieram się do uciechowa trochę popracowac na zewnątrz więc mam nadzieję że nie będzie padać a jak u was??? też słonecznie? barkot....Ty wiesz kiedy ostatnio wklejałaś nowe fotki:cool3: no....więc aparat w rękę i ćwicz swój talent :loveu: Quote
barkot Posted May 16, 2008 Posted May 16, 2008 No wiem, rotek... strasznie dawno OK, w ten weekend zrobie jakies zdjecia. No i wkleje. Na wszystko mi brakuje czasu i troche chaos mnie ogarnia. Ostatnio sie wybralam na sesje zdjeciowa z wyladowana bateria w aparacie.Zrobilam jedna fotke.... Sabusia w kazdym razie kwitnaca. Jeszcze nie ostrzyzona:cool3: Czipsi ma sie calkiem dobrze. Wyniki miala watrobowe pare dni temu robione - i jest poprawa!!! Dalej sa zle, ale zdecydowanie sie poprawiaja. Wet mowi, ze ja wyciagniemy z tego,przynajmniej na jakis czas. Ostatnio sie krece wokol sasiadow, bo na miejsce Maksia jest juz nowy niewolnik. Nie daje mi to spokoju, wciaz probuje wplynac na to zeby jego los byl lepszy. Ale wiecie jak z ludzmi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.