:: FiGa :: Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 A czy nie możnaby było wsadzić Gryzka do jakiegoś hoteliku? Schronisko, jak same pisałyście, to nie najlepsze miejsce.. Myslę że dogomaniacy pomogą w kwestii finansowej. I co z tym domkiem który był zainteresowany 2 tyg temu? Quote
Lemoniada Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Dzwoniłam do mamy Kamci, psina została odwieziona wczoaj do schroniska:( nie trzeba nawet było prosić p. Ewy o osobny boks, sama tak zadecydowała. Tam naprawdę się zmienia na lepsze. Osoba z Krakowa która interesowała się psem 2 tygodnie temu już wycofała się z oferty. Nie wiem, może wzięła innego pieska, ARKA z nią rozmawiała. Co do wywieszenia "listów gończych" w schronisku - pomysł jest dobry. Powiem pani Ewie jak tylko tam będę. Przychodzi Wam do głowy czy można coś jeszcze zrobić? A tak w ogóle to z serca Wam radzę - uważajcie. Pogłoski o przeprowadzkach okazały się być prawdą i Bóg raczy wiedzieć, gdzie oni teraz wylądują i za ile to nastąpi:-o I gdzie będą swe mądrości uskuteczniać. W piątek lecę do Gryzka w odwiedziny, kupię mu karmę i fiprexa bo coś się drapał. Kto robił psince allegro i ogłoszenia bo nie pamiętam? Czy mogę prosić tą osobę o pomoc po raz drugi?? Quote
ARKA Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 :: FiGa :: napisał(a):A czy nie możnaby było wsadzić Gryzka do jakiegoś hoteliku? Schronisko, jak same pisałyście, to nie najlepsze miejsce.. Myslę że dogomaniacy pomogą w kwestii finansowej. I co z tym domkiem który był zainteresowany 2 tyg temu? Teraz nie ma szans na zaden hotel, sa oblozone bo jest swieto i ludzie powyjezdzali na caly tydzien. Po nastepnej niedzieli mysle, ze juz sie w hotelach rozluzni. Quote
ARKA Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Lemoniada napisał(a):. Kto robił psince allegro i ogłoszenia bo nie pamiętam? Czy mogę prosić tą osobę o pomoc po raz drugi?? Przede wszystki Gryzkowi trzeba zrobic trhce fajnych zdjec, pokazac jaki to super pies, on chyba ma tylko jedno zdjecie:shake: Quote
PIKA Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Sledze ten temat "biernie" bo mi bylo szkoda slow :shake: dobrze, ze Gryzek się znalazł, chociaz biedak znów wylądował w schornisku :-( Ale ciekwość mnie zżera Lemoniada a oni maja tego westa, czy nie maja? :razz: Quote
Vectra Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 a jeśli nadal mają to ciekawe kiedy wyląduje w schronisku bo nagle dziecko nadepnie pieska i piesek zawarczy .......... Brak mi słów na temat Kamci i jej lekkomyślnej mamy ..... to jest właśnie doskonały przykład bezstresowego wychowania dziecka , tylko dorosłe życie już nie jest takie proste i za błędy odpowiada się samemu , mamusia już nie obroni. Quote
Lemoniada Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Mają. Fajna suczka, milutka. A ta mama to chyba też była bezstresowo wychowywana i poszła za świetlanym przykładem. Szkoda dzieci, doprawy. Quote
Lemoniada Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 PIKA napisał(a):Sledze ten temat "biernie" bo mi bylo szkoda slow :shake: To pomyśl o mnie, też mi żal każdego wypowiedzianego słowa a milczeć mi nie wolno. Chyba zablokuję ich numery bo każdy kolejny telefon z sensacjami przyprawia mnie o okazałego wrzoda na żołądku i posuwanie się nerwicy. Ale najgorsze jest to, co przeżywa pies... Błagam, czy ktoś mógłby mnie nauczyć robić: - bannerki - ogłoszenia na allegro - inne ogłoszenia ? Byłabym szalenie wdzięczna. Szukam dla niego domku na tip top, Gryzek już dosyć przeżył w swoim smutnym, dwuletnim życiu, choć niczym sobie na taki los nie zasłużył. Piesek jest idealny do bloku i do domku z ogródkiem (ale z wysoką siatką:diabloti: ). Grzeczniusi, spaceruje na smyczy pięknie, ale smycz musi być bezwzględnie łańcuszkowa, bo skórzane i parciane przegryza w moment. Najlepiej do domu bez dzieci, żeby go jakaś krzywda z ich strony nie spotkała. Wiem, że tyle tu psich nieszczęść i każde pragnie mieć domek... ale... Quote
Behemot Posted June 3, 2007 Posted June 3, 2007 Lemoniada napisał(a):Dzwoniłam do mamy Kamci, psina została odwieziona wczoaj do schroniska:( Wiem, że w schronisku było mu strasznie :-(, ale przynajmniej będzie na miejscu, kiedy znajdzie się dla niego nowy dom :) No i Kamcia mu już nie zaszkodzi :cool1: Oby już nigdy nie zaszkodziła innemu psu :mad: Quote
Bewarka Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Ja cię moge nauczyć robić bannerki i robić ogłoszenie na www.psy.pl :lol: Quote
gkatarzynka Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Lemoniada napisał(a): Kto robił psince allegro i ogłoszenia bo nie pamiętam? Czy mogę prosić tą osobę o pomoc po raz drugi?? To ja robilam allegro i alegratke i chetnie pomoge, ale rzeczywiscie przydalyby sie nowe fotki...Jutro moge go znow wystawic. No chyba, ze ktos juz to zrobil. Bardzo sie ciesze, ze Gryzek sie znalazl i mam nadzieje, ze szybciutko znajdzie domek Quote
Behemot Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 gkatarzynka napisał(a): Bardzo sie ciesze, ze Gryzek sie znalazl i mam nadzieje, ze szybciutko znajdzie domek A to wszystko dzięki naszej kochanej Kamci :loveu:, która wyciągnęła Ajka ze schroniska tylko po to, by najpierw tułał się po świecie, a potem znowu trafił do tego piekła, gdzie jest atakowany przez inne psy :loveu:Sprawna akcja, Kamciu, brawo! Nie powierzyłabym Twojej opiece nawet pluszowego pieska :cool1: Quote
Elkisz Posted June 4, 2007 Posted June 4, 2007 Macie moze racje,ale juz dajcie spokuoj z tymi atakami na Kamcie!!! Bo to teraz nic nie pomoze psiakowi!!! Lepiej skupic sie-na szukaniu domku lub DT ! Quote
Lemoniada Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Jeśli skombinuję aparat do piątku, a stanę w tym celu na głowie, to będą nowe zdjęcia. Kasiu, jeśli będziesz mogła ponownie wystawić allegro, będę szalenie wdzięczna:) Namiary posyłam Ci na PW. Chwilowo niechże będzie z tymi fotkami co były. Można potem dodawać nowe, prawda? Czy masz moze zapisany gdzieś tekst, który był poprzednio? Muszę go zredagować. Dziękuję! Justys95 - naucz mnie, naucz! Ja jestem upośledzona informatycznie, proszę mi wszystko krok po kroku wytłumaczyć jak tej krowie na rowie i przygotować się na naiwne pytania. Quote
Lemoniada Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Z nowych wieści tyle, że byłam dziś na chwilę w schronisku, odebrać psa Smolika, który pojechał do domku tymczasowego w lubuskiem. Do Gryzia oczywiście też zajrzałam:) Psinek siedzi na kwarantannie, poznał mnie, wskoczył na parapet zakratowanego okna i ocierał się o druty jak kot, prosząc, żebym go głaskała. Ma jakąś nieładną ropkę w oczach, malutko, ale ma:( Zakupiłam mu wczoraj FipRex, ale nie miałam jak zaaplikować, zrobię to jutro. Nasza nowa znajoma, kandydatka na wolontariuszkę Ania, zrobiła psince fotki, które właśnie obrabiam, a poza tym popełniam tekst, ale idzie mi kamieniem:roll: Gryzek jest jakiś wystraszony - znowu:placz: Nie mogłyśmy wejść na kwarantannę, więc pani Ewa wyniosła nam go na rękach - cały sztywny był i ogon między nogami chował:( Ożywił się dopiero na mój widok. Idę do niego jutro, chciałam go wziąć na spacer, ale on siedzi nie w osobnym boksie jak myślałam, a z gromadką psów z kwarantanny. W tej sytuacji nie mogę go wyjmować, bo mogą go nie przyjąć z powrotem... Quote
Guffi Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Wygląda na takiego przyjaznego psiaka... strasznie mi go żal:-( Quote
Lemoniada Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Bo jest BARDZO przyjazny i cudowny! Tylko znów zwątpił, znów jest smutny, to zresztą widać...:( Quote
Bewarka Posted June 7, 2007 Posted June 7, 2007 Ja nie poznaje, bo fot nie widzę :( EDIT:Już widzę! Piękny! :D :p Quote
Lemoniada Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Ratunku!!! Pomocy!!! Sytuacja jest tragiczna!:placz: Ponieważ w piątek nie poszłam, byłam u Gryzka dziś. Myślałam, że rzeczywiście dostał osobny boks - okazało się, że jest na kwarantannie. A kwarantanna to dwa pokoje bez drzwi, w których tłoczą się nowoprzyjęte psy. Wszystkie. Duże, małe, suki i psy. Niestety brakuje miejsc, żeby poumieszczać je wszystkie osobno. Podeszłam dziś do zakratowanego okna, zajrzałam do środka, na wstępie przywitały mnie dwa duże wilczury. Dopiero po chwili, kiedy juz psy się pobudziły i zorientowały, że ktoś przyszedł, pojawił się Gryzek. Zobaczyłam go i nogi się pode mną ugięły... Ma paskudną, głęboką ranę ciętą, biegnącą od kącika prawego oka nisko w dół. Za każdym razem kiedy ziewa lub marszczy pysk, płat skóry wędruje do góry, wygląda to okropnie! Oko jest całe, to po prostu cud, bo rana biegnie od samego kącika. Poprosiłam panią Ewę żeby go natychmiast stamtąd wyciągnęła, pokazałam go wetce. Powiedziała, że trzeba będzie zszywać, bez co najmniej 3 szwów się nie obejdzie:placz: Idę tam jutro na 9, będę trzymać Gryzka, a wetka pozszywa go przy miejscowym znieczuleniu, inaczej nie ma możliwości. Cholera, tak mi go żal:placz: W dodatku był kosmiczny problem z ulokowaniem go gdzieś. Na kwarantannę, to jasne, wrócić nie mógł, rozszarpałyby go. Na próbę wsadzono go do boksu nr 1, gdzie są 4 sympatyczne i milunie suczki oraz jeden mały piesek. Gryzek stał grzecznie i merdał ogonkiem na powitanie, a pozostałe psy obwąchiwały go i warczały:placz: A potem wsiadł na jedną z suczek i chciał ją pokryć, został więc wyeksmitowany i dalej staliśmy z rozłożonymi rękami. Tam jest na dzień dzisiejszy 112 psów, przepełnienie, a co dzień dochodzą nowe... Psy siedzą w boksach po kilka, pojedyńcze mają tylko agresywne, a i to nie zawsze, dwa agresywne psy siedzą na przykład razem, niedawno dołożyli im jeszcze jednego małego, sympatycznego pieska - zagryzły go:placz: Jezus, jestem przerażona!! Ostatecznie p. Ewie przypomniało się, że jednemu psu skończyła się obserwacja. Piesek siedział zamknięty w klatce w stodółce ze składem słomy, z jakimś innym wystraszonym pieskiem. On powędrował na wybieg dla małych, a Gryzka zamknięto w owej klatce, w ciemnej stodółce, serce mi się krajało, ale wyjścia nie było:( Jutro to szycie, a jest taki straszny upał... Boże, co to będzie? Co będzie?:placz: Quote
Lemoniada Posted June 9, 2007 Posted June 9, 2007 Pisałam do gkatarzynki, ale chyba jej nie będzie przez jakiś czas... W związku z tym czy nie mogłabym prosić kogo innego o zrobienie psu allegro? Ma już ogłoszenia na różnych stronach, na 4łapach itp., tak, że to już załatwione, lub będzie załatwione jutro. Tylko allegro pilnie potrzebne!! Tutaj tekst Gryzek jest jednym ze 112 pensjonariuszy schroniska miejskiego w miejscowości oddalonej 80km od Łodzi. W swoim smutnym życiu zdążył już poznać jak smakuje tułaczka i poniewierka. Miał dom, ale był tak naprawdę, od urodzienia niechcianym psem. Jego matka co pół roku rodziła - to stary zabobon - suka musi rodzić a co ze szczeniakami nieważne.... Przyszło więc nowe poklenie a Gryzek, pełen ufności psiak, wylądował w schronisku. Nie radzi sobie, jest kozłem ofiarnym dla innych psów. Gryzek ma 2 lata, jest najczulszym psem pod słońcem. Wystarczy okazać mu odrobinę zainteresowania, a ze smutnego, zastraszonego przez inne psa, zmienia się w słodką przylepę, wiernego przyjaciela, który patrzy człowiekowi w oczy maślanym wzrokiem spod długich rzęs. Na dniach będzie zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i odrobaczony. Cudownie chodzi na smyczy, będzie świetnym towarzyszem na spacerki. Jednym słowem jest to pies idealny do adopcji, który lgnie do człowieka i do którego samemu nie sposób nie lgnąć, gdy choć raz spojrzy się w te oczy pełne miłości i błagania. Sprawa jest bardzo pilna!!! Z niewiadomych przyczyn ten uroczy piesek nie jest akceptowany przez inne. Nawet najłagodniejsze reagują agresywnie. Z ostatniej bójki Gryzek wyszedł z głęboką raną ciętą tuż pod prawym okiem, konieczne było założenie szwów. Pozostanie w przepełnionym schronisku, gdzie nie ma żadnych szans na umieszczenie go w osobnym boksie - to dla Gryzka wyrok śmierci. Błagamy o dom dla tego cudownego psa, koniecznie niezapsiony. Nie zasłużł na taki los! Kontakt: tel. - 889 442 947 e-mail - kata_15@tlen.pl Mam też prośbę żeby pod tekstem, było koniecznie, że aukcja ma na celu znalezienie domu psu, żeby nie licytować, że zastrzegamy sobie wybor domku spośród tych co się zgłosza, że trzeba podpisać umowę adopcyjną i w razie czego psa odbieramy, itp. itd. wszystko co się pisze w takich przypadkach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.