Dobermania Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Rany, już się ucieszyłam, jak zobaczyłam temat, ale potem przypomniałam sobie, KTO wątek założył, a więc temat może sobie zmienać do woli...:shake: Byłoby piękne, gdyby Ajek vel Gryzek rzeczywiście się znalazł... Quote
:: FiGa :: Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 iwop napisał(a):figa ja rozumiem nadzieje bo nie chodzi o kamcie tylko Gryzka ale jak ma wyglądać to pogrążenie kamci... napiszecmy tu, że jest okropna itd...? przeciez trzeba wyciągac konkretne konsekwencje takich konfabulacji...:angryy: chociażby zbanować...Pisane było coś o konsekwencjach i szkole, a to [jesli jest to jej kolejne kłamstwo] będzie mozna wykorzystać. Choć ja szczerze mam nadzieje, że Kamcia tym razem nie kłamie. Quote
Lemoniada Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Dzwoniłam do Kingi, idę jutro obejrzeć Gryzka, bo nie uwierzę póki go nie zobaczę!!:placz: Quote
:: FiGa :: Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Trzymamy kciuki :kciuki: i czekamy na informacje ;) Quote
zasadzkas Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Jesteś Lemoniadko. Jutro proszę Cię o potwierdzenie w tej sprawie (sms) Jeśli to wszystko kłamstwo, wysyłamy list do szkoły. Mam tego dość. Quote
Agnie Koty Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Wątpię /ale obym się myliła/, żeby Ajk się odnalazł. To pewnie jeszcze jedno krętactwo. Kilkakrotnie spotkałam takie osoby jak Kamcia na swojej drodze, zawsze cechowała je duża niedojrzałośc emocjonalna. Kamcia to klasyczny przykład mitomanki, psiakrew. Moja koleżanka/mitomanka z podstawówki twierdziła , że trzyma na działce małego tygryska.... Kurcze, to się chyba powinno leczyć. Quote
Dobermania Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Powinno, powinno, zwłaszcza, gdy takie osoby staja się niebezpieczne czy uciążliwe. :/ Czy Kamcia chociaż przeprosiła za to niedopilnowanie, czy starała się jakoś wytłumaczyć? Takie mam przykre wrażenie, że tak, gdzie chce się pomagać, zawsze pełno oszustów - pamiętacie sławną kasię_m z molosów? Quote
Behemot Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Lemoniada napisał(a):Dzwoniłam do Kingi, idę jutro obejrzeć Gryzka, bo nie uwierzę póki go nie zobaczę!!:placz: Z niecierpliwością czekam na wyniki tego spotkania.... Quote
Gonitwa Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Naprawdę dziwna sprawa, że znalazł się od razu po wizycie Lemoniady... Może to było tak specjalnie zorganizowane? Zrobić dym , a potem niby się odnalazł... Quote
Vectra Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Behemot napisał(a):Z niecierpliwością czekam na wyniki tego spotkania.... ja też czekam :cool1: :cool1: :cool1: Quote
malagos Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Chyba wszyscy czekamy... Oby to nie były kolejne rewelacje :shake: Quote
Gonitwa Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Póki ktoś konkretny tego nie sprawdzi nie ma ma pewności czy to nie jest kolejny"dowcip"... Quote
Bewarka Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Może jednak się odnalazł? :roll: trzeba mieć nadzieję...będziesz miała kingo niespodzianke na dzień dziecka :diabloti: :eviltong: Quote
zasadzkas Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Pies się odnalazł :multi: Kasia właśnie dzwoniła. Szukamy domu, bo tam, gdzie przebywa długo nie może zostać. Ludzie mają 3 swoje psy, a Gryzek był szczeniakiem ich suni. Sąsiedzi się złościli na ilość psów i dzwonili po hycli. Raz ludzie wykupili psa ze schroniska a za drugim razem schronisko, czyli poprzednia ekipa w schronisku psa nie wydała. Lemoniadko, nie pomyliłam nic. Gryzek bezpieczny, ma być pilnowany, jest w domu, nie w ogródku wątpliwej jakości. Boże, jak się cieszę :p Szukamy mu dobrego domu, bo się nadaje. Wieczorem mamy spotkanie z chętnymi wolontariuszami. Wszystko zaczyna się dobrze układać po fatalnym początku. P.S.Może macie jakieś karty wolontariatu? W różnych miejscach takie są, chodzi o odpowiedzialność w ogóle za to co się robi, nie tylko za psa. Cieszmy się, bo jest z czego. Aha, psa rozpoznała mama Kamci na ulicy, bo plakatów nie ma. Quote
Kasia_82 Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Ciesze sie jak dziecko :multi: :multi: :multi: Bo w koncu dzisiaj jest Dzien Dziecka :evil_lol: Quote
outsi Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Hihi, pouffffffałyśmy sobie z Vectrą zgodnie :lol: . Jest powód :loveu: . Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Ciesze sie bardzo!!!!:multi::multi::multi: Quote
agbar Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Gryzek ale nam prezenta na Dzien Dziecka zrobiles:multi: Quote
Behemot Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Fantastycznie!!! :multi::multi::multi: Dziewczyny, a tamci ludzie, którzy kiedyś byli skłonni przygarnąć Ajka, nadal podtrzymują swoją ofertę? Quote
Agnie Koty Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Chyba zacznę wierzyć w cuda, :evil_lol: . Fajnie, że się znalazłeś piesku! Quote
Lemoniada Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Też bym nie uwierzyła, gdybym go na własne oczy nie ujrzała, ale jest!:lol: Napisze Wam tak na szybko bo zaraz wychodzę. Ci poprzedni właściciele Gryziołka to mieszkańcy takich slumsów, wiecie, wchodzi się w ciemną bramę, a za bramą atęchłe podwórko, jakieś stare chałupki, pranie na sznurkach, butelki po piwie, masa dzieciaków i ogólnie jeden syf. Z tego co mi mówiła Kinga, poprzedni właściciele mieli trzy psy, z czego jeden na pewno był suką. Suka miała co chwilę szczeniaki, nasz bohater jest jednym z nich. Brama jest tam na przestrzał otwarta i Gryzek korzystał z wolności, sąsiedzi się skarżyli i w końcu na ich wezwanie przyjechali łapacze i zabrali go do schroniska. Został wykupiony, ale historia powtórzyła się i na żądanie ludzi pies znów trafił do schronu. Nie wydano go ponownie. Czyli wszystko tak jak napisała zasadzkas, tyle że pies nie jest teraz u tamtych a u Kamci w domu. Przegryza co chwile kolejne smycze i obroże, trzeba będzie mu kupić łańcuszkowe:lol: Tamci już go nie chcą bo mają swoje trzy psy, no i spodziewam się że i szczeniaków im niedługo przybędzie:roll: Wzięłam adres tych ludzi i żeby kuć żelazo póki gorące i nie przerywać dobrej passy tego dnia, poszłam tam od razu. Zaczepiłam jakiegoś faceta koło którego kręcił się piesek, to nie był poprzedni właściciel Ajka, ALE:cool3: Facet ma dwie suczki, 12-letnią kundelkę i jej 3-miesięczną córeczkę. Powiedziałam że jestem ze stowarzyszenia i mogę załatwić sterylki za 50zł od psa. Spodziewałam się niechęci, a facet owszem, może nie przejawił szalonego entuzjazmu, ale był zainteresowany, wykazał się znajomością rzeczy i powiedział, że przedyskutuje to z kobitą i że na pewno będzie chciała, bo sama jest zmartwiona szczeniakami. Zostawiłam mu swój numer i poprosiłam, żeby przekazał innym ludziom z tego podwórka. Trochę się boję o tą 12-letnią sunię, nie wyglądała na starą i schorowaną, ale w tym wieku to już strach. A z tą malutką trzeba będzie poczekać trochę aż dorośnie. Czyli ogólnie facet jest na tak, tylko musi na kobitę poczekać i z nią porozmawiać (pantoflarz;) ). Nie wiem, jak inni ludzie zareagują, bo 50zł to jednak sporo dla takich, ale może jakoś uciułają. Nie chcę im fundować całości ze względów wychowawczych. Na razie lecę, jak macie pytania, albo jak coś mi się przypomni to dopiszę wieczorem:) Ale jestem szczęśliwa!!! Gryź jest cudny, trochę brudny i chudy, ale to nic, w dalszym ciągu jest słodki i przylepny, nic się nie zmienił:loveu: Kocham życie, Bóg jest cudowny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.