Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak , tak pojawiają się coraz częściej takie ogłoszenia.
akurat właściciela psa znam ... tak że w tym przypadku retusze rodowodu nie pomogą ... a i szczeniaki , to bardzo wątpliwe staffiki :evil_lol:
w każdym razie z góry współczuję przyszłym właścicielom...:shake:

Posted

tomo napisał(a):
a i szczeniaki , to bardzo wątpliwe staffiki :evil_lol:
w każdym razie z góry współczuję przyszłym właścicielom...:shake:

hmm, no to niezle sobie zyczy za szczynki po tym wylupku :crazyeye:

Posted

Wiecie co !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wszedzie na zielonym, na niebieskim, i nie wiem gdzie jeszcze !! wszyscy narzekacie na to allegro i te mioty "niepedegrowane" to juz sie staje po prostu nudne !!!!!!!!
mnie tez to sie nie podoba, a jak chcecie temu zapobiec to sprzedawajcie zwierzeta STERYLIZOWANE - operacja nie kosztuje duzo,a kazdemu moze sie oplacic !!!!! :angryy:

Posted

Nela napisał(a):
Wiecie co !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wszedzie na zielonym, na niebieskim, i nie wiem gdzie jeszcze !! wszyscy narzekacie na to allegro i te mioty "niepedegrowane" to juz sie staje po prostu nudne !!!!!!!!
mnie tez to sie nie podoba, a jak chcecie temu zapobiec to sprzedawajcie zwierzeta STERYLIZOWANE - operacja nie kosztuje duzo,a kazdemu moze sie oplacic !!!!! :angryy:


Nelu,Nelu..ależ nawet nie wiesz jak BYŁABYM wdzięczna wszystkim ,za to,aby MÓC W KOŃCU SPRZEDAĆ NIEHODOWLANE ZWIERZĘ w wieku ok.8- 12 (czy starsze) tyg. WYSTERYLIZOWANE !!!!! ... tylko proszę Cie powiedz gdzie , u kogo moge w Polsce ten zabieg przeprowadzić.. ,a nie czekac jak wet łaskawie wysterylizuje psa/suczkę nie WCZEŚNIEJ JAK PO PIERWSZEJ CIECZCE :angryy::angryy: .. czy my hodowcy mamy czekac ..do tego czasu i dopiero wtedy sprzedawac ?? .. juz prawie "dorosłe" psy...a powiedz mi KTO bedzie czekał tyle na psa ..aż ja hodowca wydam go wysterylizowanego ..???!!!!
Ja nawet zastrzegam sobie w umowie sterylizację i co..i gucio,ze sie tak wyraże .. bo nasza umowa..do czegos tam zobowiazuje ,owszem,ale ..po sprzedazy pies jest własnościa nabywcy i ja nie mam prawa ..ingerować w zycie psa..jak nie dzieje sie mu krzywda .. Nie żyjemy w Ju E Sej ,gdzie tam tzw.PETY sa oddawane w wieku 8 tyg. po ZABIEGU STERYLIZACJI..
Nie wiem może ,którys z wet.u nas w kraju juz podejmuje sie tych zabiegów,ale raz moze byc np.w Gdańsku ,dwa na tak młodym psiaczku pewnie wg.nich to jakies wielkie ryzyko,wiec i CENA będzie odpowiednia..patrzac jak za sterylizacje dorosłej już Yoreczki..wet.pobiera 300 pln. Cesarka u sredniego psa 400 pln.(tam gdzie ja chodze z psami) .. bo jest lecznica w Krakowie,gdzie te same zabiegi kosztuja 600-800 pln. ...może to nie sa DUŻE KOSZTY :roll:,jak wspomniałas .. patrzac na całokształt,ale .... raz zalezy dla kogo,a dwa jak to sie ma do rzeczywistosci polskich reali bytowych.. :shake: ....

Ps.To sie nie ZACZYNA ..to sie DZIEJE JUZ OD DAWNA..tylko nie było takiego szału na SBT u nas ..stad była cisza..i mniej tych pozarodowodowych...nie cieszyły sie wiekszym"obrotem" wiec i nie opłacało sie.. ja co drugi telefon..dostaje zapytanie ..CZY MAM BEZ RODOWODU szczeniaczki..bo po co ,na co i bla,bla.. wrrrrrrrrrrrrrr

akurat właściciela psa znam


- czy to nie ten sam..,który chiał psa na wystawy i tak PRZEBIERAŁ ,WYBIERAŁ to i tamto sie mu nie podobało..etc. i w końcu zakupił psa NA WYSTAWY ( ma sie rozumieć) ,który nawet i oceny dobre uzyskiwał na wystawach ..??
Bo taki gośc na pewno był u mnie ,ale czy go poznam..hmm..?

Posted

Tak tak wiem...watki o allegro sa rozpowszechniane wszedzie...to ze szczeniaki nierodowodeowe to jedno ja juz doskonale wiem i nie tylko ja ze byly sa i beda ...bardziej mnie chyba irytuje wlasciciel tego "reproduktora" dlatego postanowilam to tu umiescic.:shake:

Posted

Nie no ja zdaje sobie sprawe ze jestesmy w POLSCE !! ze Polska jest 100 lat za murzynami pod tym wzgledem !!i ze niestety umowa kupna/sprzedazy - w ktorej mozna sobie zastrzezyw serylizacje szczeniaka - to tylko swistek ktory laduje w koszu na smieci. W Polsce umowa taka nie jest prawomocna niestety!
a wlasnie : jaki status prawny ma hodowla w Polsce ?
oczywiscie mowie o hodowli zwierzat udomowionych (psy, koty, chomiki,itd)

Posted

tak , staff-ka ma zdecydowaną rację :shake:

jednak poruszony został jeszcze jeden temat nurtujący mnie już od dwien dawna.

ciekawi mnie czy spotkaliście się z cennikami u weterynarzy. bo dla mnie osobiście rzeczą zdecydowanie niezrozumiałą jest rozbierzność cennika u poszczególnych wetów.

tak jak przykładowo podała staff- ka : u jednego weta cesarka kosztuje 400 a u następnego - ulicę dalej -kosztuje ona 800zł.
ja za pewien zabieg który dosyć czesto wykonuję płaciłam od 25zł - 150 zł.
no ja rozumiemm że chleb kosztuje u jednego piekarza tyle , a u drugiego gora -50% więcej - ze względu na smakowitość , ale o jakich kwotach my mówimy w przypadku chleba , a o jakich w przypadku cesarki itp ?

nie jestem w stanie powiedzieć ilu weterynarzy przerobiłam przez naście lat posiadania psów , ale jeszcze nigdy nie spotkałam się z cennikiem usług , zastanawiam się kiedy to sie odgórnie ustanowi , tzn. ustanowione to pewnie jest - jak wszędzie , wszystko , tylko kiedy będzie wykonywane ?

nie spotkałam się też nigdy z wypisaniem mi przez weterynarza rachunku. cóż a bez rachunku jestem bezsilna w przypadku jakichkolwiek tzw. reklamacji.
zresztą przeraża mnie czasem to , że tak w rzeczywistości weterynarz nie ponosi żadnych konsekwencji swoich działań leczniczych.
przecież niejednokrotnie słyszy się o pięknych , niezwykle kosztownych psach okaleczanych , czy wręcz uśmiercanych przez weterynarzy i na tym sprawa się kończy - bo to przecież tylko jakis tam pies , czy kot .


poprostu wydaje mi się że niestety ale weterynarze nie mają sumienia zarowno do zwierząt , jak i do ich właścicieli i ich kieszeni i wiekszość z nich napewno minęła się z powołaniem. tylko czy ktoś potrafi to powstrzymać ?
bo wygląda mi to na samowolkę? :cool3:

Posted

Ceny chyba są podyktowane tym ile kto chce zarobić. Gabinety weterynaryjne to nie publiczne zakłady opieki zdrowotnej gdzie mamy jakiś zakres darmowych usług a reszta jest odgórnie narzucona. Tak ja to widze ale możliwe że się bardzo myle bo nigdy się w ten temat nie zagłębiałem. Ciekawym przypadkiem były zaświadczenia lekarskie wymagane kiedyś (nie wiem czy nadal to jest napisane na zgłoszeniu/potwierdzeniu) na wystawach. Teoretycznie powinny być wypisywane nieodpłatnie ale zdarzało sie że lekarze liczyli 10 , 20 , 30 czy ile im sie akurat podobało.

Posted

ja rownież nie mówię o publicznym zakładzie opieki zdrowotnej ;)
ja mówię o przykładowo prywatnym gabinecie lekarskim , do którego gdy się udaję , dostaję rachunek wykonanej usługi - do którego mogę się potem odwołać i widze cennik uslug , ceny owszem są zróżnicowane , no ale to nie jest rozbierzność od 25- 150zł , czy 400- 800zł - O ZGROZO :diabloti:
wszedzie tak jest np. u dentysty.

Posted

Faktycznie też nigdy rachunku nie dostałem. Raz kiedy poprosiłem o rachunek zbiorczy za jakiś tam okres leczenia to dostałem ręcznie napisany tekst, podpis i pieczątkę do tego. Co do rozbieżności to wydaje mi się że reguluje je niewidzalna ręka rynku - dopóki są ludzi którzy zapłacą 800 zamiast 400 dopóty tyle będą sobie lekarze liczyc.

Posted

A ja wroce do problemu, o ktorym napisala Nela i postaram sie spojrzec na to z innej strony.
Pies jest z papierami. Jezeli mogl byc hodowlany wg mnie hodowca nie moze go wykastrowac za szczeniaka, bo nabywca moze po 2 latach zmienic zdanie i zaczac wystawiac. Jego prawo. Dlatego pomijam, gdy pies jest od urodzenia niehodowlany, bo to inna sprawa.
Ale ... !!!
Nela! Sama masz psa niewykastrowanego. Raczej nie do rozmanzania. I co? I nic. Bo dla Twojego to wielka krzywda i obraza psa, ze bez jajek bedzie chodzil. A raczej nic w zadnej rasie nie wniesie. I nie chodzi tu o to, ze psa pilnujesz i ze nie bedziesz rozmnazac. Od hodowcow wymagasz, zeby kastrowali to co sie rodzi? Bo w koncu jakies psiaki po rodzenstwie Twojego psa moga sie na allegro znalezc (przypuszczenie, ze ma rodzenstwo).
No sorry, ale cos tu nie halo.
Wszystko zalezy do ludzi.

Posted

tomo-
Jeżeli chodzi o różne zabiegi to nie mamy dużego wpływu na cenę wykonanej usługi / jest wolny rynek-sami tego chcieliśmy/.A rachunek każdy wet. musi dać,tylko my go musimy rządać.
Jeżeli wet. z partoli zabieg,lub okaleczy psa,musi wykonać tak zwaną reklamację /nie podoba mi się to słowo w przypadku zwierząt /w swoim własnym zakresie.Jeżeli rząda od nas ponownej zapłaty w tedy udajemy się do IZBY LEKARSKIEJ /jest w każdym większym mieście/.
A że wet. wzajemnie się nie lubją,to mamy duże szanse na wyegzekwowanie naszych zarzutów.99% wetów jest ubezpieczonych a jeżeli nie to już jest ich problem.Tylko właściciele zwirząt są dziwni,mamy XXIwiek- a dla nich wet. jest cudotwórcą /co powie ,co zaleci jest święte/ .I to by było tyle.

Posted

/ jest wolny rynek-sami tego chcieliśmy/

tak tylko to jak dla mnie nie jest wolny rynek , bo nawet on o jakieś normy się opiera , to jest wolnaamerykanka .hihi!
A że wet. wzajemnie się nie lubją,to mamy duże szanse na wyegzekwowanie naszych zarzutów

NIESAMOWITE :diabloti: :diabloti: :diabloti: ja czasami jakbym nie na tym świecie zyła , wydaje mi się że wszyscy wokoł się kochają , lecz bezprzerwy ktoś mi oczy musi otworzyć ;)

Tylko właściciele zwirząt są dziwni,mamy XXIwiek- a dla nich wet. jest cudotwórcą /co powie ,co zaleci jest święte/


mnie już na nic nie nabiorą ;) i nie naciągną ;) , bo tak szczerze , to moje diagnozy bywają w 90% trafniejsze ... nie wiem jak tak może być , ale jest ;)

czasami moje psy na takie choroby były leczone , że włos mi się na głowie się jeży ... a były zdrowe jak rydz ...;)

Posted

powiem wam ,że mam to wielkie szczęście i mam weta który nie szuka u moich psów chorób.Leczy wtedy jak coś faktycznie się dzieje :diabloti: Ceny ma bardzo konkurencyjne w stosunku do innych lecznic i nieraz płacę 50% kwoty jaką bym zapłaciła u innych lekarzy.Narazie (tfu tfu ) nigdy mnie nie zawiódł ,a lecze tam 4 własne psy , kota i psy moich rodziców , wiele znajomych odesłałam do tej lecznicy i też są zadowoleni.

Wet mi kiedyś powiedział że jak bardzo będę się upierała to mi wynajdzie przeróżne choroby , jakie tylko będę chciała i będzie leczył długo i namiętnie ,aż mi całe konto wyczyści :diabloti: i psy będą żyły długo i szczęśliwie ;)

Dla przykładu powiem że pewnego razu , pojechałam do obcej kliniki bo pies rodziców się drapał - diagnoza ALERGIA - oczywiście leczenie , antybiotyki , jakieś badania , cuda , wianki .... co za tym idzie kasa.
Nic nie pomagało , pies jak się drapał tak drapał i to coraz bardziej - diagnoza ZMIENIĆ LEKI - i tu już moja intuicja wyczuła naciągactwo ... i pojechałam do naszej kliniki - do tej do której jeżdze z wielkim zaufaniem (rodzice mieszkają w zupełnie innej dzielnicy i pojechałam do konkurencji bo mi się kilometrów nadrabiać nie chciało)
Mój zaufany wet postawił swoją diagnoze :diabloti: PCHŁY , poprostu pies złapał pchły , stąd drapanie , stad nie działanie leków .... odpchliliśmy i drapanie zniknęło jak za pomocą zaczarowanej różdżki.


To samo było z Franiem , Franio miał przełysienia na łepetynie , raz jeden mnie podkusiło pojechac z nim w obce rewiry weterynaryjne (moja lecznica ma jedną wade , godziny otwarcia są dość skąpe) zapytałam weta czy to NUŻENIEC - diagnoza tak NUŻENIEC i to napewno - to się przestraszyłam ,oczywiście chciał badać , leczyć etc. ale nauczona doświadczeniem pojechałam do swojego weta , opukał , ostukał - kazał podać efa oil , zmienić posłanie na delikatniejsze , bo Franio miał delikatne włoski na głowce i o ostry ręcznik na którym spał , wycierał to co odrastało.



a wracając to tematu staffików ..... niestety ja jako zwykły obserwator który jest poza tematem hodowli , widzę coraz większe zapotrzebowanie na te psiaki , rozmnażacze nie śpią i zwą****ą interes.
Jak ja szukałam staffika to naprawdę nie było pół ogłoszenia ani w prasie ,a w necie same z metryczkami i przeważnie nieaktualne.Teraz gdy biorę gazete z ogłoszeniami to niestety widzę że staffiko-podobnych jest coraz więcej.Strasznie szkoda będzie jak się zrobi na nie takla moda jak na ASTy czy pity ...... szkoda rasy bo taka fajna i szkoda jej psuć.

Posted

To wszystko ma związek z mentalnością ludzi - nie wiem czy ktoś kupiłby wysterylizowanego szczeniaka, wiadomo, że 100 zł nie będzie kosztował.
A już wykastrowany pies to dla niektórych tragedia życiowa.
Strasznie mnie wkurza takie coś - "mnie rodowód nie jest potrzebny"
Według mnie jest jedno wyjście - cenić swoje psy

Posted

To wszystko ma związek z mentalnością ludzi - nie wiem czy ktoś kupiłby wysterylizowanego szczeniaka, wiadomo, że 100 zł nie będzie kosztował.
A już wykastrowany pies to dla niektórych tragedia życiowa.


- DOKŁADNIE !!!!!!!! :angryy::angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...