olka9628 Posted November 18, 2013 Author Posted November 18, 2013 MagdaB napisał(a):Czy pani potwierdziła, że Pegi kiedyś była jej? Jak wyglądało powitanie? Jestem bardzo ciekawa. O to samo chciałam zapytać :) Quote
Romina_74 Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 MagdaB napisał(a):Czy pani potwierdziła, że Pegi kiedyś była jej? Jak wyglądało powitanie? Jestem bardzo ciekawa. o to to! też mnie to ciekawi Quote
soboz4 Posted November 18, 2013 Posted November 18, 2013 pies nie zapomina i jeżeli była kiedyś u niej to nie wyobrażam sobie tego powitania, ale z drugiej strony nie bardzo podoba mi się zostawienie psa, na dodatek bez informacji co się z nim dzieje, bo to nie usprawiedliwia żadnej sytuacji życiowej Quote
Totusiowo Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 soboz4 napisał(a):pies nie zapomina i jeżeli była kiedyś u niej to nie wyobrażam sobie tego powitania, ale z drugiej strony nie bardzo podoba mi się zostawienie psa, na dodatek bez informacji co się z nim dzieje, bo to nie usprawiedliwia żadnej sytuacji życiowej Rozmawiałam z Panią na temat pozostawienia psa, wspomniała ze chciała ją zabrać niestety sytuacja w jakiej sie znalazła jej na to nie pozwoliła. Ja w zyciu bym mojego nie zostawiła ale po części ja rozumiem, ponieważ sama teraz wyjeżdżam za granice zabieram Totka ze sobą dokumenty dla Niego plus jego przelot w jedną stronę to koszt ok 1 tyś złotych ;/ Pegi to nie ten piesek którego zostawiła, podesłała mi stare fotki bardzo podobna sunia ale na pewno nie ta sama (tamta miala białe skarpetki). Skoro ja to zauważyłam to Pani na pewno również. Mówiła że i tak chciała przygarnąć psiaka ze schroniska. Myślę że Pani po prostu chciała wierzyć w to że to jej Tola, cóż wiary jej nikt nie odbierze :) Jestem pewna że Pegi będzie miała sie u Niej dobrze. Jedyne co jej grozi to rozpieszczenie ;) Quote
Totusiowo Posted November 25, 2013 Posted November 25, 2013 właśnie dzwonił do mnie Pan, znalazł gdzieś ogłoszenie Pegi i chciał ja adoptować, ta dziewczynka to ma branie ;) podałam mu namiar na strone fundacji, mam nadzieje że znajdzie tam psiaka dla siebie Quote
Totusiowo Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Pegi zmieniła adres zamieszkania. Pani która ja zabrała przesłała mi maila że nie może jej zatrzymać, ponieważ dostała prace na cały etat i jak uznała pies przez 10 godzin sam w domu sie meczy. Podobno też Pegi szczekała jak była sama. Dziwne że u mnie nie ;/ ale wole tego nie komentować... W każdym razie skontaktowałam sie z Panem który do mnie dzwonił i dziś zawiozłam mu Pegi, także teraz mieszka w Dąbrowie Górniczej. Pan powiedział mi że przez 13 lat miał psiaka który nie dawno zdechł i teraz brakuje mu czworonoga. Pani nie pracuje, żona idzie do pracy a On siedzi sam w domu, a tak to będzie miał z kim pogadać :) i iść na spacer. Mam nadzieje ze tym razem lepiej trafiłyśmy Quote
MagdaB Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='Totusiowo']Pegi zmieniła adres zamieszkania. Pani która ja zabrała przesłała mi maila że nie może jej zatrzymać, ponieważ dostała prace na cały etat i jak uznała pies przez 10 godzin sam w domu sie meczy. Podobno też Pegi szczekała jak była sama. Dziwne że u mnie nie ;/ ale wole tego nie komentować... W każdym razie skontaktowałam sie z Panem który do mnie dzwonił i dziś zawiozłam mu Pegi, także teraz mieszka w Dąbrowie Górniczej. Pan powiedział mi że przez 13 lat miał psiaka który nie dawno zdechł i teraz brakuje mu czworonoga. Pani nie pracuje, żona idzie do pracy a On siedzi sam w domu, a tak to będzie miał z kim pogadać :) i iść na spacer. Mam nadzieje ze tym razem lepiej trafiłyśmy[/QUOTE] Dziwna sytuacja. Ciekawe czy to co powiedziała to prawda. Dobrze, że była alternatywa. Oby tym razem to na stałe. Quote
Totusiowo Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='MagdaB']Dziwna sytuacja. Ciekawe czy to co powiedziała to prawda. Dobrze, że była alternatywa. Oby tym razem to na stałe.[/QUOTE] Jak z dzieckiem , zachciało sie pieska, jest piesek - przy piesku sa obowiązki! o?! Po co poszukać rozwiązania problemu, skoro można sie go pozbyć ;/ chcociaż i tak chwała jej że napisała a nie pozbyła sie w inny sposób... Quote
ania91sc Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Oby Pegi teraz dobrze trafiła!!! Trzymam mocno kciuki za Pannę :) Quote
Patrycja* Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Teraz to już musi być jej miejsce na ziemi! ;) Quote
choba Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 Ci ludzie... :shake: Oby to już był ten ostatni i najlepszy domek :kciuki: Quote
soboz4 Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 [quote name='Totusiowo']Jak z dzieckiem , zachciało sie pieska, jest piesek - przy piesku sa obowiązki! o?! Po co poszukać rozwiązania problemu, skoro można sie go pozbyć ;/ chcociaż i tak chwała jej że napisała a nie pozbyła sie w inny sposób...[/QUOTE] Pegi jest zaczipowana, zgodnie z umową mogłaby zostać pozwana do odpowiedzialności karnej, nie mogła się pozbyć Pegi Niestety kobieta powinna zasilić szeregi czarnych kwiatków Quote
Romina_74 Posted November 28, 2013 Posted November 28, 2013 zdecydowanie czarny kwiat, już ta historia o poprzednim psie nie bezpodstawnie jak widzimy budziła nasze wątpliwości ... Quote
olka9628 Posted December 8, 2013 Author Posted December 8, 2013 Ale ja zacofana jestem...dopiero teraz się dowiedziałam. Może u Cb nie szczekała bo miała drugiego psa obok siebie :) Liczę, że w tym domku zostanie już do końca swojego życia! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.