Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moim zdaniem nie powinno się zamykać tego wątku, zbyt dużo ludzi ja osobiście zaangażowałam w sprawę tego psa, aby teraz nie mogli wiedzieć, co się dzieje. Schronisko chyba trochę przesadza, domagając się zamknięcia wątków swoich psów na DG. Czy nie chcą pomocy? Czy mają coś do ukrycia? Czy ktoś myśli podobnie jak ja?

  • Replies 986
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

o kurcze :crazyeye:
nie zrozumiałam chyba..
dlaczego schronisko nie chce pomocy..?
są jakieś problemy z maksi?
czy jej socjalizacja i praca mrówy23 w takim razie bedzie mozliwa..?

Posted

hala - nikt nie panikuje, tylko ja nie znam szczegółów sytuacji a wiemy wszyscy jakie problemy sa w innych schronach..
mrówa bardzo dobrze sie tu wypowiadała o kierownictwie i warunkach dlatego zaskoczyło mnie to ...

stad również moje zapytanie jak teraz bedzie z maksi..

Posted

To nie panika, to zwykłe pytanie, czemu nie chcą naszej pomocy? Chcemy tylko pomóc ich psom, przecież taka pomoc jest na wagę złota! Myślę, że mrowa oswoi Maksi wcześniej czy później, ale czy uda się suni opuścić schronisko, czy ktoś ją zauważy? A tak w jakiś sposób będziemy ją promować, a nawet mając kasę, na prawdę sporą od Dogomaniaków, można ją wziąć do hoteliku, ja uważam, że to jest szansa dla Maksi!!! Ale to jest tylko moje zdanie i nie chcę go nikomu narzucać! Zrobicie to, co uważacie za najlepsze dla suni, tylko po co była ta cała akcja wśród Dogomaniaków?

Posted

Coś mi sięwydaje, że Mrówa to wyjechałą znowu na weekend. Tak coś mi się wydaje, że na innym wątku czytałam. Aż wtedy byłąm zdziwiona..jak to? Przecież ma być u Maksi.
Z tego możemy wnioskować, że wieści będą albo wieczorem..albo jutro rano. :cool1:

Posted

a mrówa23 byłą dziś u maksi?

mozę cos napisze...
chociaż mrówa chyba dosć nieczęsto bywa na dogo - moze stad brak wiadomosci..
paiętam ze na odbiór poznanskiej pyzy we wrocławiu umawiałysmy sie z mrówa raczej telefonicznie...

Posted

agusiazet,ja jeszcze nie wplacilam tej obiecanej kaski dla Maksi ,chcialam w tym tygodniu wplacic.Tak mysle ze moze poczekam az sie wyjasni co z Maksi i jak bedzie potrzeba to wplace dla niej, a jak narazie nie, to wybierzesz inna bide i jej dam,co myslisz?bo nie wiem jak to potem z przekladaniem ze skarpety do skarpety jest,czy nie ma problemu.

Posted

oj cioteczki nerwowe jestem jestem i jzu opisuje tylko male sprostowanie schron cieszy sie z pomocy ale nie cieszy sie jak sa troche przekoloryzowane slowa typu ze maksi umiera ze maksi czy dino maja zle czy ze psy maja zle bo psy maja fantastycznie i tylko o to tutaj chodzi, wierzcie mi ze smutno sie robi jak sie czyta ze psy sa atakowane przez inne i maja zle kiedy to nei prawda i kazdy pies ma tam jak w raju a ze jest to psie spoleczenstwo skladajace sie ze 160 psow to wiadomo ze jeden wyzej drugi nizej w hierarchii sa, takze ze spokojem, Hala odwalasz kawal dobrej roboty tylko pamietaj ze to co wyglada zle czasami to jest normalne zachowanie wsrod stada psow i ze nic zlego sie tam nie dzieje i o tym nalezy glosno mowic :) a teraz zaraz o maksi mowie :D

Posted

no wiec bylam u maksi ....
wizyta sie zaczela normalnie czyli dookola wybiegu zerkajac czy aby ludzie sa gdzies ale nie podchodzila a wrecz jak zawsze dawala noge... w pewnym momencie poszla na tyl wybiegu ja poszlam za nia powolutku sobie i maksi polozyla sie w cieniu a ja siedziala na budzie gadajac sobie do niej jak to fajna laska z niej. maksi wuruszyla a ja za nia powolutku myslac ze robimy kolejna runde a maksi na to do budy wskoczyla wiec ja za nia prawie :D posiedzialam przy budzie sobie z nia zapielam ja na smycz i maksi udawala ze mnie oczywiscie nie widzi. potem z kamila wyprowadzilysmy ja z budy i poszlysmy na placyk miedyz dwoma wybiegami dla psow i tam sobie siedzialysmy, na poczatku wielki stres potem juz rozluznila sie troszke, wycielam te kudly wyszczotkowalam cala dame wyprzytulalam wyglaskalam i pogadalysmy sobie z dobre 2 h chyba;)
pozniej z racji tego ze byla to sobota a maksi byla na smyczy to zamknielismy ja w boksie z innymi psiakami- na niedziele sa zamykane i wypuszczane od poniedzialku rana zaraz, zamknelam maksi- troche jakby obrazona byla za takie spoufalosci ale wiecie co serce mi zmieklo kiedy maksi jak uz odchodzilam wyjrzala za mna.... jestem ciekawa jak bedzie we wtorek czyli jutro.
schron serdecznie zaprasza do pomocy i dlatego nie przerwe pracy z maksi a jak juz maksi wyjdzie to pewnie w dalszym ciagu bede tam jezdzila z ogromna przyjemnoscia na kawke po turecku ipogaduchy na pienku ;)

Posted

Brucio napisał(a):
agusiazet,ja jeszcze nie wplacilam tej obiecanej kaski dla Maksi ,chcialam w tym tygodniu wplacic.Tak mysle ze moze poczekam az sie wyjasni co z Maksi i jak bedzie potrzeba to wplace dla niej, a jak narazie nie, to wybierzesz inna bide i jej dam,co myslisz?bo nie wiem jak to potem z przekladaniem ze skarpety do skarpety jest,czy nie ma problemu.



Oczywiście, Maksi już zgromadziła sporo kasy, więc teraz pora na inne. Jak będzie potrzeba dam znać:):):)

Posted

Czytając Twoje posty mrowa bardzo się cieszę, że Maksi rokuje na bardzo szybką resocjalizację, bo to bardzo dobra wiadomość!! Pamiętaj daj nam znać, kiedy będzie można sunię ogłosić do adopcji - myślę, że schronisko nie będzie miało nic przeciwko temu! Inna sprawa, to to, że piszesz, że psy w schronie mają fantastycznie - żadne zwierzę nawet w najlepiej prowadzonym i zadbanym schronie nie ma fantastycznie! To tylko schron! I dlatego trzeba znajdować domki wszystkim psom, które tam są, choć to przecież nierealne, więc na razie znajdźmy Pana/Panią naszej dogomaniackiej Maksi!

Posted

hm, pogaduchy na pieńku są najlepsze, :evil_lol: .
cieszę się, że sytuacja nie jest jakaś dramatyczna, a dziewczynie z czasem przypomni się, że z dobrym człowiekiem jest po prostu fajnie.
Dzięki Mrówa, kochana jesteś!

Posted

patrzac wzgledem innych schronow to moge powiedziec ze maja fantastycznie a dalczego? bo kazdy pies wymiziany wyprowadzony na spacer, uczony np siadania czy podawania lapy przez wolontariuszy, teraz trzy psiaki pojada na wystawe psow nierasowych, psiaki sa zabierane na spacery i do miasta i na odludzia.... nie czuc tam tej liczby psow, jak sie wchodzi na wybieg to mlodziez beztrosko szaleje w zabawie razem, starsze wyleguja sie na sloneczku, fakt jest tam brudno w sensie bloto jak popada, psy sie czesto wynoraja w czyms ale nie widzialam zeby w jakims schornie psy przychodzily gdy je sie wola po imieniu,a jak to powiedziala pewna madra kobieta, wszystkim domow nie znajdziemy wiec oprocz szukania domow stworzymy ten dom na miejscu, jest np edek- maly slepy psiak, jakos sobie radzi ale czy on ma jakiekolwiek szanse na adopcje? watpliwe ale jak tylko poczuje reke wolontariusza na sobie to zaraz widac jak mu sie "papa smieje" a maksi? zaraz wstawie fotki jak tylko sie popodlanczam z kabelkami wszystkimi ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...