Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 986
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, ja również kiedis dostałam tę paczuszkę, zabawka faktycznie super, a jedzonko poszło do szczeniaków schroniskowych. ;)
Po jakmiś czasie przychodzi paczuszka dla dorosłego psa.

P.S. Tak, wystarczy wypełnić ankietę.

Posted

bonsai - dziekuje za podpowiedź..:loveu:
a czy w dacie urodzenia psa trzeba napisac ze jest szczeniakiem..?
bo to wazne..

ja mam psa dorosłego (nawet bardzo..:evil_lol: ) ale chetnie wpisze jakąś date pasująca do szczeniaka..

Posted

Ja wpisałam prawdę, mój Sony ma 8 lat - myślę, że coś nam wyślą, a my to oddamy psiaczkom w potrzebie ze Skierniewic, tam są takie biedne szczeniaczki, że aż żal patrzeć!!!

Posted

Ja wpisałam, że mam szczeniaka. A mam sunię 13-letnia.Ale schroniskowe szczneiaki są jak moje, wiec nawet specjalnie nie sklamalam . :eviltong:

Posted

AniaB napisał(a):
bonsai - dziekuje za podpowiedź..:loveu:
a czy w dacie urodzenia psa trzeba napisac ze jest szczeniakiem..?
bo to wazne..

ja mam psa dorosłego (nawet bardzo..:evil_lol: ) ale chetnie wpisze jakąś date pasująca do szczeniaka..



Tak, do 12 m-cy. Jak ja za 1-m razem wpisałam 6 lat, to przeprosili, że niestety, jest za duży na szczeniaka i paczuszka się nie należy.

Posted

agusiazet napisał(a):
A czy, jeśli teraz zmienię to się nie zorientują?

ale jak ja pisałam, to od razu na koniec ankiety mi podziękowali i przeprosiłi...

Posted

Psychicznie nie bardzo - boi się własnego cienia! Fizycznie - trudno powiedzieć, bo nikomu nie pozwala na kontakt. Ale tak na prawde to dzisiaj ma ją odwiedzić Mrowa i pewnie napisze jak poszło, bo DT czeka, wiec trzeba sunię jak najprędzej oswoić!!!

Posted

jestem byla widzialam i ....
spodziewalam si epsa zupelnei zahukanego, gryzionego przez inne psy i szykanowanego ktory nei potrafi odnalezc sie w schroniskowej spolecznosci i grozi mu niebezpieczenstwo a widzialam:
sunie chcaca nawiazac kontakt ale majaca obawy przed czlowiekiem ale mimo to szukajaca kontaktu, sunie obszczekiwana przez malego dede(chyba nie pokrecilam imion) owszem obszczekiwal ale nie gryzl i maksi owszem uciekala ale nie panicznie a raczej byla przeganiana i nie bylo oznak leku a raczej "wole ustapic" czyli brak podkulonego ogona chocby przy odchodzeniu od dede.
sprawa nr 2 z wiekszymi spami obwa****e sie i siada sobie miedzy nimi, do michy bez problumu dochodzi.
srednie psy obszczekujace potrafila zignorowac gdy przysiadla przy budzie.
szuka kontaktu, jak widzi ludzi to obchodzi lukami na okolo ale stara sie miec wszytsko na oku i zatacza co raz mniejsze kola a nawet siada bardzo blisko.

pogoda byla fatalna przez co przebywanie na wybiegu bylo ehkm malo przyjemne wrocilam zgnojona do majtek ale zadowolona a teraz wnioski i postanowienia moje

nie zabieralabym maksi ze schronu bo tam ma warunki dobre, nie jest gryziona jest czasami przeganiana i moim zdaniem jak i dziewczyn ze schroniska warto popracowac z nia na terenie schroniska - bedzie wieksza korzysc dla maksi, zabranie jej stamtad jest wyjsciem ale nie najlepszym, lepiej byloby ja tam zostawic i tam z nia pracowac, moge sie tego podjac jak najbardziej, jestesmy umowione z dziewczynami na sobote i mam nadzieje ze pogoda dopisze bardziej niz dzisiaj bo dzisiaj nie ma co ukrywac lalo....

ale sie rozpisalam w kazdym badz razie z dziewczynami jak rozmawialam to warto byloby przez chocby2 miesiace powalczyc o maksi w schronisku- bedzie to korzystniejsze dla jej psychiki a na prawde da sie to zrobic tam na miejscu.
swoja droga jest to fantastyczne schronisko i fantastyczni ludzie! teraz proponuje decydowac dziewczyny co wy o tym myslicie, macie moje slowo ze maksi nie dzieje sie krzywda ona potrzebuje czasu i cierpliwosci i zajecia sie nia ale nie na sile, dzisiaj prawie juz sie zdecydowala wejsc do budy by podejsc do niej i glasakc siadala obok nas w odleglosci ok 2,5 m gdzie na poczatku byla co najmniej po drugiej stronie wybiegu, dlatego jesli sa pieniadze ja bym sie wstrzymala badz np pomogla w schronie za ta kase, bo widac niestety ze kasy nei ma za duzo a przydaloby sie pare nowych rzeczy....

dino takze nie ma zle jest wesolym psiakiem i najedzonym i jest resocjalizowany na miejscu z duzym powodzeniem, naprawde bez paniki jak zajechalam to bylam bardzo zdziwiona bo spodziewalam sie tragedii a zobaczylam normalna hierarchie schroniskowa gdzie rece do pracy sa potrzebne na miejscu.

Posted

dziewczyny - i co teraz robicie z tym fantem..?
przepraszam, zę wypytuje, ale ja wystawiałam bazarek dla maksi i psiaków ulv (na spółkę) i nawet dosyc fajnie sie rozwinął..
Prosze was o info - czy maksi pójdzie do hoteliku czy na razie - jak sugeruje mrówa - pozostanie w schronisku...
Karusia od ulv ma mieć operacje guzków i - jesli pieniażki na razie nie byłyby Wam potzrebne - moze w całosci poszłyby do ulv..?

dla maksi wystawiłabym jeszcze jeden bazarek - np. troszke później (agusiazet - mam jeszcze jeden londyn w nocy..:evil_lol: )

dajcie mi prosze znać - bo niektórzy licytujacy wołaja o skrócenie aukcji a ulv woła o pieniadze na operacje..!!:lol:

Posted

No, nie wiem, moim zdaniem Maksi na zdjęciach wygląda fatalnie, ale to tylko zewnetrzna powłoka. Wiem natomiast z własnego doświadczenia, że ludzie do adopcji biorą chętniej psa z DT niż ze schroniska. Myślę, że tutaj Ty mrowa musisz podjąć decyzję, bo my na odległość, nie mając kontaktu z psem - cóż możemy się wymądrzać!!! Pieniążki dla Maksi są i będą napływać nowe, więc może masz rację, żeby oswajać Maksi w schronisku, a tylko potem ją wziąć do hoteliku, żeby wyadoptować. Proszę niech wypowiedzą się inni, którzy mają doświadczenie z takimi psami. Tylko, czy Ty mrowa, przez dwa miesiące bedziesz dojerzdżać do Maksi? Możesz nam to obiecać? A zdjęcia jakieś będą?

Posted

macie to jak w banku ze bede dojezdzac, a mowie powaznie teraz jak dla mnie to troche pieniadze w bloto zeby juz teraz brac maksi, wyglada tak bo jej sie siersc skoltunila ale jak tylko dziewczyna zaufa to nozyczki pojda w ruch a Kamila ostatnia ja wyglaskala np wiec na prawde nei jest zle. wyglada na zabiedzona ale na prawde ma dobrze, a koltuny pojawily sie przez to ze na wybiegu jest blotko a psy siadaja i klada sie w tym blotku a ze maksi ma dluzsza siersc to gotowe takie ubranko, ja moge ja brac do dt ale chcialam zebyscie poznaly moja opinie, to jest schorn jeden z nielicznych ktore sa rodzinnymi schronami z imionami i rekami do glaskania i wymiziania kazdego psiaka i dlatego moim zdaniem mozna maksi smialo tam zostawic, ona zdziczala bo rak za malo do pracy a psiakow bardzo duzo, a biedactwo niema sily przebicia miedzy innymi psiakami ale przeciez ja tam bede dla niej glownie takze sadze ze warto ja tam zostawic i tam namiejscu pracowac z nia.

Posted

agusiazet napisał(a):
Aniu, co do pieniążków z Twojej aukcji, to tylko Ty możesz zadecydowć! Ja nie widzę przeciwskazań, aby poszły na operację dla pieska od ULv!!!

aga - ja chcę wesprzec i maksi i psiaki ulv:lol:
mnie chodzi tylko o wasza decyzje na teraz..
wtedy po prostu wszystkie pieniazki poszłyby na operacje suni u ulv a dla maksi troszke by sie odroczyło.. Natomiast jesli maksi idzie do dt to nie ma zadnego tematu..

Posted

Po wypowiedziach mrowy myślę, że zostaje. Więc pieniążki niech służą psiakom Ulv.

Nadal myślę, że potem po oswojeniu Maksi powinna pójść do DT, ale ogłaszać ją trzeba jak już mrowa uzna, że nadaje się do ludzi!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...