mrowa23 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 przepraszam was ale ostatnie pare dni jezdzilam non stop rozwozac psiaki po polsce i nie mialam czasu na nic po prostu padalam na twarz, jutro jade z maksi do weta bo cos dziewcze niedomaga, co dokladnie i jak to wyglada opisze jutro po wizycie u weta bo moze jestem tylko przewrazliwiona, wybaczcie ale musze sie polozyc spac wczoraj ponad 600 dzisiaj ponad 900 km...nawet mrowki musza spac po takich trasach... Quote
agusiazet Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 Ok, czekamy!!! Bardzo mi się podoba to, co robisz, szczególnie Ares Kangurek!!! mam nadzieję, że Maksi jest zdrowa! Może trzeba ją byłoby wysterylizować? Quote
mrowa23 Posted September 16, 2007 Posted September 16, 2007 ares szaman kulfonik i sara to ostatnia banda w moim autobusie ale nie powiem aresik ma kopa;) jak mi wystartowal na szelkach to prawie orla bym wywinela- ma chlop krzepe;) z maksi jestem umowiona na 15 do weta a wysterlizowana ona juz jest:) Quote
Yona Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Może mnie zlinczujecie, ale dopiero dzisiaj ją wystawię. Tyle mam na głowie, że ledwo wyrabiam. Szmanek jest chory, ponoć stan poważny... Spać dzisiaj przez to nie mogłam :-( No to... idę coś napisać... Quote
Hala Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 W takim razie czekamy na allegro. Quote
Yona Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Ciocie Drogie?... Ile Maksi ma lat? Ile ma w kłębie? Ile może ważyć? Czy jest wysterylizowana? No i dlaczego jest w DT?... Dlaczego została zabrana ze schronu?... Pytam, bo może przyda się to do jej historii... Quote
Yona Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 No i jeszcze jedno... czegoś tutaj nie rozumiem. Z tego, co mi piszesz mrowa, to Maksi zaraz po tym, jak trafiła do schronu, była ufna, łasila się, chciała się przytulać... A teraz z kolei jest nieśmiała, nieufna, potrzebuje czasu, żeby zaufać człowiekowi... Czy coś się w międzyczasie wydarzyło?... Nie bardzo wiem, co mam o niej napisać... Kupy się to trochę nie trzyma... Quote
Hala Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 I co ja mam Ci napisać? No była ufna i się zmieniło. Może aż tak źle na nią wpłynął pobyt w schronisku i nie umiała sobie poradzić z tak dużą ilością psów? I przytłoczyło ją to. Kto to wie? Innych informacji udzielać nie będę bo nie jestem kompetentną osobą. No może tylko dlaczego wyszła na DT. Bo jak ja jeździłam do schronu, to wisiały jej wiecznie na ogonie psy. A Maksi była wystraszona, zaniedbana i uciekła przed wszystkimi. Wtedy na założyłam watek i znalazła sie Mrówa. I tak po jakimś czasie ejj przyjeżdżania do schronu Maksi zaczęła się do niej przyzwyczajać i się chyba polubiły obie. ;) Quote
Yona Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 http://www.allegro.pl/show_item.php?item=245852601 Quote
agusiazet Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Piękne dzięki dla ciotki Yony:):):) Jak tam zdrówko Maksi? Quote
mrowa23 Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 maksi nei zyje.... jama brzuszna byla zalana cala ropa...przepraszam ale troszke ciezko mi o tym pisac teraz...to pierwszy taki przypadek u mnie ze pies "zdrowy" nie dozyl ds...jade teraz do wroclawia po podhalanke... gdyby ona wczesniej dala znac ze ja boli ze cos...wydawalo mi sie ze jak hasa wesola po trawce to musi byc dobrze...powinnam z nia jechac na przeswietlenia zaraz po wyciagnieciu ale wydawala mi sie zdrowym tylko zahukanym psem...ehh...jade.. Quote
Hala Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 Jestem w szoku inie chce mi się wierzyć. Quote
agusiazet Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 :placz::placz::placz:Matko Święta, biedna Maksiulka, miała szanse na lepsze życie, a tu taka tragedia!!!:placz::placz::placz: Mróweczko trzymaj się, zrobiłaś co mogłaś, a przecież nie masz rentgena w oczach!!! Quote
Hala Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 Ja pierdzielę, co za psie życie. Quote
Hala Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 Jakoś nie mogę uwierzyć? A u jakiego weta była Maksi? Quote
MonikaP Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Mój Boże.....Czy Maksi miała ropomacicze???? Quote
asiak Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 [FONT=Verdana]Przez podły świat, okrutny świat małe nieszczęście wędrowało. Szło kilkanaście długich lat, na biednych łapkach obolałych... Lecz zdarzył się prawdziwy cud: Maksi trafiła na Człowieka znalazła dom, miłości w bród, dobroć, serdeczność i opiekę. W niepamięć odszedł ciasny boks, wrzawa schroniska, psia udręka... Tu raj zielony, własny kąt, po główce gładzi czuła ręka... Maksiulka kochana....Wygrała los... Nauczyła się uśmiechać... ......................................... Dziś odeszła za Tęczowy Most... Tam będzie na nas wiernie czekać... [/FONT] [FONT=Verdana]:placz:[/FONT] Quote
MonikaP Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 mrowa23 napisał(a):maksi nei zyje.... jama brzuszna byla zalana cala ropa...przepraszam ale troszke ciezko mi o tym pisac teraz...to pierwszy taki przypadek u mnie ze pies "zdrowy" nie dozyl ds...jade teraz do wroclawia po podhalanke... gdyby ona wczesniej dala znac ze ja boli ze cos...wydawalo mi sie ze jak hasa wesola po trawce to musi byc dobrze...powinnam z nia jechac na przeswietlenia zaraz po wyciagnieciu ale wydawala mi sie zdrowym tylko zahukanym psem...ehh...jade.. Mrówa, a możesz napisać dokładnie, co się działo i jakie było rozpoznanie? Quote
Hakita Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Żegnaj kochany Piesku... Biegaj szczęśliwa po zielonych łąkach za Tęczowym Mostem... Quote
Hala Posted September 18, 2007 Author Posted September 18, 2007 dziwne........... Jesteśmy chyba wszyscy w szoku. Jakie to dziwne jest życie. Dziś jesteś, jutro cię nie ma. Quote
Hakita Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Myślę, że Mrówcia jak dotrze do netu i ochłonie troche, to napisze więcej...i wtedy my będziemy mieli lepszą wiedzę... Jest mi niezmiernie przykro... Quote
Tola Posted September 18, 2007 Posted September 18, 2007 Tak mi przykro:-( A juz zagladałam tu z radoscią... Badz chociaz tam szczęsliwa Maksi... [*] [*] [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.