Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

[quote name='auraa']dziękuję w imieniu Kongusia. Jak on się czuje? czy wszystko w porządku?[/QUOTE]

Kongo czuje sie dobrze, dzis już biega razem z kolezankami . Wczoraj wróciliśmy z zabiegu
po 17tej , bardzo ucieszył się, że wróciliśmy "do domu" i od razu zaszył się w swojej budzie.
Wieczór praktycznie przespał tylko raz wypuściłam go na siusiu. W lecznicy był bardzo
spięty, nie wiadomo było czy jeszcze się niezupełnie wybudził czy ze strachu boi się
ruszać. Jak usłyszał mój głos zaraz wstał i prawie samodzielnie wyszedł z lecznicy po schodkach / przy wejściu trzeba było go wnosić/ do samochodu włożyłyśmy go z pania doktor.
Niedługo będzie obiadek , zobaczymy czy już będzie miał apetyt.

Edited by *Gajowa*
Posted

Dzień Dobry :)
Rzeczywiście tłumów u Konga nie ma .... cóż, bez bicia przyznam,
ze wielokrotnie tu byłam i nie dałam znaku :oops:
Chłopak jest bardzo urodziwy , mam nadzieje, ze w końcu ktoś go wypatrzy.

Posted

Nie uwierzycie co wydarzyło się dziś rano. Jak zwykle Konguś i Browni odbywali swój
poranny spacer na wybiegu, wtedy wyglądam przez okno i jak mnie coś zaniepokoi wołam
je, a one przybiegają pod okno. Dziś rano wołałam je i nie przychodziły /to sie nie zdarza/
wyszłam szybko zaniepokojona i co zobaczyłam : Kongo i Browni w kojcu w miłosnym uścisku szczepione ze sobą , nie mogące się uwolnić, Kongo wygięty w pałąk próbuje odejść ale Browni musi za nim podążać. Całe szczęście, że nie było paniki oboje byli spokojni.
Zamknęłam szybko kojec , nie wiedziałam co robic jeszcze się coś takiego nie zdarzyło.
Po konsultacji z beką /akurat czytała o podobnym przypadku/ zostawiłam psiaki
w spokoju. Po około 30 minutach zajrzałam i już witały mnie osobno.
Browni przyjechała do mnie ok. miesiąc temu z Radys, świeżo po sterylizacji tak, że musiałam ją izolować przez 10 dni do zdjęcia szwów. Nie sądziłam, że może mieć cieczkę.
Od jakiegoś czasu Kongo chodził za nią z nosem przyklejonym do tyłka, lizał ją, był
pobudzony i przyśpieszyło to decyzję o pilnej kastracji... ale nie spodziewałam się
cieczki u wysterylizowanej suki...
Wieczorkiem wstawię fotki obojga.

Posted

moje samce kastrowane, kryja suki, samce byly wykastrowane juz jako doroosle , okolo 4 lat, jeden i drugi przed kastracja kryl suki, jeden byl rozplodnikiem- kazdy moj samiec jest z innego miejsca adoptowany, jeden ma okolo 6 lat, drugi 10- kastracja nie u wszystkich samcow ucina ich ochote, jak poczuja cieczke

to juz drugi przypadek spieprzonej sterylki schroniskowej, ktory sie zdarzyl zabranym przez nas sukom- pozostala resztka jajnika-albo bedzie cieczka, albo ta resztka obumrze z czasem to juz los na loteri- jak tatiana wroci skontaktuje sie z Radysami jaka sterylke wet u nich wykonuje: czy pelna kastracje, czy cos tam kombinuje

Posted

Oto zakochana para wczoraj



a to już dziś po zdarzeniu - Tundra pociesza kolegę

i cała trójka

zdjęcie robione ok 14tej i widać jeszcze, że siusiak nie całkiem się schował.
Kongo i Browni są do siebie bardzo podobne, mają identyczne łby , uszy , bardzo
podobne sylwetki i gabaryty.
Kongo jednak jest mixem wyżła...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...