miszka37 Posted May 7, 2013 Posted May 7, 2013 [FONT=Tahoma]Mamy do oddania 3 letnią sukę (mieszaniec: suki z rasy psów północy oraz nieokreślonego samca) odpowiedzialnym osobom które odpowiednio się nią zajmą; Kona (tak ma na imię) mieszka z nami w mieszkaniu i takie lokum jej odpowiada pod warunkiem, że ma ona dostatecznie dużo zapewnionej aktywności (długie wyjścia piesze, wycieczki rowerowe, wypady w teren). W każdym innym wypadku lepiej by się czuła poza ścianami ludzkich siedzib; jest to pies ruchawy, żywy, raczej cichy, trochę dziki i szalony, jednak zawsze radosny i z nieograniczonym zasobem energii; Kona toleruje wszystkich, jednak do nowych zwierząt oraz ludzi podchodzi z nieujarzmionym entuzjazmem; jeśli chodzi o dzieci - mamy półtoraroczne dziecko i jest ono tolerowane przez nią (próby podbieranie żarcia i zabawek, ciągnięcie za ogon kończyło się, póki co, ostrzegawczym warczeniem). Do czasu urodzin syna oraz wyjazdu (za pracą) mojego brata byliśmy w stanie zapewnić Konie wystarczająco dużo czasu i uwagi. Ostatnie zmiany wprowadziły wiele zmian które na suce odbijają się negatywnie i jako najlepsze wyjście uważamy oddanie jej do adopcji.[/FONT] [FONT=Tahoma]Kona jest zdrowa, ostatnio była poddana szczepieniom oraz odrobaczeniu, dwa lata temu (tuż po drugiej cieczce) dokonana została sterylizacja; ma piękne i błyszczące futro, oraz charakteryzuje ją wszystkożerność oraz żołądek z żelaza. Wraz z psiną oddajemy także jej miski, smycz, obroże, książeczkę. [/FONT][FONT=Tahoma] [/FONT] Quote
brazowa1 Posted June 1, 2013 Posted June 1, 2013 Co z Koną? uwierz mi, lepsze Wasze spacerki wokół bloku niż oddanie jej niepewny los. Czy powodem jest to, że trudno Wam opiekować się psem i dzieckiem? Kona jest dużym mieszańcem,takie psy oddane przez właścicieli, zle kończą. Quote
miszka37 Posted June 2, 2013 Author Posted June 2, 2013 Pies został oddany w dobre ręce, ma do swojej "dyspozycji" bardzo duży ogród, gdzie przebywa cały dzień. Utrzymujemy kontakt telefoniczny z ludźmi, którzy opiekują się Koną :) wszystko jest ok. Quote
brazowa1 Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 [quote name='miszka37']Pies został oddany w dobre ręce, ma do swojej "dyspozycji" bardzo duży ogród, gdzie przebywa cały dzień. Utrzymujemy kontakt telefoniczny z ludźmi, którzy opiekują się Koną :) wszystko jest ok.[/QUOTE]Oby. Bo duży ogród często kończy się łańcuchem. Zwłaszcza na wsi. Cały dzień w ogrodzie, czyli do domu nie wchodzi? swojego psa przed wydaniem dobrze jest zachipowac jeszcze na swoje nazwisko, bo gdy trafi do schroniska jest szansa mu pomóc. Bo nowi właściciele rzadko kiedy szukają psa,ktory im "uciekł". A pies może potrzebować ratunku nawet za kilka lat lub gdy się zestarzeje,pochoruje i wtedy straci dom. Często do schronisk trafiają takie psy, kiedys tam komuś wydane. Raz nawet jedna pani wzruszyla się i odebrala starego psa, oddanego przez siebie 8 lat temu. Psa uratował chip. Oczywiście ta pani była jedynym takim chlubnym przypadkiem na 17 lat... Przed oczyma mam ciągle zapłakaną rodzinę, która odnalazła w schronisku swojego samojeda. Był tam od kilku miesięcy. Wcześniej z uwagi na "dobro psa" oddali go do domu z ogródkiem, żeby się wybiegał. Nawet nie spisali umowy adopcyjnej ,bo ludziom dobrze z oczu patrzyło. Kontakt telefoniczny to za mało, podjedzcie czasem i popatrzcie z daleka, czy pies nadal jest. W końcu wzięliście Kone jako szczeniaka i tym samym jesteście jej coś winni. Mogla trafić jako szczeniak do innej, odpowiedzialnej rodziny i wieśc szczęśliwe, bezpieczne życie u boku dobrych ludzi aż po kres swoich dni. Quote
rudakacha Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 Z drżeniem serca i ręki muszę się pod tym podpisać. Upewnijcie się, czy dobrze trafiła, brązowa ma racje a pisze to z doświadczenia. Quote
miszka37 Posted June 5, 2013 Author Posted June 5, 2013 Sunia jest zaczipowana na chłopaka, nie zmienialiśmy tego. Rozumiem zatroskanie i dziękuję za rady :) wiem że macie zapewne duże doświadczenie i z nie jednym beznadziejnym przypadkiem się spotkaliście, ale mam nadzieję, że nie będzie tak to opisałaś brazowa1. Quote
brazowa1 Posted June 5, 2013 Posted June 5, 2013 Bardzo sie cieszę,że jest zachipowana,gdyby chłopak zmieniał adres czy telefon,trzeba je także podac w biurze identyfikacji psów. Można przez telefon,bezpłatnie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.