Szura Posted November 29, 2013 Author Posted November 29, 2013 Dla ACD to bankowo large! A ja chcę spacer ze staffikami! :placz: Quote
puchu Posted November 29, 2013 Posted November 29, 2013 Przyszła środa? Dogadam się z Eweliną :) Quote
Szura Posted November 29, 2013 Author Posted November 29, 2013 Okej, koło 18stej? Moczydło czy gdzie indziej? Jak gdzie indziej, to jaki przystanek? ;) Quote
Szura Posted November 29, 2013 Author Posted November 29, 2013 Okej. :) Tylko błagam, nie spóźniajcie się. :D Quote
puchu Posted November 29, 2013 Posted November 29, 2013 Jasne :) Skoro już przez Ciebie (:eviltong:) robię zakupy, to chcesz coś z zooplusa? Quote
Szura Posted November 29, 2013 Author Posted November 29, 2013 W sumie jakbyś takie cudeńko mi zamówiła, to by było super: http://www.zooplus.pl/shop/psy/zabawki_szkolenie_psa/pilki/pilki_dla_psa/339559 :) Quote
puchu Posted November 29, 2013 Posted November 29, 2013 Bardzo dobrze, ze chcesz ją wypróbować ;) Quote
Szura Posted November 29, 2013 Author Posted November 29, 2013 Z przyjemnością przetestujemy. Yuki kocha butelki, najbardziej te 5 litrowe. :lol: Ale boję się, że się kiedyś pokaleczy nimi. No i buletek na dwór czy trening raczej nie zabieram. :P Mam tylko nadzieję, że będzie głośna... bo mój ojciec nienawidzi tego dźwięku, a chętnie go pomęczę. ;) Quote
dorka1403 Posted November 29, 2013 Posted November 29, 2013 kupiłam wobblera dwa tygodnie temu :) super..tylko że moja nie jest delikatna wobec niego jak twoje :) ona jedzie z koksem po bandzie normalnie przewala go on nawet nie zdąży "wstać" a ta go pcha przez cały hol i na koniec przygniata do ściany. Kupiłam S a moja ma 14 kg i ok 48 cm w kłębie i powiem szczerze że nie wyobrażam sobie większego..ten jest super :) Quote
Szura Posted November 30, 2013 Author Posted November 30, 2013 Moje się pewnie rozkręcą, w końcu to pierwsza zabawa była. :) Ale rozmiar mi się bardzo podoba, cieszę się, że wzięłam L. Yuki treningowy: Quote
Unbelievable Posted November 30, 2013 Posted November 30, 2013 http://i70.photobucket.com/albums/i99/szura/tr3_zpsd2402ba5.jpg matko jaki słodziak, i ta gumka na twarzy :loveu::evil_lol: Quote
Rosiczka Posted December 3, 2013 Posted December 3, 2013 Tak, biegają u Oli :) Niesamowite jaką on przechodzi metamorfozę tylko przez deszcz :D Quote
Szura Posted December 4, 2013 Author Posted December 4, 2013 Yuki pierwszy raz w życiu zobaczył śnieg! Pamiętam jak jeszcze przed kryciem Elilki było, jeszcze nie wiedziałam, czy się dostałam na listę na miot, a już sobie marzyłam, jakie to będzie wspaniałe - obserwować reakcję szczeniaka na pierwszy śnieg. Było cudownie, zabawnie i - dla mnie - wzruszająco. :loveu: https://www.facebook.com/photo.php?v=675479255819149&l=4711533426491806080 [video=facebook;675479255819149]https://www.facebook.com/photo.php?v=675479255819149&l=4711533426491806080[/video] Quote
Bellis_perennis Posted December 5, 2013 Posted December 5, 2013 Ale urocze :) Gdzie trenujecie? Bo "u Oli" niewiele mi mówi ;) Quote
Szura Posted December 5, 2013 Author Posted December 5, 2013 Ogólnie trenujemy u Freexów, ale jako że mam astmę i w zimę zazwyczaj nie mogę biegać, to mamy przerwę. Za to czasem wpadamy na plac, żeby porobić elementy, które nie wymagają ode mnie biegania, jak wysyłanie do tunelu czy slalomu pod różnym kątem itd. Quote
Bellis_perennis Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 Fajnie. Może za jakiś czas tez spróbujemy, a co :) Quote
Szura Posted December 7, 2013 Author Posted December 7, 2013 A bo nieco zajęta jestem. :) Wczoraj byłam na wyjeździe terenowym do trzody chlewnej i królikarni, dzisiaj cały dzień spędziłam u mojej babci na wsi. Psy się wybiegały po zaśnieżonych polach, sadach i lasku, bardzo udany dzień. Toniczek jest już ze mną trzy lata. :loveu: Tak było kiedyś, ale staramy się o tym nie pamiętać: DT (AniaRe :loveu:) trochę go odpicowały i zapewniły przede wszystkim bezpieczne, stabilne środowisko. Zdjęcie zrobione trzy lata temu, bez jednego dnia. ;) Tonic bał się wszystkiego. Schodów, trawy, yorka na spacerze, ludzi (włącznie z moją rodziną), nagłych ruchów, głośnych dźwięków... Najchętniej obserwowałby otoczenie zaszyty w kąciku. Nie widać po nim było radości, nie wykazywał żadnej spontaniczności. Nie potrafił się bawić. Teraz to zupełnie inny pies, dalej delikatny, ale energiczny, rozbiegany, dzielny (jak na stracho-psa!), nakręcony na piłeczki, kochający rodzinę, SZCZĘŚLIWY. :) Quote
Bellis_perennis Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 Wczoraj byłam na wyjeździe terenowym do trzody chlewnej i królikarni oooo zootech czy wet? fajne kudełki, Cleo lubi wyrywać kudełki ;) ile miał jak do Ciebie trafił? Quote
Luzia Posted December 7, 2013 Posted December 7, 2013 Tonic miał ogromnego farta, że na Ciebie trafił :) Życzę Wam przynajmniej 5 razy tyle szczęśliwie spędzonych lat ;) I pamiętam jakie były Wasze początki i przeprawy z niektórymi cioteczkami :lol: Quote
Szura Posted December 8, 2013 Author Posted December 8, 2013 Zootech, nigdy nie chciałam być wetem, choć o dziwo bym się dostała przy rekrutacji - ale wyleciała tydzień później, jakbym miała spreparować pieska. :lol: Do końca nie wiadomo, ile Tonic miał, jak do mnie trafił. Różni weci różnie go oceniali, miał mniej więcej 2-4 lata, więc na własne potrzeby zakładam, że miał 3. Więc teraz pewnie ma koło 6. Luzia, dziękujemy. :) Ahahaha, akcja z cioteczkami to istna klasyka! Już parę osób mi napisało, że przez to zdecydowały się adoptować psa spoza dogo. ;) Quote
Aleksandrossa Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 Tonic nie mógł lepiej trafić :loveu: Miał niesamowite szczęście ;) Widać po pyszczku jaki teraz szczęśliwy jest, aż się buzia sama uśmiecha :loveu: Życzymy jeszcze wieeelu lat spędzonych razem :loveu: Quote
Bellis_perennis Posted December 8, 2013 Posted December 8, 2013 Zootech, nigdy nie chciałam być wetem, choć o dziwo bym się dostała przy rekrutacji - ale wyleciała tydzień później, jakbym miała spreparować pieska Kurde nigdy nie preparowałam ale taki jeden spreparowany jak wjechał na ćwiki z anatomii to od razu odechciało mi się jeść mięcha. Ale zootech to dość taki rzeźnicki kierunek, moja koleżanka szybko z niego zrezygnowała (na forum veg miała nick mia). Na UP w Poznaniu w planie zajęć są terenówki do rzeźni. Nie wiem jak u Ciebie. Do końca nie wiadomo, ile Tonic miał, jak do mnie trafił. Różni weci różnie go oceniali, miał mniej więcej 2-4 lata, więc na własne potrzeby zakładam, że miał 3. Więc teraz pewnie ma koło 6. No to fajnie, że do Ciebie trafił i wyszedł "na ludzi" ;) dobre serducho to jedno a umiejętności i cierpliwość to drugie. Szkoda, że nie wszystkie bidy mają tyle szczęścia :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.