Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tylko na zdjęciach, wygląda przeobrzydliwie. Może jak trochę zarośnie, to będzie lepiej. ;)

Z menela w księżniczkę w godzinę. :loveu: Byłby opitolony całkiem na zero, ale z tymi spanielo-uszami wygląda tak durnie, że MUSIAŁAM zostawić.

No ale tak to jest, jak imprezuję ze znajomymi to nikt nie jest bezpieczny, nawet Tonic. :evil_lol:

Posted

Ooo, są 3 focie Yukiego z dzisiejszego szczeniaczkowa. Może doproszę się o więcej na maila. :) Mój śliczny, pluszowy miś. <3





Posted

Poza tym, że i po 10tym wywaleniu z pokoju nie rozumie, że nie drze się ryja, tak, nawet w zabawie... ;) On szczeka bawiąc się z innym psem lub gdy chce podejść do pieseczka, a nie może. Wtedy go wycofuję z sytuacji, no i chwalę za fajne zachowanie. Ale zanim do terrierowego łebka coś dotrze... :loveu:

Z całą pewnością jego anielskość zależy od stopnia wybiegania i wymęczenia. Teraz przez tydzień nie robiliśmy totalnie nic, mieliśmy też mało spacerów, więc chłopak sobie szukał zajęcia na własną łapę. Nic strasznego, jakieś próby zjadania mebli, klapków i takie tam. Tym bardziej wracamy do trybu wymęczania psa.

Ale po za tym to jest przerażająco wspaniały. Rodowodowo powinien mieć Simply The Best. ;)

Muszę sobie powtarzać, że to szczenię, i że to normalne, że się szybko nudzi. Na szczeniaczkowie jest najmłodszy, radzi sobie super, ale muszę bardziej zwracać uwagę, kiedy mu odpuścić, odejść na bok i się 'ponudzić'. Jednak godzinne zajęcia - i to w rozproszeniach - to dla takiego malca bardzo dużo.

Póki co nie skupiam się na sztuczkach, tylko klepiemy przywołanie, ładne zachowanie przy pieskach, zostawanie w miejscu. A poza tym to zajmujemy się raczej zabawami, dzięki którym lepiej ogarnie swoje ciało - obroty, obracanie się za mną z łapami przednimi na pudełku, cofanie się chcę mu zrobić. Dużo się szarpiemy, trochę aportujemy. Niedługo mu dam pudełko i zobaczymy, czy nie jest za młody na zabawę w kształtowanie.

No to jest po prostu fajny, wyluzowany szczenior. :)

Posted

[quote name='Aleks89']Sprzedaj pudla i kup aparat.[/QUOTE]


Niegłupi pomysł, sprzedam jako import z Ameryki. ;>

Aleksanrossa, też tak szpecisz psa? :loveu: Yuki mi się teraz wyjątkowo podoba. Zbrzydnąć jeszcze zbrzydnie, ale na razie ma taką fajną fazę, że szczeniak, ale już sylwetka fajna się robi. Jak dostał obróżkę 2cm, to była szeroka, a teraz jak na zdjęcia patrzę, to następne już chyba szersze będą. ;)

Posted

No nie! Ciesz się, że to Motylek raczej nie zagląda, bo zaraz mi tutaj kłótnie z galeryjek i fejsbónia poprzenosicie! Ale wiesz, jak coś to ja też weganka, i do tego jadłam właśnie KIEŁBASKI sojowe, więc...:diabloti:

Jeszcze mnie zainspirowałeś, może pójdę z młodym na żebry z karteczką "mój sceniacek ma nużeńca....:-("? Chory, słodki szczeniak - na aparat chyba uzbieramy?

Posted

[quote name='Szura']
Aleksanrossa, też tak szpecisz psa? :loveu: Yuki mi się teraz wyjątkowo podoba. Zbrzydnąć jeszcze zbrzydnie, ale na razie ma taką fajną fazę, że szczeniak, ale już sylwetka fajna się robi. Jak dostał obróżkę 2cm, to była szeroka, a teraz jak na zdjęcia patrzę, to następne już chyba szersze będą. ;)
Dwa razy tak go oszpeciłam :evil_lol:
http://img132.imageshack.us/img132/2489/dsc0753ee.jpg
Ale teraz będzie już wyglądał jak na pudla przystało :D

Przez Yukiego bedle mi się zaczynają podobać, niedobrze :evil_lol:

Posted

Ahahaha, one mają takie szczurze, łyse ryje - ucho jest szersze od pyska. :evil_lol:

Jak niedobrze, jak dobrze, nie mogę zostać sama z tą przypadłością. Ludzki umysł to tajemnicze miejsce, z reakcji "O BLEEEE" zrobiło mi się ":loveu:". Bedle na pewno są specyficzne i wiele osób musi się opatrzeć, zanim zaczną się im podobać.

Posted

[quote name='Szura']Ahahaha, one mają takie szczurze, łyse ryje - ucho jest szersze od pyska. :evil_lol:

Jak niedobrze, jak dobrze, nie mogę zostać sama z tą przypadłością. Ludzki umysł to tajemnicze miejsce, z reakcji "O BLEEEE" zrobiło mi się ":loveu:". Bedle na pewno są specyficzne i wiele osób musi się opatrzeć, zanim zaczną się im podobać.[/QUOTE]
Teraz to i tak już Chic jako tako wygląda, zarasta w masakrycznym tempie ;)
Aktualnie czekamy na maszynkę coby ryjek opitolić :D

No bo bedle są takie...dziwne :lol:
Ale jednocześnie mają coś w sobie :)

Posted

yuki jest fajowy, fakt dziwna ma urode :P ale jest niesamowicie slodki i z tego co piszesz to ma super charakter.

A jak sie z Tonikiem zachowuja? Zaprzyjaznili sie?

I co on ma takiego fajnego przy obrozce? To rozowe, to adresowka?

Posted

Przy obroży ma znaczek, że jest zaczipowany. Jak zaczynał się uczyć chodzić na smyczy, to nie chciałam, żeby mu się metal o metal obijał, więc chwilowo ma to. Niedługo mu zmienię na zwykłą adresówkę. :)

Z Tonikiem jest super, bawią się razem, śpią dotykając się, zazwyczaj daje młodemu bawić się razem z nim jedną zabawką. Jest niesamowicie cierpliwy, Yuki potrafi traktować jego ucho jak szarpak, ja bym zabiła gnoja :P , ale Tonic załatwia takie problemy pokojowo. ;) Są coraz bardziej zżyci, myślę że jeszcze trochę i będę mogła sprawdzić, jak się zachowują zostając tylko we dwójkę. Ale jestem raczej pewna, że nie będzie problemu z lękiem separacyjnym u Tosia.

Btw, sprzed paru dni:
Idę z Yukim, zaczepiają na starsi państwo... Zachwycają się, mówią, że oni to mają identycznego niemal w domu. Z ciekawości pytam, jakiego mają psa? Terriera szkockiego. :evil_lol:

Posted

Yuki się zsikał mojej mamie na poduszkę... :evil_lol:

I spotkaliśmy na spacerze 9 msc CTRkę i 4 msc BOSa. Młody się nimi zachwycił. :loveu:

Posted

Dobra nowina: Yuki umie pływać!

Byliśmy właśnie na fortach, spory tłok był, więc pomyślałam, że zejdziemy do ścieżki koło fosy. Zejście na dół jest w miarę łagodne, ale Yuki lecąc za Tośkiem się mega rozpędził, zawołałam go, żeby przystopował lub zmienił kierunek, a ten leci dalej, prosto na fosę. Ja serce w gardle, a ten dobiegł do brzegu i przekoziołkował do wody. No to odwalam bieg jak w słonecznym patrolu, po drodze zrzucając saszetkę ze smakami i wywalając komórkę z kieszeni, wpadam do wody z myślą, że moje dziecię się tam topi... A on wesoło pływa w kółko. :evil_lol: Złapałam tylko koniec linki i zawołałam go, żeby za mną wylazł. Wyszedł grzecznie, dostał maaasę smaków, żeby mu się na pewno miło sytuacja skojarzyła i poszliśmy dalej. Do wody jeszcze dwa razy właził, ale zawołany wracał. Za trzecim razem wybrał miejsce ze zbyt stromym brzegiem, więc znowu wlazłam za nim na ratunek. :P

Mokry jest mega śliczny. :loveu:

Jak już się zmoczył, no to co - to trzeba znaleźć ziemię dobrą do kopania! W końcu do mokrego psa piasek się tak fajowo przykleja... ;)

Spacer był ŚWIETNY, psy się wyszalały ze sobą, z innymi psami, młody się posocjalizował z dziećmi i nie tylko, przepięknie się odwoływał, chętnie wykonywał komendy, super aportował i się szarpał. Pogoda piękna, otoczenie przemiłe - mogłabym całe życie tak z nimi przespacerować. :loveu:

PS. Proszę zwrócić uwagę, jak się pięknie zlewa z piachem. :diabloti:
[video=youtube;OYLhMcrmtNw]http://www.youtube.com/watch?v=OYLhMcrmtNw&feature=youtu.be[/video]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...