tryka Posted May 5, 2013 Posted May 5, 2013 Witajcie Drodzy Dogomaniacy!! Swoją przygodę z Ritą (około roczną kundelką) zaczęłam dwa miesiące temu. Sunia pojawiła się pod moimi drzwiami i od razu skradła moje serce. Nie nauczoną niczego, lękliwą i szybko nudzącą się suczkę postanowiłam nauczyć kilku podstawowych sztuczek, niestety Rita woli leżeć w swoim koszyczku niż ze mną pracować :-( I tu pojawia się moje pierwsze pytanie i prośba do Was, co zrobić aby zainteresować sobą i zabawą psa? Drugą kwestią jest jej lęk. Rita widzi moją współlokatorkę przez 5 dni w tygodniu, mimo to nie da jej się pogłaskać, gdy tylko wyciągnie rękę w jej kierunku, Rita powarkuje i chowa się za mną. Ciężko ją też złapać, gdy przychodzi pora spaceru. Na zawołanie przychodzi bardzo ładnie, ale gdy tylko wyciągnie się rękę aby zapiąć smycz Rita ucieka. Co mam zrobić aby nie była taka lękliwa, jak ją przekonać, że nie stanie jej się krzywda? Byłabym bardzo wdzięczna za kilka rad. pozdrawiam Tryka. Quote
aniawenus Posted May 14, 2013 Posted May 14, 2013 hmm ja bym probowala przekupstwem :P tzn smakolykami, albo sa takie fajne zabawki konga, gdzie wklada sie zmakolyki i piesek musi sie troche pomeczyc i sila rzeczy pobawic aby je wyciagnac, po drugie moze niech ta wspollokatorka tez poprobuje ja czyms przekupic, to wtedy sie przekona :) Quote
Obama Posted May 14, 2013 Posted May 14, 2013 A co lubi robić? Może przeciąganie się zabawką? Może skakanie? To bywa dobrą metodą na "nakręcenie" psa. U wielu psów działa polowanie- polowanie na piłkę/zabawkę.I to należy stosować jako nagrodę. U mnie jak pies ma spadek zainteresowania lub formy to klaszczę i energicznym głosem zachęcam do ożywienia-działa. Nie jestem zwolenniczką nadmiernego przekupywania psa smakołykami,czasami lepszą nagrodą jest dobre słowo od przewodnika. Quote
Franca81 Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 Przede wszystkim nic na sile. Wspollokatorka niech nie wyciaga do niej rak. Mala musi sama chciec podejsc. Kolezanka moze usiasc na podlodze i nie zwracajac uwagi na sunie zaczac sie bawic tym co lubi sunia. Nie glaskac. Najpierw mala musi nauczyc sie jej ufac i czuc sie swobodnie tuz obok kolezanki. Jak sunia lubi smakolyki to za kazdym przywolaniem wyciagnij reke by zaczela wachac co masz w dloni, jak bedzie wachac to spokojnie ja zapnij. Jak sie uda to daj smakolyk i pochwal. Odepnij smycz i znow pochwal. Usiadz blisko wspolokatorki i czestujcie na zmiane mala smaczkami. Jak mala sama od siebie podejdzie do wspollokatorki to niech ona tez da jej smaczka. Ale bez zadnych gwaltownych ruchow i nic na sile. Obama ale pytanie czy sunia wie co to "dobre slowo". Nie wiadomo co przeszla i najlatwiej dajac smakolyk nauczyc ja pochwaly slownej. Quote
WiedźmOla Posted May 16, 2013 Posted May 16, 2013 Z tego co piszesz to generalnie sunia nie lubi jak wyciąga się do niej rękę? Jeśli wiesz, że Cię nie ugryzie to pokaż jej, że dłoń może być czymś fajnym - od czasu do czasu posmaruj sobie dłoń czymś dobrym, np: jogurtem i daj jej. Tylko uważaj, bo niektóre zwierzaki jak poczują coś do jedzenia to od razu kłapią zębiskami, żeby zjeść :D Pokaż jej, że to Twoja dłoń i stopniowo zbliżaj. [quote name='Obama']A co lubi robić? Może przeciąganie się zabawką? Może skakanie? To bywa dobrą metodą na "nakręcenie" psa. U wielu psów działa polowanie- polowanie na piłkę/zabawkę.I to należy stosować jako nagrodę. U mnie jak pies ma spadek zainteresowania lub formy to klaszczę i energicznym głosem zachęcam do ożywienia-działa. Nie jestem zwolenniczką nadmiernego przekupywania psa smakołykami,czasami lepszą nagrodą jest dobre słowo od przewodnika. Myślę, że jeśli suczka jest lękliwa to może ją klaskanie przestraszyć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.