Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Majkowska napisał(a):
Bast jest fantastyczny! W dodatku ma dobre turbodoładowanie i w prędkości spokojnie dorównuje Waldkowi :)No i chętnie daje się mu podpuszczać i razem realizują szalone pomysły Waldusia :evil_lol:Zepsujemy ciotce całkiem psa :D
Taaaaaaaa w szczególności dobrze im wychodzi gonienie biednej sarenki....
Majkowska napisał(a):
Narobiłam całe mnóstwo zdjęc Basta, ale póki ciotka Lili nie da zgody to nie śmię ich udostepniać publicznie ;)
Jego wizerunek jest publiczy więc pożna upubliczniać zdjęcia :D

Posted

Lili8522 napisał(a):
Taaaaaaaa w szczególności dobrze im wychodzi gonienie biednej sarenki.... Jego wizerunek jest publiczy więc pożna upubliczniać zdjęcia :D


Nie przyznawajmy się do tego, bo nas jeszcze za to zamkną.
To wszystko Waldemara wina bo od podkręca atmosferę i podpuszcza kumpli do złego.

A czy ciotka upubliczni foty które zrobiła z udziałem Warchlemara?

Posted

Majkowska napisał(a):
Nie przyznawajmy się do tego, bo nas jeszcze za to zamkną.
To wszystko Waldemara wina bo od podkręca atmosferę i podpuszcza kumpli do złego.

A czy ciotka upubliczni foty które zrobiła z udziałem Warchlemara?


No to też własnie mówię... Waldemar pokazuje a Baster małpuje :diabloti:

Jasne fotki będą jak kabel od aparatu się odnajdzie :evil_lol:

Posted

On się cieszy żeby nie wyszło na jaw że nie ma już siły, bo wtedy bym go zabrała na smycz i poszła do domu :D

ahh zawsze chciałam mieć dalmatyńczyka :P

A potem wszyscy się dziwią że nie kupuję mojemu psu ładnych obróżek jak on się tak zawsze tak tytła...

Posted

Taką ciekawostkę wam powiem apropos tej dodatkowej waldemarowej barwy - pointery tricolor też są.

Teraz generalnie nie ma żadnych rozproszeń typu zapachy (no prócz tych pochodzących od zwierzyny), zobaczymy co będzie jak wrócimy do miasta i się okaże że wszystkie suki z cieczką przychodzą sikać nam pod domem.
Wczoraj moja mama szybko za moimi plecami zawołała Waldka i poleciała z nim na spacer. Strasznie nie lubię tego bo ona twierdząc że nad nim panuje bierze go bez smyczy i potem nie może go ogarnąć i Waldek goni koty, wpada sam na ścieżkę do lasu i inne takie cyrki wyprawia. Wczoraj kłócili się z tatą i mniej więcej wyglądało to tak :
mama : noo Alduś się zakochał i poleciał za dziewczynami...
ja : Jak to za dziewczynami?! Za jakimi dziewczynami?!
m : no suczkami, zaglądał im pod ogon a potem za nimi poleciał
ja : No to po co go zabierasz jak wiesz że nie możesz go opanować ani cię nie słucha?!
m : jak to mnie nie słucha? on słucha mnie bardzo dobrze i nawet wie że jak idziemy na rower to biegnie tylko 2 razy po ulicy, tylko tu była wyjątkowa sytuacja, bo były te suczki.
na to odzywa się mój tata : Taaaak, słucha Cię, tylko ciekawe co robił pod domem P..... (sąsiadów).
Na to opadły mi ręce, bo wyglada na to że odprowadził dziewczyny do domu na ulicy niżej i potem obleciał do domu tamta ulicą... już nic nie pytałam...

Posted

Ja bym chyba nerwowo nie wytrzymala jakbym sie dowiedziala, ze ktos tak mi psa wyprowadzil. Ja wiem, ze to niezdrowe ale ja mam cholernie mocno zakorzeniony lek separacyjny z moim psem. I wolalabym o takich rzeczach po prostu nie wiedziec bo tak to bylby armagedon.

Ostatnio zostawilam psa tesciowej. Ona oczywiscie wie lepiej i wypuscila boksera samego sobie (a wiedziala ze tego nigdy nie robie). Chyba myslala ze za mocno matkuje psu (a ja mam powody). Oczywiscie jak odzyskalam psa to walczylam z wymiotami i rozwolnieniem.... Ale czas leczy rany to i zlosc o to mi przeszla. Ale dzis przypadkowo dowiedzialam sie kolejnych newsow.... Ze mloda jak sobie tak latala samopas to powyzerala "zuzyta" kawe mielona spod krzakow. Jak to uslyszalam to myslalam ze zaraz wyjde z siebie i stane obok..... Ja wiem, ze tesciowa chciala jak najlepiej ale jej doswiadczenie z psami ma sie akurat nijak do mojej suki i zawsze staralam sie to podkreslac. Zywiolowy pies wymaga innych srodkow ostroznosci i podejscia niz np pies nastawiony na prace i strozowanie.

Posted

Majkowska napisał(a):
już nic nie pytałam...


Im mniej wiesz, tym dłużej żyjesz :diabloti:


Mój teść kiedyś wziął na spacer Torę bez niczego :roll:
Byliśmy na zakupach, a pies został z teściami. Oni w domu, pies na podwórku. Wróciliśmy z zakupów, psa nie ma, smycz i łańcuszek leżą w domu, teściowa w kuchni zajęta gotowaniem, teścia brak. Skoro cały sprzęt leżał w domu, to nawet nie podejrzewaliśmy, że wziął ją teść na spacer. Ja wsiadłam na rower, mąż na quada i dawaj po wiosce i pola szukać psa. Ja już miałam czarne myśli, że ją ktoś ukradł :( bo nie miała możliwości sama wyjść z podwórka :shake:
Po jakimś czasie znaleźliśmy teścia z psem w szczerym polu. Dostał od nas takie zjebki, że potem było mi trochę głupio, że tak mnie poniosło :oops::diabloti: Teść twierdził, że Tora go słucha :roll: A ona była wtedy młoda i głupia i nawet mnie nie słuchała do końca jak zobaczyła sarnę, zająca itp.
Od tamtej pory teść zawsze pyta, czy może iść z Torą na spacer :)

Posted

Majkowska napisał(a):
Dotarliśmy już do Krakowa i jesteśmy w domu. Czuję się jakby mi kto obuchem w łeb przywalił...


Ciotka ,mam nadzieję że masz jeszcze fot. Liczę na sesję z Rinaldem ;)


A co Ci się w fotkach z Basterkiem nie podoba? :mad:

Posted

Lili8522 napisał(a):
A co Ci się w fotkach z Basterkiem nie podoba? :mad:

Za dużo na nich Waldemara :D


Miasto nas powitało bardzo miło, pogoda piękna, więc wzięliśmy małą i naszego popyrtera i poszliśmy na łąki. Znów nie udowodniłam tż że Waldka trzeba przypilić ze szkoleniem, bo był grzeczny jak mało kiedy. Może to dlatego że dziś rano mu zrobiłam musztrę, aż się mnie przestraszył i płaszczył się przede mną jak naleśnik. Co za pies, albo ma mnie w nosie, albo czołga mi się u stóp... Zero równowagi. Za to jak wyskoczył kot to zachował się wzorowo i mało tego że nie pogonił to usiadł bez smyczy, ja do kota podeszłam, kot rzucił się do ucieczki i w tym momencie udało mi się popyrtera przywarować ;) Przez chwilę poczułam się wielka ;)
Fajnie było ale się skończyło, bo potem mama wyszła z nim za bramę i wypadł na kogoś z ujadaniem a ja usłyszałam tylko naprzemiennie " Aldo! Aldo" i ujadanie... Odgwizdałam go, przylazł, przywarowałam pod bramą i nie pozwoliłam się ruszyć. Stałam schowana za bramą a moja mama usilnie go wołała, aż wkońcu przyszła po niego i siłą nie mogła go zaprosić nawet do biegania. Potem czarł prysł bo mnie zauważyła i oczywiście zwymyślała że krępuję biednego pieska :diabloti:

Cóż, po ostatniej akcji z sarenką planuję mu wbić do łebka że jednak nie wolno gonić bo nie wypada. Chciałabym go jeszcze tak z 10 lat mieć i lepiej by było żeby się za sarną gdzieś nie zapędził. Podjęłam więc krok w stronę rozwoju i umówiłam się z hodowczynią w pola ;)
Muszę czym prędzej zakupić sobie linę tak z 20 metrów i miotać się z nim i tą liną po krzakach, nie jest to moje powołanie, ale cóż trzeba się poświęcić dla dobra sprawy.

Myślę też nad powrotem do naszego rowerkowania, tyle że najpierw chyba trzeba powbijać na nowo zasady biegu równego do głowy coby sobie i reszcie świata nie zagrażać ;) (no i możnaby tym sposobem też nad swoim tonażem popracować nieco).

Posted

[quote name='justysiek']ale Wam zazzdroszcze takich psich spacerów:loveu: my sami musimy spacerować

jak przygotowania do chrzcin?

Wszystko już praktycznie do chrzcin gotowe, prócz mnie...
Przymierzyłam dziś milion ubrań , kompletów, garsonek, spódniczek, spodni... Wszystko albo za duże albo za małe... Jestem załamana...

[quote name='Onomato-Peja']Czeeeeść :)
Waldek zmężniał?
https://lh3.googleusercontent.com/-pCSpjfhNry4/UmQHXhKQnsI/AAAAAAAAOzw/zG5je9adyc8/s640/20 108.jpg

Witaj kochana, sto lat Cię u nas nie było ;)
A co, wygląda jakby zmężniał?
Wydaje mi się że trochę nabiera znów masy, bo kupiłam mu Happy Doga. Mam nadzieję że do zimy się wyrobimy ;)

Posted

Dziewczyny moje kochane mam pytanie offtopwe - czy nie wiecie czasem gdzie można obejrzeć w necie to co leci w tv na bierząco?

Mama mnie zarazila oglądaniem Monka i Housa i czekałam od rana do 16,aż będzie leciał, a tu niespodzianka, bo wstawili jeszcze przed to Punkt Krytyczny... Już napalona poleciałam sobie przełączyć program i czekać, a przylazła teściowa, zasiadła na fotelu na którym własnie miałam usiąść i przełączyła oczywiście kanał... No cholera mnie bierze bo ona gapi się bezmyślnie w tv i ogląda sobie reklamy albo śpi, ale przełączyć musi:angryy:

W dodatku jeszcze sobie małą wzięła do kompletu...
Nie wiem skąd taka złośliwośc w ludziach,...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...