*Magda* Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 http://imageshack.us/a/img21/4411/cya0.jpg w pierwszym momencie myślałam, że robi kupę :evil_lol::oops: A stójka cuuuuuuuuuuudna :loveu: Quote
zmierzchnica Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 Ależ on się prezentuje świetnie :loveu: Masz z czego być dumna, precz ze skromnością! To świetny psiak :p Bardzo do pyska mu w jesiennych kolorach, jeszcze mu taką fotkę strzel wśród opadniętych liści, będzie komponował się idealnie :cool3: Quote
Guest wolfheart Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 Waldi jest super,nie masz powodu być skromną:razz: Quote
phase Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 Wieje od niego powagą, ale oj pasuje do niego to strasznie! :loveu: Quote
Robokalipsa Posted October 7, 2013 Posted October 7, 2013 Co za figura !!! http://img62.imageshack.us/img62/1183/phyu.jpg :loveu: Quote
Majkowska Posted October 7, 2013 Author Posted October 7, 2013 [quote name='magdabroy'] A stójka cuuuuuuuuuuudna :loveu: Jego stójki to takie zwykłe podniesienie łapy gdy coś wywęszy. Ma słaby styl. Zawsze jest pokrzywiony i jakiś taki jak napisałam - mało ekspresyjny. Widywałam pointery które robiły stójkę zamierając niczym figurka z brązu spod ręki mistrza. Najpiękniejsze stójki jakie widziałam robi Waldka wujek - Kastor. I nawet nie są to zawsze idealne pozycje, bo czasem rąbnie z biegu w ziemię i stoi wyprężony z przyciętym w zębach językiem, ale robi to z takim zaangazowaniem że oglądać go w pracy to coś niesamowitego. Każdy mięsień z osobna napięty, oczy skupione w jednym punkcie, nos cały czas łapie wiatr, a stoi tak twardo że jakby mu podnieść tylne łapy to i tak stał będzie na tej jednej. Jest niesamowity. :loveu: Chciałabym żeby Waldek choć troche mu dorównał. Ale chyba nic z tego, bo wydaje mi się że stójka to już indywidualny styl każdego psa. A tu żeby było wiadomo co mam na mysli mówiąc o stojkach - Kora - mamuśka Waldka : Lekka różnica między nimi a tym co Walduś uskutecznia chyba jest :D Quote
Kaaasia Posted October 8, 2013 Posted October 8, 2013 [quote name='magdabroy']http://imageshack.us/a/img21/4411/cya0.jpg w pierwszym momencie myślałam, że robi kupę :evil_lol::oops: Nie tylko ty :evil_lol: http://img62.imageshack.us/img62/1183/phyu.jpg Piękny chłopak :loveu:. Szkoda jak byście tak szybko skończyli karierę wystawową ;) Postawa cudna. Nie wiem czy uda mi się coś takiego wypracować u mlodego Quote
qmu Posted October 8, 2013 Posted October 8, 2013 oj sie znów go czepiasz nooo ... Daj mu troche czasu nawet picasso odrazu artystą nie został, Waldi się wyrobi wkońcu to młodziak jeszcze :) Quote
Majkowska Posted October 8, 2013 Author Posted October 8, 2013 Witamy się :) Dzień nam tak zleciał że ani usiąść do kompa nie miałam kiedy. Waldek rozpoczął dzień o 6 rano... Jeszcze na polu ciemno było jak zaczął nasłuchiwać czy tata nie wstaje... Głucha cisza rozlegała się w całym domu więc czekał pokornie, aż do momentu jak sie nie odwróciłam na łóżku na drugi bok - wtedy poleciał szybko do góry gdzie śpi tata i usłyszałam jak tupta o panele merdając ogonem. Za chwile już szli na spacerek... Cóż, tata pokazał mu kilka razy że może z nim wyjść i teraz Waldek domaga się tego punkt 6.00. I nie dlatego że ma wielką potrzebę,ale cóż ma głupi przegapiać okazję do spacerkowania jak pójdzie, pomerda i tata z nim leci:lol: O dziwo w domu śpi twardo do 9.00 a czasem i dłużej ;) Obiecałam sobie że wstanę z samiutkiego rana jak Kinia będzie jeszcze spała i pójdę do lasu z nim na grzyby, ale cóż... nie wyszło. Spałyśmy jeszcze długo długo. Wspaniałe to moje dziecko że można przy nim spać nawet do 11. Za to póżniej wzięłam tego mojego klocuszka na ręce i poszłyśmy. Walduś niestety został za płotem. Zaczynam go pomalutku zostawiać czasem, bo kiedyś przyjdzie moment że będzie musiał sam zostać, a on tu chyba takiej opcji nie uwzględnia. Ale przyswaja sobie wiedzę do głowy szybko i nawet zaskoczył mnie miło, bo jak poszłyśmy to się bramka do lasu otwarła (moze nie sama nawet) a Waldek nie wyszedł tylko stał grzecznie w otwartej nie przekraczając progu i za mną wyglądał:loveu: Ogólnie jest niespotykanie grzeczny. Nawet wieczorem jak poszłam z koleżanką do lasu po szyszki to mimo że pachniało mu bardzo i ciągnęło w las to szedł przy nodze, a jak wyskoczył nam nagle na ścieżce pies to tak jakby w ogóle nie istniał. Żadnej ekscytacji, żadnego piszczenia, nawet ogonem nie pomerdał do niego ( a to suczka właściwie była), zachował się idealnie. Potem jeszcze pojawił się drugi pies na smyczy i to samo - cały czas Waldek był przy mnie, a ja nie musiałam na niego patrzeć tylko zbierałam szyszki. U koleżanki z kolei stawiał się do niego jej piesek i chciał go za wszelką cenę przegonić ze swojego terenu - Waldek nic, na luzie sobie stał i nie odpowiadał na prowokacje. Za to na smyczy dał znów popis bo dałam go koleżance do poprowadzenia. Waldek zrobil z niej superbohatera - fruwała lepiej niż batman :D Strasznie słodkie to było. Jak człowiek potrafi być nieporadny prowadząc na smyczy głupkowatego psa :D odnosnie prowadzenia na smyczy to chyba nam sie kolejne kółko w obroży niebawem rozerwie... Obiecałam mu że jutro spozyję mu jego siłę zaprzęgową i pójdziemy do lasu ściągać drzewo bo akurat powycinali. Nie wiem po co nam drewno, ale się poświęcę dla idei ;) [quote name='magdabroy']Ale rodzice Waldusia polują, tak? Waldek wywodzi się z lini gdzie wszystkie psy pasję mają. Co do całości tego czy polują nie chcę się wypowiadać coby nie skłamać. Z matką jest tak że polować nie poluje, ale jest pracująca. Tzn - nie chodzi na prawdziwe polowania ale jest w ciągłym treningu - chodzi w pola z hodowczynią praktycznie codzień i tam rozwija swój instynkt wystawiając ptactwo. Nazwijmy to takim sportem bezkrwawym (bo żaden ptak podczas takiego treningu nie ginie), którego efekty widać chociażby na konkursach myśliwskich gdzie często wypada lepiej od psów polujących. Ojciec wydaje mi się że też poluje, a napewno w pola chodzi. Certyfikaty pracy i próby w każdym razie ma ;) Sądząc po jego korzeniach to możliwe że poluje, bo węgrzy dość zwracają uwagę na pracę. Waldemar też poluje .. Na muchy :D [quote name='Kaaasia']Nie tylko ty :evil_lol: http://img62.imageshack.us/img62/1183/phyu.jpg Piękny chłopak :loveu:. Szkoda jak byście tak szybko skończyli karierę wystawową ;) Postawa cudna. Nie wiem czy uda mi się coś takiego wypracować u mlodego Realnie na całość patrząc to nie będziemy jeździć zbyt wiele, a jesli nawet pojeździmy to krycie nam sie nigdy może nie trafić, także czasem zastanawiam się po co mi interchampion i jego jaja skoro mogę mieć na kanapie pieska który będzie choć trochę mniej problematyczny. Wydaje mi się że podstawą postawy jest stanie. Jesli pies wytrwa długo stojąc to juz pół sukcesu bo wtedy poprawiasz łapy itd, reszta jest do dopracowania i zalezy od właściciela(wystawiającego). Quote
*Magda* Posted October 8, 2013 Posted October 8, 2013 To pewnie dlatego stójka rodziców wygląda lepiej niż Waldka, lata praktyki ;) Ciesz się, że Kinia tak długo śpi ;) Wkrótce to się zmieni :diabloti: Quote
Kosmaty Gałganek Posted October 9, 2013 Posted October 9, 2013 http://img89.imageshack.us/img89/7749/n0h5.jpg Świetne zdjęcie :) Strasznie słodkie to było. Jak człowiek potrafi być nieporadny prowadząc na smyczy głupkowatego psa :-D :evil_lol::evil_lol: Lubię czytać jak o nim piszesz :) Quote
Majkowska Posted October 9, 2013 Author Posted October 9, 2013 [quote name='Ania!'] Lubię czytać jak o nim piszesz :) A ja lubię o nim pisać ;) To taka ciekawa postać :D Same komplementy mi się wobec niego nasuwają :D Dziś się obijaliśmy strasznie, Waldek się wynudził do tego stopnia że aż położył się przed domem i przespał pół dnia od czasu do czasu męcząc mojego tatę piłeczką lub dyskiem :) Waldek ogólnie łapie więź z moim tatą, już się bawią i chodzą na spacerki. Dziś poleciał go obudzić o 4 rano. Ta miłośc kwitnie, widać że nie mogą bez siebie dlugo wytrzymać :D Wieczorem wyszłam przed dom go wysikać, a wylądowałam w polach z ciotką lili i Rinaldem:loveu: Nasze pieski doskonale się uzupełniają... :D Każdy ma pomysł na siebie ;) Iść z nimi przez wieś to czysta przyjemnośc ;) Waldek był wniebowzięty, jeszcze go dobrze nie puściłam a juz był gdzieś na horyzoncie w krzakach i co gorsze wcale się nie kwapił z powrotem. Potem jeszcze zleciał w dół i podejrzewam że gdzieś po swojemu rzucił się susem z góry bo wrócił na 3 łapach. Na szczęscie żadnego rozcięcia nie było, rozmasowałam i przeszlo, ale na wszelki wypadek spacer dokończył na smyczy. Zobaczymy co będzie jutro, mam nadzieje że nie będzie żadnych śladów kontuzji. Quote
Pani Profesor Posted October 9, 2013 Posted October 9, 2013 ale fajne te z dyskiem :loveu: ja nie rzucam psu frisbee odkąd rozkwasił sobie mordę i wyglądał, jakby się napił juchy z wiadra... z resztą piłką bardziej zajarany, właśnie wróciliśmy i pochrapuje nieżywy :D Quote
Majkowska Posted October 9, 2013 Author Posted October 9, 2013 U nas na podwórku leży caly arsenał zabawek, które Waldek przynosi stale tacie. Strasznie to słodkie, dziś np tata ciął drzewo, a Waldek leci do niego z piłeczką i rzuca mu pod nogi i zaczyna piszczeć :D Mój tata niby go przegania ale tak naprawdę nie może nigdy się odpędzić od niego :D Czasem sobie chce posiedzieć na ławce, a Waldek mu wtrynia w ręce piłeczkę więc odchodzi, chowa się żeby Waldek go nie znalazł a Waldek i tak przybiega i czeka żeby mu rzucać :D Wkońcu tata licząc że Waldek sie odczepi bierze piłeczkę i rzuca jak najdalej - czasem nawet celowo w krzaki, a Waldek zadowolony szybko mu ją przynosi i prosi dalej żeby rzucać :D A dysk kupiłam za jakieś 3 zł w tesco i trzyma się już hoho i jeszcze trochę. Pierwszy dysk kupiłam na wystawie, pan mi opisał go tak że poczułam że muszę go mieć, zapewniał że to idealny dysk, bo jest miękki, dobrze lata, nadaje się dla szczeniaka i w dodatku jest fluo. Wydałam na niego jakieś 30-40 zł.. Bardzo szybko sie zniwelował. Mieliśmy jeszcze 2 - jeden zgubił, drugi pogryzł. Tylko ten jest trwały. Może i jest bylejaki, ale ponieważ nic poważniej z tym dyskiej nie trenujemy to nam bardzo odpowiada :) Quote
Pani Profesor Posted October 9, 2013 Posted October 9, 2013 a ja potrzebuję piłki na 300-metrowym sznurku, żeby się nie gubiła :D odkąd mam Patryka,to zgubiliśmy już z 20 :oops: albo giną w krzakach, albo gdzieś rozszarpie i papa. jak już mi się skończą darmówki i będę musiała KUPIĆ piłkę,to założę się, że tej już będę pilnować :D :D (mam darmówki, bo kolega gra w tenisa i oddał mi giga-siatkę zużytych piłek, tzn. takich 'gorzej odbijających się', psu to nie przeszkadza:D ) Quote
*Magda* Posted October 10, 2013 Posted October 10, 2013 [quote name='Pani Profesor']ale fajne te z dyskiem :loveu: ja nie rzucam psu frisbee odkąd rozkwasił sobie mordę i wyglądał, jakby się napił juchy z wiadra... z resztą piłką bardziej zajarany, właśnie wróciliśmy i pochrapuje nieżywy :D[/QUOTE] U mnie na widok piłki, to nie ma czasu na siku, kupę ani nawet na jedzenie :evil_lol: Będzie padać na pysk, ale za piłką pobiegnie (nawet w 40 stopniowym upale) :diabloti: U nas piłki tenisowe i tego typu się nie sprawdzają :shake: "Żyją" jakieś 15 minut :diabloti: Więc kupiłam pełne, gumowe, twarde piłki i te już Tora ma długo ;) Wymieniam tylko sznurek do rzucania, bo się przeciera :) Quote
Pani Profesor Posted October 10, 2013 Posted October 10, 2013 a ja dostanę w spadku po Nesce (haszczaku koleżanki) wyrzutnię ręczną do piłek :D widziałam takie coś, piłka na kiju- łapie z plastiku, zobaczymy, jak będzie latać :D a tenisówki u nas się mają względnie dobrze (o ile nie miotnę w krzaki :roll:), bo zabieram psu po aportowaniu - on lubi obgryzać i zżerać ten meszek i kiedy po raz n-ty zbierałam jaskrawozieloną plamę rzygo-śliny z podłogi, to uznałam DOŚĆ :diabloti: a tak poza tym,to u nas taka sama fiksacja na piłkę jak u Ciebie, Magda - z tą różnicą, że na psy również i wczoraj mój geniusz robił kupę szczekając na labradora. myślałam, że upadnę :D Quote
*Magda* Posted October 10, 2013 Posted October 10, 2013 Wyrzutnię do piłek mamy ;) Piłka leci daleko, tak więc polecam ;) Tylko do tej wyrzutni też musiałam kupić gumową twardą piłkę :D Bo te tenisowe Tora gryzła i niszczyła w drodze powrotnej z aportu :mad: Quote
Majkowska Posted October 10, 2013 Author Posted October 10, 2013 Cześc cioteczki :) Własnie jesteśmy po grzybobraniu ;) Wstaliśmy wcześnie, a właściwie już od 3 rano nie spaliśmy, bo Waldek zaczął piszczeć, poleciał do mojego taty, a potem miotal się pod drzwiami. Wczoraj mimo że mu ugotowałam gar żarcia to na wieczór nasypałam też trochę boscha... W nocy omal mnie nie zagazował. Już mu nie dam tego g..., muszę pieronem zamówić nową karmę, bo tak sie nie da, non stop sraka ,żebra na wierzchu... Grzybobranie nam się udało... Znalazłam całe 3:multi:... Opuściło mnie coś szczęscie, dawniej ludzi błagałam żeby sobie te grzyby brali, a teraz nic nie mogę znaleźć. Za to mój tata wyszedł przed bramkę (gdzie łażę z psem 15 razy dziennie...) i znalazł z miejsca 4 dorodne prawdziwki. Może to wina mojej wspaniałej asysty waldemarowej.Cóż, z nim to ciężko patrzeć pod nogi. Pędzi jak oszalały. Dziś postanowiłam spełnić moje obietnice wykorzystania siły zaprzęgowej i ubrałam dziada w szelki i podpięłam mu korzeń. Ucieszył się strasznie że ciągnąć można, leciał jak wariat :D Do ciągnięcia sanek jeszcze go muszę trochę przysposobić,bo trochę zbyt się miota żeby wozić na nich swoją małą pańcię, ale generalnie ciągnie chętnie. Bawił się świetnie do czasu aż nie podlazł do jakiejś dziury i nie wsadził tam łba. Nagle w środku zakotłowało się i Waldka zaatakował cały rój os. Pogryzły go w ogon, łapki i pyszczek. W momencie cały entuzjazm mu zgasł. Wrócił do domu ze spuszczonym łbem i ogonem pod brzuchem. Biedaczysko. Mam nadzieję że mu szybko przejdzie... Quote
Pani Profesor Posted October 10, 2013 Posted October 10, 2013 o matko...to jak mojego gnojka użądliła JEDNA osa, to szalałam, że będziemy amputować łapę :D a co dopiero rój... my właśnie po piłeczce, pies się walnął nieprzytomny, chyba muszę mu sprawdzić funkcje życiowe :diabloti: Quote
motyleqq Posted October 10, 2013 Posted October 10, 2013 nie przejmuj się, ja ostatnio znalazłam... jednego grzyba :evil_lol: a mój TŻ kilkanaście w tym samym czasie :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.