Kaaasia Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Majkowska napisał(a):Jeśli wszyscy ustawiają na zabawkę to myślę że sędzia ma mało do gadania. A owczarkarze? Oni to dopiero robią show. Jakbym ja tak z pointerem zaczęła robić to by mnie zamknęli :evil_lol: Ja się dopiero uczę, więc każda rada się przyda :smile: Z tymi owczarkami to gorzej niż w cyrku :evil_lol: a jaką kondycję trzeba mieć. https://lh6.googleusercontent.com/-d0zMfbS5vF8/UhelN1KLVmI/AAAAAAAAMUc/vMkFYh9FbiY/s576/23.08%20003.jpg Jakie piękne zapachy. Chętnie poszedł by w las ;) Quote
kropi124 Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 żeby mój czasem tak stał wystawowo jak on :) Quote
Majkowska Posted August 23, 2013 Author Posted August 23, 2013 A dziś... koty wreszcie zostały wypuszczone na spacerek. Srala jak zwykle wylegiwała się na pleckach Inusia jak zwykle schowana w jednej ze swoich genialnych kryjówek( tu akurat wykorzystała suszącą się kołdrę). obserwowała... życie nadrzewne - mamy na działce gniazdo wiewiórek. Biegaja dwie - czarna i ruda. Poluję na nie codzień z aparatem, ale co juz jestem blisko to cała ekipa kocio-psia przybiega mi towarzyszyć i po zdjęciach... Quote
Franca81 Posted August 23, 2013 Posted August 23, 2013 Cudne futra! I wiewior przyszedl w odwiedzinki. :loveu: Quote
Majkowska Posted August 24, 2013 Author Posted August 24, 2013 Franca81 napisał(a):Cudne futra! I wiewior przyszedl w odwiedzinki. :loveu: Wiewiór mieszka u nas na stałe na starym modrzewiu. Są dwa- jeden rudy,drugi czarny i prawdopodobnie mają tam gniazdo. Problem w tym że modrzew musi zostać wycięty... I chyba niestety musimy zniszczyć domek wiewiórkom, bo jeśli nie to modrzew może zniszczyć nasz... Piękna pogoda dziś:loveu: Quote
kropi124 Posted August 24, 2013 Posted August 24, 2013 Dzień Doberek :) Oj u nas też piekna pogoda :) Aż chce się siedzieć na dworze:multi: Quote
Paulina_mickey Posted August 24, 2013 Posted August 24, 2013 https://lh4.googleusercontent.com/-7LwlVo9u-Sw/UhemIlFGvYI/AAAAAAAAMU8/jEAq8n1RlyI/s576/23.08%20010.jpg piękna jest :loveu: Quote
Majkowska Posted August 24, 2013 Author Posted August 24, 2013 Dziś tej baryły szukałam po wsi bo byłam pewna że uciekła : Mama była na rowerze z Waldkiem i wracając Waldek padł pod drzewem na uliczce więc zostawiła mu otwartą bramę żeby odpoczął i wszedł. Kątem oka spojrzałam i odniosłam wrażenie że coś przez uchyloną bramę przemknęło... Poleciałam sprawdzić ale zobaczyłam Inkę, więc się uspokoiłam że koty są. Jakiś czas później z działki obok dobiegło przeraźliwe wycie piorących się kotów i nagle zorientowałam się że Inka jest, ale Sralniczka już długo nie widziałam. Zaczęliśmy wszyscy kiciać i przeszukiwać działkę i kota nie ma... Poleciałam na wieś szukać i wróciłam bez skutku. Zrezygnowana idę do góry do pokoju, a tam na łóżku lezy Srala do góry brzuszkiem i mruczy.... Quote
Franca81 Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 hahahahahah ale sie usmialam czytajac zakonczenie :evil_lol: Mam koty niewychodzace a juz kilka razy tez bylam pewna ze wyszly.... I tez zamiast szukac w miejscach gdzie sobie w domu leza to szukalam po dworze..... Zwlaszcza mlodszej gwiazdy, ktora predzej zwieje pod kanape niz wyjdzie na dwor.... ;) Quote
Majkowska Posted August 25, 2013 Author Posted August 25, 2013 Dobry wieczór :) Dziś ostatni dzień na wsi ... Jutro powrót do Krk :( ale wrócimy :) Waldkowi było tu tak dobrze.... Quote
Leokadia Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Waldo jakie mięśnie, też bym chciała u swojego takie wyrobić... Quote
Alise Posted August 25, 2013 Posted August 25, 2013 Cześć nochalku cudny :loveu: :D Jaki dostojny ;) Quote
zmierzchnica Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 On te miny ma genialne :loveu: Domyślam się, że Wam do miasta smutno wracać. Ale nie ma tego złego, miasta mają swoje plusy - np. zima na wsi jest już mniej przyjemna, szczególnie jak zasypie śnieg .. :diabloti: Quote
Kosmaty Gałganek Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 Majkowska napisał(a): Zrezygnowana idę do góry do pokoju, a tam na łóżku lezy Srala do góry brzuszkiem i mruczy.... :roflt: Następnym razem więcej wiary w zwierza, a nie od razu o ucieczki i jakieś bójki podejrzewać :evil_lol: Quote
Paulina_mickey Posted August 26, 2013 Posted August 26, 2013 zmierzchnica napisał(a):On te miny ma genialne :loveu: Jestem tego samego zdania :) Quote
Majkowska Posted August 26, 2013 Author Posted August 26, 2013 Bo to geniusz minowy jest :P Jesteśmy juz w naszym wielkim city...w hałasie i spalinach, z dala od lasu, ptaków i wiewiórek :( Załatwimy wszystkie sprawy i wracamy na wioskę, wszyscy tam są szczęśliwsi. Najgorsze że się całkiem zimno robi, trzeba już o zimie myśleć chyba. Ale czas minął pieronem... Dziś właśnie z tej okazji zrobiłąm przegląd ubranek Kini i znalazłam sporo pięknych cieplejszych ciuszków w które już się zmieści. Właśnie zrobiłam wielkie pranie zupełnie nie myśląc gdzie ja to teraz powieszę... A od "hello kitty" już mi wręcz niedobrze... A Waldemar śpi twardo, chyba odpoczywa po tych szaleństwach. Quote
Majkowska Posted August 26, 2013 Author Posted August 26, 2013 Gusiaczek napisał(a):Witamy wczasowiczów :) Doberek Gusiaczku :) Quote
Whisky1 Posted August 27, 2013 Posted August 27, 2013 Majkowska napisał(a):Doberek Gusiaczku :) jest cudny:loveu: dużo śliny leci z tych pięknych obwisłych fafli ? :) Quote
Majkowska Posted August 27, 2013 Author Posted August 27, 2013 Gusiaczek napisał(a):Waldek, cudny jesteś :) Dziękujemy Gusiaczku :) Whisky1 napisał(a):jest cudny:loveu: dużo śliny leci z tych pięknych obwisłych fafli ? :) Nawet nie. Powiedziałabym że wcale. Znacznie więcej śliny leci chyba z wyżlich czy seterzych pyszczków. Quote
Majkowska Posted August 27, 2013 Author Posted August 27, 2013 Dziś miałam kolejny atak mojej ciężkiej nieuleczalnej choroby... Poszłam z psem na spacer i nagle.... zologiczny! Weszłam obiecując sobie że tylko zerknę co mają, bo to nowy sklep... Chciałam pozerkać na obroże i szelki, ale że asortyment był mały to mój wzrok sie przeniósł na inne rzeczy. Najpierw upatrzyłam sobie pojemniczek na woreczki do sprzątania po psie ( w kształcie kostki). Mam już taki jeden wprawdzie, ale my z tżtem bez przerwy zmieniamy smycze i przekłądanie tej kosteczki jest niewygodne. Stwierdziłam że 8 zł wydane w ciągu dnia na psa to jeszcze nie grzech. Ale sprzedawczyni pokusiła karmą, więc cóż... zgodziłam się na karmę na próbę ( Sams Fields- świta mi że miałam kiedyś próbki i smakowała) więc wziełam 2x po 1kg w duchu powtarzając sobie że wystarczy już zakupów psich , szczególnie że wcześniej całe 75zł wydałam niepotrzebnie na bluzkę - tak bardzo sprzedawczyni wmawiała mi że mój pociążowy brzuch w niej zniknie ( i że wogóle zniknie...) że aż uwierzyłam i ją wzięłam... Na karmie jednak się nie skończyło bo pani zaraz zadała pytanie czy moj piesek lubi przysmaki, bo tak sie składa że mają fantastyczne kości z jakimś czymś co doskonale wpływa na jelita... Dobra, niech będzie jeszcze ta kość... i kolejne pytanie : czy piesek lubi może kurze łapki? A lubi, niech pani da dwie... A potem jeszcze się dowiedziałam że z tej samej marki co wzięłam tą doskonałą karmę są jeszcze puszki... Dobra, niech będą puszki... Wybrałam sobie najciekawsze połączenie i wzięłam na próbę. Już miałam wychodzić,,a tu Waldek zaczął grzebać w półce z zabawkami... I nagle ukazała się nam piłeczka , taka prawie jak my mamy waniliowa tylko mniejsza. Za ostatniego piątaka kupiłąm jeszcze piłeczkę... Ledwie klamkę potem mogłam znaleźć... Choroba nie wybiera, niestety. I co gorsze atakuje z nienacka... Czytałam kiedyś jak to się fachowo nazywa - kynowiroza. Śmiałam się wtedy że mnie to nie dotyczy... ale dotyczy jednak... i atakuje dość często...:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.