Baski_Kropka Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Haha z ciekawostek nocnikowych :D Oliwierek (bratanek mój) siku załapał w mig, ale klocka źle mu się robiło :P Pozycja nie ta i w ogóle... więc siki robił od razu, a z kupą długi czas jeszcze się czaił za kanapą w szafie i gdzie tylko mógł, cisnął w majtki i już :P Quote
Ty$ka Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Relacja ze spaceru super, bardoz podobają mi się też fotki - są takie pogodne :D Pomysł z ogarnięciem szkoleniowca nad zalewem myślę, że może być trafiony. I wspaniale, że karma podpasowała Waldusiowi, oby tak mu zostało i kupki były okej ;) Quote
Majkowska Posted June 30, 2014 Author Posted June 30, 2014 Heheh choć tak sobie pomyślałam że wtedy napewno mu psa nie dam do prowadzenia - to zbyt sympatyczny cżłowiek żeby moje pochlastane pointerzątko go ściągnęło ze skał :D I nie wiem czy się podejmie, bo było już kilku takich smiałków co to oni psa tylko wezma i chodzi jak w zegarku, ale nikt nigdy go nie chciał prowadzić nad zalewem :D Własnie transruję foty do PP, więc za jakiś czas i u niej będą. A z karmą tez mam taką nadzieję, bo już bywało że sie rzucał szybko i jeszcze szybciej zwracał na spacerkach ... Quote
Majkowska Posted June 30, 2014 Author Posted June 30, 2014 Spędziliśmy przemiło wieczór w towarzystwie psiarzy - wreszcie ruszyłam zad i pofatygowałam sie do parku na cowieczorne spędy psiurów. Na wstępie spotkaliśmy nasze znajome bedlingtony,potem doszła do nas welshterrierka (głównie zajęta swoją piłeczką) i pieski sobie biegały, aż na zakręcie nie spotkaliśmy naszego ulubionego gończego ze staffką. Oczywiście doleciał do Walda i zaczął się pruć, ale babki odgoniły go od nas a Wald skupił się na stafficzce i rozkwitła miłość. Puściłam więc Waldka i zaczął się ze staffką bawić, ale przerwał mu atak tamtego... Cholerny pies. Wkońcu skopię mu dupę i stracę poczytalność. Doleciał do Waldka i kozaczy, kozaczy, Wald spiął się, ale patrzy na mnie co ma zrobić, kieruję go w drugą a pies przed nim sztywny bulgota... Wkońcu poszło, tamten się rzucił , Wald skoczył w swojej obronie... Dobrze że babka od bedli była przytomna i ogarnęła tamtego, bo jatka by była pewnie potworna i to Wald byłby ofiarą, bo nawet nie miałby się jak odgryźć. Właściwie to zebrałam ochrzan, za to że narażam psa, bo on bezwzględnie mnie słucha, usiłuje odpuścić, a tamten nie dość że przyleciał z daleka mając w nosie własciciela to jeszcze go zaatakował, a mój w kagańcu... Zdjęłam, a gończy na szczęście poszedł. Męczący ten gończy jak licho. Teoretycznie ludzie schodzą z drogi, ale zawsze jednak najpierw muszą w nią wejść, bo jak ich pies się do nas rozpędzi tak ludzkiej siły nie ma żeby wrócił... Potem już ładnie bawił się z psami, a własciwie to tylko ze stafficzką. Patrząc na ten cudowny widok stwierdziłam że kupuje staffika. No coś cudnego, niewyobrażalne jak się w zabawie dopasowały, ona przejęła trochę pointera, on trochę staffika i gnały tak bez opamiętania a to się tarmosząc, a to przeciągając kijkiem. Śmiałam się nawet że mój daje fory stafficzce i puszcza kij żeby się nie zniechęciła, bo kilka razy pociągnął ją trochę za sobą na kiju, ona z kolei nieugięcie trzymała :D 2 h psy galopowały bez opamiętania, i pewnie gnałyby dłużej gdyby gończy nie wrócił... Poszlam więc już żeby tamten polatał bez udziału mojego... Wald dopiero w domu odkrył że chyba jednak się zmęczył i padł trupem do klatki. Podejrzewam że w parku by jeszcze drugie tyle mógł stafficzkę mordować :D W przerwach jeszcze pokopał, i tu mnie wkurza, bo jak kopie to zapomina o świecie. Może nie całkiem, bo wróci, wiadomo, ale nie wyczuwam w nim pełnej odwoływalnośći. Czasem zrobi 2 kroki i kopie dalej, mimo że wie że zaraz pańcia po niego się wybierze i odholuje... Ludzi to śmieszy i uważają go za bardzo grzecznego i tak, ale mnie doprowadza do szewskiej pasji, pomijając już fakt że za niszczenie terenu też płaci się mandacik... Ma któraś pomysła co z tym fantem? Na koniec zrobić mogę lekkie podsumowanie karmy - Wald zrobił 50 kup, pierwsza że się wyrażę bardzo przyjemna ( w sensie aromatyczno-zbiorowym), natomiast kolejne były juz luźne, ale biorę to jako standardowe wypróżnianie żołądka, bo ugonił się dziś strasznie. Czekam na dalsze efekty... Quote
kalyna Posted June 30, 2014 Posted June 30, 2014 Ja od jakiegoś czasu jestem zafascynowana staffikami :loveu: Fajne stworzenia :) Nie mam pojęcia co z tym kopaniem.. może uczenie go tylko na komendę kopać? albo nauczyć komendy Koniec, u nas jest bardzo pomocna :evil_lol: A co do kleszczy to polecam kupić kleszczołapki, oby nie był potrzebne, ale na w razie w warto je w domu mieć ;) My mamy takie małe, a jakie wygodne. Szybko, łatwo, bez zamieszania i bez wyrywania sierści ;) Quote
agutka Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 słyszałyście że gdzieś na południu Krakowa i Ruczaju? ktoś rozrzuca zabójcze konserwy ??:crazyeye: Quote
Pani Profesor Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 kuźwa, właśnie znalazłam... http://www.wykop.pl/ramka/2060064/uwaga-w-krakowie-ktos-zostawia-brutalne-pulapki-na-psy/ Patryczek nie lata bez kagańca w takim razie, nigdzie :shake: bo on niestety na taką pułapkę się skusi, a jakbym dorwała tego psychola/psycholkę na żywo, to by to naprawdę zapamiętał...:angryy: tż już wie, też będzie obserwował Patryka i ewentualnie szukał "winowajcy" i pułapek, przegięcie totalne, co trzeba mieć we łbie? żeby rozłożyć taką pułapkę trzeba się postarać, iść kupić agrafki, żyletki i mięso - ktoś jest serio zaangażowanym psycholem i już mu współczuję vendetty, jaką rozpętają psiarze kiedy zostanie dorwany.. Quote
Majkowska Posted July 1, 2014 Author Posted July 1, 2014 Czytam już dłuższy czas, pokazują na fb rtg psów z żyletkami, agrafkami i spinaczami w środku... Makabra. Współczuję szczerze tym co mają nieopamiętane w zbieraniu psy - takie jak chociażby Amor, który złapie byle co i nie da sobie zabrać... Warchlincze na szczęscie nie pali się do zbieractwa, a jak już złapie to na komendę wypluje. Rejon mnie też nie cieszy bo pierwszy jest tu gdzie mieszkam teraz, drugi tam gdzie się wyprowadzam:shake: Ja też muszę kupić lepszy kagan. Już poza konkursowo. Quote
Pani Profesor Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 a pokażesz na fb? jest jakaś stronka poświęcona temu "wydarzeniu"? :angryy: może będzie więcej wskazówek, tj. gdzie to rozkłada, jak to wygląda dokładnie itd... Quote
Majkowska Posted July 1, 2014 Author Posted July 1, 2014 Na fb jest o tym na krk.fm i krakow.pl bodajże, tak poza tym wrzucają to ludzie w udostępnieniach, musisz poszukać bo mój komp niestety nie ogarnie aż takiego przeciążenia... A z innej beczki, mierzę ostatecznie Wartkunię. Powiedzcie mi na co zwracać uwagę i czy ja to ogólnie dobrze zrobiłam : To są wymiary minimalne. Ale za cholerę nie wiem jak zrobić pomiar szerokości , ten z przodu... Quote
Baski_Kropka Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 szerokość to wg moich obserwacji po zakupie kagańca to nie szerokość samej kufy tylko szczenki tam z tyłu co są mięśnie i zęby do żucia żarła :P Już robie foty za 3 minuty wrzuce tu opisane jak ja mam!! :D Quote
Pani Profesor Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 mnie się tak coś wydaje po wymiarach i waldzinej mordzie, że najlepszy będzie dalmatyńczyk pies albo suka, zależy jaką ma tę szerokość Walduś. http://www.pelna-miska.pl/pl/p/CHOPo-kaganiec-PRO-dla-Dalmatynczyk-Husky-Ogar-Polski-suka/3776 - taki ma kształt Quote
Baski_Kropka Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 A ja uważam, że za wąski będzie.. w policzkach go wymierz dobrze. Zasadniczo najważniejsza jest długość i wysokość, szerokość troszkę można zwiększyć lub zmniejszyć tak jak ja to zrobiłam :) No ale każdy pies też inny jest więc ciężko stwierdzić. Ja wymieniałam ten zwykły właśnie na sport. Tak to u nas wygląda. Kufe mierzoną jak trzeba Dex ma 10cm, ja mu na długość kupiłam 10,5 i żałuje, że nie jest nieco dłuższy o 0,5 do 1cm. Bo za dugi też być nie może. Wysoki jest na 12,5 cm i szerowi również na 12,5 cm ale ciutke go modyfikowałam :) I jestem bardzo zawodolona. Sorki za bajzel w mieszkaniu i usyfiony kagan, ale świeżo po spacerze jest :D Quote
Pani Profesor Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 jaki głęboki :crazyeye: Pat ma połowę mniej miejsca niż Dex w swoim, ale wg. mnie jest idealnie na Patryku, tutaj trochę za głęboki chyba <?> no ale skoro mu się dobrze nosi, to najważniejsze ;) Quote
agutka Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 ha,ha Dexowa żeś pieskowi sprawiła kubeł ;) moja ma ryja jak Wald?? :crazyeye: kufę jeżeli od dobrego odcinka mierzyłam (nie jest łatwo wyczuć:diabloti: ) ma dłudości 9 cm dodam że to kagan uniwersalny Quote
Baski_Kropka Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 [quote name='Pani Profesor']jaki głęboki :crazyeye: Pat ma połowę mniej miejsca niż Dex w swoim, ale wg. mnie jest idealnie na Patryku, tutaj trochę za głęboki chyba <?> no ale skoro mu się dobrze nosi, to najważniejsze ;) Pies w tym ma móc pić wodę i swobodnie ziajać :) Jak ziaja to ma "od dechy do dechy" paszczęgę. Nie chce go zdejmować nie czuje w nim dyskomfortu więc uważam go za dobrze dobrany. Poza tym Pat ma chyba inny "fason" on ma PRO a Dex ma Sport Pro, ale może się mylę? One się dużo różnią w budowie :) Jest różnica :) a Przynajmniej to moje wrażenia, bo najpierw zamówiłam taki po lewej, a, że był przymaławy zamieniłam na sport :) Quote
Baski_Kropka Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 Wszyscy mnie pytają, czym mi piesek zawinił, że mu taki kubeł zakładam, a ja pytam czym Pani/u pies zawinił, że chce go Pan nylonem udusić :P Ja uważam, że pasuje zajebiście i jestem z niego zadowolona :D :D :D Ale generalnie to mnie denerwuje to tak poza tematem może lekko, jak ludzie się czepiają, że bez kagańca pies, a jak mu się założy porządny to się oburzają, że robię z psa mordercę :P Quote
Majkowska Posted July 1, 2014 Author Posted July 1, 2014 Dobra, a jak mam zmierzyć psa w policzkach ? Wsadzić mu metr do pyska?:evil_lol: Dalmata tez analizowałam (dł 11,5 wys12 szer 10), z kolei dobkowaty 12,5/14/10,5. W bardzo podobnych wymiarach jak dob jest też airedale terrier (12,5/13/10,5) i podejrzewam że się nie różni tylko tym jednym centymetrem w wysokości... Wald ma jakieś 10 dł / 12 wys, szer ?, wysokość z tego co patrzyłam na chopowskie pomiary to ma ok 11cm przy uchylonym pysku (tak jak na rotku pokazowym). Agutka, ale Ty mierzysz chyba kaganiec, a nie jej pyszczek, nie? Ja mierzę pysk, przy czym wszystkie wymiary są niepowiększone o nic (prócz otwartego pyska, bo to wiadomo że różnie bywa). Quote
agutka Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 Nie, przy focie napisałam że długość ma 9 cm , obwód ryjca 26-27 cm ;) czyli wymiary zbliżone do Waldka , a kagan wygląda mniej więcej jak przedstawiony , Sagatowi jest nieco przyduży bo jest węższy pyszczek ale na ziew jest idealny ;) Jedyny minus to taki że "wrzyna" się Ledzi pod gardło Quote
Majkowska Posted July 1, 2014 Author Posted July 1, 2014 heheh bo wiesz, bo Wald ma zalążek ttb :D Może ja na bulla kupię? :P Quote
Majkowska Posted July 1, 2014 Author Posted July 1, 2014 agutka napisał(a): kufę jeżeli od dobrego odcinka mierzyłam (nie jest łatwo wyczuć:diabloti: ) ma dłudości 9 cm Heheh no ja miałam ułatwione zadanie bo wsadziłam lnijkę między oczy , wy takich rarytasów samomierzących nie macie. (jakby kto chciał to mam foty z pomiarów ) Quote
Pani Profesor Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 Baski_Kropka napisał(a):Wszyscy mnie pytają, czym mi piesek zawinił, że mu taki kubeł zakładam, a ja pytam czym Pani/u pies zawinił, że chce go Pan nylonem udusić :P Ja uważam, że pasuje zajebiście i jestem z niego zadowolona :D :D :D Ale generalnie to mnie denerwuje to tak poza tematem może lekko, jak ludzie się czepiają, że bez kagańca pies, a jak mu się założy porządny to się oburzają, że robię z psa mordercę :P no w sumie masz rację z dopasowaniem, jeśli pełny rozwór gębuchy Dexa jest akurat na ten wymiar głębokości ;) u nas jest tak w 3/4 otwarty pychol, a jak mocno się zgrzeje/wybiega i założę chopo, to i tak ziaje swobodnie, tylko jęzor trochę "wycieka" przez kraty. myślę teraz, że mógłby być odrobinę głębszy (dosłownie 1-2cm), ale zazwyczaj nie zakładam mu kagańca po intensywnym bieganiu, bo nie ma takiej potrzeby - po prostu go zapinam na smycz. w normalnym warunkach jest ok :) nawet kiedy sapie w upale. a co do kubła,to mam tak samo - jak drze ryjca na jakiegoś pieska to "gdzie kaganiec", a jak lezie w chopo to komentarze że niezła klatka, "jaki groźny piesek", itd. jak się zdenerwuję,to mówię grobowym tonem "to mam zdjąć i go puścić?" :razz: Majkowska napisał(a):heheh bo wiesz, bo Wald ma zalążek ttb :D Może ja na bulla kupię? :P wydaje mi się, że Wald ma stosunkowo większy "sap" niż Patryk, tj. jakby ich gęby porównać proporcjami, to Wald o wieeeele szerzej ją rozdziawia. wymiar boczny wzięłabym na wyrost szerszy, lepiej dogiąć - zmniejszyć, niż żeby mu się wrzynał w pucki... Quote
marta1624 Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 Majkowska moja ma airedale pies z chopo i jest minimalnie za długi, szerokość ok, a wysokość na styk. Długość ma 9cm, wysokość 9cm, obwód ok. 26cm. Quote
agutka Posted July 1, 2014 Posted July 1, 2014 my wszyscy się uwzieliśmy na mierzenie obwodu ale wszystkie i tak mają inne konstrukcje pysków:D najważniejsze aby pies miał otwartą japkę i nie dotykało nosa resztę z fizjo można dociąć albo dogiąć ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.