Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wald piszczy w jakimś podnieceniu, to jego jakaś forma komunikacji na zasadzie "ja coś chcę". Od początku staram się to gasić, ale bez względu na to czy szarpnie się go na łańcuszku, kolczacie czy ćwiczy się to na zasadzie za ciszę smak/pochwała/nagroda to on piszczy i tak, robi to jakby całkiem nieświadomie. Właściwie czasem jest idealnie grzeczny, ale jęczy jakby go ze skóry obdzierali (dotyczy przede wszytskim warunków polowych), zawsze to starałam się uciszać, teraz przestałam bo już od 50 osoby z rzędu słyszę że to jest tak nieświadome że trzeba to olać. Olać... łatwo mówić olać...

Posted

Ratunku!!! Znalazłam pieska .....
Jest mały, ciut rudawy, szaleje za piłeczką i uwielbia przebywać w klatce... Pewnie jakiś kojcowy, bo jest też bardzo brudny...:D
O taki :





No i bardzo polubił się z Wartkunią...



Chyba go sobie zostawię, bo całkiem fajny...Tak myślę że może być nawwet rasowy....

Posted

Majkowska napisał(a):
Z pszenicą czy bardziej z kukurydzą?
SZczerze to lekko przymykam oko na skład i maniakalnie nie wypatruję co może być nie tak, bo wszystko dostosowywuję pod psa.
A ten Fromm coś mi świta, nie wiem czy kiedys jakiejś próbki nie dostałam.
Dobrze nastawiona jestem też do Orijena.


wrzuciłaś skład z pszenicą na pierwszym miejscu. pies jest mięsożercą, a nie myszą ;) wiadomo że trzeba dobrać do psa, ale wybierać można wśród dobrych karm

Posted

motyleqq napisał(a):
wrzuciłaś skład z pszenicą na pierwszym miejscu. pies jest mięsożercą, a nie myszą ;) wiadomo że trzeba dobrać do psa, ale wybierać można wśród dobrych karm
A ryż w składzie jest mięsem :D ?

a serio - co byś proponowała np?

Posted

Joserę moje psy wcinały, koopy były normalne i nie śmierdziały z kilometra. ;)
Bosh też rewelacyjny, lepszy od josery. ;)
Acana całkiem fajna. Możliwość wybrania sobie smaku.
Ostatnia ma różne kulki karmy i pies ma "do wyboru" ;) Kena ostatnio wsadziła łeb do pojemnika z karmą i zaczęła wyjadać swoje ulubione granulki.

Posted

Ja mam dobre zdanie o Acanie, ale móje psy różnią się trawieniem od Walda ;)
Bosch to dla mnie syf:roll: Leda źle go zaczęła trawić ale jak Sagatowi przestała służyć to było już źle:shake:
o Totw słyszałam wiele dobrych opinii, ale sama musisz dobrać mu żarełko bo co pies to inny system przyswajalności ;)

Posted

Yuki_ napisał(a):
Joserę moje psy wcinały, koopy były normalne i nie śmierdziały z kilometra. ;)Bosh też rewelacyjny, lepszy od josery. ;)Acana całkiem fajna. Możliwość wybrania sobie smaku.Ostatnia ma różne kulki karmy i pies ma "do wyboru" ;) Kena ostatnio wsadziła łeb do pojemnika z karmą i zaczęła wyjadać swoje ulubione granulki.
A coś bardziej pod skład?
Co Bosh ma lepszego od Josery?
u mnie było to co agutka pisała , nietrawienie zwyczajne. Choć Bosha jadł chętnie, a i karmiłam tym Amorka całe życie (no może poza tym że miał etapy gotowanego, potem Shur-gain, Royal, Eukanuba i Magnusson...)
To ze w Acanie można sobie wybrać smak jeszcze mnie nie porywa, Waldka zresztą też, bo te smaki mu poprostu ...nie smakują...:D



Kurka i wiedziałam że będę żałować, mogłam wziąć ten TOTW...:/ Do licha. Wezmę następnym razem przy jakimś nadzwyczajnym przypływie gotówki (bo wkońvu jak będę zasuwać po 11h dziennie 6 dni w tyg to będę miała wybitne zarobki, nie? :rolleyes: )

Posted

Nie wiem co jest, ale ma coraz więcej przeciwników (poza tymi którzy są przeciwni testowaniu na zwierzętach bodajże), podobno jakość sie bardzo popsuła.
Karmiłam Amora przez jakiś czas i tak : 50 kup dziennie, niestrawionych, luźnych, do tego mega pobudzenie,wzdęty brzuszek , sierść brzydsza niż po byle jakiej karmie...
Potem karmiłam Waldka : chudł potwornie, wydalał wszystko co zjadł, tak jakby karma tylko nasiąkała śliną i wylatywała, kupy potworne cuchnące, podwojone w objętości, luźne, w dużej ilości, gazy, sierść może nie jakoś specjalnie widoczna ale np po HD widzę że się błyszczy, a tam był mat.



Dziewczyny, wpadłam w euforię - coraz bliżej przeprowadzki!. Czytam namiętnie strony o projektowaniu mieszkań, patrzę na materiały budowlane, dostałam amoku urządzania. Nie pamiętam dokładnie jak tamto mieszkanie wygląda, bo byłam w nim jako mała dziewczynka , ale mniej wiecej schemat ogólny mam. W pon lub wt jedziemy po klucze i tam od razu zobaczymy, już zapowiedziałam że biorę Warchlaczka, niech się chłopak przyzwyczaja heheheh :D
Z jednej strony się cieszę, z drugiej - jestem PRZERAŻONA, jak my to ogarniemy wszystko, ale i tak szczęśliwa, bo ostatni tydzień mi już daje wszelkie znaki że czas już stąd iść...

Posted

ohh bożę ja sobie też zazdroszczę, to jakieś nierealne...
Odkrywam przy tym że wcale nie przywiązuję się do miejsc ani ludzi...Od zawsze miałam taki włóczęgowski tryb życia, raz tu, raz tam. Jedyne czego mi będzie szkoda to Zakrzówka, ale może i dobrze, ruszę przynajmniej tyłek za miasto w pola jak będę miała wkoło beton ;)

Posted

Majkowska napisał(a):
A ryż w składzie jest mięsem :D ?

a serio - co byś proponowała np?


coś, czego skład zaczyna się od mięsa :cool3: teraz temat karm mało mnie interesuje, bo moje na barfie, a tymczasy na bricie i nie szukam nic innego, ale właśnie TOTW jest fajny, ten Fromm Family też :)

Posted

motyleqq napisał(a):
coś, czego skład zaczyna się od mięsa :cool3: teraz temat karm mało mnie interesuje, bo moje na barfie, a tymczasy na bricie i nie szukam nic innego, ale właśnie TOTW jest fajny, ten Fromm Family też :)
Tak napisałam - jak się wreszcie ustabilizuję z kasą po przeprowadzce to spróbuję ;)

Jak narazie mam do wydatków w pierwszej kolejności doliczenie weta warchliny - a może wyjść dużo, bo interesuje mnie szczepienie całkowite, krew, serce i jeszcze bym chciała coś moze z tym "implantem".... :rolleyes:

Posted

Majkowska, a rozważałąś Husse ale klasy super premium? Ja Dexa odkarmiłam i prowadze na Lamm&Ris i jestem bardzo zadowolona, ma fajny skład, pies ma po niej piękną sierść jest lekko strawna bezglutenowa, nie smierdzi psu z pyska i koopy są mikro i prawie bezwonne :)

Jak byś się pokusiła, a by się okazało, że to to to nie, to nawet moge od Ciebie odkupić to co nie zje :)

Posted

ja od wprowadzenia się do Krakowa (ponad 5 lat) zaliczyłam 3 ogromne przeprowadzki (z drugiego końca Polski, więc naprawdę z gigantyczną ilością gratów) i każda kolejna wychodzi coraz bardziej "na zdrowie", więc myślę, że i u Was tak będzie ;) najgorsze jest przenoszenie betów i rozkładanie, później idzie z górki i ogarniasz, że jednak...było warto :cool3:

Posted

ja w ciągu ostatnich 4 lat przeprowadziłam się... 4 razy :evil_lol: z Łukowa do Wawy, w Wawie zmiana dzielnicy, z Wawy do Łukowa, i w Łukowie od rodziców na swoje ;)

Posted

My od następnego miesiąca przechodzimy na Sam's Field - wszyscy go chwalą. Jak małej posłuży to może i dla Tiny się skusze. :)

Ja w sumie też się przeprowadziłam, może na miesiąc, dwa lub trzy ale zawsze :D

Posted

Talia napisał(a):
My od następnego miesiąca przechodzimy na Sam's Field - wszyscy go chwalą. Jak małej posłuży to może i dla Tiny się skusze. :)
Próbowałam, nawet gdzieś o tym pisałam. Karma dość polecana z tego co widziałąm, ale Walda nie porywa, jadł jej tak mało że nawet chyba cięzko było ocenić efekty. Miałam kupować więcej ale zlikwidowali mi sklep....
ZA to puszki go wciągnęły, obawiałąm się sraki (bo po puszkach taki ma efekt), ale nie, piękne kupki, a był w stanie zjeść dużoooo.


Piękna pogoda, a ja nie żyję. Katastrofa, jestem znów po tragicznej nocy - mała całą noc przepłakała, praktycznie śpiąc, a raczej usiłując. Tradycyjnie zwalam na teściową, bo kiedyśmy szły do spania to porwała małą ze spowiedzią " tylko na chwileczkę", więc mi się głupio zrobiło bo przecież to jej babcia, niechże ją chwileczkę pobawi, a wchodzenie w tłumaczenie że jak jej się chce spać o 18 to nie ma jej co przetrzymywać do 21 było wczoraj nie dla mnie... Poszłam naszykować wszystko i gdy byłam gotowa to wyszłam po nią, zobaczyłam że teściowa uwięziła ją znów na fotelu, a sama przerywnikowo oglądając TV coś tam do niej gdaka, w dodatku uciekała z nią do kuchni jak tylko mała zaczęła trzeć oczka i pokładać się, żebym ja nie widziała i tam "kokokokok" "tootototototo" pukpukpuk żeby się dziecko obudziło. Niestety wkońcu mała zaczęła ryczeć tak że była już nie do opanowania, więc poszłam i wyjęłam jej z rąk, położyłam na łóżku i nim wyciągnęłam jj piiżamkę malutka juz spała pomijając swoją kąpiel...
Noc przeryczała,budząc się co chwilę, trąc sie o poduszki, zasypiając i wstając na równe nogi.Rano wstała 4.30 i już nie zasnęła....Katastrofa...
A mnie się zdaje że właśnie się obudziłam, ale raczej nie, bo choć wypiłam taką kawę że aż się trzęsę to przy samym mruganiu mi się powieki sklejają...

A pogoda aż zobowiązuje do spacerku....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...