Majkowska Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Nie są ładne ale są ;):razz: A jeszcze mam mojego króliczka Quote
agutka Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Wald odświętna obrożka w kratkę :cool3: A Kinia jak już ładnie stoi :) Quote
Małgonia Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 agutka napisał(a):Wald odświętna obrożka w kratkę :cool3: A Kinia jak już ładnie stoi :) Boże Cialo to i obroza odswietna :D Quote
Majkowska Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Jaka odświętna, co Wy, chodzi w niej do zdarcia odkąd ją kupiłam! A dzisiaj odświętnie wlazł znów w niej do gnoju ;) Zresztą, wszystkie inne nam się odindentyfikowały, do zielonej kupiłam identyfikator to zginął od razu, z taśm po moczeniu zmywa mi się napis z nr telefonu.. Tej dokleiłam odblaskowy pasek w środku tam na czarnym materiale, i na odblasku jest nr, zobaczymy ile przetrwa. A Kinka nie tylko stoi ale już chodzi ;) Quote
tibby Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Jeszcze tak się wtrącę odnośnie wyżełków ;) Dla mnie największą przeszkodą jest właśnie ta praca w polu, obawiam się, że jako osoba niedoświadczona nie będę w stanie tego ogarnąć. Może jakbym zobaczyła jak to naprawdę wygląda w sensie taki spacer połączony z pracą w polu, to wtedy mogłabym określić czy dam sobie radę czy też nie ;) Co do szukania w hodowlach psów bez instynktu to niestety w wielu rasach się tak dzieje. Ludzie chcą mieć zwyczajne miśki na kanapę a zapominają o tym, że każda rasa po coś powstała. Quote
Ana :) Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Waldeczek jak zawsze powala swoim urokiem na kolana :) A Kinia jest po prostu cudowna :) Quote
Majkowska Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Może zasieję teraz herezję, ale...Wyżeł nie wydaje mi się aż tak makabryczny .Jego praca w polu jest dość przyjemna, poprzez stójkę, owszem, trzeba to dopracować, ale sama predyspozycja jest wygodna. Dla mnie osobiście np jest dużo cięższy pies typu gończy, jak np patrzę na beagle (a widziałam kilka z cholernym instynktem) które wywąchają zwierzynę i ziuuuuu. Wald kiedyś miał okazję w polu pracować z beaglem i kiedy on wystawiał beagle na zapach bażanta dostał amoku, zawsze to będę pamiętać, bo choć nie mam skłonności do paniki to przestraszyłam się wtedy o tego psa, że się nie opamięta :DJa lubię pracę w polu pointerów, też dlatego się zdecydowałam, gdzieś już to pisałam, ale przez kilka dobrych lat obcowałam z pointerami na codzień, więc trochę może przyzwyczajenie ;)Pointer biega szybko i dość daleko, ale się pilnuje, jeśli ma fajnie utrwaloną stójkę to zwierzyny nie goni, w polu nie ucieka. Nie ma tu nic strasznego jak dla mnie. Gorsza jest fiksacja na tą pracę i przerzucanie wszystkiego pod tym kątem. Wald np jest taki że pracuje zawsze i wszędzie i wyłączenie tego jest cięzkie. Choćbym chciała to nie ma przycisku off, a wyrobić go jest dośc trudno. Psuje nam to to i owo, zmniejsza posłuszeństwo , ale ogólnie jest psem dobrym, fajnym na codzień i nadającym się do wielu płaszczyzn. Quote
Baski_Kropka Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 A Waldi chyba trochę kształtów nabrał, w sensie nie jest taki wysuszony i żylasty, czy mi się wydaje :D Obiecałam te fotki i nie mam kiedy zrobić :( Wstyd mi... :oops: Quote
tibby Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Czyli teoretycznie nie taki wyżeł straszny jak go malują? :) Muszę jednak zobaczyć to na żywo, jak wygląda praca w polu i dowiedzieć się jak w ogóle takiego wyżełka się szkoli. Przeczytałam co prawda książkę o wyżłach, ale nie czuje się dzięki temu mądrzejsza :D Quote
Baski_Kropka Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Chyba jeszcze zależy który dokładnie łyżew... chyba nie wszystkie rasy były hodowane do pracy w polu :) Mnie tam wyżla nie trzeba, wystarczy mi czarnuch on ma sobie tylko znane popędy do pościgów i węszenia zwierzyny... Quote
Spiska Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Baski_Kropka napisał(a):Chyba jeszcze zależy który dokładnie łyżew... chyba nie wszystkie rasy były hodowane do pracy w polu :) Ano nie ;) Niektóre jeszcze w wodzie, lesie czy innych krzakach ;) Ja się chciałam oficjalnie przywitać, bo podczytuję już od paru dni i Wald bardzo, ale to bardzo się podoba. Gdyby tylko ten nos... ;) Quote
Majkowska Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 [quote name='Baski_Kropka']A Waldi chyba trochę kształtów nabrał, w sensie nie jest taki wysuszony i żylasty, czy mi się wydaje :D Obiecałam te fotki i nie mam kiedy zrobić :( Wstyd mi... :oops: Nabrał. Przestałam o niego dbać i pilnować jego jedzenia, wieczór rzucam michę, jak zapomnę to trudno (nie zapominam aż tak często:eviltong:) zje to zje, nie to nie, żadnych tłuszczyków ( a pomyślałam że też mogłam wywoływać sraczki dotłuszczaniem wszystkiego) itd. No i mniej biega, już nie to co na wsi że 24/24 robi coś, pół dnia przeleży, popołudniu zasłużony spacerek, przebieżka w pole, wieczór jakieś bieganie , łąka i ćwiczenia. Oszczędza się coby mu się łapki nie zmęczyły ;) ah, ja też obiecałam smycz i nie ma foty nadal :P Czyli teoretycznie nie taki wyżeł straszny jak go malują? Muszę jednak zobaczyć to na żywo, jak wygląda praca w polu i dowiedzieć się jak w ogóle takiego wyżełka się szkoli. Przeczytałam co prawda książkę o wyżłach, ale nie czuje się dzięki temu mądrzejsza To zalezy jak na to patrzeć :P:P :evil_lol: Do wyżła się przyzwyczaić można, zależy chyba ile kto oczekuje i jest w stanie zaakceptować. Ja np od początku wiedziałam że chcę psa aktywnego,ale nie miałam parcia na sport aż takiego, a i pies zajmujący się trochę sam sobą mnie usatysfakcjonował. A i mam dość wysoki próg tolerancji wobec psa, choć z drugiej strony jestem wymagająca ;) No i poznać trochę tych psów też mi pomogło przełamać stereotypy i podważyć wzorce , pewnie bym się nigdy w życiu nie zdecydowała na takiego psa gdybym przez te kilka lat nie weszła w świat gr 7 i nie poznała na żywo. A na jakiego wyżla się chcesz skusić ? ;) Quote
Majkowska Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 Chyba jeszcze zależy który dokładnie łyżew... chyba nie wszystkie rasy były hodowane do pracy w polu Mnie tam wyżla nie trzeba, wystarczy mi czarnuch on ma sobie tylko znane popędy do pościgów i węszenia zwierzyny... Jest różnica, owszem. Z tego wszystkiego chyba pointer jest najgorszy :diabloti: Wyżły ogólnie wystawiają, ale cała reszta jest bardziej wszechstronna . [quote name='Spiska']Ano nie ;) Niektóre jeszcze w wodzie, lesie czy innych krzakach ;) Ja się chciałam oficjalnie przywitać, bo podczytuję już od paru dni i Wald bardzo, ale to bardzo się podoba. Gdyby tylko ten nos... ;) Dzieńdobry w takim razie :) Co z tym nosem nie tak? Heheheh :D Nie ma aż tak zadartego - naprawdę robi aż takie wrażenie? :D Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam Korę - matkę Waldka - i TEN NOS! pomyslałam wtedy " oboże co to jest, ten pies ma zniekształcony pyszczek!" , teraz jest to dla mnie całkiem naturalne i czasem jak np widzę wyżła niem to aż se pomacać tą płaską kufę muszę, bo takie egzotyczne :lol: A w temacie nosów, to popatrzcie chociażby na pointerowego fb z zagranicznymi pointerami - tamte mają nochale ! Nad czoło albo i jeszcze wyżej. Ale to akurat dla mnie sztuczne i szpecące. Co kto lubi ;) Quote
tibby Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Najbardziej podobają mi się węgierskie, ale czytałam, że są tez bardzo, bardzo aktywne. Poza tym na daną chwilę to są to takie "mrzonki" i poszukiwania, bo podoba mi się wiele, wiele ras baaardzo rozbieżnych. Dlatego prawdopodobnie teraz będzie to zwykły kundelek, a dopiero za kilka lat może coś rasowego. ;) Quote
Spiska Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Majkowska napisał(a):Dzieńdobry w takim razie :) Co z tym nosem nie tak? Heheheh :D Nie ma aż tak zadartego - naprawdę robi aż takie wrażenie? :D Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam Korę - matkę Waldka - i TEN NOS! pomyslałam wtedy " oboże co to jest, ten pies ma zniekształcony pyszczek!" , teraz jest to dla mnie całkiem naturalne i czasem jak np widzę wyżła niem to aż se pomacać tą płaską kufę muszę, bo takie egzotyczne :lol: A w temacie nosów, to popatrzcie chociażby na pointerowego fb z zagranicznymi pointerami - tamte mają nochale ! Nad czoło albo i jeszcze wyżej. Ale to akurat dla mnie sztuczne i szpecące. Co kto lubi ;) To znaczy nos Walda czy jego mamy (pogooglałam, a owszem) jest w porządku. To znaczy jest tak śmiesznie zadarty, przez co wygląda dla mnie... egzotycznie, ale też nie jest bardzo ekstremalny. Natomiast przy niektórych psach właśnie z pogranicza ekstremum MMŻ stwierdził, że mowy nie ma, on Michaela Jacksona w wersji czworonożnej nie zniesie w domu, bo nie przestanie się śmiać ;) Quote
Majkowska Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 tibby - o węgrach wiem mało, choc słyszałam różne opinie. Węgier wydaje mi się być trochę może stabilniejszy od pointera. Teraz jak byliśmy na wystawie to wpadłyśmy na suczkę węgierkę która omal nie rozpadła się na dwie częsci od merdania - nie znam nawet jej przydomka, ale od razu rozpoznałam w niej jej matkę ( faktycznie od razu strzeliłam), którą kilka lat temu tak samo głaskałam i była tak samo przymilna :loveu: No cukieras normalnie. Spiska - w PL raczej takich nosów nie ma, lekkie zadarcie, bardziej naturalne. Przeważnie Włosi czy różni Turcy itd mają takie sztuczne psy - obiło mi się kiedyś że to jest łamana czaszka, ale jak z tym nie wiem. Na jednej wystawie widziałam psa ekstremalnego, wyglądał jakby ktoś go przejechał walcem, nos wpłaszczony w oczy pionowo:crazyeye: Autentycznie! Do tego fafle naciągnięte po ziemię. Wyglądał nieprzyjemnie. Mnie się w pointerach najbardziej podoba harmonia, taka posążkowość, idealna proporcja, niestety takich psów mało, choć dużo jest ładnych ;) Jak odpalę fb to wkleję wam mój nowy ideał, bo sobie wyszukałam i wzdycham do niego codzień. Posążek, CZARNY!:loveu: Quote
makot'a Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Pani Profesor napisał(a):Makot'a, odnośnie podobieństwa wilczaków miałam na myśli to, że trudno mi rozpoznać psa po zdjęciu, bo nie czuję tych cech jakoś wyjątkowo (prócz maści i wzrostu oczywiście). dla porównania dodam, że np. u seterów widzę ogromne różnice, to samo np. u labów i kilku innych ras, ale z wilczakami mam 'syndrom Chińczyka', czyli wszystkie identyczne ;) Jeszcze na chwilę wejdę w wątek z wilczakowymi buciorami i odpiszę :) To pewnie po prostu kwestia opatrzenia z rasą :) Jak dla mnie to wilczak wilczakowi nierówny - w rasie nie siedzę aż tak długo, bo tak na poważnie, że znam psy na żywo itd., a nie tylko po zdjęciach to dopiero 4 lata... i czasami jestem w stanie rozpoznać rodziców psa, którego na oczy nie widziałam tylko na podstawie jego zdjęcia ;) Ale fakt, że ja wybitnym wzrokowcem jestem, więc może to też wyostrza mi trochę kwestię zróżnicowania rasy i odróżniania poszczególnych psów od siebie ;) Ale generalnie to każdy kto przynajmniej trochę poznał wilczaki widzi, że jest "do wyboru, do koloru" :D Quote
Baski_Kropka Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 Jak odpalę fb to wkleję wam mój nowy ideał, bo sobie wyszukałam i wzdycham do niego codzień. Posążek, CZARNY!:loveu: Piszesz o Dexie? :loveu: Wystarczy na galerie wejść i pooglądać :P Żarcik. Ja powinnam się pomału zacząć rozglądać za jakąś hodowlą i linią z której chciała bym mieć psa. Z drugiej strony myślę sobie, że to jeszcze taki kawał czasu, że po co :P Quote
Majkowska Posted June 19, 2014 Author Posted June 19, 2014 DEx jest cudny, ale akurat o pointerze czarnym teraz mówię ;) Nie widać psa w polu i konturów prawie nie ma wcale, ale błyszczy się jak diament. No i sylwetka :loveu:Ale to co oglądam to są megahiper użytkowe, harpagany w pole, Waldek to im do pięt nie sięga (choć zauważam że mu kondycja ostatnio mocno spadła, jak trochę zrównałam bieganie w polu). Jak będę mieć pieska to jakiegoś farfocla małego - Kince wypada przyjaciela kupić ;) Quote
Baski_Kropka Posted June 19, 2014 Posted June 19, 2014 No tak Kince przydało by się coś na poziomie. Tylko dziecko szybko rośnie, a pies zostanie mały :P Ja to tak jak cały czas trąbie, że do roku czasu może coś pomyślimy o ile nam się plany nie pozmieniają, bo może się okazać, że się pozmieniają :P Quote
Majkowska Posted June 20, 2014 Author Posted June 20, 2014 Nawet nie chodzi o wielkość, ale tak sobie pomyślałam że fajnie by było zakorzenić w niej taką pasję do psów, żeby kompan dla niej był mniejszy i mniej szaleńczy. Bo Waldek jest ok, ale on nigdy nie ma na nic czasu, no i jest taranowaty, choć potrafi się zachować do dziecka - wczoraj np uśmialiśmy się, bo przewrócił się na plecy przed Kinką i tak leżał, na to Kinia złapała go za jajka i zaczęła się nimi bawić , Wald nie protestował :evil_lol: Quote
Małgonia Posted June 20, 2014 Posted June 20, 2014 Majkowska napisał(a):Nawet nie chodzi o wielkość, ale tak sobie pomyślałam że fajnie by było zakorzenić w niej taką pasję do psów, żeby kompan dla niej był mniejszy i mniej szaleńczy. Bo Waldek jest ok, ale on nigdy nie ma na nic czasu, no i jest taranowaty, choć potrafi się zachować do dziecka - wczoraj np uśmialiśmy się, bo przewrócił się na plecy przed Kinką i tak leżał, na to Kinia złapała go za jajka i zaczęła się nimi bawić , Wald nie protestował :evil_lol: ;D Rico tez taki delikatny do dzieci. Chrzesnicy TZta pilkeoddaje, z nami jeszcze sie szarpie i siluje ;D aHance ostatnio delikatnie kladzie pilke do bujaka w nogi i stoi i czeka az mały czlowiek mu rzuci :loveu: Kinie karmiłas MM? bo kiedys cos czytalam. Jakie dawałaś? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.