Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to ma robale tylko jak je smaki??
Ludzie rzucają dużo sugestii że np ma coś z wątrobą itd. Chyba się rozpędzę i zerwę kilka lokat żeby mu zrobić wszelkie możliwe badania. Choć rozmawiałam z wetką, ona go badała, powiedziała że w brzuchu wszystko ok raczej, że poprostu ma delikatny żołądek.
Tylko czy musi miec delikatny żołądek jak akurat potrzebuje go nagradzać ? :D



Heh, wyszliśmy przed chwilą w ramach prześwitu poćwiczyć.
Wyszłam , idę pustą ulicą, wyskakuje kot...
i lizieeeeee... wielkie czarne opasłe bydle, jeszcze spojrzy, jeszcze usiądzie, łapę se poliże...Wald stoi przy nodze grzecznie. Jak kot zniknął to ukatywniło mu się znikło-szukaj, ale go ładnie odwróciłam w drugą, nawet nie protestował, ja dumna że tak fajnie, a tu ...gwizd. Mój tata nas zauważył i zawołał żebyśmy poszli z nim do lasu , więc poszliśmy. Idzemy a tu dobija do nas zataczający się chłop i zaczyna gadkę, macha mi łapami w moją stronę, ja posrana i wcale nie zachwycona, co chcę iśc to mnie zatrzymuje i gada, ojciec poszedł i mnie zostawił,a mój pies...zaczął obgryzać gościowi chrust...:roll:
No niech żyje Wartkunia. Dał się pogłaskać, poklepać po głowie, nie uznał w sytuacji nic złego...
Ale za to uśmiechające się do nas starsze panie są kandydatkami na pożarcie...

Posted

agutka napisał(a):
a może po prostu zacznij karmić Walda na spacerach i tylko jego karmą? tak jak myśmy to robiły

Tak robiłam do niedawna.
I chyba do tego wrócę...

Posted

no to masz psa iście obronnego:diabloti:
Jeżeli dajesz surowe kawałeczki gdzie pies jest na karmie to przyczyniasz się do usterek żołądkowych Walda poniewa najwidoczniej jego PH jest za niskie i proponowałabym zaprzestać takich eksperymentów. Ajeżeli dajesz gotowane to bardzo ciekawi mnie czemu go tak goni :niewiem:

Posted

Powiem Ci, że Morus przez X lat miał wrażliwy żołądek. Żadna karma mu nie podchodziła, po każdej miał srakę, kilka razy za to, że zjazdł świństwo tak go męczyło, że musiał mieć kroplówkę. I wtedy postanowiłam, że zdecyduję na Brit Care - tylko po nim miał zbite kupy, najmniej cuchnące, choć uważam, że nie wyglądał na okaz zdrowia, aleee... po bricie było nam najlepiej. Przez rok podawałam mu tylko tę karmę, zero dodawania czegokolwiek, po roku spróbowałam ze smakami naturalnymi - i problemy jak ręką odjął! Teraz mogę mu podawać niemal wszystko. Co ciekawe, kundelus nie jest odosobniony, kilku psiarzy mówiło, że też mają psich wrażliwców i właśnie po przestawieniu na Brita po roku, dwóch czy trzech mogli urozmaicać psom pokarm i wszelki problemy gastronomiczne minęły. Nikt nie umie odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak się dzieje i to tylko po Bricie... Tak mi się nasunęło a propo Twoich problemów z Waldim ;)

Buhahaha, dlatego nie lubię psów przyjacielskim, wolę zdecydowanie nieufne :p.

Posted

Jak on pięknie stoi :loveu:

Nie przebrne przez cały wątek, więc nie wiem czy było. Może suszone mięso na smakołyki albo jakieś cistka zrobić samemu.

Posted

z tymi ciastkami samoróbkami niegłupi pomysł.
Kiedyś piekłam i jadł mega chętnie.

A mięso suszone mam z brita i jakieś inne ale też wydaje mi się że mu szkodzi.


Melduję że popołudniu ćwiczenie poszło nam znacznie lepiej, aż się podbudowałam.
Wprawdzie to nadal nie kontakt ale dość ładne chodzenie na smyczy bez wyprzedzania.
Na koniec cwiczen puściłam go i pozwoliłam mu pobiegać, a on...nie pobiegł. Został przy mnie i wpatrywał się z jakąś nadzieją jakby nie wierzył że może, potem zaczął się wdzięczyć okropnie a na koniec znalazł szyszkę i podrzucał jak szczeniaczek. Biedny piesek:loveu:

Liczę że jutro wreszcie się poruszamy jakoś konkretniej...
Niech tylko nie pada.

Posted

ja często kupuję serce wołowe kroję w kostki jakie mi odpowiadają wrzucam na blachę i na małym ogniu w piekarniku suszę doglądając co jakiś czas. Waldkowi coś takiego nie powinno szkodzić bo mięso jest po obróbce ;) Ja się nie bawię w kręcenie ciasteczek bo brak czasu i zwykłe lenistwo ;)

Posted

po wątróbkowych go czyściło...
Choc rzucał się jak wygłodniały.

Nie wiem czy się przyznawać czy też nie, ale właśnie odkryłam jak bardzo nieogarniam ostatnio życia...:oops:
Zgłosiłam sobie psa na wystawę i wyjechałam na wieś.Planowałam pobyt do 25 jakoś, tak żeby przed wystawą wrócić do krk. Dopiero dzisiaj zorientowałam się że wystawa jest 14 a nie żadnego 25, nie wiem co ja wymyśliłam, ale śmiac się z siebie chyb będę do jutra :D

Kurka, to pieronem muszę psa odrestaurować i podszkolić...

Posted

bo wątróbka ma skłonności czyszczące .... ale serca czy wołowe ,czy drobiowe ,czy inne powinny być przez żołądek potraktowane jak mięso ;)

ładą wtopę zaliczyłaś z datami ale dacie radę, teraz na wiosce będziesz miała więcej czasu na treningi choćby w ogrodzie :)

Posted

...i taka jedna też by chciała się zakręcić :oops: posiedzieć sobie wśród wychowanych piesków, dla odmiany :diabloti:

a tak poważnie,to chcę się wybrać na 2 dni, muszę zobaczyć koniecznie terriery, molosy i ozdóbki :) no i pointery, rzecz jasna!

Posted

Toś się ocknęła z tą wystawą:D A ja wieś mam na co dzień- jaram sie za to wyprawą do miasta :cool3:

Bedziemy trzymac kciuki za przygotowanie i samą wystawe :D

Posted

Ciocia PP pewnie że się zawiniesz z nami. Nawet Waldka możesz wystawiać ;)
My jesteśmy 14, w sobotę.

W temacie to się przyznam że zaczęłam ćwiczyć postawę i bez rewelacji...

Posted

no i nareszcie się poznamy ;) ale bez kundli pewnie,co? ja swojego nie biorę, on w psim tłumie co prawda nie cwaniakuje, ale sytuacja 1:1 - jeżeli jakaś zajdzie - skończy się ujadaniem i borutą, a po cóż mi to potrzebne :D

Posted

Pani Profesor napisał(a):
no i nareszcie się poznamy ;) ale bez kundli pewnie,co? ja swojego nie biorę, on w psim tłumie co prawda nie cwaniakuje, ale sytuacja 1:1 - jeżeli jakaś zajdzie - skończy się ujadaniem i borutą, a po cóż mi to potrzebne :D

Bez ;)
Kosmos mógłby oszaleć w takim tłumie psów ;-)
Poza tym zachowywałby się skandalicznie :D Waldka i Majkę idziemy wspierać , a nie robić raban :diabloti:

Posted

Nic mnie wspierać nie będziecie tylko zasłaniać :evil_lol:
Zbieram sztuczny tłum pod ringiem coby nikt nas przypadkiem nie zobaczył jak biegamy :D



Relacjonuję :

Jestem zadwolona:p
Bylismy w polach - złota nasza babi została z małą i wreszcie się wyrwałam :loveu:
Wald szedł ładnie, widzę różnicę, małą bo małą,ale już go mi się lepiej opanowywuje. I może nawet nie wynika to z jego jakiejś wielkiej nauki bo przecie pracy włożyliśmy narazie tyle co i nic, ale jakiegoś poczucia innego we mnie. Już sie nie drę (dobra, staram się) na niego, nie szarpię, jestem łagodna, ale stanowcza, nie odpuszczam, dążę do tego co chce udowadniając mu że nie dostanie tego co on chce dopóki nie spełni najpierw moich oczekiwań i mam nadzieję że ta stabilizacja wejdzie mi w krew.
Kilkakrotnie nagrodziłam go bieganiem ([póki co ze smaczków zrezygnowaliśmy) i był zachwycony. W polu zdecydowanie pracuje się z nim przyjemniej i on pracuje ze mną też lepiej. Mamy jakąś komunikację, na zasadzie "dyktuj co mam zrobić, a ja zrobię to z przyjemniścią", szczególnie kiedy oczekuje na wypuszczenie w pole. Dzisiaj zrobiliśmy piękną stopklatkę - podniosłam rękę żeby go skierować do szukania, a on przyciął język zębami, wybałuszył na mnie gały i tak staał długo. Sprawdziłam ile wytrzyma patrząc na mnie, cały czas chwaliłam i byłam przekonana że spieprzę ćwiczenie, a on ciagle patrzył. Wreszcie stwierdziłam chwilo trwaj no ależ ileż można i puściłam.
Początek robiliśmy na linie, bo przez te nasze parkowe eskapady mamy z kolei trochę mniej ogarnięte pole, ale nawet jak puściłam to obyło się bez większych wpadek. Ładnie szukał,a gnał... aż w pewnym momencie po dzikim skoku zaniemógł na jedną łapę, już myślałam że amen, ale przeszło. Mimo wszystko go wzięlam na smycz bo toto nie obliczalne i by gnało nawet ze złamaną łapą, i wróciliśmy.
A i ja glebę zaliczyłam, bo chciałam mojemu pieskowi zwinną zwrotnośc zademonstrować i jak nie skoczyłam w bok tak mi noga w dziurę wpadła i gębą runęłam jak długa w mokrą trawę. Ucieszyłam mojego pieska tym ogromnie, przyleciał radosny z miną "mamusiu nono jakaś ty zwinna!":lol:
A skakał przy mnie jakby mnie pierwszy raz widział.
Ogólnie się zrobił jakiś przymilniejszy, błagalny jakis taki, chodzi, merda,łeb pod ręce wpycha,odgonić się od niego nie można.
Ćwiczenia bez smyczy rzucają mi jakąś nadzieję- bo stoi przy mnie , nie piszczy, czeka aż ja nie ruszę, ja 2 kroki, on 2 kroki,stop, nie wyprzedza, częsciej juz nawet do mnie mruga. Na smyczy gorzej trochę, no ale powiedzmy że jest nadzieja ;)
Mam foty, tylko...na komórce u mojej mamy, a kabla ni. Ja niestety goła i wesoła - padł aparat, padł mój fon i nie mam absolutnie żadnych ładowarek.
Nawet mam filmiki z biegania i wystawiania, uśmiałam się jak toto mokre takie parujące podskakiwało po łąkach jak pijany zając :D Mam nadzieję że nie zapomnę o nich i zgram kiedyś, bo choć komórkowe to fajne są ;)

Posted

naszym psom odbiło,bo moja wesz miała wczoraj dzień przytulaka :D

dzisiaj za to wystartował do kundelka, który wyłonił się znikąd, dobrze, że miał kaganiec na mordzie...nie odwołał się, cała praca w dupę,choć tż był z nim wieczorem i minął ładnie goldena, a ja rano luzem minęłam DWA labradory, bardzo blisko.

w południe coś trzasnęło w mózgu i wyleciał na kundelka.. tyle z tego ma, że kundelek, choć zębów prawie nie miał, poślinił mu futro w ramach samoobrony :diabloti:

Posted

PP a jesteś pewna że puszczanie go w takich sytuacjach jest odpowiednie dla szkolenia?
Moje zdanie w temacie dogadywania się psów znasz ale tak zastanowiło mnie jak to wygląda z punktu szkoleniowca.
Ogólnie jak tam wasze szkolenie??

Tęsknicieeeee??? :evil_lol:

Posted

Szkoda,w tamtym roku chyba się widziałysmy ??
Pamiętam że fociłam wtedy Amigową córkę na ringu...


Zdobyłam cudem foty (jednak jestem ciemna, obsługa smartfonów to za cięzka sprawa dla mnie :P) , nie powalają, ale niech coś będzie :



20 metrów dalej...


Od początku szał nosa...




Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...