Majkowska Posted May 26, 2014 Author Posted May 26, 2014 O ile się nie mylę to Ty ją masz skądś, nie od szczeniaka tak? Może ma jakieś złe wspomnienie z wodą własnie :( Co do podnoszenia to nie mówię tu o wnoszeniu do wody, a podtrzymywaniu jej jak już płynie żeby czuła się statecznie - ale pies musi ufać że jak go złapiesz to nie trzaśniesz nim wprost do wody, tylko podtrzymasz i będziesz podparciem gdyby miał zamiar się zacząć topić ;) Ja Waldka 22 kg trzymałam, w wodzie to jest piórko ;) Quote
Baski_Kropka Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 4Łapki napisał(a):Ale mi zachęta, ledwie widać :( Ja szukając fizjo trafiłam do Kakadu (nasz jeden zoolog na pewno ich nie ma, w drugim muszę jeszcze dopytać). Mają albo fizjo dla jorków :lol:, albo jakieś takie... I mówią, że jedynie to zostało, dzwonili już do centrali, bo jest u nas zainteresowanie innymi rozmiarami, ale centrala nic nie ma. W ciemno nie chcę kupować. Ja zamówiłam w ipo-sklep chopo i wymieniałam bo niby był dobry na długość i szerokość, ale za niski i nie mógł ziewać ;) I muszę bardzo pochwalić ipo sklep bo nie ma najmniejszego problemu z wymianą i odsyłają od razy po otrzymaniu paczki z prośbą o wymianę i kaską na przesyłkę :) Teraz Dex ma wypas kagan,dalej trochę niezadowolony, że ma coś na nosie ale co tam... może ziajać, ziewać i w ogóle wygląda jak zabójca :D Majkowska napisał(a):Wg mnie przede wszystkim nie należy psa wrzucać - Amora dla dobra tej zasady zrzuciliśmy za szczeniecych czasów z wodospadu i już nigdy nie wszedł do wody:roll: Nawet jak byliśmy nad rzeką to uciekał ode mnie ,jak go spuszczałam ze smyczy to sam leciał pić i moczyć łapki, ale jak byłam ja to 5 metrów od brzegu i ode mnie. Pies dość szybko panikuje i zacina się, niemal każdy znany mi pies który został choć raz wrzucony do wody trzyma się od niej teraz możliwe daleko i widzi w niej wroga. Ludzie często nie wiedzą,zachęcają, przyciągają , biorą na smycz i ciągną, albo gorzej - na ręce i wypuszczają psa nie umiejącego pływać na środku wody:roll: Ja bym na psa nie naciskała, a raczej potraktowała wodę jako przyjemność, bo woda to naprawdę świetny sport i relaks dla psa. Jeżeli pies nie potrafi pływać można mu pomóc, ale musi nam ufać - Waldkowi np leciała dupa pod wodę i stawał pionowo i toczył tam pianę zanurzając się, ja długo chodziłam z nim po płyciznie i trzymałam pod brzuch albo za ogon :D i wtedy płynął. Jak już wyłapał sobie równowagę to zaczął zasuwać tak własnie jak na obrazku widać :P No i zawsze wszystko w formie zabawy, chcesz-wejdź, nie-napij się i siedź na brzegu. Myśmy chodziły też większą ilością psów to zawsze te zabawy w wodzie były normą, no a jak stado wchodzi to czemu jedno ma stać na brzegu ;) Ja poprzedniego psiaka, Baskiego, uczyłam pływać i wchodzić do wody po dobroci. Był czas, że nad życie kochał plaskikowe butelki a ja dużo żeglowałam, więc rzucałam mu a miejscu z łagodnym zejściem butelkę, najpierw bliziutko a potem coraz dalej i dalej i tak nauczył się pływać. Potem nawet z żaglówki chętnie wyskakiwał do jeziora bo o była jego alternatywa, żeby zwiać i po eksploatować teren na własną łapę :D Także popieram Majkowską, wszystko po dobroci nic na siłę. Kropa kiedyś przy zabawie z psiakiem wpadła do jeziora za szczeniaka i od tamtego momentu do wody zbliża się tylko bez obstawy ludzko psiej. Chociaż, sama też potrafi wpaść do wody i ma potem z tego radochę :P Majkowska, ale jak na ponad 600 zdjęć to BARDZO mało wrzuciłaś! :mad: Quote
Pani Profesor Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 a Patryk się boi wody, tzn. nie kocha na tyle, żeby sam z siebie wlecieć jak torpeda, ale jeśli inny pies wchodzi, albo rzucę mu patyk/piłkę, to wskoczy i aportuje :) sam jednak raczej nie eksploruje, raczej łapie aport i się kieruje do brzegu, choć umie pływać. dziwne jest jednak to, że prosi żeby mu miotnąć do wody z powrotem, a później jojczy i wraca, otrzepuje się i ...znowu :cool3: taka tam sprzeczność wewnętrzna w piesku ;) Quote
4Łapki Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 Tak, ze schronu we Wrocławiu. Wielu rzeczy mogę się domyślać, podobnie jak tego, że siedziała w nim dłużej, niż mi powiedzieli (po wpisach w książeczce) :-( Niestety, nikt nie zna jej historii sprzed wyłapania... Ale jak sobie przypomnę, że kiedyś bezpieczniej czuła się 5 metrów od brzegu jakiejkolwiek wody... myślę, że jest szansa. Nie chcę championa na zawodach pływackich ;) Quote
Majkowska Posted May 26, 2014 Author Posted May 26, 2014 Waldek jak płynie z aportem to piszczy i charczy :D Chcą foty jeszcze? To ok ;) Warchlicze polne: stójeczki Quote
Majkowska Posted May 26, 2014 Author Posted May 26, 2014 najlepsze miejsce do robienia zdjęć :cool3: Quote
4Łapki Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 Przystojniak :loveu: Pełna powaga zachowana, pointer pracuje :D Quote
Majkowska Posted May 26, 2014 Author Posted May 26, 2014 Tu Warch obserwował przedrzeźniających go panów :diabloti: Dobra, chyba wystarczy ;) Quote
Wola istnienia. Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 Gdyby mój Tata (myśliwy) obejrzał te zdjęcia to pewnie z chęcią by wymienił naszego dwu i pół miesięcznego Broka (wyżełek) na tego Twojego Waldka! :evil_lol: Quote
furciaczek Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 Ojjj godzinami moge na takie zwierze patrzec, cudo:loveu: https://lh6.googleusercontent.com/-YqCSyKcuXFs/U4Jbnv9pkRI/AAAAAAAAY7k/vM2bURVNX0E/s640/2505%20355.jpg Quote
Baski_Kropka Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 https://lh5.googleusercontent.com/-EYOmpmrgfMg/U4JayBEOkYI/AAAAAAAAY6E/JsVr2pkhNC8/s640/2505%20335.jpg https://lh5.googleusercontent.com/-KMnp362Jo3s/U4JdCH1Ok_I/AAAAAAAAY_s/UVnBJVY1LpY/s640/2505%20435.jpg Moje ulubione <3 Cudownie mu w zielonym :D Quote
Majkowska Posted May 26, 2014 Author Posted May 26, 2014 Wola istnienia. napisał(a):Gdyby mój Tata (myśliwy) obejrzał te zdjęcia to pewnie z chęcią by wymienił naszego dwu i pół miesięcznego Broka (wyżełek) na tego Twojego Waldka! :evil_lol: Heheh a ja w to mocno wątpię że zechciałby wymienić :diabloti: Waldek a i owszem ma popęd cholerny, ale przez to jest 2 razy więcej pracy żeby to wszystko opanować i żeby miało ręce i nogi,jest do tego mocno pobudliwy, co ćwiczy baaardzo wytrzymałość nerwową tego kto go prowadzi ;) Zresztą,zawsze się śmieję że jest jakiś powód dla którego myśliwy wybierają jedną wnk a nie pointery - wydają się być bardziej wszestronne, łatwiejsze w szkoleniu i twardsze ogólnie psychicznie. Pani Profesor napisał(a):dawaj ciocia zdjęcia :diabloti: ja mam jakieś zdjęcia??:lol: Relacja wieczorna : Wow, wow wow!! Coś dziwnego się stało, Waldek dostał mózgu. To chyba dla przeplotu - jeden dzień diabelski , drugi anielski, niestety na to wygląda że jutro będzie ta gorsza odsłona :evil_lol: W każdym razie... :piesio dzisiaj wpatrzony w pańcię, szedł między mną a tż rozmerdany, poskakując na łapkach i patrząc w oczy. Wszystko fajnie, szybko, na kontakcie, na przystanku milion rozproszeń a on wpatrzony we mnie, komendy raz dwa trzy , spojrzenie-klik-smak-merdanie ogonka. Coś dziwnego mi się z pieskiem stało ale się cieszę, no cholernie się cieszę! jakie ono jest mądre! Szłam i uśmiechałam się do niego,a on meeeerdał:loveu: No chciałabym nas z boku zobaczyć. Cudownie, cudownie! Quote
Pani Profesor Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 potwierdzam, nawet ciocia profesorka nie latała po chodnikach prowadząc waldzinkę :loveu: tylko zepsułam królewicza trochę dając mu smaka znienacka za nic, ALE TO W ZEMŚCIE za rozpuszczanie mojej ropuchy :diabloti: z resztą ciociom wolno :evil_lol: Quote
Majkowska Posted May 26, 2014 Author Posted May 26, 2014 Bo chodników nie było :diabloti: i była specjalna siła szkoleniowa (ale już z nią koniec, bo już szyja brzydko wygląda :placz:) A komentując nasz wspólny spacer to był chyba dla psów najdziwniejszy - spotkanie się : Waldek wyciąga patyk z bajora , ciotka gasi ekscytację Pata, potem - zawijanie łapy : dwie ciotki przygwożdzają Patona do ziemi, Waldek dostaje opierdziel żeby siedział w miejscu i czekał. Zawinęłam Pata chyba po mistrzowsku- mam nadzieję że nie zgubił bandaża po drodze :oops: Potem - psy przy nodze idą na łąkę i co się dzieje?? Nie zostają puszczone ze smyczy - jakaś kobieta komentują że biedne psiny, tak się palą do biegania, niechże panie je puszczą, na co PP odpowiada że jeden jest chory na łapę, a drugi ucieknie :evil_lol:. Ciotki wałęsają się smętnie narzekając i komentując złą psią naturę, a następnie idą pod skały ( AAAAA ZAPOMNIAŁAM!!! MAM ZDJĘCIE WALDKA NA STOKU URWISKA!!!!:diabloti:) i też nie puszczają psów :crazyeye: Potem jedna odprowadza drugą i koniec spaceru. Wyczytałam z oczu W :" wy jesteście normalne?!":lol: Ale miał nagródkę bo poszliśmy jeszcze na łąkę, tyle że jak zaczął tropić świeże ślady dzików i wyleżane kawałki trawy i coś się ruszało w krzakach to zawróciłam. Psucie Warchla uznam za dobrą intencję - taka nauka pracy w trudnych warunkach ;) A ja Pata nie popsułam a uhonorowałam go garścią smaków z racji urodzin. I nie dałam mu za nic, tylko za kontakt wzrokowy:eviltong: A w śr ok 12 spotykamy się na sąd ostateczny, zobaczymy jak mocny ochrzan dostaniemy:look3: Quote
Pani Profesor Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 dawaj to zdjęcie Waldka na urwisku, niech rozpoczną się igrzyska :diabloti: a babeczka dobrze, że nie usłyszała mojego drugiego komentarza, tego pod wąsem :oops: ("męczy się to pani skóra na solarium" :oops:) :grin: Quote
Majkowska Posted May 26, 2014 Author Posted May 26, 2014 A będziesz mnie ciocia bronić przed hejtem i organizacjami prozwierzęcymi ??:diabloti: Spotkałam ją jak wracałam, akurat Wald patrzył tęskno w wodę,a ja wymuszałam na nim posłuszeństwo. Ahh jak ona na niego czule spojrzała, współczuła mu wyraźnie... Swoją drogą zabija mnie ta przewrotność,w tej samej sekundzie ktoś wrzeszczy żeby psa nie męczyć i go puścić , a ledwo odepnę smycz wrzeszczą żeby go nie puszczać, bo coś komuś zrobi... Quote
Pani Profesor Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 Majkowska napisał(a):A będziesz mnie ciocia bronić przed hejtem i organizacjami prozwierzęcymi ??:diabloti: nie będę - sama Ci mówiłam, żebyś go tam nie puszczała, bo połamie nogi :diabloti: Quote
Baski_Kropka Posted May 26, 2014 Posted May 26, 2014 Połamanych łap nie będę oglądała, ale psa ledwo ocalałego od upadku z urwiska chętnie :D Quote
Majkowska Posted May 26, 2014 Author Posted May 26, 2014 To może nie dam...:roll: No zastanowię się. Zobaczę najpierw jak wyszły bom nie doszła jeszcze do zgrania :D i tak przez burze mam problemy z łącznością,więc moj czas na dogo jest policzony... Quote
Majkowska Posted May 26, 2014 Author Posted May 26, 2014 to najpierw przyjemniejsza część : Naćpany miłością do Pata :D oni znowu razem:loveu: Wald na skale :diabloti: i sama skała bez Walda Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.