Majkowska Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 Na Walda by była za mała?? Może bym i wzięła, kleszcze u nas atakują cholernie. Quote
Ty$ka Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 (edited) A myślałaś o plastikowych kagańcach? Są lekkie, ale nie wiem jak z ich trwałością ;). Buhahhaa, kaganiec dziargany świetny :D. Fajne fotałki, w ogóle zazdroszczę Wam psów niebojących się wody. A kobieta chamska, chwilami się zastanawiam czy na pewno w tym samym kraju mieszkamy, bo my z chamstwem się właściwie nie spotykamy albo zbyt tolerancyjna jestem :siara: Edited May 7, 2014 by Ty$ka Quote
AMIGA Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 (edited) Bardzo mądrze juz ją pozaklejałam szczelnie w woreczku, ale zaraz odkleję i zmierzę. Co niniejszym uczyniłam - po bezpiecznym zapięciu może być nawet na obwód ok. 45 cm. A kleszczorów jest ponoc zatrzęsienie i w dodatku niestety jest u nas coraz więcej zarażonych :-( Edited May 7, 2014 by AMIGA Quote
Majkowska Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 [quote name='Ty$ka']A myślałaś o plastikowych kagańcach? Są lekkie, ale nie wiem jak z ich trwałością ;). Buhahhaa, kaganiec dziargany świetny :D. Fajne fotałki, w ogóle zazdroszczę Wam psów niebojących się wody. A kobieta chamska, chwilami się zastanawiam czy na pewno w tym samym kraju mieszkamy, bo my z chamstwem się właściwie nie spotykamy albo zbyt tolerancyjna jestem :siara:[/QUOTE] Miałam po Amorku taki plastik ale szału nie robił. Bo mówisz o takim zwykłym podłym plastiku bez zbędnych ceregieli? Chamska to w tym momencie jestem ja :sg168: Zawsze albo przemilczałam albo prosiłam ładnie na co jeszcze ktoś się potrafił z pyskiem odezwać albo z jakimś bezsensem że aż ręce opadały. Teraz nie proszę, nie milczę, walę przed siebie i robię to co mam zamiar zrobić ,szanuję ludzi pod warunkiem że oni mnie szanują - jeśli czyjś pies lata mojemu za dupą i go kąsa to sorymemory puszczam mojego. Jak ćwiczę a ktoś mi włazi i stooooi jak ciota skończona na 10 metrach flexi z ujadającym psem to się już nie odsuwam, byłam pierwsza, nikomu nie wlazłam w paradę i kuniec. Tu gdzie teraz mieszkam jest ogólnie jakoś śmiesznie, bab kościółkowych całe mnóstwo, pies wszędzie przeszkadza, kociar i gołębi w ... - na poprzednim moim osiedlu też miałam takie babki ale one nie robiły żadnych problemów, szczególnie że były zachwycone że Amor chce żreć im z ręki, tu jest wolny teren z dala od ulicy, ludzie psy puszczają, psy se lecą, robią dziadostwo, ja mam psa i dziecko i nie będę z nikim dyskutować i tłumaczyć mu że jak mi jego pies wózek wywali to sie dziecko potłucze... Mój pies jest zawsze w kagańcu, odwołuję go, ma swoje wady ale nie jest dla otoczenia szkodliwy, nie mam zamiaru już włazić do dup wszystkim. I to działa, teraz już jak idę na łąkę to baby wiedzą że jak piesek doleci to ja mojego spuszczę i nie przejmę się jak staranuje tamtego kagańcem, zaraz smyczki poszły w ruch i nie ma że tamte atakują a paniusie przepraszają i dobrze jest, a zaraz to samo. Quote
maxishine. Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='AMIGA']Sory za offa, ale widzę, że tu się toczą rozmowy na temat "sprzętu". Kupiłam mojej Nusi obrożę przeciwkleszczową Foresto. Ona działa przez 7-8 miesiecy. Otworzyłam ja przed długim weekendem i po 3 dniach okazało się, że młoda jest na obrozę uczulona :-(. Obroża kosztowała 95 zł, ale szkoda, żeby się zmarnowała. Odstąpię nawet choćby za pół ceny. Może komuś by się przydała. Niestety ją trochę musialam skrócić, żeby Nusi nie dyndała, więc na ogromnego psa juz bedzie niestety za mala :-([/QUOTE] Napisz na wątku o sprzedaży ;) Chociaż, pokaż mi link w necie do obroży, może będzie dobre na naszą z którejś suczek i mama będzie chciała kupić. Quote
AMIGA Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 A dałabyś link do wątku o sprzedaży? :oops: A tu link o obroży http://www.zdrowyfutrzak.pl/pl/pasozyty-zewnetrzne/profilaktyczne-produkty/foresto-obroza-dla-psow-i-kotow-przeciw-kleszczom-i-pchlom-/ Quote
maxishine. Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 http://www.dogomania.pl/forum/threads/209573-Sprzedam-oddam-kupi%C4%99-psie-akcesoria Quote
Baski_Kropka Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 A czym Cie zniechęcili?? bo na ab-zoo można kupić w super cenie :P Quote
Majkowska Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 [quote name='Baski_Kropka']A czym Cie zniechęcili?? bo na ab-zoo można kupić w super cenie :P[/QUOTE] Ogólnymi opiniami, że jest mało rozmiarów, kagańce nie pasują mimo dobrania wg centymetrów i wcale szału nie robią. Była u nas ciotka wytłumaczyć sprawę mieszkania. Ogólnie całość wygląda śmiesznie, a jest do mnie tak źle nastawiona że nie ma nawet mowy żeby mi kota dała. Zresztą powiedziała że kot ma sie wspaniale, jest gruby i zadowolony, a na zarzut że sama mówiła że mu facet oskalpował ogon powiedziała że nie oskalpował tylko uciął mu zwyczajnie sierść bo miał jej strasznie dużo... Stoimy w jednym wielkim rodzinnym gównie jednym słowem... Quote
maxishine. Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='agutka']Majka chyba pozostanie tobie olać to :/[/QUOTE] Ja bym powiadomiła TOZ, oni mają prawo zrobić wówczas interwencję z policją i w razie czego odebrać kota Quote
agutka Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 policji na 100 % nie chyba że Sm nie mają. Druga sprawa dużo zależy jak TOZ na to zareaguje :shake: Quote
Majkowska Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 Chyba tak, bo to jest sytuacja jakaś z kosmosu, w tamtym tygodniu płakała że ją bije, dziś stwierdziła że jest cudowny. I niestety ja tu widzę drogę prawną - czyli wojna w rodzinie:loveu:, inaczej kasy się od niej nie wyszarpie, raty lecą dalej, a ona stwierdziła że nie ma z czego oddać... Bez sensu wszystkie rzucone stwierdzenia, przepisała mieszkanie bo facet się nią cudownie opiekuje, daje jej wszystko to czego nie dała jej rodzina, a tu niespodzianka bo on jest na bezrobociu, to ona go utrzymuje, wcale jej nie terroryzuje, ale ona się go panicznie boi, wygląda tragicznie jakby nie jadła i nie żyła, ręce jej się trzęsą , oczy przekrwione i wory... Szkoda kobiety ale cóż,skoro chce bezwzględności... Miałam naprawdę szczere chęci coś zrobić jakoś jej pomóc, zostałam zbluzgana i oczerniona, nawet pomoc którą jej dałam przeistoczyła tak że się u niej melinowałam, robiłam jej bajzel w domu, kij że szorowałam jej stare mieszkanie z kocich sików przesuwając nawet meble, że jej przynosiłam karmę dla kota, dawałam jej drogie ciuchy,kupowałam żarcie i towarzyszyłam jej. Podłość ludzka nie ma granic... I znów zmieniła zdanie - kot nie jest oddany dobrym ludziom, kot siedzi w schronisku. A drugi jest u nich i jak usłyszałam ma się cudownie... No i dowiedziałam się że to wszystko nie moja sprawa bo nie jestem z rodziny :loveu: Quote
Pani Profesor Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 [quote name='Majkowska']Chyba tak, bo to jest sytuacja jakaś z kosmosu, w tamtym tygodniu płakała że ją bije, dziś stwierdziła że jest cudowny. I niestety ja tu widzę drogę prawną - czyli wojna w rodzinie:loveu:, inaczej kasy się od niej nie wyszarpie, raty lecą dalej, a ona stwierdziła że nie ma z czego oddać... Bez sensu wszystkie rzucone stwierdzenia, przepisała mieszkanie bo facet się nią cudownie opiekuje, daje jej wszystko to czego nie dała jej rodzina, a tu niespodzianka bo on jest na bezrobociu, to ona go utrzymuje, wcale jej nie terroryzuje, ale ona się go panicznie boi, wygląda tragicznie jakby nie jadła i nie żyła, ręce jej się trzęsą , oczy przekrwione i wory... Szkoda kobiety ale cóż,skoro chce bezwzględności... Miałam naprawdę szczere chęci coś zrobić jakoś jej pomóc, zostałam zbluzgana i oczerniona, nawet pomoc którą jej dałam przeistoczyła tak że się u niej melinowałam, robiłam jej bajzel w domu, kij że szorowałam jej stare mieszkanie z kocich sików przesuwając nawet meble, że jej przynosiłam karmę dla kota, dawałam jej drogie ciuchy,kupowałam żarcie i towarzyszyłam jej. Podłość ludzka nie ma granic... I znów zmieniła zdanie - kot nie jest oddany dobrym ludziom, kot siedzi w schronisku. A drugi jest u nich i jak usłyszałam ma się cudownie... No i dowiedziałam się że to wszystko nie moja sprawa bo nie jestem z rodziny :loveu:[/QUOTE] no cóż... wiesz jak jest :roll: poczytajcie porządnie co i jak, albo umówcie się do adwokata - jedna wizyta to pewnie i tak mniej, niż rata za tę chatę, a będziecie wiedzieli, jakie macie szanse i co i jak... Quote
Małgonia Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 Obejrzałam nieco przystojniaka ;D Przyznam ze Waldemar jest tu moim namber łan :D To jego imię i wyraz mordki :loveu: Quote
agutka Posted May 7, 2014 Posted May 7, 2014 powiem tak... stoczyłam jedną walkę w sądzie o poważne pieniądze rzecz jasna przegrałam mimo iż było według regulaminu pewnej instytucji. Wywaliłam duże pieniądze na adwokata i ... jeżeli nie macie pokwitowania że pożyczka czy pieniądze były na poczet mieszkania to nic nie wygracie :( Ja miałam adwokata który był cenionym i znanym naczelnikiem w gdyni i w gdańsku a jednak poszłam z torbami Quote
Majkowska Posted May 7, 2014 Author Posted May 7, 2014 Agutka, mimo wszystko uważam że tu nie można rozłożyć rąk. Tymbardziej gdyby ona czuła jakąś skruchę, a tu w żywe oczy wykręty i oczernianie wszystkich. [quote name='Panna Cotta']Obejrzałam nieco przystojniaka ;D Przyznam ze Waldemar jest tu moim namber łan :D To jego imię i wyraz mordki :loveu:[/QUOTE] To i ja w odwiedziny już pędzę ;) Quote
Czekunia Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 Ja się przywitam czwartkowo i powiem cuś odnośnie fizjologów - moja Zara od kilku miesięcy popyla w fizjologu na spacerach, bo jest śmieciojadem i gównojadem:evil_lol:, prędkości razem z Sajanem rozwijają kosmiczne, ale mimo to nie zauważyłam, żeby kaganiec jej latał czy obcierał pysk. Wydaje mi się, że to kwestia dobrego dopasowania go po bokach - ja Zarkowy kagan ciut ścisnęłam bokami tak, że sprawia wrażenie jakby wbijał się w policzki (oczywiście nie wbija się tylko ona ma skóry na polikach sporo) i przez to jest spasowany. Quote
Majkowska Posted May 8, 2014 Author Posted May 8, 2014 Dzieńdobry Czekuniu - i całej reszcie cioteczek też ;) i w fizjo chodzą Twoje wyżły ? Gdzieś czytałam że masz takowe ale wstyd się przyznać, Twoich psiaków nie znam :D I jaki masz rozmiar?? U mnie jeszcze ten problem że boję sie panicznie kupić złego , a przymierzyć fizjo nie ma jak. Błagam, niech ktoś mi ten czwartek wytnie...:roll: Kinga daje w dupę od rana, wrzeszczy o wszystko jakby postradała zmysły , bo ona chce tak a nie inaczej,znów zaczęła terroryzować o wszystko... wczoraj wieczór teściowa zaczęła nosić to nawet nie zdązyła dobrze jej natiutiać bo Kinka padła o 19 , zasnęła jak kamień, a następnie po 21 się mi obudziła i urzędowała do 1 w nocy:grab: Potem jak już zasnęła ona to ja nie mogłam, bo chciałam oszaleć z kręgosłupem. Na koniec jak już zaczęłam drzemać to mi się włączyło radio - za co kieruję podziękowania tacie, bo nim mi tam nie nakręcił czegoś to nie robiło w nocy 5 alarmów... A dziś Kinka wstała przed 7.00 pełna werwy wrzeszcząc "mammam!!!" i piszcząc w niebogłosy, a jak udawałam że śpię to wychyliła łapsko z kojca i złapała mnie za włosy... W dodatku dziś pogoda fatalna, a ja chciałam wypuścić się tylko we dwoje z moim pięknym pieskiem. Miałam iść wczoraj się odstresować, ale jak już sie ubrałam i usłyszałam od tż "kiedy wracasz?" to się tak zirytowałam że z tego wszystkiego nie poszłam. Oj, będzie dziś cięzki dzień... Quote
Czekunia Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 [quote name='Majkowska']Dzieńdobry Czekuniu - i całej reszcie cioteczek też ;) i w fizjo chodzą Twoje wyżły ? Gdzieś czytałam że masz takowe ale wstyd się przyznać, Twoich psiaków nie znam :D I jaki masz rozmiar?? U mnie jeszcze ten problem że boję sie panicznie kupić złego , a przymierzyć fizjo nie ma jak. [/QUOTE] Chodzi tylko Zara, bo Sajan śmieci nie tyka, gówien tym bardziej:evil_lol:. Coprawda zakładam jej kubeł tylko na spacery w miejscach, w których może coś znaleźć, nie nosi go non stop, ale wtedy kiedy nosi to i tak biega jak z pęcherzem:D. Na początku udawała bardzo skrzywdzoną i nie chciała biegać tylko szła przy nodze i wgapiała się we mnie, żeby jej zdjąć to ustrojstwo, ale teraz już przywykła i jest ok. Rozmiar naszego fizjologa to dalmatyńczyk suka, jest ok chociaż mógłby mieć więcej miejsca do dyszenia albo ja mam jakąś paranoję:eviltong:. Jeśli masz Facebooka to mogę w prywatnej wiadomości wrzucić fotkę Zarki w kagańcu - na dogo za Chiny nie umiem odkąd pogniewałam się na Imageshacka;). P.S. Mnie dobrać rozmiar pomagała Gops;), ale gdybyś Ty wybrała zły rozmiar to zawsze możesz wymienić na lepszy. Quote
Majkowska Posted May 8, 2014 Author Posted May 8, 2014 Zara i Sajan są wyzłami ?? Ja znowu nic nie wiem, czuję że wypadam z obiegu dogo :evil_lol: Mnie gops zaproponowała ten materiałowy pitbullowy (jesos znowu zgubiłam linka:oops:) i podobał mi się własnie ze względu na lekkość. Z kolei fizjo przyciąga mnie większą "przewiewnością". I baskervila też nie odrzuciłam ostatecznie, bo podoba mi się wizualnie. Cholera, nigdy tyle czasu nie zastanawiałam sie i nie analizowałam kagańca , co to dogo z człowiekiem robi :lol: Quote
Czekunia Posted May 8, 2014 Posted May 8, 2014 [quote name='Majkowska']Zara i Sajan są wyzłami ?? Ja znowu nic nie wiem, czuję że wypadam z obiegu dogo :evil_lol: Mnie gops zaproponowała ten materiałowy pitbullowy (jesos znowu zgubiłam linka:oops:) i podobał mi się własnie ze względu na lekkość. Z kolei fizjo przyciąga mnie większą "przewiewnością". I baskervila też nie odrzuciłam ostatecznie, bo podoba mi się wizualnie. Cholera, nigdy tyle czasu nie zastanawiałam sie i nie analizowałam kagańca , co to dogo z człowiekiem robi :lol:[/QUOTE] Haha:evil_lol: Grunt to być na bieżąco:eviltong:. Sajan to pies w typie wyżła niemieckiego, a Zarka znajda w typie weimara:D. Ja na ten materiałowy też patrzyłam, ale właśnie fizjolog wygrał tym, że jest bardziej przewiewny: mimo tego, że mógłby być ciut obszerniejszy to nie ma problemu z wywieszeniem jęzora przez kraty. Quote
Majkowska Posted May 8, 2014 Author Posted May 8, 2014 Sajan jest na avku?? Teraz zaczęłam się przyglądać co tam siedzi i widzę coś wyżlastego, do tej pory byłam pewna że to dog, jakoś tak się zasugerowałam nie wiem czym:oops: Oj nie chcę nic mówić ale moja kariera na dogo się już chyba powoli kończy, przestaję ogarniać, przestaję mieć czas, wątki czytam tylko te co mi na samej górze sub wyskoczą, a jednego posta potrafię pisać pół dnia... Czasem zacznę, mam tyyyle do powiedzenia, odskoczę do dziecka , wracam... i już nie wiem co chciałam napisać,potem jak czytam to sama się sobie dziwię że umiem napisać taką brednię :roll::evil_lol: No to znów lecę w stronę fizjo :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.